challenger
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
14 obserwujących
0 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Przy okazji - real-getafe mialo emocjonujacych 20 minut. Wspomniany tu juz liverpool-arsenal mial ultraemocjonucjacych minut 90. Slownie: dziewiecdziesiat. I wyboldowalbym to 90, jakby sie dalo:) bo to byl doprawdy jeden z bardziej kosmicznych meczow ostatnich lat, by nie rzec: dekady. Przy odpowiedniej stawce (liga to zawsze tylko liga) natychmiast przebilby bayern-manU tudziez liverpool-milan w rankingach na najbardziej hitchcockowskie mecze ever:) W moim juz przebil;d Akcja za akcje, ciagla wymiana ciosow, ani chwili wytchnienia, techniczne fajerwerki, kunszt akcji, geniusz napastnikow (torres - woooow!), doslownie zero przestoju, zero chwili by skoczyc do kuchni po piwko. 90 minut czystego zapiep**ania po boisku jednych i drugich z dramatycznymi zwrotami akcji i niesamowitymi bramkami.
Spektakl. Po prostu.
0
Zazwyczaj nie wypowiadam sie o meczach realu, bo gumno mnie obchodza, ale dzis sprawdzajac ich wynik na zywo, dramaturgia koncowki (nie do opisania, jak getafe moglo to przegrac, nieprawdopodobne...) sklonila mnie do rzucenia okiem na powtorke na c+. Ojjj, dzialo sie.
@paws: Dokladnie.
Niemniej, musze dodac pare slow. Bo to, co zrobil dzis pepe, czyli skopanie i proba zdeptania przeciwnika w polu karnym - widzialem na boiskach wiele, ale tak ogromnego chamstwa podyktowanego jedynie frustracja i bezsilnoscia to jeszcze nigdy. Kretynizm w czystej postaci. To nawet nie jest zidanstwo - francuz mial przynajmniej jakies podstawy, mowimy tu o czyms wiecej niz sytuacja boiskowa, lecz na werbalnym ataku na rodzine; na jego miejscu tez by mnie slowa materazziego poirytowaly, eufemistycznie rzeczac. Zas to, co zrobil dzis pepe, to kryminal. Skandalem bedzie jesli liga nie zawiesi go na kilka ladnych spotkan, zawieszenie do konca sezonu by mnie nie zdziwilo. Kibice realu - where ya at?! pewnie jestescie dumni z takich zachowan Waszych "pilkarzy"?!!! Przeciez licza sie 3 punkty, co?! Gdyby cos podobnego odstawil pilkarz mojej druzyny, byloby mi wstyd i zastanowilbym sie, czy z taka druzyna chce sie identyfikowac. Ktos powie "to tylko jeden faul". Nie, to kolejny przyklad skandalicznego zachowania zawodnika realu na boisku. I pepe nie jest sam - drenthe czy marcelo mimo takiego obrotu zdarzen mieli cos jeszcze do dodania, szkoda, ze nie dostali po gongu w ryj od razu. Real jest i bedzie dla mnie wart tyle, ile poprzez takie zdarzenia warci sa jego pilkarze. W calej sytuacji szacunek tylko dla casillasa, ktory po prostu odciagnal pepe i po decyzji sedziego kazal mu spiep**ac z boiska... Dlatego jestem dumny z FC Barcelony, gdyz w przeciagu kilku ostatnich lat bez roznicy kto u nas gra - ale gra z szacunkiem dla przeciwnika, z jakimis elementarnymi zasadami moralnymi na boisku. A real - szczegolnie marcelo energicznie pokazywal, jakie zasady maja gracze z santiago bernabeu... Za zagranie pepe bedzie sie za real wstydzic cala liga - i to nie moje autorskie slowa, stwierdzil tak moj ziomek z madrytu, (ktory sam byl na stadionie) gdy przed chwila gadalismy o calej tej sytuacji.
Kiedys real gral fair, ale w ciagu ostatnich lat to nie pierwsze podobne zachowanie zawodnika blancos (choc to jest wyjatkowo hardcore'owe). Zwyciestwo za wszelka cene i po trupach - to jest nadrzednym celem realu. To rozni real od Barcy. Widzialem wielokrotnie chamskie zagrania van dostawiacza, cannavaro (niedziwne ze przy takiej formie moze tylko klac, lapac za koszulki i spodenki albo podziwiac jak napastnik znika za horyzontem), a w przypadku gago, gutiego czy szczegolnie heinze chamstwo to element boiskowej tozsamosci. FC Barcelone kibice na calym swiecie przynajmniej szanuja. Niewazne, czy Barca konczy sezon z tytulami czy bez - ale przynajmniej gra na boisku w pilke, zamiast zajmowac sie MMA. A czy szanuje sie real - wobec takiego meczu jak dzisiejszy, odpowiedz na to pytanie nie wydaje sie zbyt skomplikowana.
PS: A to, jak getafe wykonalo karnego i skutkiem tego przegralo mecz - absolutnie nieprawdopodobne:) Szkoda, ze real jednak zgarnal 3 punkty, ale przy takiej ich dyspozycji jak dzis, ja o mistrzostwo jestem spokojny. Poza tym z metzelderem w skladzie zazwyczaj traca wiecej bramek...
0
No wlasnie hiddink nie ma kogo "bardziej doswiadczonego" tam ustawic. Nie byloby sensowne rzucic na bok terry'ego i zonglowac skladem na srodek;d Takze bardzo ciekawa informacja, nawet jesli sie nie sprawdzi (mancienne, anybody?:) to potwierdza moje slowa sprzed paru dni, ze na prawej chlopaki poszaleja, a problem chelsea jest naprawde powazny:)
0
*Ehhh, i do tego literowka z busketusem tudziez busqutesem:P Sorry, sergi:D Jest pozno, ewidentnie czas spac:P
0
*n-ty raz; oczywiscie:)
0
samuel e. > mogles sam napisac zaraz po meczu i wyslac mod'om tydzien wczesniej. troche szacunku dla czyjejs pracy. Grafik ostatnich meczy byl wzglednie napiety, poza tym kazdy ma swoje zycie. Ja sie ciesze i doceniam to, ze oceny W OGOLE sa, ze komus sie chce nad nimi dlubac i ogladac n-ty mecz te sama akcje, zeby popelnic kilka zdan merytorycznego uzasadnienia albo rozstrzygnac, czy puyolowi moze 5ke, czy moze 6ke, i dlaczego? Takze nastepnym razem pomysl, zanim cos napiszesz. Tyle.
PS: Milo ze keita dostal 7ke:) Faktycznie nie jest magikiem, lecz typowym zadaniowcem i doceniam jego ciezka prace - np. nie zawsze rownie ciezko stara sie na boisku pracowac busqutes, gdy ma slabszy dzien. Takze zasluzona 7ka dla keity - nawet jesli troche na wyrost w przekroju calego meczu, to i tak zasluzona nawet na wyrost:)
0
Nie, kluczem do zwyciestwa bedzie postawa bramkarzy i czysta lewa strona obrony chelsea w meczu na Camp Nou (cole z kartkami, ferreira kontuzjowany do konca sezonu, bridge poszedl w okienku do mancity), ktora messi z danim beda musieli odpowiednio wykorzystac pod katem zaliczki na rewanz:) Wierze, ze mecz na Camp Nou wypracuje stosowna przewage, a rewanz bedzie li tylko formalnoscia;d
0
@ olo_17 & maciek: No baaa, 11.11.2008, jedna z piekniejszych dla mnie dat w najnowszej historii Realu, gdy 3-ligowy (1 grupa segundy B) baskijski Real Union co prawda przegrywa na santiago bernabeu 3-4, ale awansuje bramkami strzelonymi na wyjezdzie. U siebie trzecioligowiec wygral bowiem 3-2. Urzekl mnie ich awans:)
0
masq: heh:) co do sciezki argumentacji: dokladnie, wyglada na to, ze nasze punkty widzenia/oceny sa zbiezne:)
@ robo i inni ws. oceny dla eto'o. Gdyby nie m.in. aktywnosc w defensywie i ta pol-asysta prz bramce messiego, to calosc gry samu trzeba by ocenic nizej niz 5. Bo nie kreowal sobie zbyt wielu sytuacji, a idealna stowe, ktora mial pod koniec meczu zmarnowal uderzeniem na fizola w slupek, podczas gdy wystarczylo pilke podciac lub (przy braku obroncow z tylu) probowac mijac bramkarza i strzelic z kata lub lobem. Takze domyslam sie, ze autorzy ocen wzieli te czynniki pod uwage - bo 5ka to ocena jak najbardziej adekwatna do wystepu kamerunczyka, wlacznie z przywolanymi przez Was argumentami.
0
@ fajnybartus: Nie generalizuj, nie wszystkie komentarze sa w tym samym bezszacunkowym tonie. Ale, o ironio, Twoj jest wsrod nich, skoro mowisz o cholocie. Uzywasz tez takich slow w (nomen omen...) realu czy tylko na klawiaturze?
@ agatka: cool, ze wpadlas, do zobaczenia na tym forum w czerwcu, moze zalapiesz sie na resztki szampana.
0
@ zack & hubbi: F**k, nastepni geniusze. Moze by tak dowody na te bzdury? Wymysliliscie to sami, czy zerzneliscie z nonsensopedii, darujac sobie sprawdzanie zrodla?! tvp ma wykupiona licencje na pojedynczy JAKIKOLWIEK mecz z dwudniowej sesji ligi mistrzow. To od tvp zalezy, czy wybieraja wtorek czy srode - a powody, dla ktorych wybieraja srode wyjasnial sam szef sportu w tvp, znany tez jako robert "kubica nie zasluzyl na sportowca roku, bo polowa polakow jezdzi samochodami, ale ja zasluzylem, mimo, ze 95% polakow potrafi chodzic" korzeniowski. W wywiadzie do wyborczej z zeszlego roku, do ktorego link juz tu wrzucalem, korzeniowski (ktory chyba lepiej zna realia na woronicza od Was obu i innych szerzacych te sama bzdure) z przykroscia informuje, ze we wtorkowe wieczory w ramowce telewizji publicznej nie ma miejsca, niewazne jak by nie byl ciekawszy od srodowego. Dlaczego? Bo we wtorki w dwojce jest "Z jak Zal", a w jedynce pilki noznej ma nie byc, bo nie (mowil chyba cos o stalym pasmie filmowym) - wyjatek to mecze reprezentacji.
Tyle w temacie, nastepnym razem, skoro umiecie zalogowac sie na te strone, czytajcie tez portale, sprawdzajcie informacje. No chyba obsluga google jest juz zbyt skomplikowana.
0
ooo, dokladnie bleach, milo slyszec: rowniez licze na potkniecie realu w meczu z getafe! Z nami grali o swoje punkty, o te same punkty zagraja z realem - tym bardziej im nie odpuszcza. Co do wypowiedzi iniesty - dokladnie, tak jest, takie mecze (gdy pada, gdy obcy teren, gdy sedzia gwizdze ewidentnie w druga strone) przesadzaja o tytulach. Kiedys Barca miala talent do ich przegrywania, teraz konsekwencja jest nasza sila! Takie wywazone wypowiedzi sprawiaja tez, ze jestem dumny z madrosci naszych chlopakow, jestem dumny z guardioli, ktory tak nastawil ich mentalnie, ze takie slowa padaja. Bo nie wypowiada ich trener, ale druzyna, ktora on zarazil swoja roztropnoscia i pilkarska madroscia, ze zaden puchar nie jest Twoj dopoki nie 3masz go w rekach... Podkresle, ze caly sezon nie widac nawet cienia wypowiedzi "tytul jest nasz", nie ma lekcewazenia przeciwnikow i ani szczypty zgubnej pewnosci siebie. To, co mowia sobie w szatni to ich sprawa - ale w wywiadach/konf. pras. musi byc chillout, spokoj i walka do ostatniej chwili, bez pol chocby slowa sugerujacego pewnosc co do niezdobytych jeszcze tytulow. Brawo Guardiola, Brawo Druzyna!
0
A pepe moglby sie (za przeproszeniem poprawnosci jezyka polskiego) isc 'rozbiegnac' i w drzewo... uderzyc. Jestem bardzo ciekaw ile bedzie mial punktow real po spotkaniach z sewilla, valencia i zolta lodzia. Juz mniejsza o to, jakie Barca osiagnie z tymi druzynami wyniki, choc licze na co najmniej dwa zwyciestwa (bo grafik; priorytet to 3 trofea, nie musimy wygrywac z kazdym, zeby je zdobyc;), wierze tez w rozbicie Realu >1 bramkami. Ale to czego jestem pewien to to, ze real nie ugra z trojca tyle co ugramy my:) Howgh!
0
@ yogoorcik: slowo "lobbing" bylo tam uzyte z lekkim przymruzeniem oka. Choc w sumie kazde wyrazenie wlasnej opinii mozna by nazwac lobbingiem na rzecz wlasnego zdania;)
@ looky: spoko luz, nikomu sie nie spieszy. A mowiac pol-zartem: to moze precedens w postaci oceny 4,5 :) Korespondujac zas z Twoim ostatnim zdaniem: no wlasnie na pozycji, na ktorej gral busquets wypadaloby sie czyms wyroznic - widocznym odbiorem pilki raz na jakis czas (a czasem byly jakies pilki do przechwycenia - ten mecz to nie byl to "one team show"), wslizgiem, innego typu akcja w obronie lub ew. cos konstruktywnego z przodu, jesli na tylach nie ma roboty. W przypadku Valdesa - niewyroznienie sie niczym szczegolnym przy po prostu dobrej i skutecznej grze to solidna piatka. Brak okazji do wykazania sie czy spektakularnych parad - uzasadnia te ocene i czyni z piatki ocene neutralna lub ew. neutralnie-lekkopozytywna:) DM ma okazje, by sie wykazac w bez mala kazdej akcji przeciwnika. Sergi nie korzystal z tych okazji zbyt czesto, grajac tym razem wyjatkowo statycznie. Nawet jak na siebie z ostatnich meczy (bo runda jesienna to juz historia, gral tam duzo lepiej --- ale mamy nowa runde, nowe mecze). Mowiac krotko - skoro DM nie wyroznil sie niczym w meczu, to jest to wniosek delikatnie rzutujacy in minus na koncowa ocene jego postawy. Co uzasadnialoby wlasnie czworke.
0
No i znowu ta "przewrotka":P Ehhh, to nie byla przewrotka, rivaldo z valencia to byla przewrotka. I to jaka:)
0
*** "zapytam" > w rozumieniu "chetnie poznam Wasze zdanie", zas absolutnie n i e w znaczeniu "za wszelka cene musicie zmienic busquetsowi na 4ke, bo ja tak sadze, chce i bede tego bronil jak niepodleglosci" :)
0
Dzieki looky & masq za rychle wyjasnienia. W takim razie - pelne zrozumienie i nie mam wiecej pytan, heh.
Albo nie - zapytam Was jeszcze, co sadzicie o 4ce dla busquetsa:) pozdro dla calej Redakcji.
0
Btw. Zdziwilem sie, ze oceny za getafe juz sa, a nie dostrzeglem ocen za recre i bayern nr 2. I chyba wkradl sie jakis chochlik indeed, bo research po archiwum - bezskuteczny. Czy te ocenki sa gdzies indziej? Jesli to nie klopot, serdecznie prosilbym modow o nadrobienie tych malutkich zaleglosci - rozumiem, ze mielismy ostatnio tide schedule, takze absolutnie no offence. Prawdopodobnie nie tylko ja czekam tesknie na te oceny - szczegolnie za bayern. pozdrawiam Redakcje, majac przy tem nadzieje, ze kryzys na rynkach globalnych bynajmniej nie wplynal uszczuplajaco na kadry:)
0
@ biedronka: WDF??? Przeciez to oceny za pierwszy mecz, ogarnij sie:)
0
Pep wciaz ja buduje. Ona nie jest idealna, nie jest kompletna, ja to dostrzegam. Potwierdzenie: fakt, ze hleb nie dostaje szans na srodku meczy xaviego, co moze byc bardzo negatywne w maju, podobnie jak wzglednie krotka lawka:/ Itd. itp. Takze luz z tymi zachwytami - na nie bedzie czas po sezonie, bo jestem pewien, ze zakonczymy go z trzema trofeami - ale zeby to osiagnac, nie mozemy pozwolic sobie na chwile dekoncentracji. To bedzie "odrodzona Barcelona" - owszem, ale gdy zakonczymy ten sezon z sukcesami. Bez nich bedzie to tylko "taka piekna katastrofa": tak, jak byl nia sezon 2006/2007. NIe chce pieknych katastrof, bo potem Real wygrywa tytul wynikami typu 1-0 i 2-1, grajac multum meczow w takim stylu, ze chce sie rzygac... Nie wierze w zachwyty nad paroma triumfami 5-0, 6-1, 7-1. One nie daja tytulow. Tytuly daja finaly - gdy przegramy z chelsea, CL bedzie po prostu zaprzepaszczona, co z tego co ugralismy po drodze???!!!
Zatem: oczywiscie, ze tak - porazki na koniec sezonu uniewaznia to piekno, kosmiczny styl i bajeczne popisy naszej druzyny w trakcie calego sezonu. Malo tego - dalsze podobne popisy sedziow w La Liga lub jakakoliwek inna katastrofa podszyta przypadkiem (np. nagla plaga kontuzji przy naszej krotkiej lawce) indeed przekreslic moga niesamowita gre w przekroju calego sezonu ligowego. Nie mozemy pozwolic sobie na ingerencje przypadku, musimy wygrywac w lidze bez watpliwosci, uwazac na "karne z kapelusza" i polowanie na messiego. Barca musi grac kwiecien, maj i czerwiec ponad tym wszystkim. Tylko wtedy osiagniemy cel: triumf. Bo pilka jest jednym z tych sportow, gdzie nie liczy sie drugie miejsce. Czas na hegemonie FCB, czas na triumfy i trofea. Tylko wtedy ten kosmiczny sezon Barcy zostanie zapamietany, tylko wtedy zbudujemy historie: dokladnie tak, jak mowi fuego.
Niemniej, jakikolwiek wynik tego sezonu nie zmieni faktu, ze Barca stanowi czesc mnie, juz wiekszosc mojego zycia, co podkreslalem wiele razy na tych lamach. Jesli jest sie kibicem, wyniki nie maja znaczenia. Moga tylko smucic i denerwowac (polecam lekture Football Fever), a kibicem danego klubu zostaje sie na cale zycie. Ja tylko nie chce powtorki z sezonu 06/07, gdy wlasnie pieknej gry i wielu wspanialych meczow nikt juz nie pamieta. Pamieta sie za to tytul ktory powedrowal do madrytu... :/
0
PS: yogorcik: z powodu postawy andresa (to jednak nie on rozstrzygnal losy spotkania) i balansu pomiedzy ocenami innych (ocenilbym andresa wlasnie na rowni z xavim i ocene gorzej od messiego, ktory ewidentnie "wygral" nam mecz) wydaje mi sie, ze niekoniecznie ma poparcie w faktach lobbing na rzecz podwyzszenia mu oceny.
0
Bardzo dobre oceny, szczegolne slowa uznania za sprawiedliwy podzial ocen wsrod napastnikow i uzasadniona 5ke dla Valdesa. Chcialbym jednak wyrazic swa niezgode dla 5ki, ktora otrzymal sergi busquets. W mojej ocenie jest to ocena za wysoka wobec jego postawy w meczu z getafe:
1) Ja zastanawialem sie czy sergi jest z nami przez caly mecz,a przez wiekszosc fragmentow drugiej polowy podejrzewalem go nawet o zostanie w szatni z przygodnie zapoznana mieszkanka przedmiesc madrytu. Krotko mowiac: busquets nie byl pod gra, nie mial kluczowych podan, nie rownowazyla tego jakas ogromna liczba przechwytow ani genialna gra w obronie. Busquets gdzies tam sie szwedal po boisku (kopiowal moze styl gry guddy'ego:), a mecz toczyl sie obok niego. Na pewno takiej gry nie ocenilbym na 5.
2) Busquetsa widzielismy na boisku przez 90 minut, a byl mniej widoczny i kreatywny na boisku niz VV. NIe ogladam meczow po kilka razy, ale jestem bliski stwierdzenia, ze valdes byl czesciej przy pilce niz sergi:/ W tym kontekscie: co z tego, ze sie kilka razy zastawil?
3) Busquets na pewno! nie zagral lepiej od henry'ego. A henry ma 4.
4) Balans ocen pomiedzy innymi zawodnikami rowniez usprawiedliwialby 4ke dla busquetsa. 5 dla valdesa jest absolutnie zasluzona, moge zgodzic sie z 5 dla eto'o (zasluzenie wyzsza niz ocena dla henry'egoi w tym meczu) i wspomniana powyzej 4 dla titiego (ehhh, dwie zmarnowane stowy - dat hurts:/). Wobec tego 4 dla busquetsa wydaje sie ocena logiczna, zasluzona, sluszna i sprawiedliwa.
Ufam, ze Autorzy wezma moje zdanie pod uwage i akcentuje gotowosc ku rzeczowej dyskusji.
PS: Tytulem rozluznienia: strzal Pique raczej nie byl przewrotka, gdyz za taka uznaje sie zazwyczaj strzal gdy stopy sa okolo 90 stopni (dajmy widelki 80-100 stopni:) w linii nad glowa. W przypadku uderzenia Pique bylo to duzo blizej 45-ciu stopni niz 90-ciu, czyli byly to tzw. nozyce. Nie podkreslalbym tego - ale to sformulowanie, chyba bledne w mojej ocenie, znalazlo sie tez w artykule. Definicja wlasna, wiec jakby co - zapraszam do polemiki ;P
PPS: Wizyta na Camp Nou: bezcenne. Uczucie przebywania na stadionie, nawet podczas zwyklego touru, nawet (a moze:tym bardziej!) przy pustych trybunach absolutnie magiczne. Czekalem na te chwile wiekszosc swego zycia, wiec gdy klapnalem sobie na trybunach to siedzialem tam i siedzialem, szukajac idealnego ujecia i ustawien aparatu - ale w oczach ochroniarzy i guide'a: pelne zrozumienie:)))
0
@diana10 : bullsh*t! Licza sie przede wszystkim trofea! "nieosiagalny dla innych styl" i cala reszta to tylko dodatek - piekny dodatek, budujacy wizerunek, wyjatkowosc i magie FCB, ale jezeli koniec sezonu przyniesie nam porazke w walce o tytuly (Mnie osobiscie zadowola 2. Dowolne. Oczywiscie, na 3 sie nie obraze i absolutnie w nie wierze:) to ten sezon bedzie wart tyle samo co 2006/2007. Czyli g*wno. Bo za ogromne rozczarowanie uznaje absolutna porazke "za 5 dwunasta" w lidze z Realem, nie wyszedl Barcie dwumecz z LFC. Anyway, do konca zycia bede chyba rozkminial jak moglismy tamten sezon przep*****lic... Bo niestety tak to trzeba nazwac - sezon 06/07 to nie byla zwykla porazka; sumttin much bigga:/ I nie zgadzam sie na podobna porache w tym roku i protestuje wobec takiej postawy "kibicow". No chyba ze takim fanom jak Ty wystarcza "styl cieszacy oko" i podbijanie Pucharu Beckenbauera.
0
adifcb, ogromne dzieki za cynk, goltv smiga jak marzenie:)
0
@myky: to masz slaba pamiec i moze looknij raz jeszcze na yt - tamten incydent byl ostro wk**wiajacy, oddawal mentalnosc "Chelsea Mourinho", tj. forsowania zwyciestwa z a w s z e l k a c e n e. Z pewnoscia ustawil dalsza czesc meczu, negatywnie rzutujac i na gre, i na morale:/ Co do samej sytuacji: faul byl ewidentny, niestety sedzia glowny nie widzial chyba zbyt dokladnie a liniowy musial na chwile kimnac albo zabraklo mu cojones na anulowanie bramki. Anyway - tamten gol nie powinien zostac uznany, bo zostal zdobyty po ewidentnym faulu na gk w "piatce".
@muhito: pamieciowo widze scigasz swego przedmowce: przeciez edmilson byl podstawowym (zasluzenie!) graczem brazylii podczas jej triumfu w 2002 roku i w Barcy mial okres naprawde dobrej gry, w najnowszej erze Barcy bedac pierwszym naprawde spelniajacym swa role DM'em. Poprzednio tak dobrego pomocnika wspomagajacego obrone mielismy w osobie Guardioli wlasnie:) Jedynym minusem Edmilsona byla gra pilka (pamietajmy jednak, ze edmilson ma prawie 190 cm wzrostu - cos za cos; a toure jest pod tym wzgledem ewenementem:) - dlatego on odszedl, evviva toure & keita. Pamietam, ze zdarzaly sie mecze, gdy edmilson wyjatkowo imponowal mi spokojem z tylu i skutecznoscia interwencji. Byl tez typem pilkarza twardego, nieustepliwego i ponadto broniacego innych kolegow podczas konfliktowych sytuacji na boisku. Potem mial chyba kontuzje i od tego czasu faktycznie jego forma wkroczyla w etap schylkowy. Niemniej: szacun i pamiec.
Co do chelsea: ogromnie ciesze sie, ze nie trafilismy na liverpool, z wyniku na anfield cieszylem sie bardziej niz z naszego 4-0! (wystarczyloby mi 2-0, hahahah:). Sadze bowiem, ze liverpool to obecnie jedyna druzyna w europie, z ktora mogliBYSMY miec problemy. Taktyka, nastawienie na ultradefensywe (xabi alonso, mascherano, silny caly blok obroncow), osaczanie i wyczekiwanie przeciwnika, konczone zabojczymi kontrami (gerrard, kuyt, babel i oczywiscie torres) by LFC wybitnie nie odpowiada naszemu stylowi. Obawialem sie, ze rafa ustawilby tame, z ktora mielibysmy ogromne problemy. Super, ze odpadli z CFC - bo chelsea hiddinka to rywal o zupelnie innej charakterystyce, graczach i zalozeniach taktycznych niz LFC, spokojnie damy sobie z nimi rade przy formie z dwumeczu z bayernem, a juz na luzaku przy formie z meczu na Nou Camp:)
PS: Poza tym ogromnym atutem Barcy w 1ym meczu z CFC jest... ich brak lewego obroncy:) Messi z Danim pohasaja sobie za wszystkie czasy!!! Bo:
1) Cole'a wyoutowala kartka z LFC.
2) Paulo Ferreira do leczy przewlekla kontuzje. Nie zagra do konca sezonu.
3) Wayne'a Bridge'a (OK, byl slaby - ale lepiej miec w zespole slabego lewego obroncy niz pozwolic na sytuacje, ze sie lewego obroncy nie ma ani jednego:) w ostatnim okienku sprzedali do ManCity - powinszowac decyzji:)
VeB!
0
@ conrado - spoko, szacunek za szybka reakcje. Mysle, ze mu do twarzy, hahahahah:)
OK, jesli byl bramkarzem sezonu serie A to nie mam wiecej pytan: braaac czym predzej! A wowczas albo umiejetnosci i motywacja valdesa wystrzela w kosmos, albo cialem stanie sie prognoza @kasper hauser... Tak czy siak - kazde z tych wyjsc bedzie z ogromnym zyskiem dla druzyny. Gole a la espanyol po prostu nie przystoja Barcy i jesli jest szansa na zgarniecie z rynku takiej okazji, to spoko. Jesli szansa sie nie powiedzie: niech broni valdes.
0
ciekawa informacja, wydaje sie byc zreszta w optymalnym dla bramkarza meczu - ktos sledzi go tam we wloszech na biezaco moze, bo ja nie mam zupelnie pojecia jak s'e chlopak radzi a bylbym ciekaw. Btw. jesli ktos znajdzie fote z meczu ze siena freya w czapeczce Barcy to zarzuccie linkiem:)
0
@dominico: "Pedro jest znacznie lepszy od Hleba." > hmmm, lubimy tu sarkazm - ale Ty chyba mowisz powaznie? Coz, mimo lekkiego 'niewyspania', po studenckiej konferencji w weekend z czwartku na wtorek w holandii (btw: nie jedzcie do amsterdamu z dziecmi, seriously; to miasto to inna planeta:), moj zdrowy rozsadek jest mimo wszystko czynny na tyle, by nie pozwalac swym przyleglosciom traktowac tego typu wypowiedzi inaczej niz w kategoriach zartu. Dom - ten o ocenie gry hleba kontra efektywnosc pedro byl, przyznaje, blyskotliwy i innowacyjny. Ale slaby. Probuj dalej.
0
Tez daly mi sie we znaki jego zakusy na zdominowanie gry - szczegolnie w drugiej polowie, gdy nie chciala wpasc 7ma bramka. Nie ma to wiekszego znaczenia przy takim wyniku, ale troche razi w oczy, widzac na przyklad poczynania henry'ego, ktory podaje gdy tylko moze, a czasem nawet wtedy gdy nie powinien. Moze messi chce po prostu dogonic eto'o w klasyfikacji pichichi:P Jestem podbudowany z kolei postawa caceresa - kilka interwencji mial najwyzszej klasy! Podobala mi sie tez postawa sylvinho - oby zostal na kolejny sezon. Chcialbym tez pochwalic Valdesa - zachowane 0 z tylu, co najmniej dwie konkretne interwencje, nisssse. Ogolnie - b. dobra dyspozycja calego zespolu. Zal mam tylko do Pepa, ze na srodek pomocy wszedl guddy (ocena postawy: bez komentarza) a nie hleb:/
0
O bayern jestem wyjatkowo spokojny - oni maja rensinga;d Poza tym wyglada na to, ze toni i szczegolnie klose moga sie na nas nie wykurowac/nie byc w pelni sil/po kontuzji byc w nieoptymalnej dyspozycji. Wierze, ze uda nam sie wygrac bez zbednego stresu. Tym bardziej, ze bayern to w tym sezonie druzyna wyjatkowo chimeryczna - potrafi przegrywac seryjnie z ligowymi sredniakami, by w lidze mistrzow rozwalic 12-1. Damy sobie z nimi rade:)