ketiw
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nic dodać, nic ująć.
Moim zdaniem zarząd postąpił bardzo dobrze. Obecne wyjście to najlepszy kompromis pomiędzy wartościami, jakie prezentuje nasz klub, a potrzebami czysto sportowymi.
0
Vertonghen niestety jest nie do wyjęcia. A szkoda, bo to na ten moment jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy, środkowy obrońca na świecie.
A co do Luiza, to zgadzam się w 100%
0
Nie wiem według jakich standardów Busquets miałby być gorszy od Songa. Mógłbyś podać jakieś konkretne argumenty?
0
Nie wiem jakiego użyć kontrargumentu, żeby Cię przekonać. Najlepiej stań na bramce i sam spróbuj.
0
Ogromny błąd bramkarza? Tak się skała, że właśnie ten punkt jest bardzo trudny do obrony! Do końca nie wiadomo jak się zachować - próbować odbijać nogą, czy jednak ręką. Rzucając się, piłka może "uciec" pod bokiem, tak jak to miało miejsce w tym przypadku. Bardzo niewygodny strzał.
0
A ja podzielam nadzieje Pedro. Hiszpan ma jeszcze wiele do zrobienia w Barcelonie. Do tego zawsze odwala brudną robotę, której prawie nikt nie chce u nas robić - rozszerza pole gry. W związku z tym często stoi przy linii bocznej odizolowany od podań. Oprócz tego wydaje mi się, że w tym sezonie nie imponował już swoimi walorami szybkościowymi w takim samym stopniu jak wcześniej. Mam nadzieję, że w końcu przestaną go trapić kontuzje.
0
Nie zwracaj uwagi. To tylko Miki_Messi2001 :)
0
Gaspar
Zapewniam Cię, że dopiero w przyszłym sezonie zobaczymy prawdziwą Barcelonę według Tito. Teraz choroba Vilanovy zaburzyła proces wdrażania jego pomysłów - trzeba było trzymać się najbardziej oczywistych rozwiązań i nie było miejsca na eksperymenty. Przed Messim rzadko widywaliśmy napastnika, bo istniała obawa (całkiem uzasadniona), że będziemy świadkami czegoś podobnego jak wspólna gra Iniesty z Fabregasem - dwójka piłkarzy wchodzi sobie w drogę i wzajemnie przeszkadza.
0
Gaspar
Zgadzam się co do ewolucji Messiego - jego przyszłość to łączenie pomocy z atakiem. Nie powinniśmy jednak przyspieszać tego przejścia w głąb. Jeżeli wszystko pójdzie swoim naturalnym tempem, to Messi powinien zagrać nominalnie na tej pozycji dokładnie w momencie, gdy Iniesta przejdzie jeszcze głębiej - na pozycję zbliżoną do obecnej pozycji Xaviego (mam tutaj na myśli tylko miejsce na boisku, w którym gra piłkarz, a nie styl gry, czy instrukcje). Naturalna kolej rzeczy.
0
Messi na skrzydle to krok w tył dla Argentyńczyka, ale i samej Barcelony! Potrzeba nam dalszej ewolucji, a nie cofania się.
Najłatwiejszą opcją jest ustawienie napastnika przed Messim - na dzień dzisiejszy najlepiej w tej roli sprawdzi się Alexis. Jednak głównym problemem nie jest ustawienie naszego największego cracka, a powolne starzenie się Xaviego. W związku z tym już teraz trzeba przygotowywać się do lekko zmienionego systemu gry, już bez Generała. 4-3-2-1 z dwoma pivotami (Busquets+Thiago) to tylko jedna z możliwości.
0
Hasz29
W tym cały problem - Alexis najlepiej gra jako środkowy napastnik, a nie skrzydłowy.
W ostatnich 5 ligowych meczach Sanchez zaliczył 4 gole i 5 asyst. Czego chcieć więcej?
0
Świetny artykuł.
Moim zdaniem kilku zawodników przejmie zadania Xaviego - każdy z nich zajmie się inną ich częścią. W związku z tym nie będzie jednego "głównodowodzącego", którego lepszy przeciwnik może wyłączyć z gry. Dobrze to widać po Juventusie, gdzie skuteczne odcięcie Pirlo od reszty drużyny już prawie zapewnia korzystny rezultat. Obecna Barca nie jest aż tak uzależniona od Xaviego, jak Stara Dama od swojego registy, ale chyba każdy się zgodzi, że głównym zadaniem sztabu w najbliższym czasie jest przygotowanie drużyny na dzień, w którym nasz Generał ostatecznie zawiesi buty na kołku.
0
Wszyscy tak świetnie oceniają Songa chyba tylko dlatego, że komentator go pochwalił. Jak dla mnie przeciętny występ, kilka ważnych interwencji, ale też kilka błędów, z czego jeden powinien się skończyć bramką dla Athleticu. W skali ocen 1-10 dałbym mu 4,5.
0
dezkrit
Tito już w tym sezonie niejednokrotnie pokazał, że jest w stanie zmienić z ławki wyniki spotkania. Przykłady:
http://allasfcb.blogspot.com/2013/04/tito-vilanovas-game-changing-tactics.html
W przyszłym sezonie Vilanova powinien pokazać coś więcej - swój własny pomysł na tę drużynę i kierunek jej rozwoju. Może to będą zmiany personalne, może większa rotacja, może zmiana ustawienia, może jakiś nowy szczegół taktyczny, a może wszystko po trochu.
Dzięki za dyskusję i miłej nocy :)
0
dezkrit
Moim zdaniem Tito budował sobie dopiero pozycję wśród zawodników, a choroba i wyjazd zakłócił ten proces. To mimo wszystko był asystent Guardioli. Pep od razu dostał kredyt zaufania od piłkarzy, bo od zawsze widzieli w nim swojego idola (jak np. młody Xavi). Tito ma zdecydowanie trudniej w tej sferze.
A Messi, to Messi. Każdy wie, że on chce grać zawsze, wszędzie i z każdym. Dopóki to działa można mu nawet wybaczyć oszczędzanie się po stracie piłki. Nie ma sensu ściągać go z boiska w większości meczów. Argentyńczykowi wystarczy kilka meczy na ławce, aby na nowo poczuć szaleńczy głód piłki. Po takiej przerwie jego gra w pressingu zawsze wyglądała dobrze. Jednak tym razem kontuzja trochę pokrzyżowała nam plany.
Przypuszczam, że prawdziwą "Barcelonę Vilanovy" zobaczymy dopiero w przyszłym sezonie, gdy Pep już będzie w Bayernie, media przyzwyczają się do Tito na ławce trenerskiej, piłkarze będą już wiedzieli czego dokładnie spodziewać się po Tito jako trenerze, a choroba na dobre odejdzie w zapomnienie. Z wygranym tytułem Vilanova poczuje się pewniej i zacznie się wprowadzanie w życie odważniejszych pomysłów.
0
dezkrit
Zgadzam się z tym, że to co obecnie gramy to karykatura tiki-taki, ale to nie do końca wina trenera. To nie jest tak, że zaczęliśmy grać wolno i przewidywalnie, bo Tito coś zawalił. Moim zdaniem to wypadkowa wielu czynników. Najważniejsze to chyba:
- przemęczenie kluczowych zawodników. I to przemęczenie wynikające ze zbyt dużej ilości meczów w ciągu kilku ostatnich lat. Po prostu organizm, a w przypadku np. Xaviego mózg, potrzebuje dłuższego odpoczynku. To jest kwestia ułamków sekund na podjęcie tej właściwej decyzji i nam tych ułamków wyraźnie brakuje. Do tego Generał już młodszy nie będzie i to jeszcze bardziej pogarsza sprawę.
- choroba Tito. To nie jest tak, że piłkarze to roboty, a takie sytuacje spływają po nich jak po kaczce. Vilanova to szef, ale i przyjaciel. To z pewnością odbiło się na grze zespołu.
Pragnę przypomnieć mecze z pierwszej części sezonu, gdzie zmiany Tito doprowadzały do odrobienia strat i ostatecznego przechylenia szali zwycięstwa na naszą stronę.
0
Cochise
Odejdźmy już od tej terminologii motoryzacyjnej i przypatrzmy się faktom. Obecna Barcelona pewnie zostanie mistrzem Hiszpanii, a udział w Lidze Mistrzów najprawdopodobniej zakończy w półfinale. Czy naprawdę potrzebujemy rewolucji?
Z całą pewnością wszystkie fundamenty tiki-taki pozostaną wyznacznikiem naszej gry - taka jest filozofia Barcelony. Co w takim razie chciałbyś zmienić? Co konkretnie masz na myśli pisząc o "przemodelowaniu silnika"? Ja tu widzę miejsce jedynie na kilka wzmocnień personalnych, a cała reszta funkcjonuje dobrze.
To nie jest tak, że tiki-taka została rozszyfrowana i teraz już nigdy nic z nią nie wygramy. Ten styl gry każdy szanujący się trener zna co najmniej od pierwszego sezonu Guardioli, a mimo to dalej byliśmy w stanie wygrywać. Na zewnątrz niewiele zmieniło, to po prostu my sami zaczęliśmy grać słabiej.
0
Ratamahatta
Nie zgadzam się. To właśnie jest czas Thiago. Prawdopodobnie będzie potrzebna lekka korekta ustawienia, ale Alcantara da sobie radę. Xavi dalej powinien grać, ale znacznie rzadziej. Najważniejsze mecze + zawody zapewniające ciągłe ogranie i gotowość w każdym momencie sezonu. Po prostu Generał musi być świeży i wypoczęty. Jest to niemożliwe, gdy gra tak często w lidze i reprezentacji. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie EURO2012, dzisiaj bylibyśmy bliżej finału niż Bayern. To jednak nie jest żadna wymówka. Po prostu na przyszłość trzeba będzie jeszcze bardziej oszczędzać Xaviego, Iniestę i Busquetsa.
0
Cochise
To nie tak, że technologia poszła do przodu. To po prostu niektórym kluczowym częściom (Xavi, Puyol) kończy się okres sprawności. Do tego częste awarie (kontuzje) i już maszyna nie funkcjonuje tak jak powinna.
Tutaj nie potrzeba rewolucji, ale ewolucji. Po pierwsze trzeba odciążyć Xaviego, bo nasz Generał nie jest już w stanie zagrać tych 60 meczów w sezonie na najwyższym światowym poziomie.
0
Czy Barcelona ma najlepszego trenera? Nie wiem, ale jestem pewny co do innej rzeczy - Barcelona ma "złych" kibiców. Sory chłopaki i dziewczyny, ale tyle bzdetów ile przeczytałem na tej stronie od wtorku to ja nigdy na oczy nie widziałem. Ta porażka chyba niektórym wyżarła mózgi.
Mam już tego serdecznie dość. Oczywiście trener, piłkarze, władze klubu powinni być krytykowani, gdy na to zasługują. Jednak to co widać m.in. pod tym artykułem to po prostu jedna wielka obraza dla tych osób. Nie potraficie zachować szacunku do Tito - nie potraficie zachować szacunku do Barcy.
Z resztą, czego ja wymagam... Przecież jesteśmy w internecie - tutaj każdy może zmieszać z błotem każdego. Wczoraj bohater, dzisiaj kompletne zero, a jutro? A jutro pewnie znowu bohater.
0
2/2
Swoim wywodem chcę zwrócić uwagę na żenująco niski poziom debaty o piłce w naszym kraju. A potem dziwimy się, że polskie kluby grają jak grają, a reprezentacja, mimo dobrych piłkarzy, ma poważne problemy z zakwalifikowaniem się na wielkie imprezy. Jest też jednak ten ułamek użytkowników, którzy piszą tutaj z sensem. Co ciekawe nie są to zawsze kibice z najdłuższym stażem.
0
1/2
Z góry przepraszam za ton mojej wypowiedzi, ale w obecnej sytuacji to chyba zrozumiałe.
Widzę, że większość użytkowników nie potrafi czytać ze zrozumieniem, a niektórzy to chyba oglądają tylko obrazki i cieszą się, że potrafią skojarzyć strzałki z Jackiem Gmochem. Ubaw po pachy...
Za każdym razem gdy widzę tłumaczenie z zonalmarking.net mam nadzieję, że tym razem w komentarzach znajdę rzeczową dyskusję. Nadzieja matką głupich, co?
Niepewnie "scrolluję" w dół strony i co widzę? Pan X śmieje się ze strzałek. Pan Y sprowadza do Barcelony Neymara, Rooneya, van Persiego, Eto'o i Ronaldinho, a na ławkę zatrudnia Fergusona. Pan Z natomiast krytykuje wszystko i wszystkich związanych z Barcą i proponuje porzucenie wszystkiego co było budowane do tej pory, zmieniając całą politykę klubu - od piwnicy, aż po strych. Oczywiście nie mogło zabraknąć Pana J (Jasnowidz), który przekonuje wszystkich, że on już od dawna bił na alarm, tylko, że wtedy nikt go nie słuchał. Został zignorowany przez społeczeństwo nieświadome zbliżającej się katastrofy. Teraz wykrzykuje nam w twarz "A NIE MÓWIŁEM" i walczy o tytuł "Największego z wielkich ekspertów". Jego głównym konkurentem jest Pan M, który uważa, że taktyka jest przereklamowana, a główną przyczyną porażki jest brak motywacji. Nie mogło także zabraknąć Pana S, który źródła wszystkich problemów upatruje w nieoddawaniu strzałów z dystansu. Taaa, właśnie to wszystko tłumaczy...
Jest jeszcze kilka innych "typów" komentarzy, które zawsze się pojawiają, a których nie mam już ochoty przytaczać.
c.d.n.
0
natall11
Problemem nie jest tiki-taka. Problemem jest jej obecna karykatura, którą teraz prezentujemy niestety.
0
c.de.f.b
Zgadzam się. Albo powinniśmy zastępować Xaviego młodym Alcantarą, gdy temu pierwszemu nie idzie, ale grać dwoma pivotami, bo sam Busquets nie jest w stanie pokryć tak dużego obszaru w momencie gdy Barca gra tak wolno i przewidywalnie.
0
Trzeba dać z siebie wszystko na Camp Nou.
Liverpool zdołał w 45 min z 3:0 zrobić 3:3 w finale z Milanem. Mieli 15 minut na przygotowanie w trakcie przerwy. My mamy 90 minut gry i ponad tydzień na przygotowanie. Awans jest praktycznie niemożliwy, ale wierzę, że będziemy w stanie pokazać, że nie można nas od tak przekreślić na kolejne sezony.
0
natall11
Popieram. Zwolnienie Tito to na ten moment najgorsza rzecz, jaka mogłaby się przydarzyć Barcelonie. Pragnę przypomnieć pierwszą część sezonu i świetne wyniki. Potem Tito zachorował i od tamtej pory równia pochyła w dół z drobnymi wyjątkami.
0
natall11, patleo, itruikt
Wczoraj graliśmy mecz na Orliku. Przed nami grała jakaś szkółka - 8, 9 lat. W życiu nie widziałem tak mądrze grających dzieciaków. Także jest jeszcze nadzieja w narodzie :)
A co do wypowiedzi Alvesa to... nieźle się uśmiałem :D
0
natall11
Z motywacją nie powinno być chyba problemów. Liga jest już praktycznie wygrana, więc wszystkie siły są skoncentrowane na Bayern.
0
natall11
Puyol, Mascherano, albo Abidal w rytmie meczowym.
0
Martínez i Busquets - prawdopodobnie najlepsi defensywni pomocnicy na świecie. Obaj kluczowi dla swoich zespołów.