0

Na podstawie tego felietonu (nota bene pięknego) i wielu komentarzy na tej stronie i nie tylko, dochodzę do prostego wniosku - Guardiola = romantyzm, Vilanova = pragmatyzm. Ten pierwszy ma klasę, ogładę, styl, szyk, jest arbitrem elegancji. Drugi natomiast jest cichy, flegmatyczny, prawie zupełnie pozbawiony emocji, wydaje się, że kompletnie obojętny na wszystko. Pep wprowadzał w życie pewną ideę, Tito, mimo zachowania stylu gry, jest bez wątpienia racjonalistą.
Guardiola to filozof, romantyk, idealista, Vilanova to umysł ścisły, pragmatyk, flegmatyk, taki trochę ekscentryczny geniusz-naukowiec, który najchętniej unika ludzi i po cichu robi swoje.
Humanistom łatwiej identyfikować się z Pepem. Nie rozumieją oni Vilanovy - stąd ta tęsknota za Guardiolą i ciągły brak zaufania do nowego trenera.

Osobiście uważam, że jeśli trener z Santpedor w przyszłości obejmie jakąś drużynę to jako asystenta znajdzie sobie właśnie kogoś takiego jak Tito - kogoś, kto będzie potrafił ukierunkować, a czasem pohamować, pęd za ideą, którą stworzy Pep. Tylko taki duet może stworzyć silną drużynę na długie lata. Przypuszczam też, że Tito będzie z nami dłużej. On w przeciwieństwie do Guardioli nie czuje potrzeby stworzenia utopijnej drużyny, dzięki czemu nie wypali się będąc już na szczycie. To mu w zupełności wystarczy. Pep jest trochę taką postacią tragiczną i moim zdaniem jest tego zupełnie świadomy - chce on powołać do życia drużynę z pięknego snu, jednak to tylko sen i nigdzie, żaden zespół nie będzie do końca takim, jakim sobie wymarzył.

0

Damianov12
Tu nie chodzi o newsy tylko o tytuł. Gdyby artykuł nazwano, np. "Pique: Naszym celem nie są rekordy" nie byłoby problemu. Ale wtedy strona zaliczyłaby mniej kliknięć - część osób weszła tutaj licząc na jakąś kontrowersyjną wypowiedź dotyczącą Mourinho.

0

hazardzista30
Gdyby nie było Messiego cały system gry byłby inny, dzięki czemu tworzylibyśmy trochę inne akcje. Jestem pewien, że bez Argentyńczyka dalej bylibyśmy w ścisłej czołówce 5 najlepszych drużyn na świecie.

0

Costa już powinien z szatni oglądać ten mecz. Na boisku takie zachowanie nie powinno mieć miejsca.

0

Ramos - co najmniej żółta kartka. Już sam zamiar uderzenia przeciwnika w twarz powinien zostać ukarany. A Falcao powinien zachować się normalnie, a nie tak jakby mu głowę urwało.
Sytuacja z Ronaldo - faul oczywiście był, ale to zwijanie się z bólu... Żenada. Nie dość, że zbłaźnił się taką symulką, to jeszcze nie pozwolił kolegom dograć tej akcji przez swoje idiotyczne zachowanie. Po prostu Ronaldo...
Nie pamiętam, który gracz Atletico dotknął głowę Ramosa swoją głową i potem ewidentnie szukał zaczepki z obrońcami Realu, ale za swoje zachowanie powinien mieć już na koncie co najmniej żółtą kartkę.

Ogólnie mecz nudny. Żadna ze stron nie stworzyła sobie żadnej dogodnej sytuacji. Obserwujemy głównie walkę w środku pola, popis nurków i fauli z obu stron. Zadziwia mnie dzisiaj gra Ronaldo - strzelił gola z rzutu wolnego, kilka razy popracował w defensywie i odwalił tetr - zupełnie jak kilka lat temu. To do niego ostatnio niepodobne.

Oby druga połowa przyniosła nam wyrównanie. Remis to dla nas najlepszy wynik.

0

karaś

Kluczowy? Nawet gdy wtapiał się w linię z obrońcami i przejmował piłkę to podawał do tyłu, do Pinto... Z takim przeciwnikiem każdy defensywny pomocnik z hiszpańskiej ekstraklasy błyszczałby w odbiorze. Kilka razy miał poważne problemy z zagraniem z pierwszej piłki - futbolówka mu gdzieś odskakiwała, uciekała, niepotrzebnie ją podnosił lub zagrywał z dziwną rotacją utrudniając przyjęcie koledze. Następny jego mecz rozpocznę chyba ze stoperem w ręku - przecież zanim Song przyjmie piłkę i zorientuje się w sytuacji boiskowej mijają co najmniej 4 sekundy. A to jest Barcelona.

Trochę się wyżaliłem, ale liczę, że nastąpi progres w jego grze. W końcu po coś grają w to rondo na każdym treningu. Na razie Song musi dostosować się do naszego stylu gry. Dopiero w przyszłym sezonie będziemy w stanie ocenić transfer Kameruńczyka. W obecnym jest jak na razie bezużyteczny.

0

Mam mieszane uczucia co do występu Songa. Miał kilka kluczowych odbiorów, ale z drugiej strony przez długie fragmenty błąkał się jak dziecko we mgle. Przy takim przeciwniku oczekuję od takiego gracza dużo więcej. Zawiodłem się.
Natomiast jeśli chodzi o "młodych", to zagrali średnio. Przyzwoicie, ale bez szału. Kolejny mecz do odhaczenia i tyle. Teraz czas Athletic.

0

Nie rozumiem tylko po co tutaj taki artykuł? Nie chcę, żeby ten bardzo dobry serwis osiągnął poziom pewnej innej strony internetowej dotyczącej innego klubu.

0

Katalonka1900
Nie wiem czy będzie nam dane oglądać taką parę stoperów. Obaj są jednak niezbyt zwrotni i Tito zawsze będzie wolał mieć przy jednym z nich niższego Mascherano.
Abstrahując od obecnej formy Argentyńczyka, uważam, że to właśnie Mascherano zastąpi Puyola. Nie oszukujmy się, nasz kapitan jest już bliżej emerytury niż regularnej gry i większy będzie z niego pożytek w roli dobrego ducha zespołu niż w roli piłkarza.

0

Sezonowcy, czy nie... Nieważne. Ważne, że Barcelona ma wielu sympatyków. Niekoniecznie wiernych kibiców, ale właśnie takich sympatyków, którzy może nie za bardzo interesują się piłką, albo takich, którzy na pierwszym miejscu kibicują innym klubom, ale lubią Barcę. Takie informacje bardzo mnie cieszą, bo pokazuje to, że jako klub jesteśmy z reguły szanowani. Jest to miła odmiana do tego co na co dzień możemy obserwować na wielu forach.

0

Alexis jednak powinien dostać trochę więcej od Pedro. Trochę inna była ich rola na boisku, ale zdecydowanie więcej pożytku płynęło z gry Chilijczyka.

Song 7? Ja oceniłbym go niżej od Mascherano i Bartry. 7 odbiorów to bardzo ładny wynik, ale musimy wziąć też pod uwagę okoliczności. Celtic skupiał się głównie na defensywie przez co gdy już byli w posiadaniu piłki starali się jak najszybciej, jak najprostszymi metodami doprowadzić do szybkiej kontry. To skutkowało tym, że podanie było kierowane do najbardziej wysuniętego zawodnika, który był jednak osamotniony. Nic więc dziwnego, że silny Song mógł odebrać mu piłkę.
Faule i możliwość osłabienia zespołu swoją drogą, ale bezużyteczność w linii pomocy, to największy problem Songa. "Tym niemniej grał z zaufaniem do własnych umiejętności" - ja widziałem coś zupełnie innego, a mianowicie strach. Nasz nowy nabytek ani razu nie zaryzykował (nie chodzi mi o ryzyko otrzymania czerwonej kartki). Za każdym razem podawał jak najprościej do najbliższego partnera. Ani razu nie przesunął się z piłką do przodu. Ja przynajmniej takiej sytuacji nie pamiętam. Do tego fatalnie się ustawiał. Bardzo słaby występ.

Bardzo się cieszę, że podajecie statystyki i uwzględniacie je w ocenie, ale nie możemy zapominać o tym w jakim kontekście one występują.
A tak poza tym to sami liczycie odbiory, przechwyty, starty itd.? Pytam, bo gdzie indziej znalazłem inne statystyki Songa (1 odbiór, 1 przechwyt). Oczywiście możliwe, że tam jest błąd. Chcę się po prostu upewnić. Z góry dziękuję za odpowiedź.

0

Zonalmarking rzadko analizuje mecze Barcy bo jest to już oklepany temat niestety. Tyle było artykułów na temat naszej gry, że po prostu trudno jest napisać na ten temat coś odkrywczego.

0

vztxpl,
Nie do końca się zgadzam. Moim zdaniem posiadanie piłki jest atutem zawsze. Wiadomo, jeśli Ty masz piłkę, to nie ma jej rywal. Inną sprawą jest to, czy potrafisz wykorzystać ten czas przy piłce, czy nie. To jednak w znacznej części zależy od rywala bez piłki. To jest tak, że ten przy piłce dyktuje tempo, ale ten bez niej może mu to prowadzenie gry ograniczać do pewnego stopnia.
Możemy gdybać co by było, gdyby Real grał z takim Celticiem. Ale moim zdaniem problem w tym, że z TAKIM Celticiem mogła grać tylko Barcelona. Żadna inna drużyna, już przed meczem, nie wymusiłaby na rywalu takiego podejścia.
Kiedyś oglądając mecz Realu właśnie, zastanawiałem się dlaczego nikt nie gra przeciwko nim tzw. "autobusem". Żaden trener na to nie wpadł? Wątpię. Przecież zmuszenie Królewskich do ataku pozycyjnego to najłatwiejszy sposób na uniknięcie zabójczych szybkich ataków. Po prostu zawodnicy rywala (głównie ci ofensywni) nie są w stanie wykrzesać z siebie wystarczającej ilości koncentracji i dyscypliny. Z Barceloną jest inaczej, bo uwierzono (i słusznie), że jest to jedyne wyjście dla słabszych drużyn. Media na świecie będą chwalić Celtic za ten mecz, no bo jak inaczej zagrać z Barceloną? A gdyby uwierzyć w ten sam system i równie mocno zdyscyplinowanym podejść do meczu z kimkolwiek innym? Przypuszczam, że rezultat byłby taki sam. Jednak wtedy to już media zaczęłyby narzekać na brzydką i nudną grę (i słusznie), a nawet sami piłkarze mogliby się buntować twierdząc, że stać ich na bardziej finezyjny futbol.

0

vztxpl,
Źle mnie zrozumiałeś. Inne drużyny które wymieniłem miały pokazać, że problemem nie jest nasz styl, tylko styl przeciwnika. Z taką obroną każda drużyna, niezależnie jakim stylem by grała, skończyłaby podobnie.
Problem w tym, że żeby osiągnąć taki poziom skoncentrowania u piłkarzy trzeba ich trochę postraszyć przeciwnikiem. Barcelona to przeciwnik, który wymusza na piłkarzach rywala tą koncentrację właśnie. Chelsea, MU, Juventus, a nawet Real nie tworzą aż takiej atmosfery. Tu nie chodzi o to kto jest lepszy, ale o to do kogo czujesz największy respekt. Barcelona, wielokrotnie okrzyknięta najlepszą drużyną, "wryła" się w umysły, a to zmusza do koncentracji.
Podsumowując - rozgłos Barcelony przyczynia się do lepszej defensywy rywala. Styl nie ma tu aż takiego znaczenia.

Ja nie mam żadnego pomysłu na taką grę rywala. Prawdopodobnie nikt nie ma. Jeśli Tito wymyśli coś zawsze skutecznego, to będziemy mogli ogłosić go geniuszem.

0

piotu
Żeby dobrze strzelić z dystansu trzeba mieć miejsce i czas. Zawsze czegoś brakowało. Z resztą widzieliśmy kilka strzałów, które były źle przygotowane - albo rzucało się już pod nogi 2 zawodników, albo przed strzelającym było tylu zawodników, że piłka nie miała prawa znaleźć drogi do bramki.

0

Teraz druga część lekcji. Czytam Wasze "genialne" sposoby na "autobus". Strzały z dystansu? Gdzie strzelać żeby piłki ominęła co najmniej 6 zawodników rzucających się żeby zasłonić swoim ciałem bramkę? Nie mówię już nawet o bramkarzu i warunku koniecznym - piłka musi lecieć w światło bramki.
Atak bardziej bezpośredni? Tak, jeśli chcemy łatwo stracić piłkę i narazić się na kontrę. Wtedy to świetny pomysł.
Zakup silnego, wysokiego napastnika? I gdzie go upchać w tiki-tace? Nikt chyba nie myśli o tym, żeby wydać grube miliony na rezerwowego, który będzie przydatny tylko na tzw. "autobusy", a resztę sezonu przesiedzi na ławce.
Czekam na kolejne "świetne" pomysły kolejnych ekspertów.

Musimy po prostu przetrwać kilka takich porażek w sezonie i tyle. Przyjdzie lepsza forma=szybsze rozegranie piłki i rwanie szczelnych zasieków obronnych. Tyle.

0

Bierzcie przykład z Tito - spokojnie i z pokorą. Nie ma też co dramatyzować. Mecz, o którym szybko zapomnimy. A Celtic świętuje jakby wygrał LM. Cóż, to tylko pokazuje jak silnym zespołem jesteśmy.

A teraz otwórzcie zeszyty i zapiszcie temat: "Dlaczego słabo gramy z drużynami, które świetnie się bronią i jak temu zaradzić?". Zapamiętajcie - Real, Manchester United, BVB, Bayern, Chelsea itd. itd. też zagrałyby słabo. To nie jest broń tylko na Barcelonę! Dlaczego zatem taką obronę widzimy tylko w meczach Barcy? Z dwóch powodów:
- tylko Barca potrafi tak długo zamknąć rywala w ich polu karnym,
- niektórzy przeciwnicy panicznie boją się Barcelony przez co nawet najbardziej ambitni ofensywni zawodnicy porzucają myśl o strzeleniu kolejnych bramek i cicho, bez szemrania harują w defensywie. Nawet gdyby Celtic wyszedł na boisko z identycznymi założeniami taktycznymi, ale graliby np. z Manchesterem United, to część zawodników ofensywnych z czasem zaczęłaby zaniedbywać swoje defensywne obowiązki. Dlaczego? Bo to zawodnicy atakujący! W meczu z Barcą następuje mobilizacja taktyczna tych piłkarzy, bo to przecież Barcelona! W meczu z nimi nie można się rozluźnić nawet na sekundę.

0

Messi do środka! To przesunięcie na skrzydło, którego tak wielu się domagało, jest nieudane.

0

Tom30
A czego oczekujesz? Skrzydłowy wygra 1 na 1 i co dalej? Podwojenie, a czasem i potrojenie

0

Gra 3 obrońcami to świetny pomysł, ale gra bez obrońców już nie za bardzo. Dlaczego najbliżej strzelca bramki był Iniesta? Alba i Adriano za bardzo podłączają się do akcji i zostawiają samego Mascherano. Muszą pamiętać, że nie ma ich kto zaasekurować.

Brawo Villa! :D

0

FCB.4EVER,
Prawdopodobnie dlatego, że już ktoś wcześniej podał skład.

0

FCB.4EVER
Masz ode mnie plusa i nie przejmuj się już więcej ;)
Nie wiem dlaczego tak wszystkim zależy na tych plusach...

Co do składu to wydaje mi się, że nareszcie zagramy 3-4-3 od początku. I bardzo słusznie. Nie oszukujmy się - rywal nie stworzy sobie wielu okazji i najprawdopodobniej będzie murował bramkę. Potrzebujemy ludzi z przodu, nie z tyłu.

0

Na początku piłki nożnej podania uznawano za niemęskie i strachliwe. Nasza ukochana gra bez przerwy ewoluuje i za kilkanaście, kilkadziesiąt lat będziemy mieli mnóstwo drużyn grających zmodyfikowaną na swoje potrzeby tiki-takę. A ci, którym się taka gra nie podoba będą musieli się przyzwyczaić :)
Takie są przynajmniej przewidywania.

0

Przepraszam za ten komentarz, ale muszę bo nie wytrzymam.

Większości tutaj to zaraz żyłka pęknie. Ludzie, gramy z Deportivo Alavés w Pucharze Króla, a nie z Realem w finale Ligii Mistrzów... Najpierw panika z krytyką, teraz świętowanie z uwielbianiem. Przy takim meczu aż tak się emocjonujecie? W takim razie przygotujcie się na zawał za parę lat, bo żadne serce czegoś takiego nie wytrzyma.

0

Spinacie się jakbyśmy grali z Realem w finale Ligii Mistrzów... Cel jest prosty i powinien być dla wszystkich oczywisty - wygrać jak najmniejszym nakładem sił.

0

Scorpion222,
Taa jasne... Porzućmy w ogóle wszystko co przez te lata budowaliśmy i zacznijmy grać kick and run.
Mascherano, czy tego chcecie, czy nie, najprawdopodobniej na stałe zastąpi Puyola, który powoli, z bardzo ważnego dla gry zespołu piłkarza, ewoluuje w dobrego ducha drużyny. Argentyńczyk już stał się naszym podstawowym stoperem i tak stałoby się, prędzej czy później, nawet bez kontuzji innych obrońców. Barca jest udoskonalana w wielu aspektach, m. in. poprzez zwiększenie zadań ofensywnych dla obrońców. Mascherano coraz częściej zagrywa te swoje świetne długie piłki, pomijając drugą linię. To oczywiście napędza akcję i potrafi zaskoczyć rywala.
Tyle narzekacie, a nie widzicie jak wiele różnych aspektów jest delikatnie ulepszanych i jak wiele nowych rozwiązań jest po cichu wprowadzanych przez Tito. Na dzień dzisiejszy, moim zdaniem, powinniśmy jeszcze poprawić grę w pressingu (zasada 6 sekund). Ufam Vilanovie.

0

pwltbk,
"masze i song NIE SA OBRONCAMI !!!!!!!" - proponuję się uspokoić i odłożyć wszystkie gry piłkarskie na półkę. Mascherano już nie raz udowodnił, że świetnie sobie radzi na obronie, a Song jest dopiero na początku "przestawiania" i jeszcze wiele przed nim. Co to znaczy, że ktoś jest "zawodowym stoperem"? Czy piłkarz może się nauczyć grać na danej pozycji tylko w wieku 10 - 18? Dobry piłkarz jest w stanie nabrać nowych nawyków i świetnie prezentować się na nowej pozycji.
I błagam Cię! To jest polskojęzyczny portal w związku z czym w komentarzach stosuje się polską interpunkcję i ortografię.

0

Boże widzisz i nie grzmisz...
Kupić 2 stoperów?! Może jeszcze młodych i doświadczonych, grających na najwyższym światowym poziomie, dobrych technicznie (muszą odnaleźć się w naszym stylu gry), oczywiście wysokich, ale i zwrotnych, szybkich i silnych. Zapomniałem o czymś? No tak, najlepiej, żeby kosztowali tak do 5 mln euro. W sumie oczywiście...
Nie wiem, czy pamiętacie, ale mamy zakontraktowanych takich zawodników jak Puyol i Pique. Do tego Mascherano, Song, młodzi gniewni i Abidal, o ile wróci. Kiedyś ta plaga kontuzji się skończy, a ci bez formy - odnajdą ją. I co wtedy? Zakup 2 środkowych obrońców oznacza dla nich ławkę! Sami przecież narzekacie, że za dużo jest rotacji w obronie.
W tej kwestii w 100% zgadzam się Tito - nowy obrońca / obrońcy nie są nam potrzebni.
Valdes, ach ten Valdes... Po kim, jak po kim, ale po bramkarzu najłatwiej widać słabą dyspozycję. Nie jestem zwolennikiem zastępowania go, ale może przydałaby mu się jakaś konkurencja? Jakiś solidny zmiennik, który mógłby dać mu szansę na spokojne poprawienie dyspozycji. Tym kimś może być ktoś nowy, ale myślę, że można też dać szansę Pinto.

0

rafal7
Mogłeś odnieść takie wrażenie, bo opisywałem głównie swoje przewidywania. Jak na razie Ronaldo sieje postrach swoim dryblingiem i niesamowitą fizycznością.

0

O czymś zapomniałem? Słabe strony - dośrodkowania, współpraca, kreatywność (wielu sytuacji nie zauważa i Real często traci przez to szansę na gola), podania (długie, krótkie - nieważne) ze skutecznością jest różnie (raz wada, raz zaleta).

Ronaldo jest skrzydłowym przyklejonym do linii, który czeka na piłkę od kolegów. Sam kreuje bardzo mało sytuacji.

Każdy z nas dobrze zna grę Messiego, dlatego zwrócę tylko uwagę na jego ewolucję. Za kilka lat, gdy prędkość już zniknie, Argentyńczyk ze swoją wizją gry spokojnie znajdzie sobie miejsce w drugiej linii. W wieku ok. 30 lat paradoksalnie to on może zostać następcą Xaviego. Ronaldo za parę lat będzie na podobnym poziomie jak dzisiaj Giggs, a możliwe, że będzie grać gorzej, o ile się nie rozwinie piłkarsko. Jak na razie przyszłość Portugalczyka widzę tak - bicie głową w mur, "dlaczego to co kiedyś mi wychodziło, już nie wychodzi?", rosnąca frustracja, wpadnięcie w przeciętność, koniec kariery. Chciałbym, żeby było inaczej i życzę mu jak najlepiej, ale skrzydłowy tego typu powyżej pewnego wieku jest bezużyteczny. A jak na razie nie widzę dla niego innej pozycji na boisku.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: