0

Nie można wprowadzać młodych kosztem starszych, lepszych, dla zasady. Każdy musi na swoje szanse zasłużyć i każdy średnio rozgarnięty o tym wie. Trenowanie w wieku 20-21 lat z Messim i Xavim nie jest karą, tylko darem. Te 30 osób denerwuje się, że nie gra w ich miejsce, a kolejne 300 000 marzy, żeby się z nimi zamienić. Denerwować się, że gra się mniej, niż czołowi zawodnicy na świecie? Gdy jest się lepszym tak... dlatego rozumiem Montoyę, którego autorka niemiłosiernie skrzywdziła stawiająć jako dużo gorszego niż Alves. Nic z tych rzeczy. Alves gra tak, że młody może się domagać większej ilości minut, natomiast Tello? Dostaje minuty wtedy, kiedy może i na razie musi wystarczyć. Skoro na ławce siada Pedro, Neymar czy Alexis, to jakim prawem ma się denerwować Tello?
Kolejna sprawa, że na wypożyczeniach wielu młodych przepada. Bo dopiero tam się oczekuje wyniku, gry od zaraz, tam nie głaszczą po główkach dzieci, bo to nie ich. Tam się wymaga. Oczywiście niektórzy się przebiją, ale procentowo marnuje się chyba tyle samo, co tych, co czekają... :)

ps. Jak się słucha rapu, a nie popowego ścierwa, to człowiek wie, co ze sobą robić już od gówniarza :)

ps2. Ci co na praktykach noszą kawę są najwyraźniej ćwokami i/lub głąbami. Bo wyłącznie usługiwanie komuś, to nie jest "Swoje miejsce w szeregu"

Pozdrawiam.

0

Co do Zlatana, Henriego, Eto... czy Toure też odszedł przez Messiego? Dla Ciebie Villa odszedł przez Messiego, a dla mnie przez to, że grał po prostu beznadziejnie i dalej mówiąc delikatnie nie zachwyca. Nie porwał mnie ani razu jego występ w barwach Atletico, jest tylko uzupełnieniem bolidu w barwach Costy, Koke, Turana i reszty bandy, a raczej Bandy. I tak dalej, i tak dalej. Nie zastanawiałeś się w tym felietonie, nie przyjmowałeś różnych punktów widzenia, tylko wyrokowałeś... dla mnie to jest mit taki sam, jak to, że Messi jest biednym, skromnym, grzecznym chłopcem. Od zawsze przecież miał jaja, żeby wcisnął łeb tam, gdzie inny nie włożyłby nogi, pyskował, kopał piłką... itd. Tak mógłbym pisać dalej o Zlatanie i Eto. Wszystko zależy od punktu patrzenia i gdyby Twój felieton był w formie pytającej, może bym się ku niemu skłonił, bo na pewno na podstawie tych wszystkich faktów można sobie niektóre pytania zadawać, jednak w wersji twierdzącej się absolutnie nie zgadzam.

Na pewno Twoim bardzo solidnym argumentem jest to, że oceniasz mecze, więc z założenia widzisz i wiesz o ich grze więcej niż my. Jednak to dalej jest subiektywne odczucie i dalej pytanie, czy to się bierze z jego rosnącego egoizmu, czy ten egoizm bierze się z kontuzji i spadku formy całej drużyny? Jest on dla mnie widoczny wtedy, gdy ma dłuższą serię meczów bez gola, jednak czy wpływa to negatywnie na wyniki meczów. Sądzę, że wie co robi i kiedy może sobie na to pozwolić, jeżeli jest inaczej i rzuciłbyś mi w papę przykładem meczu, w którym przez jego egoizm Barca nie wygrała, czy faktycznie ucierpiała, to byłbym wdzięczny...Poza tym ocenianie gry jest jak pisałem wyżej subiektywne i nie jest powiedziane, że wasze wnioski są zawsze słuszne, co zresztą potwierdzają obiekcje do wystawionych ocen po każdym meczu.

Pozdrawiam.

0

Wracając do Messiego - ja jak napisałem wcześniej przede wszystkim dalej nie jestem przekonany do zjawiska Messidependencii. Gdy spojrzysz w statystyki Barca bez Leo notuje prawie komplet zwycięstw. Jeżeli się potykała, to przez swoją słabą grę, a nie brak Argentyńczyka, którego nieobecność chyba nie wpływa na to, czy Pique wygra główkę, czy też nie? Popraw mnie, jeżeli się mylę.... największa klęska z Bayernem przytrafiła się z nim na boisku... dla Ciebie przez znalezienie pomysłu na Messiego, a dla mnie przez totalnie fatalną postawę całej drużyny i przegrany... wróć... przepie*dolony środek pola przez Barcelonistów. To co się stało z Interem kiedyś tam. Sądzę, że dużym nadużyciem i wręcz obrażające jest dla tych piłkarzy, których ma Barcelona mówienie, że ich wyniki zależą od Messiego. Jest on centralnym punktem drużyny, owszem, bo jest najlepszy, ciężko, żeby nie odciskał piętna na odbieraniu przez nas meczów najlepszy piłkarz, jakiego ludzie widzieli w historii. Pisałem zaraz po jego kontuzji, że wygrają wszystko i prawie miałem rację. Ciężko mi ubrać w słowa to co myślę, pewnie z tego względu, że jest to mega złożony problem i wymaga to zdecydowanie dłuższej chwili.
W każdym razie w felietonie przedstawiłeś wręcz demoniczny wpływ Messiego na Barcę, a jak dla mnie jego pozycja wywindowała się sama poprzez jego genialną grę, a przy okazji słabszą formę kolegów, ale były to rzeczy równoległe, niezwiązane ze sobą. Alexis i Ney grali dobrze razem z Messim na boisku, więc dlaczego mam nie uważać, że zwyżka formy Pedro akurat w czasie, gdy nie ma Leo nie jest po prostu zbiegiem okoliczności, tylko jak uważasz Ty dzięki temu, że Pedro bez niego złapał oddech? Nie jest to do rozstrzygnięcia i w związku z tego typu wnioskami zacytowałem Eldo, a propos którego mile mnie zaskoczyłeś.

0

Ech... trudno przebrnąć przez tyle komentarzy, tyle racji, wniosków i spostrzeżeń. Z tego względu boję się, że moja odpowiedź może być chaotyczna, ale pewnie sobie jakoś poradzicie :) Naprawdę fajna sprawa wyszła z tą dyskusją, aż wstałem z kacem szybciej, żeby wszystko przejrzeć.

Challenger
Zacznę - póki pamiętam - od tej "pewności siebie". Wszystkie rzeczy, o których napisałeś wiążą się z grą danego zawodnika i to miałem na myśli. Im lepiej grasz, tym korzystniejsze będą dla Ciebie decyzje trenera i tym więcej podań dostaniesz od kolegów. Takie coś z kolei dalej Cię napędza. Oczywiście lepiej, gdy margines błędów masz większy, niż mniejszy, ale pracujesz na niego sam. Zdarzają się sytuacje, jak w tym sezonie, gdzie mówi się, że Martino postawił na Alexisa i odzyskał chłopaka. Sęk tylko w tym, że Alexis od początku grał dobrze, więc stawianie na niego było logiczne, a dlaczego grał dobrze? Czy sam się przełamał, czy trener mu szeptał miłe słówka na treningu? Nie jesteśmy w stanie tego ocenić, a jego pozycja dalej buduje się sama dzięki jego grze i tak w kółko.

0

Focus ja kwestionuje Messidependencie więc Challenger dobrze napisał ale o tym jutro bo jak pisałem jestem na urodzinach. Tak na szybko popatrz w staty wyniki bez Leo jest najlepszy ale nie wierzę w uzależnienie. Dalej pogadamy jutro. Pozdro

0

Jestem na urodzinach odpisze jutro teraz na szybko z telefonu. Widzę że grubo tutaj się zrobiło naprawdę fajna dyskusja. Pozdrawiam.

0

Będę szczery, nie czytałem dokładnie całej Twojej wypowiedzi, bo akurat nie mam zbytnio czasu, rzuciłem jedynie okiem i zwróciła moją uwagę opisana przez Ciebie sytuacja z Pedro, gdy mu asystował, a w perspektywie miał rekord.

Jeszcze fajniejsza sytuacja miała miejsce ze Zlatanem, który się zaciął i Messi oddał mu karnego, aby Szwed się przełamał, co się zresztą udało.

Kolejny argument na wywalanie przez Messiego piłkarzy z klubu. :)

0

focus08 i pax

Za*ebiście to wszystko piszecie. Zgadzam się z wami w 100% i cieszę się, że jesteście trzeźwo myślący, bo sam bym chyba zdziczał od tego odwracania kota ogonem. Co do Twojego felietonu Pax trzymam kciuki, że do*ebiesz grubo do pieca, boję się jedynie, że będziesz przegrany, bo Twój nick nie jest czerwony if you know what i mean. :) Liczę jednak na to, że doczekam się trzeźwego myślenia ze strony większej ilości kibiców, niż dotychczas.

Pzdr

0

Sądzę, że pewność siebie zależy tylko od Twojej gry, jeżeli coś wzrosło to pewność siebie i ogólne samopoczucie całej drużyny. Od początku mówiłem, że w żadne Messidependencie nie wierzę i Barca to pokaże jak przyjdzie czas i pokazała. Przy okazji łamiąc parę klątw podczas remontady przeciwko Getafe.

0

Albo mi się wydaje, albo Alexis i Neymar od początku, jak jeszcze Messi był na boisku grają dobrze/bardzo dobrze. Nie wiem, czemu miałoby to ulec zmianie, tak jak ich gra nie uległa zmianie.

Kolejny sztuczny problem.

0

Nie wszyscy kolego. :)

0

Ustawienie z dwoma defensywnymi pomocnikami będącymi jednocześnie na boisku. Przykład: Real z duetem Modric-Khedira/Alonso/Illara

Pozdro

0

Zarzucasz nam brak argumentów i sugerujesz, ze rozprawienie z nimi to pestka,a sam nie wystawiasz żadnych. :)

Wyjaśniasz mi słowo egoizm, a dokładnie to miałem na myśli i nie wiem, jak mogłeś to zrozumieć w inny sposób. Dokładnie tak robi, ale nie cały czas, nie w każdej sytacji, ale częście, niż wtedy, gdy strzela regularnie. Proste jak budowa cepa.

Ty widzisz mecz w ten sposób, a ja w inny. Ty pamiętasz, jak nie podał do Pedro w sytuacji 2:1, a ja pamiętam jak 15 minut wcześniej wypracował mu setkę. To są Twoje argumenty? Czasami jest egoistyczny, czasami nie, czasami na nasze szczęście (mecz z Bilbao kiedyś tam), a czasami nie. Gdyby nie był egoistyczny, nie byłby najlepszy, tak jak Neymar, Ronaldo i reszta.

Co do odpływania przez zwolnienie 3 napastników. Eto już na dzień dobry miał mieć wyjazd od Pepa, jakimś cudem się uchował. Zlatan? Czy on popłynął bo co? Bo Messi powiedział, że mu przeszkadza w grze? To samo Villa? Nie. Jeden jest sku*wielem, a drugi jest słaby.

I to niby my mamy się wysilić?

0

Nie pierwszy raz Challengerze wystawiasz tezy, które mogłaby wystawić tylko osoba dzieląca szatnię ze wszystkimi wyżej wymienionymi bohaterami, nie pierwszy raz mam wrażenie, że czytam felieton wszystko wiedzącego dr House'a. Wszystkie te wnioski o egoizmach, zdobywaniu szatniu, wywieraniu presji na trenerze, żądza władzy na boisku i poza nim z pozycji telewizra/trybuny są po prostu śmieszne. Tak jak ktoś napisał poniżej zbierasz fakty i opisujesz je z tej strony, jak Ci wygodnie i aby tylko "potwierdzały" Twoją "tezę" (dla mnie to jest wymysł, Twój i wszystkich, którzy tak piszą). To jest takie samo pisanie, jak to sprzed pewnego czasu "zarząd zabrania transferów i oznajmił to trenerom" - skąd taka teza? Do tej pory nie byłeś łaskaw odpisać. Czytając o przyzwoleniach starszyzny miałem autentyczne wrażenie, że autor majaczy (przepraszam, jeżeli Cię to uraziło)...

cz1
Winę popełnił Guardiola i wyrzucając ludzi z jajami, którzy mieli swoje zdanie stworzył mit wszechwładającego i rządzącego Messiego, do którego teraz dorabia się milion teorii. Nie myślałem, że wpadniesz w ten strusi pęd.

Porażki nie były winą znalezienia lekarstwa na Messiego, ale znalezienie lekarstwa na Barcę, którą dotknęło wiele innych problemów, przede wszystkim zdrowotnych na wszelkich płaszczyznach i to było decydujące, nie mówię o motywacji, bo dla mnie to taki sam kit. Dziwię się, że Schumacher, Vettel, Murilo, Giba, Federer chcą wygrywać zawsze i wszędzie, a piłkarze nie mają motywacji, nawet po laniach od Realu, Bayernu, czy tej piep*zonej Chelsea.

"Jakbyś mieszkał na księżycu i chciał mówić coś o Polsce..."

0

Dorwałem kompa, a więc...

Zacznę od tego, że dalej nie jestem przekonany do messidependencji. Chwytliwe hasełko, które szybko zrobiło karierę i chyba tylko po to zostało wymyślone. Fakty są takie, że Barca z Messim dostała historyczny wpie*dol od Bayernu, a bez niego wygrała prawie wszystkie mecze, które miała wygrać i zawsze broniła swoje liderowanie w tabeli. Jaki z tego wniosek może płynąć? Dla mnie taki, że wyniki zależą tylko od formy CAŁEJ drużyny. Jak grają dobrze, to wygrywają, jak nie, to dostają wpie*dol i niezależnie od tego, czy Messi gra czy nie, więc gdzie tu jest uzależnienie? Przegrali z Ajaxem i Bilbao bo grali bez-na-dziej-nie, nie chodzi już tutaj o samą grę bez piłki - nie wmawiajce mi, że bez Messiego nie wiedzieli, co mają robić, bo on ostatni na tym boisku wygląda na kogoś ustawiającego resztę, zawsze zajmuje się sobą dla dobra drużyny, każdy wie co ma robić na swojej pozycji - ale o to, że mieli problemy z podstawami rzemiosła. Chyba, że warunkiem nadążania obrońców za przeciwnikami jest obecność Messiego? Sztucznie pompowane hasełko powodujące milion jałowych dyskusji. Uzależnienie, bo zdobywa najwięcej bramek? Kurde... w takim razie każdy zespół na świecie w każdej dyscyplinie sportu jest uzależniony... bo każdy posiada lidera!

0

Abidal

Po co Guardiola miał umacniać obronę? Po to, żeby nie grali tam Busqets i Mascherano. Usprawiedliwiam Martino, który musiał na oczy zobaczyć, co potrafi Puyol i Bartra.

0

Mam zdanie podobne do Paxa...skąd te tezy o fanboyach? O nim wszyscy mówią to samo. Skąd tezy że sam chce zdominować szatnie i boisko?? Egoizm? Tylko wtedy gdy nie strzela przez długi czas bramek i to też nie jest notoryczne. Skąd te wszystkie odważne tezy? Jeszcze nigdy mi nie odpisales na takie pytanie jeżeli się mylę to mnie popraw. To tyle ma szybko z telefonu.

0

"A niech sobie tam sam ze sobą pokopie :D" nie było/nie jest pogardą dla zawodnika, tylko tak odebrałem, jak czytałem artykuł. Żeby była jasność. :)

0

Prawda, choć jeżeli chodzi o Messiego, to Leo powinien podziękować ojcu za zaistniałą sytuację... natomiast jak widzę znowu pytania o formę drużyny i ogólnie odczuwalne wątpliwości po prawie każdym meczu i pytania o przyszłość, to mi się nóż w kieszeni otwiera...

0

Teza, jakoby tylko Bayern był na poziomie Barcy w tym sezonie jest odważna, ale to chyba dobrze... mam nadzieję, że świadczy o pewności siebie i sile, jaką czują zawodnicy. Grali bez Messiego dobrze, momentami bardzo dobrze, a wróci kilku zawodników po kontuzjach, a kilku jeszcze będzie powoli łapać rytm. Zapowiada się dobrze, wierzę w nich, a na konferencje powinni przestać przychodzić, skoro tym debilom wiecznie nic nie pasuje. Każdy oczekuje bezgranicznego wygrywania zawsze i wszędzie. Doszło do absurdu, w którym puchary zdobywane skromnie nie cieszą, a zwycięstwa nie okraszone siedamnastoma bramkami nie imponują. Litości.

0

Śmiesznie brzmi zdanie: " Z kolei Isaac Cuenca kontynuował swoje specjalne treningi."

A niech sobie tam sam ze sobą pokopie. :D

0

Szzczerze nie widzę sprzeczności w wypowiedziach Ibry...

0

Prawda. Pisałem też to pod ostatnim felietonem i już nie chciałem się powtarzać. Bez alchemików i taniej poezji o nieeeboooooooooooooo lepiej. Chce się czytać. :)

0

To co jest opisane w pierwszych akapitach... szacunek, charyzmę, albo się ma, albo nie.

Mi również Martino się bardzo szybko spodobał i nadal podoba, jedyne, co mam mu do zarzucenia, a w zasadzie miałem do niedawna, że miało być więcej rotacji, no ale ostatnio pograli wszyscy ci, których chciałem widzieć: Song, Bartra, Montoya i Roberto. Mam nadzieję, że przynajmniej trzech z nich na stałe zagości w pierwszej drużynie i nie mam tutaj na myśli siedzenia na ławce całymi miesiącami.

Challenger skąd te informacje, że klub zakomunikował, że więcej transferów nie będzie? Martino powtarzał w każdej wypowiedzi, że czeka na Puyola, więc zastanawiam się skąd takie stanowcze osądy?

Mam nadzieję, że zostanie tutaj jak najdłużej, że dostanie wsparcie klubu i że będzie silniejszy od Mourinho, który próbując uleczyć klub został osaczony i stłamszony przez media. Niech Tata ma więcej siły i wygra tą batalię z tymi ścierwami... ekhm... znaczy dziennikarzami.

A co do strojów... ta seledynowa koszulka jest za*ebista, choć kompletnie nie w moim guście i jak widzę, jak bardzo ma wy*ebane i interesuje się tylko meczem, to człowiekowi się miska cieszy.

Trzymam kciuki Tata. :)

0

Statystyki nie grają.

0

Brak słów. Wielkie serce i piękna sprawa. Wszystkiego dobrego, lepszych kontraktów, żebyś mógł pomóc jeszcze większej ilości ludziom. Klasa.

0

Baby to masz w nosie wieśn... aku

0

Ja bym tobie kupił bilet na marsa, bez powrotu, tlenu i wody.

0

Co za bzdury czytam poniżej... Alexis + Pedro za Suareza.... litości... :D

Dalej... co komu przeszkadza Alexis na szpicy? Chłopak, jeżeli występuje na tej pozycji, gra dobrze, a wy chcecie płacić 50 mln za rezerwowego. Brawo... Falcao... płaczę ze śmiechu. Jeżeli już, to niech przyjdzie ten słaby Lewandowski za darmo na ławkę, czasami się przyda w walce w powietrzu, czy grze z kontry, jeżeli Martino planuje takie rzeczy.

Zero myślenia, tylko rzucać nazwiskami na prawo i lewo. W głebi duszy liczyłem, że niektórzy oszczędzą mi swoich złotych myśli chociaż przez święta, ale niestety... :)

0

Niestety się zgodzę i propsy dla Martino, że zachował zimną krew i zostawił chłopaka. Ja już panikowałem i myślałem o roszadach w 20 minucie, ale na sczęście to nie ja jestem trenera. Brawo dla chłopaka, bo nie jest łtawo wyjść z takiego marazmu i tak słabej gry oraz jeszcze raz brawo dla trenera.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: