0

*na naszym = na naszym forum

0

Fabregas bylby pomyslem zacnym, ale gdybysmy przede wszystkim szukali srodkowego/ofensywnego pomocnika, czyli alternatywy dla xaviego. Ale my nie mamy budzetu ManCity. Priorytetem jest skrzydlo, chetnie zawodnik potrafiacy grac na obu skrzydlach, zarowno w ataku, jak i w pomocy. Takim zawodnikiem nie jest Fabregas - to rozgrywajacy, a o tym, ze obarczenie go na boisku innymi zadaniami sie nie udaje, pokazalo ostatnie Euro. Takze mowienie o nim jako o skrzydlowym jest neporozumieniem. Zawodnik jakiego potrzebujemy to ktos o charakterystyce van persiego (ktory ponadto moze grac na szpicy) albo jose antonio reyesa (ktory chyba nie jest juz tym egoista, jakiego pamietamy z realu - skoro w benfice, gdzie obecnie jest wypozyczony z atletico dokad przeszedl zreszta za 6 mln funtow, ma taka pozycje w druzynie, ze strzela karne - jak pare weekendow temu w ultra waznym meczu ze sportingiem). Takiego gracza Barca potrzebuje w 1ej kolejnosci. Btw. Szkoda ze salihamidzic ma juz 32 lata:) No i kwestia napastnika - upieram sie, ze potrzebujemy miec 5ciu porzadnych grajkow, skoro celujemy co sezon w 3 trofea i gramy ustawieniem z 3ema napastnikami. Mimo poparcia dla ewentualnego transeru villi, inna zupelnie kwestia jest czy villa chcialby grac w druzynie, gdzie meczami dzielilby sie z eto'o. Villa przy myslach o transferze na pewno rozkminia swa pozycje w druzynie - i jesli eto'o zostanie, na co mam nadzieje, Barcy villa moze po prostu nie chciec. Bo ciezko mi wyobrazic sobie konfiguracje procz 4-4-2, gdzie eto'o i villa mogliby razem grac z pozytkiem dla druzyny. Chyba, ze nasze klasyczne ustawienie z eto'o na ktoryms skrzydle > hmmm, o tym akurat to nie wiem co myslec:) Anyone? Dlatego mi osobiscie lepsze wydaje sie kupno kogos, kto zaakceptuje niepelna liczbe meczow w sezonie, a przy okazji bedzie wartoscia dodana naszej gry z przodu - poszerzajac nasze spektrum zagran, np. umiejetnosciami silowej gry w polu karnym lub skuteczna gra glowa. Warunki te spelnia julio baptista, ewentualnie lukas podolski (ale jego sie chyba juz nie da wyciagnac, bo podpisal z koln?). Za ciekawa koncepcje uznalbym tez davida suazo z interu, obecnie na wypozyczeniu w benfice. Mimo ze ma juz 29 lat, to mozna by go sprawdzic. W sumie wypozyczenie jakiegos napastnika na sezon lub pol to tez pomysl - nie trzeba od razu kupowac!

@elpistolero: po prostu w niektorych sytuacjach wymiernie skraca to wypowiedz:)

PS: A co do eto'o - ja zaliczam go do najlepszych napastnikow globu za to, ze mam gwarancje 15-20 (albo wiecej:) bramek na sezon. Niewazne na jakim procencie skutecznosci, niewazne czy okazje stwarza mu druzyna, on sam, czy fart. W przypadku napastnikow liczy sie skutecznosc - eto'o daje mi skutecznosc co najmniej wystarczajaca i wszelkie uwagi typu "2gi mecz z rzedu bez bramki", "zmarnowal x sytuacji", "no nieeee, zagral tak, a nie inaczej" ocieraja sie czesto na naszym (za pozwoleniem szanownej redakcji:) o malkontenctwo. Kunszt eto'o pozwala mu te sytuacje kreowac, wchodzic w obrone nierzadko jak w maslo. Nie kazdy napastnik ma te ceche - zdarzaja sie kontuzjogenni, zdarzaja sie egoisci, zdarzaja sie kiepscy technicy. Mamy w Barcelonie eto'o i badzmy szczesliwi. Moglibysmy miec drogbe zamiast - kto mi przypomni, ile on, uwazany jeszcze sezon temu za majstersztyk, strzelil bramek w obecnych rozgrywkach?

0

Villa to jeden z ciekawszych pomyslow na uzupelnienie naszego skladu. Drogi, ale chyba realny - przy obecnych problemach finansowych valencii. Ten transfer ma sens tylko wtedy, gdyby w Barcie jednoczesnie zostali wszyscy nasi napastnicy (wlacznie z eto'o i bojanem). I upieram sie, ze ciekawa alternatywa na pozycje napastnika to Julio Baptista.

Ibrahimovic to raczej bajka - Mourinho go nie pusci, przeciez uczynil go kinda "Frankiem Lampardem Interu", swym emisariuszem na boisku. A bajek nie traktuje powaznie.

0

@ kubala i in.: Taka kwestia wymaga neutralnosci i sedziow, i terminarza. Nie jest tak. A grafik z relatywnym podejsciem sedziow moga byc przy wyrownanej stawce czynnikami kluczowymi, robiacymi roznice, decydujacymi o mistrzostwie. Na szczescie, nie jest dokladnie rowno - Barca prezentuje taka forme, ze nawet sedziowie nonsensownie gwizdzacy akurat w meczu z realem i akurat na jego korzysc nie umozliwia(ja) realowi nawiazania rownorzednej walki. Ale gdyby nie grafik i sedziowie gwizdzacy zaskakujaco czesto na korzysc Realu, i rowniez w 2ga strone: na niekorzysc Barcy --- to zamiast 6ciu punktow przewagi mielibysmy 16cie. Albo wiecej.

0

Ratio o ilosci goli na ilosc interwencji mowi wystarczajaco duzo. Valdes nie jest bramkarzem zlym, ale sa na swiecie lepsi - i na lepszego zasluguje Barca, ale z pewnych wzgledow to niemozliwe (i argument o kalkowaniu Realu, "zeby tez miec wychowanka" jest ze wszech miar chybiony, racze czytac posty dokladniej). I wszystko. O czym wiecej tu perorowac?

Aha, co do ekscytujacego tematu bledy Casillasa kontra bledy Valdesa - zdarzaly sie obu, OK; mniejsza nawet komu czesciej. Bo wazniejsze jest jaki te bledy mialy efekt dla koncowego wyniku danego spotkania. Ogladalem mnostwo meczow jednego, troche mniej drugiego. I moj wniosek jest jeden: w przewazajacej wiekszosci bledy Valdesa trafialy sie w newralgicznych dla rozwoju meczu momentach, gdy druzynie nie szlo, gdy mielismy malo z gry, ergo istotnie rzutujac na wynik koncowy, czasem wrecz podcinajac wyraznie sktzydla calej druzynie. W przypadku casillasa wiekszosc jego bledow zdarzala sie w chwilach, gdy real bezpiecznie prowadzil, kontroilowal mecz, (chocby przywolywany tu jak mantra gol llorente), bez zbytniego wplywu na wynik koncowy. Jesli czesc z nas chce stawiac te bledy rowno na szali - OK. Ale wowczas nie nazwalbym takiej dyskusji powazna. Gdyby Valdesowi jego bledy zdarzaly sie w takich samych chwilach, gdyby wygrywal nam tyle meczy w swej karierze co casillas realowi - nic nie mialbym mu za zle. Ale gdy Valdes ma slabszy dzien - popelnia bledy z podgatunku "przegrywajacych mecz/-e". I to jest glownym zarzutem nas, Valdes-doubters. I jeszcze jedno: Valdes-doubters to nie samo co Valdes-haters.

0

Wspaniale, ze Bojan zagral tak skutecznie - te bramki na pewno mu sie przydadza, dodadza pewnosci siebie i poczucia zaufania ze strony trenera. Wspaniale, ze kolejny mecz na 0 z tylu - podniesie to na pewno pewnosc Valdesa. Nie mial za duzo roboty, ale zerowe konto w plecy to zawsze glownie zasluga bramkarza, mysle ze jego forma rosnie. Podniesiona zostala tu kwestia zmiany eto'o za krkicia - hmmm, mysle, ze Pep zdecydowal sie wpuscic Eto'o na zmeczonego rywala, ktory w dodatku przegrywa juz 0-2 w jednym celu: by dac mu szanse na podreperowanie swego dorobku w klasyfikacji pichichi. Jesli tak bylo - mysle, ze to bardzo dobre zagranie strategiczne, swiadczace o pozytywnej atmosferze w szatni i na linii Eto'o-Guardiola. Uwazam, ze Bojan powinien zostac, dostawac coraz wiecej szans. On sie rozwinie i bedzie duzo lepszy, jestem pewien. Martwi mnie tylko jedna rzecz - mnostwo genialnych dosrodkowan Alvesa naprawde sie marnuje, bo nie mamy nikogo, kto przepchnalby sie w polu katnym i przygrzal z glowki. Ale ostatnio mnie olsnilo - jest na rynku tansza wersja Drogby, napastnik o predyspozycjach dla nas idealnych, ktory powinien zaakceptowac miejsce w druzynie na granicy 1ego skladu i wchodzenia z lawki:) Teoretycznie: w najlepszym dla pilkarza wieku. Osobiscie - kupilbym natychmiast, bo cena jest okazyjna: 9 mln. euro:P No more arguiments, jestem strasznie ciekaw Waszych opinii. Krotko: Julio Baptista

0

@ostatni koment stiflera: Mi tez jego gra imponuje, ma ogromne umiejetnosci techniczne, z przyjemnoscia patrzy sie na jego yt videos z roznymi sztuczkami prezentowanymi w meczach - ale jednoczesnie przeszkadza mi, ze nie jest, sorry za cytat ze szpaka, boiskowym "fighterem", ze druzyna w chwili kryzysu nie moze na nim polegac tak jak CFC na lampardzie, LFC na Gerrardzie, Real na casillasie (przewaznie:). Ze nurkuje, ze placze u sedziow (do tego stopnia, ze kloci sie z sedzia o czerwona kartke dla kumpla z klubu na MS > WDF?), ze gdy traci pilke to najczesciej nie wraca do obrony tylko sie denerwuje, ze zabrano mu zabawke, ze spala sie psychicznie na waznych meczach itd itp. To nie sa zacne cechy pilkarza - i za to wielu go nie znosi. Zelek, "przystojnosc", tabun ferrari i lalek, sukces i hajs nie maja tu nic do rzeczy - antypatia wielu bierze sie stad, jakim CR7 jest pilkarzem.

0

@bonjasky: wlasnie o to chodzi. To nie C-Ron wygral te trofea. Wygrala je druzyna, ktorej byl on czescia - OK, istotna, jedna z wielu kluczowych. C-Ron zadnego ze swych trofeow nie wygral sam.

0

Zdziwie Cie pyrzo - nie chcialbym. Otoz, na miejscu Jorquery spojrzalbym kiedys w lustro i zagladnal prawdzie w oczy: FC Barcelona to 4 now za wysokie progi. Pilkarzem zostaje sie w zyciu po to zeby grac. Jesli chce sie zycie zawodowe spedzic na lawie - zostaje sie masazysta. Ja na miejscu Jorquery wybralbym nawet 2ga czy 3cia lige, cypr, szwajcarie albo antypody. Chocby na wypozyczeniu. Zeby zdobyc miejsce w 1ym skladzie, zeby co tydzien grac. Zeby udowodnic swa wartosc - i albo tam zostac wiedzac, ze mam pewne miejsce, albo wrocic do FCB i udowodnic, ze zasluguje na jeszcze jedna szanse.

0

gczoo77, pozwole sobie stanac w jednej linii z Toba wraz - i WC zachecic do przejrzenia archiwum takze pod katem moich opinii przed dalsza korespondencja:) "Nie trafia we mnie.Ignoruję ją." Gdybys WC ignorowal moj punkt widzenia, nie odpisywalbys dalej w tym samym zalosnym tonie. Prawda jest taka, ze spinasz sie, bo w glebi swojej argumentacji mierzi Cie swiadomosc, ze moze jednak mamy z gczoo77 troche racji. Tylko, ze nie potrafisz sie do tego przyznac. Ale licze na pewien postep - skoro zagladnales jednak do slownika co przynioslo wielce interesujacy efekt w postaci niesztampowego, z lingwistycznego punktu widzenia, slangu katalonsko-polskiego, to widocznie moje argumenty nie natrafiaja na sciane:)

0

O zlotej pilce C-Rona powiedzialbym, ze nie byla szczegolnie zasluzona. W mojej ocenie zasluzyl na nia wowczas Xavi - ale niestety, Barcelona nie wygrala poxtej korony, wiec dostala ja ikona klubowego triumfatora owczesnego roku/sezonu > "ooo, strzelil 42 bramki", wow, przynajmniej, dziennikarze nas nie zgnoja za ten wybor. A gdzie byl CR7 wtedy podczas meczow z Chelsea, Liverpoolem, gdzie byl podczas finalu CL, gdzie byl podczas 1-2 w chorzowie? i na wielkich turniejach?, gdzie byl dzisiaj, gdy LFC zloili mu ManU 1-4?:) Messi wygrywa mecze zwykle i mecze kluczowe, w lidze, CL i reprezentacji. C-Ron wygrywa (w wiekszosci) mecze z Wigan'ami. Obie umiejetnosci sa wazne, obie sa kluczowe dla zdobywania tytulow, ale wielcy pilkarze przesadzaja o wynikach wielkich meczow. Prawda jest taka, ze C-Ronowi wielkie mecze wyjatkowo czesto wygrywali koledzy:) Aha, i wielcy pilkarze nie nurkuja przy kazdej mozliwej okazji. A C-Ron nurkuje nawet bez okazji, szczegolnie gdy nie idzie mu w meczu. PS: A co do kwestii szacunku dla cristiano: przeciez on bedac z nereida gallardo uganial sie za innymi pannami, hellooo?; za czysty kretynizm uzna to kazdy, kto widzial jej foty... :)

0

Looky, nie z powodu czepiania sie, lecz z czystej ciekawosci wybralem sie na 3-minutowy research na google'u i wg slownikow PWN frazeologizm "najblizsze jest" idzie z celownikiem. A celownik l.poj. od "sztuka" to naturalnie "sztuce" >> tak tylko tytulem ciekawostki wrzucam, no offense. Pozdro dla Ciebie i reszty redakcji

0

@wujo - ja sie przejde do okulisty, Ty znow obejrzysz mecz z espanyolem - deal?:P Nie neguj faktow, liczna grupa groupies Valdesa (daleko szukac nie trza: najswiezszy przyklad to najwierniejszy z cules) uzywa sobie tu na forum w najlepsze, ewidentnie przeczac teorii Darwina, ze ewolucja moze isc tylko do przodu. "kto tu wychwala pod niebiosa Valdesa? tu się go gnoi za każde dotkniecie piłki!" > moze doczytuj komentarze do konca:)

@WC - 75.000 katalonskich gardel wspiera Katalonczyka wychowanego w katalonskiej szkolce broniacego najlepszej katalonskiej druzyny. Doprawdy zaskakujace:) Stadion to jedno, ocena faktow to co innego - uwierzysz na slowo, skoro nie potrafisz zrozumiec? Innych czesci Twej wypowiedzi pozwole sobie nie komentowac, bo 1) Nie ma takiego slowa jak "culEs". 2) Mimo szczerych checi, ciezko mi powaznie traktowac kogos, kto kreuje sie (w nicku i komentach...) na wiernego culé FC Barcelony i najwierniejsza wyrocznie na forum - a nawet nie wie, ze "culés" to w katalonskim liczba mnoga. Liczba pojedyncza to wspomniany "culé". "Widzi Pan tam gdzies 's' na koncu?!". Przed kolejnym wpisem doucz sie moze zasad katalonskiego albo nastepnym razem nickuj sie po polsku?:) Inaczej bowiem Twoje wpisy moga zabrzmiec w sposob, ktory gimnazjalisci okreslaja dzis terminem "zal".

0

@wujo, cenna uwaga - dokladnie, wyciagnac kogos sensownego byloby bardzo ciezko, takze dlatego, ze na rynku nie ma za duzego wyboru; rowniez uwazam, ze nic lepszego chyba nie wymyslimy. Valdes po prostu jest i bedzie elementem krajobrazu naszej wyjsciowej 11ki, like it or not:) Potrafi bywac dobry, zazwyczaj spisuje sie poprawnie, czasem zdarzy mu sie nawet jeden-drugi fajerwerk. I dobrze, to wystarczy do zdobywania tytulow i pisania historii, bo z przodu gramy koncert. Tylko po prostu wychwalanie Valdesa pod niebiosa, jak miewa to tu czasem miejsce, traci mi brakiem umiejentnosci racjonalnej i przemyslanej oceny faktow. I wymaga reakcji:)

0

hanc, gratulacje za kolejna garsc przednich uzasadnien. Ile razy przecietnie ogladasz jeden mecz?:))) Oceny genralnie bliskie idealu, rozumiem dowartosciowanie 9ka pique, ale chyba zgodze sie z gczoo77, ze prawie-perfekcyjnego meczu nie rozegral. Raczej nie postawilbym tej 9ki na rowni z ocena messiego za atletico. Ale moze juz zostawmy mu te 9ke - niech ma:P

0

Szkoda ze ma kontuzje, ale prawda jest taka, ze powinien dawno zostac sprzedany. Albo zakonczyc kariere - ciezko mi sobie wyobrazic, by go chcial jakikolwiek klub La Liga nawet na lawe.

0

OK, zrobili kompilacje z tego sezonu, ale gdyby zrobic kompilacje z 5ciu lat na pewno nie raz zdarzylo sie, ze to Almerii sedziowie ratowali d**e. Takze trzeba zakasac rekawy i wziac sie do roboty, zamiast na oficjalnej stronie zachowywac sie jak crybabies:/ Bo pomylki sedziowskie to czesc futbolu, kto tego nie akceptuje niech zacznie grac w/ogladac kosza albo (od niedawna:) siatkowke. FIFA udowadnia przy kazdej okazji, ze wobec ingerencji video jest absolutnie przeciw. Dlatego ja staram sie tym zbytnio nie ekscytowac. Osobiscie wierze, ze pod tym wzgledem panuje w naturze swoiste status quo "raz nam, raz im" sedzia pomoze. Naturalnie, zdarzaja sie ekstrema - alebiorac pod uwage ogolna ilosc meczow, wypaczanie wynikow prze sedziow uznalbym za margines.

0

Czemu dla wielu polskich (tak, nieprzypadkowo mowie tu o "polskich kibicach" - bo z wieloma gadalem, z kilkoma kumplami gadam o pilce regularnie, tytulem wycieczki krajoznawczej bylem kilka razy na zylecie i jakich tam pilkarskich madrosci sie nasluchalem to moje; ile tam znawcow jest to nie macie pojecia:D, rozmawialem tez z wieloma osobami z zagranicy zakochanymi w futbolu rownie mocno, jak my na tym forum; wnioske jest jeden: generalnie to nie-polakow w wiekszym stopniu stac na obiektywizm i tyle) kibicow milosc do swego Klubu oznacza postawe zahaczajaca o negowanie rzeczywistosci:) Nie rozumiem tego. FCB jest czescia mojego zycia od 1992 roku, ale analiza gry naszych zawodnikow nie wylacza automatycznie mojej umiejetnosci myslenia, dostrzegania faktow i elementarnej dozy sprawiedliwosci. Valdes nie jest bramkarskim bogiem, i powie to kazdy, kto emocjonalnie nie jest zwiazany z Barca. Pisanie o Valdesie, ze jest to "jakas masakra jest" (heh, testosteron niedawno ogladalem, sorry:), naprawde sporego kalibru nieporozumienie. To bramkarz niezly, majacy przeblyski klasy powiedzmy "dobrej". Ale na pewno nie stanowi bramkarskiej ekstraklasy. I cenie, ze choc niektorych na tym forum stac na przyznanie tego poprzez stanie twardo na ziemi przy ocenianiu naszych graczy:) Naturalnie, szanuje go, bo jest z nami, to bramkarz Barcy - ale to nie oznacza, ze pobiegne z gratulacjami za to, ze sie staral, gdy strzeli s'e samoboja.

0

@wierny cules fcb: "Sluchajcie mnie ludzie, sluchajcie mnie i tylko mnie, bo ja mam racje i monopol na racje mam ja, i moja racja jest jedyna tudziez niepodwazalna, i Wy racji nie mozecie miec, bo nie jestescie mna. I jezeli ktokolwiek kwestionuje moja racje, to nie ma prawa zabierac glosu po wsze czasy... A czemu ja mam racje? Bo mam racje i tyle, i koniec, i mam racje" > no sorry, pisales tego posta pod wplywem uzywek zakazanych prawem, czy na trezwo i z pelna powaga? Argumentacja z dwoch 1ych akapitow i przywolanie Unzue sugeruje, ze ostatni akapit rowniez jest 4 real. Heh, pojechales po bandzie... Otworz oczy, przywitaj sie z rzeczywistoscia, ze Valdes tez popelnia bledy, odkryj ze np. trofeum Zamorry to tez zasluga obroncow itd. itp. I ogladnij kilka powtorek z ostatnich meczow jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz - choc moze obraz na kompie jest dla Ciebie zbyt niewyrazny, skoro ot tak, przechodzisz nad wszystkimi niedawnymi WIELbladami Valdesa do porzadku dziennego:) Aha, rada: jezeli we wszystkich sferach zycia uznajesz, ze wiesz wszystko najlepiej, to radze predko dorosnac:)

0

Uwazam, ze przyjemniej gdy trudniejsi rywale eliminuja sie nawzajem, drabinka tez moze byc atutem. Moze to malo coubertinowskie podejscie, ale latwiejsze zespoly po drodze to wiecej sil na final. Dlatego wolalbym porto, bayern lub villareal. Choc oczywiscie jestem pewien, ze jakkolwiek ulozy sie losowanie, to na koniec i tak zwyciezy Barca!

0

@ ashnu: Nie, nie luz - ja tam tvp nie potrzebuje, mam c+, mam atdhe.net:) Po prostu dla mnie to jest zenujace i smieszne. A gdy postawisz sie w sytuacji ludzi gorzej sytuowanych, bez netu i cyfry: dla nich rada, by s'e cyfre nabyc to nie jest takie hop-siup. tvp mogla np. przesunac pospiesznego pospieszalskiego o kilka minut (bo skrot karnych mogli dac - pod warunkiem, ze zrobia to po ich zakonczeniu), a tu redaktorzyna nawet zadnego sorry, nic: tylko dobranoc i wszystko. Ja uwazam, ze i mrowki w samolocie (czyli brak meczow we wtorki, nawet gdy sa obiektywnie ciekawsze), i wczorajsze karne to jednak przede wszystkim brak szacunku dla klientow - czyli widzow tvp.

0

@wierny cules: Dokladnie tak. Bo van Persie swoimi osiagnieciami w Arsenalu i umiejetnosciami zasluguje na to, by move on, by przejsc do lepszego klubu; do klubu reprezentujacego inna polityke transferowa niz Arsenal FC obecnie. Bo van Persie zasluguje na to, by wielkie trofea zdobywac. Spojrz na miejsce Arsenalu w tabeli, ono nie jest przypadkowe. Stad taki wydzwiek mego postu. Poza tym, uwazam, ze dla Arsenalu zrobil juz wystarczajaco duzo, zasluguje na to, by poszukac swojej szansy - chocby wlasnie w Barcelonie. A w obecnej sytuacji odejscie van Persiego nie zmieni absolutnie nic w grze i perspektywach Arsenalu na przyszly sezon. To, co moze te zenujaco slaba sytuacje (jestesmy nawet za aston villa, seria remisow u siebie...) to ogarniecie sie Wengera i kupno 2-3 konkretnych i juz-nie-nastoletnich zawodnikow.

0

Ice, a ja widze:) Post wlasnie z godziny 11:22, owocnych poszukiwan. Chodzilo mi glownie o pierwsze poltora akapitu, ze "spodziewales sie tytulu takiego i owego". Ja bym tak nie ujal swoich odczuc po porazce Realu, ale jesli bylo to kinda mrugniecie okiem, zart to spoko. Inna sprawa, ze chyba malo wyszukany, ale moze po prostu mamy inna percepcje tego, co jest taktowne i tego co nie jest. Dalsza czesc mojego postu nie odnosila sie bynajmniej do Ciebie, lecz do innych uzytkownikow forum (stad oddzielny akapit), wiec spora czesc Twego posta, wlacznie z PS'em jest chybiona. Zreszta pijesz do mnie troche bezzasadnie i w malo wyszukany sposob:) A przeciez nie ma w moim poscie odwolania do tego co piszesz poza wspomnianym fragmentem:) PS: 1) Czasem owszem, pisze mala litera, ale dlatego, ze akurat pisze w pospiechu, wiec omijam wielkie litery (z tego samego powodu pisze zawsze bez polskich znakow diakrytycznych). Nie ma to absolutnie nic wspolnego z szacunkiem badz jego brakiem:D 2) Dla mnie okreslenie "mierdy", ktore tez mi wypomniales, ma szczegolne zabarwienie - ale moze wynika to z osobistych doswiadczen. Bo nawet spedzajac czas na pesie dogryzalismy sobie czesto ze znajomymi hiszpanami "mierdas"/"polaccos" - a jak pewnie wiesz, polaccos funkcjonuje jako glowne okreslenie kibicow Barcy przez madrilenos; i w tym szczegolnym kontekscie (ja-Polak) okazalo sie byc calkiem zabawne, ja nie mialem o tym na przyklad pojecia. Takie tez zabarwienie ma dla mnie okreslenie "mierdy": czulo-zabawne. Anyway, przynajmniej, czepiajac sie o takie rzeczy, udalo Ci sie mnie rozbawic:) pozdrawiam, btw. skoro spedziles tu chwile to winszuje, bo cala stronka reprezentuje bardzo zacny poziom, o czym tez juz kiedys pisalem.

0

Zagralismy naprawde dobry mecz, szczegolnie w 1ej polowie. Momentami Lyon na boisku nie istnial, po bramce na 4-2 wkradly sie nerwy, ale na szczescie potrafilismy zagrac juz spokojnie w obronie. Wolalbym co prawda 0 z tylu, ale juz kiedys pisalem, ze jesli napad bedzie nadrabial bledy obrony/bramkarza to sezon jest nasz anyway. Mi wynik hokejowy nie przeszkadza, licza sie awanse i tytuly. Dzisiejszy mecz sprawia, ze stanowisko to w pelni podtrzymuje. Btw. Wydaje mi sie, ze obie bramki ciezko zaliczyc na koszt Valdesa, raczej zdecydowaly bledy w kryciu, ale hello - nie ma nic bardziej frustrujacego niz frozen goallie. NIC! Niech chociaz rzuci sie w druga strone, niech sie nawet spozni, whatever - ale nie, mamy bramkarza wyznajacego stoicka filozofie wiekszej efektywnosci stania w bramce jak slup soli. Poza tym bardzo sie ciesze, ze tak dobrze poszlo Henry'emu, ze choc jedna wpadla dzis Eto'o, ze bylo 5-2 a nie 4-2, ze lyon konczyl w dziesiatke, ze wszedl bojan, ze przez chwile gralismy 4-4-2 (dla wybrednych: 4-2-2-1-1:) i ze wygral Arsenal:) Nie ma to jak udany wieczor:)

PS: Kiedys wspominalem o umowie tvp na transmisje CL, twierdzac, ze nie zabrania ona tvp wybrac meczu wtorkowego lub srodowego. Poniewaz dzis znow tvp urzadzila kpiny z kibicow (nie zaczekali z pokazaniem karnych Arsenalu tylko zgodnie z programem puscili priorytetowy dla profilu stacji program znanego homofoba i populisty pt. 'warto rozrabiac'), udalo mi sie znalezc artykul z 2008 roku potwierdzajacy moje zdanie. Chodzilo o slynny przypadek, gdy zamiast meczu celtic-manU, wtorkowa ramowke zarezerwowano dla "m jak marnosc" i filmu "mrowki w samolocie" (naprawde mial taki tytul, zreszta wygooglujecie po nim wspomniany artykul): "Na mocy umowy z UEFA TVP może pokazać wybrany mecz z każdej kolejki, a więc także ten dzisiejszy. TVP nigdy się jednak nie zdecydowała na mecz wtorkowy, zawsze wybiera środowe. Dla Boruca nie może zrobić wyjątku? - Ramówka jest sztywna i ustalona pół roku wcześniej - odpowiada Robert Korzeniowski. Wtorek jest zarezerwowany dla seriali. Nie ma też mowy o przenosinach piłki do TVP 1. Tam może grać tylko reprezentacja Polski. - Choćbym nie wiem jak bardzo chciał, nie jestem w stanie tego zmienić. Nie mam na to wpływu, choć zgadzam się, że dla polskich kibiców mecz Boruca jest ciekawszy niż pojedynek Atletico z Liverpoolem, który pokażemy w środę - dodaje Korzeniowski." Powod? "- Seriale mają kilkakrotnie większą oglądalność niż Liga Mistrzów. To jest decydujące. "M jak miłość" ma 60-procentowy udział w rynku, a mecze góra 22-proc. Stacje telewizyjne rywalizują teraz między sobą głównie na programy skierowane do najszerszej widowni. Liczby są nieubłagane - mówi Korzeniowski. Czyli zamiast ok. 2 mln widzow na wtorkowym meczu, tvp woli 6+ mln sledzacych pasjonujace przygody braci mroczkow. Powinszowac polityki:) A to Polska wlasnie...

0

@Iceman, 11:22: Cos Ci wyjasnie. Po prostu autora artykulu cechuje (i chwala mu za to) cos, co Tobie jest ewidentnie obce. Elementarny szacunek do naszych rywali. Postu maciusia1315 z 08:04:05 pewnie zupelnie nie czaisz?

Musze w tym miejscu powiedziec, ze niektore z tekstow pod artykulem (i przy innych okazjach komentowania postawy Realu) sa doprawdy zalosne i zenujace. Reprezentuja retoryke zylety i takiz poziom kultury osobistej piszacych. Real przegral, wiec dawaaaaj, zlatuja sie onetowe hieny kpic i wysmiewac. Ciekawe, czy tacy madrzy byscie byli poza ekranem komputera. Nie znosze tonu kibicowskiej nienawisci, cha*skich epitetow i pustego chelpienia sie "ha ha ha, Real przegral, ha ha". To nie tylko dziecinada. To wlasnie cha*skie cechy kibola, nie majace nic wspolnego z jezykiem kibica szanujacego sie i na szacunek zaslugujacego. Przykro, ze takie osoby i wpisy znajduje rowniez tutaj... Bo mozna Realu nie lubic, ale wypada miec choc odrobine szacunku. Ja Realowi zycze porazki w kazdym meczu. Wczorajszy wieczor to jedna z radosniejszych chwil sezonu - slabe punkty Realu zostaly bezlitosnie wypunktowane, naprawde Liverpool zagral koncert i nie wiem czy tego wieczoru wygralby z nimi ktokolwiek. Tym bardziej ciesze sie, ze Real poplynal z LM 6ty raz z rzedu. Takze: genialny mecz:), rowniez pod czysto bezstronnymi aspektami: wspaniale akcje, genialna taktyka Beniteza "na... FC Barcelone":D (zauwazcie ze z przodu grali trojka: Torresem, Kuytem i Babelem - czy LFC zagrali tak ofensywnie chocby jeden mecz w tym sezonie --- jak ktos wie, bede wdzieczny za odp). Ale jednoczesnie s z a n u j e Real oraz ich kibicow. 11.03.2007 Gran Derbi ogladalem w miedzynarodowym towarzystwie, blizej kola podbiegunowego niz rownika (akurat bylem w finlandii na erasmusie). Jednym z przyjaciol, z ktorym ogladalismy mecz byl rodowity madrileno, wierny od dziecka kibic Realu. Wspanialy, epicki mecz - 3:3 i bramka messiego w 90ej minucie, gdy gralismy w 10ke po czerwonej kartce dla oleguera. Ja kibicowalem mojej druzynie, a Jaime swojej. Gdy ja skakalem pod sufit - on patrzyl w sciane. Gdy on sie cieszyl - ja cieszyc sie absolutnie nie moglem:) Ale kibicowalismy razem - tylko ze kazdy innej druzynie:) I to bylo na swoj sposob piekne. To jest wlasnie magia pilki noznej. Ze laczy ludzi a nie dzieli. Przez reszte wieczoru analizowalismy wspolnie kazda sekunde meczu:), potem prawdopodobnie ruszylismy wszyscy gdzies w miasto... W madrycie spotkalismy sie nasza ekipa rok temu na sylwestra, w kwietniu prawdopodobnie widzimy sie w Barcelonie - musze pokazac madrileno Camp Nou:) To tak tytulem stosunku do Realu i jego kibicow, troche odmiennego, jak widze, niz znaczna czesc sposrod tu komentujacych.

PS: Tak sie zlozylo, ze wczesniej nie mialem netu, wiec posta teraz wklejam tylko. Mecz sie oglada, proste:)

0

misior, van Persie BYL konfliktowy, Wengerowi udalo sie go ogarnac i od dluzszego czasu z van Persie'em jest spokoj. Takze zasadnosc przywolywania tej latki sie przedawnila:)

Jako kibic Arsenalu i reprezentacji Holandii, ogladalem mnostwo wspanialych wystepow van Persiego. Jeden z najlepszych ofensywnych graczy na swiecie, zdolny do rzeczy wielkich, gdyby gral w wielkim klubie (niestety Arsenalu ostatnio do europejskiej ekstraklasy zaliczyc nie mozna, nad czym bardzo boleje). Ja tam bym go bardzo chetnie w Barcelonie zobaczyl, to ciekawy zawodnik, majacy te wazna ceche, ze rownie dobrze radzi sobie zarowno jako napastnik na szpicy, napastnik na skrzydle badz pomocnik na skrzydle. W dodatku check out kilka jego uderzen z wolnych - nissse. A potrzebujemy tak naprawde zawodnikow na kazda z tych pozycji, spec od wolnych tez sie przyda:) Podobna uniwersalnosc nie cechuje zbyt wielu zawodnikow, porywnywalna (ofensywny pomocnik zamiast skrzydlowego) cechuje sie np. del Piero. Przeszkoda moze byc niestety przywiazanie van Persiego do Arsenalu i Wengera, oraz podyktowana przez jego Klub potencjalnie zaporowa cena:/

PS: A na podstawie Henry'ego i tym bardziej Hleba nie mozemy generalizowac. Zreszta obecnie Henry jak najbardziej daje rade:), ma tylko inne zadania niz w Arsenalu. Z Premiership przyszli tez chocby Frederic Kanoute i David Beckham. To tylko takie najjaskrawsze przyklady, znalazloby sie kilka wiecej:)

0

Carles sobie odpocznie a troche sie otrzaska Caceres. Same pozytywy:) Z Lyonem damy rade, a dalszy grafik w La Liga wzglednie przyjazny.

0

Botia jest raczej Pepowi potrzebny na treningach i jako zabezpieczenie na lawce (dodam: drugie zabezpieczenie; skoro jest jeszcze Caceres). I w takiej perspektywie powinnismy rozpatrywac wlaczenie go do skladu.

0

Deco moze miec opinie jaka chce. Ja mam inna:) Nie mozemy jednak zapominac, ze Mourinho zbudowal wtedy z Porto wzglednego hegemona (btw. hegemonom tez czasem sprzyja szczescie) - zdaje sie ze przez caly sezon nie przegrali u siebie meczu. Takze tamto Porto jako druzyna (druzyna=zawodnicy+trener) bylo zjawiskiem ciekawym, Deco byl jego czescia, wiec niedziwne, ze sie troche dowartosciowal, moze na jego miejscu powiedzialbym to samo:) Zawsze to jakies zaakcentowanie swej osoby w mediach - nawet tu i teraz o nim piszemy:P I ja powiem zreszta o nim pare cieplych slow - dla Deco szacunek, bo parafrazujac ktoras wczesniejsza wypowiedz: tam gdzie inni nie wkladali nogi, deco wkladal glowe. Nie mamy dzis gracza ktory po scieciu rowno z trawa messiego wyskoczy do faulujacego z morda i piesciami "w gotowosci". A slowa o supporcie dla kolegow z boiska potwierdzal wielokrotnie - obrazek z terrym zapamietam do konca zycia:) Walczak, dobry technik, duzo widzial na boisku. Choc w pewnej chwili jego czas minal i odszedl we wlasciwym momencie, to cool ze byl z nami.

0

Idealny zmiennik. Solidny obronca o inklinacjach do gry w ataku wiekszych niz chocby abidal, bez wahan formy. Nie jest wirtuozem, ale nie kazdy musi nim byc. Czasem wystarczy gosc o dobrej, rownej formie - i taki jest sylvinho. Akceptuje swoja pozycje w klubie, wydaje sie cieszyc tym, co ma (w jego wieku taka forma i taki Klub to przeciez calkiem duzo:) i to jest bardzo, bardzo pozytywne. Darze go ogromnym szacunkiem wlasnie za ten luz i bijaca od niego pozytywna energie; dume, ze jest czescia Barcy. Wydaje sie bardzo sympatycznym kolesiem i nigdy! nie narzeka, ze gra malo (teoretycznie moglby chlapnac cos choc raz, to nie jest nietypowe dla lawkowiczow). Wierze ze zostanie z nami jeszcze rok, a jak bedzie wciaz dawal rade to i dwa:)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: