0

Andres8best

Myślałem o podobnym składzie i ustawieniu, tylko że zamiast Tello (za małe doświadczenie i dość schematyczna gra) grałby zarówno Alexis, jak i Pedro. Jednak po głębszym zastanowieniu się sądzę, że to mogłoby nie wypalić. Sanchez - wbieganie za linię obrony, Villa - gra na na granicy spalonego, Pedro - ścinanie do środka za obrońcami przeciwnika; tylko gdzie tu znaleźć miejsce na zagranie im piłki, jeśli Milan zagra bardzo głęboko?

0

barcatojestklub
Masz rację, dlatego sam zastanawiałem się, czy nie byłoby dobrym pomysłem posadzić Xaviego na ten jeden konkretny mecz z Milanem na ławce. To jednak nie przejdzie, więc raczej nie ma nawet sensu debatować na ten temat.

0

barcatojestklub
Oczywiście, że bez Xaviego mecz jest znacznie szybszy i bardziej bezpośredni. Za to z drugiej strony mogą być większe problemy z opanowaniem środka pola. Coś za coś...

0

11 meczów z rzędu ze straconą bramką. Nieciekawie...
Trzeba zdecydowanie poprawić grę obronną lewej strony i środka pola. Alba, Iniesta i Cesc powinni popracować nad systemem gry obronnej. Natomiast Xavi i drugi środkowy pomocnik, powinni bardziej pracować w defensywie. Busquets nie jest w stanie się rozdwoić (niestety).
Ostatnie bramki padały głównie po kontrach po naszej lewej stronie lub po tym jak przeciwnik zupełnie niepilnowany wbiegał ze środka pola. Wypadałoby też zwiększyć skuteczność pressingu.

0

piachuFCB
Song najlepszy obok Alvesa? Kameruńczyk był w ogóle nieprzydatny przy rozegraniu. W zasadzie to fragmentami graliśmy w 10.

0

Takie luki w obronie Sevilli, a nikt nie próbuje tego wykorzystać wbiegnięciem ze środka w pole karne... Villa i Sanchez ładnie rozciągnęli defensywę gości, ale Thiago jest zbyt zajęty wyprowadzaniem piłki z defensywy, żeby znaleźć się przed bramką Beto. Jeśli Song nie zacznie spełniać swoich zadań i dalej będzie liczył, że Thiago zrobi je za niego, to będzie ciężko.

0

Widzę, że podnieśliście ocenę Puyolowi na 4. A właśnie miałem bronić ocenę redakcji :)
Osobiście obniżyłbym notę Messiemu na 5 (grę Argentyńczyka oceniam na tym samym poziomie co Valdesa), a naszemu kapitanowi zostawił to 3,5, ale rozumiem, że takie są zasady oceniania.
Generalnie oceny trafne. Z resztą jak zawsze. No, może prawie zawsze. Bardzo się cieszę, że twardo trzymacie się ustalonych kryteriów i nie boicie się zmienić swoich propozycji. A uzasadnienia do ocen na fcbarca.com są chyba najbardziej rozbudowane, rzeczowe i szczegółowe wśród wszystkich tego typu serwisów. Dobra robota!

0

barcatikitaka

3-4-3 byłoby z pewnością ciekawe, ale ofensywnie nastawieni Alba i Alves mogą nam zapewnić szerokość, co może okazać się w ostatecznym rozrachunku kluczowe.

0

"Gra się na tyle, na ile przeciwnik pozwala" i to jest głównym powodem dzisiejszej porażki. Milan zagrał wyśmienicie w obronie. Do tego trochę szczęścia (kontrowersyjna pierwsza bramka), słabsza dyspozycja zawodników Barcy oraz brak pierwszego trenera na ławce.

Rewanż w marcu. Do tego czasu trzeba odbudować formę fizyczną i sprawić, żeby kluczowi zawodnicy byli głodni gry. No i powrót Tito - bez niego będzie bardzo ciężko.

0

vztxpl

Zacznę może od tego, że "obiektywna ocena Alexisa" może być krytyką (tak jak w przypadku Twojego komentarza) i nie ma w tym nic złego. Jednak nie mogę się zgodzić z Twoimi argumentami. Czasy, w których napastnika rozliczało się z bramek minęły już dawno, dawno temu, a w Barcelonie to chyba jeszcze dawniej.
Jeżeli uważasz, że gracz za 5 mln mógłby z równie dobrym skutkiem zastąpić Alexisa to podaj konkretne nazwisko.

0

Cz. 1.

Niepotrzebny felieton...

Podzielam zdanie autora jeśli chodzi o Alexisa i nie zgadzam się co do tej "gry na Messiego", jednak nie widzę żadnego powodu, żeby pisać o tym artykuł. Jeżeli ma to być mowa moralizatorska skierowana do czytelników, by ci zachowali szacunek do Alexisa, to jest to pomysł nietrafiony. Oczywiście pod tym felietonem nikt nie odważy się obrazić Chilijczyka (przynajmniej tutaj...) i bardzo możliwe, że mniej będzie wyzwisk pod jego adresem podczas dzisiejszego meczu. Ale co z tego? Ten stan "zawieszenia broni" przeciwko Sanchezowi nie utrzyma się długo. Dopóki Alexis nie zacznie strzelać po 5 bramek w meczu, dla niektórych dalej będzie "przegranym frajerem", "kulą u nogi" i "pierwszym do odstrzału".
Z drugiej strony część "kibiców" pójdzie w przeciwnym kierunku - zaczną go zaciekle bronić i każde nie najgorsze zagranie będzie komentowane w mniej więcej tych słowach: "a ja cały czas wieżyłem w aleksisa, a wy go obrarzaliście i jesteście złymi kibicami, a ja go szanuje i od zawsze lubie i wogule to muj ulubiony zawodnik po messim..."

0

Cz. 2.

Podobnie było z Busquetsem. Tuż po tym jak pojawił się artykuł pochwalny o naszym defensywnym pomocniku, wszyscy zaczęli oklaskiwać każde jego zagranie (nawet te całkiem przeciętne). Także w pomeczowych ankietach na najlepszego zawodnika meczu można było zanotować zauważalny wzrost liczby głosów oddawanych na Sergio. Teraz to samo ma być z Alexisem?

Barcelona ostatnimi laty odnosi sukces za sukcesem, czego skutkiem ubocznym jest napływ kibiców. Co do tego nie ma wątpliwości. Niestety, zdecydowana większość z nich nie ma pojęcia o piłce nożnej. Oczywiście teraz nikt nie myśli o sobie jako o tym "zielonym" fanie. Gwarantuję, że ankieta "Czy znasz się na piłce nożnej?" byłaby najbardziej jednogłośną w historii tego serwisu. Jak jest naprawdę widzimy w komentarzach i żaden artykuł tego nie zmieni, bo taką już mamy mentalność, że sami na wszystkim najlepiej się znamy, a kto ma inne zdanie od mojego ten jest idiotą. Dlatego polecam ignorowanie tych najgłupszych i obraźliwych komentarzy. Tych ludzi nie zmienimy, a tylko zszargamy sobie nerwy.

0

Cz. 2.

Oprócz nich są jeszcze młodzi. Musimy pamiętać, że wprowadzenie młodego gracza defensywnego do zespołu trwa dłużej ze względu na pozycję - na obronie większe znaczenie ma ustawianie się, chłodna głowa i pewność w interwencjach (wynikające z doświadczenia), niż młodzieńcza błyskotliwość i fizyczność. Nie wiem, czy Bartra i Muniesa są wystarczająco utalentowani, ale nawet jeśli tak, to minie jeszcze trochę czasu zanim będziemy mogli na któregoś z nich śmiało postawić. Fontas powinien zostać sprzedany - za słabo rozwinął się w kluczowym dla siebie momencie.

No i Abidal. Jeśli wróci to z pewnością na środek obrony, ale nie ma żadnej gwarancji, że będzie prezentował odpowiedni poziom, ba, nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy wróci w ogóle.

Priorytetem jest zakup bramkarza i to na tym powinniśmy się skupić. Obecna sytuacja na rynku nie jest dla nas zbyt korzystna i może trzeba będzie sięgnąć trochę głębiej do kieszeni. Zakup obrońcy - ok, ale tylko jeśli trafi się dobra okazja.

0

Sam nie wiem...

Z jednej strony już sama myśl o transferze jednego z tych wspaniałych obrońców wywołuje we mnie ekscytację, jednak z drugiej strony nie jestem do końca przekonany, czy tak naprawdę potrzebujemy ŚO. Na dwie pozycje mamy 2,5 zawodnika światowej klasy; Mascherano zależnie od dyspozycji - raz ratuje nas w niespotykany sposób, a raz jest głównym winowajcą problemów. Wynika to z agresywnego atakowania piłki, przez co moment słabszej formy Argentyńczyka (taki obserwujemy teraz) jest łatwiej zauważalny i co gorsza, bardziej bolesny. Jednak nie możemy zapominać, że Mascherano w dobrej formie jest prawdopodobnie najlepszy na świecie w odbiorze piłki ślizgiem i w wyprzedzeniu przeciwnika. Oczywiście Pique i Puyol to na dzień dzisiejszy pewniacy, jednak nasz kapitan nie będzie już młodszy. Nie wiemy jak szybko nasze "2,5" zamieni się w niecałe "2". Wierzę jednak, że prędzej Mascherano odbuduje formę i będziemy mogli śmiało mówić o 3 środkowych obrońcach najwyższych lotów.

0

Nie mam pojęcia skąd wziął się ten mit, że "cały zespól gra na Messiego". Może mi ktoś dokładnie wytłumaczyć co to wyrażenie oznacza w praktyce?

Moim zdaniem nic takiego nie ma miejsca. Po prostu Leo jest zawodnikiem z największą swobodą na boisku, a jego ustawienie na środku tylko zwiększa jego wpływ na grę całego zespołu. To jednak nie znaczy, że wszyscy tylko czekają na to co zrobi Messi oddając mu piłkę z poczuciem dobrze wypełnionego zadania. Wyjątkiem może być tutaj Alexis, chociaż uważam, że w jego przypadku wynika to bardziej z zachwianej pewności siebie, niż z założenia, że Argentyńczyk odwali za niego całą robotę.

0

Kruczek6

Pomysł z strzelaniem z dystansu już był kilkakrotnie poruszany i za każdym razem odpowiadam, że to nie jest sposób na głęboko broniące się zespoły. Jeżeli rywal całym zespołem jest ustawiony bardzo blisko własnej bramki i poprawnie przesuwa się w defensywie, nie ma najmniejszych szans na powodzenie uderzenia zza szesnastki. Za duża liczba zawodników stoi na torze lotu piłki i któryś z nich pewnie ją zatrzyma lub wybije.

0

SirBastos

Iniesta gra na skrzydle bo Pedro i Alexis nadają się wyłącznie na prawe. Guardiola wpuszczał Cesca kosztem jednego obrońcy (3-4-3), Tito wpuszcza go kosztem napastnika (Villa).

0

Samper

Zgadzam się w zupełności z każdym Twoim słowem.

Neymar to przereklamowana gwiazda, której głównym atutem jest szybkość (zarówno biegowa jak i wykonywania zwodów). A co do tych trików... Może i jest to efektowne, ale ile razy Brazylijczyk traci bo chciał zrobić coś czego się nie dało zrobić? Ile możemy stracić ważnych bramek z kontr bo nasza młoda gwiazdeczka chciała ośmieszyć przeciwnika? Już teraz część kibiców narzeka, że Messi często wchodzi w niepotrzebne dryblingi i traci piłkę, a gdzie mu tam do Neymara w tej materii!

Z resztą nie oszukujmy się - najlepsi obrońcy nie nabierają się już na przekładanie nóg nad piłką.

0

Voldemord_16

To, że on będzie cierpiał to pół biedy, ale razem z nim będziemy cierpieć my. Z marketingowego punktu widzenia to byłby świetny transfer, ale sportowo nie. Niestety nie widzę najmniejszych szans na przystosowanie się Neymara do naszego stylu gry. Co gorsza wydaje mi się, że po paru latach, gdy Brazylijczyk poczuje się już pewnie w Barcelonie, do głosu dojdzie brazylijski temperament, czyli imprezy, zabawy, szastanie forsą itd. Za szybko ogłoszono go następcą Pelego - to nie może się dobrze skończyć.

Uważam, że zyski z reklam nie są warte zaryzykowania utraty harmonii w szatni.

0

Villa rywalizuje o miejsce w 11 z Iniesta lub Cesciem, wiec to nie jest tak, ze Pedro lub Alexis zajmuja jego miejsce. Nie mozemy tez zapominac, ze kazdy z tych graczy oferuje inne zagrania przez co roznie wplywaja oni na gre zespolu.

0

u99artur

Co kto woli. Wolę być pokrzywdzonym i otwarcie o tym mówić niż idiotą, który dostanie czerwoną kartkę bo został sprowokowany. A tak właśnie kończą ci "piłkarze z charakterem".

Żeby nie było wątpliwości, moim zdaniem te historie o Messim obrażającym na parkingu Arbeloę są tak samo wiarygodne jak te o porwaniu przez UFO.

0

Gaspar

Wiem, że tylko o ten mecz Ci chodziło i mimo to mam co do takiego rozwiązania wątpliwości. Faktycznie na skrzydle miałby więcej okazji, ale jednocześnie mielibyśmy mniejsze posiadanie piłki i prawdopodobnie Real miałby więcej okazji. Coś za coś. Nie jestem do końca przekonany.

0

marco_polo

Częściowo się zgadzam, ale agresywna gra Realu to nie tyle nieporadność, co plan na Barcelonę. Mourinho zależy na tym, żeby gra była jak najbardziej rwana, szarpana, chaotyczna. To nam sprawia dużo problemów i nie pozwala na pełne panowanie nad meczem przez 90 minut. Dlatego tak wiele w GD zależy od sędziego - jeśli jest skrupulatny Real ma poważne kłopoty.

0

Gaspar

Co do przesunięcia Messiego na skrzydło mam mieszane uczucia. Argentyńczyk grając w środku ma dużo większy wpływ na grę i nawet jeżeli nie wyciąga obrońców z pozycji jest w stanie zagrać zabójczą piłkę do wbiegających partnerów. Wczoraj jednak Pedro za rzadko grał na granicy spalonego, a Iniesta tego nigdy nie robi. Osobiście wprowadziłbym wcześniej Alexisa za Cesca, który pewnie wykorzystałby wysoko ustawioną obronę Realu. Ewentualnie Villa za Cesca. Mam wrażenie, że lewa flanka była za rzadko wykorzystywana.

Co do pomysłu Geble z Songiem, to jestem zdecydowanie na tak. Villa nie zagrał, żeby wzmocnić środek pola. Wprowadzenie Kameruńczyka za Cesca byłoby może trochę ryzykowne, ale zdecydowanie pasowałoby do strategii na wczorajszy mecz.

0

I znowu się zaczyna karuzela transferowa po ZREMISOWANYM meczu z Realem (w dodatku na wyjeździe). Nie będę rozpisywać się już o przyczynach takiego wyniku, napiszę tylko, że graliśmy z Realem Madryt, najlepszą drużyną XX w. i uzyskaliśmy korzystny wynik, ba, mogliśmy wygrać. Wszystko jest już tylko w naszych rękach.

Nie wiem skąd to zamiłowanie do transferów. Za dużo FIFY, czy FMa? Niewygrany mecz z wielkim rywalem i od razu ktoś pisze o kupnie napastnika, obrońcy, bramkarza itd. Nie skomentuje już nawet pomysłu o zmienia stylu gry...

0

FCB.4EVER
To dobrze, ale jednak wolałbym poznać wasze poglądy na temat meczu, bo w końcu o tym jest artykuł nad komentarzami.

ACRAB95
Przypuszczam, że Barca (jak w każdym meczu z Realem) będzie powoli wchodziła w mecz i dopiero koło 15 minuty zacznie kontrolować spotkanie. Ważne, żeby w tym czasie nie stracić gola.

0

Suavemente, FCB.4EVER

Może zgoda? Wszyscy jesteśmy tutaj kibicami Barcy i fanami piłki nożnej, po co te kłótnie? Lepiej włączcie się do dyskusji o dzisiejszym meczu.

0

To ja może wytłumaczę - Villa dzisiaj nie grał bo potrzebowaliśmy innych zawodników na boisku. W pierwszym składzie wybiegł Iniesta i Cesc żeby dłużej utrzymywać się przy piłce. Z ławki wszedł Alexis, żeby wykorzystać wysoko ustawioną defensywę Realu (Sanchez jest szybszy od Villi) i Thiago, żeby dodać nowe siły w środku pola i "doklepać" do końca meczu. Wynik satysfakcjonował nasz sztab, więc nie było potrzeby wprowadzać napastnika o charakterystyce Villi.

Zabawne są komentarze głoszące, że Villa nie wszedł, bo nie jest lubiany przez sztab szkoleniowy. To jest profesjonalna piłka nożna - tutaj nie ma miejsca na sentymenty. Villa zagra, gdy będzie to uzasadnione.

Żeby nie było, że jestem przeciwnikiem Davida, osobiście widziałbym go na lewej flance od 60 minuty za Cesca. Na tej stronie operował tylko Alba, więc wprowadzenie tam Villi pewnie wzmocniłoby nasze ataki. Jednak Tito/Roura uznali, że ważniejsze jest utrzymanie piłki w środku pola.

0

Tom30

Nigdy nie można liczyć, że wykorzysta się wszystkie sytuacje. Remis sprawiedliwy, no może z lekkim wskazaniem na nas :)

0

Remis sprawiedliwy, chociaż trochę szkoda niewykorzystanych sytuacji i (jak to w klasykach zwykle bywa) kontrowersji.

Pierwsze co nasuwa mi się po tym meczu, to odosobnienie Messiego. Pomocnicy zbyt głęboko cofali się podczas akcji Realu tworząc z obroną praktycznie jedną linię, przez co po odbiorze pomiędzy nimi, a Messim była dość spora luka. Mam wrażenie, że podeszliśmy do meczu zbyt zachowawczo. Linia obrony była ustawiona dość głęboko, co utrudniało skuteczny pressing. Nie najlepszy mecz Busquetsa. Z przodu za mało ruchu, a w dodatku na lewej stronie (na całej długości boiska) operował tylko Alba. Iniesta bardziej niż zwykle schodził do środka, a Cesc biegał to tu, to tam, ale na pewno nie po lewej stronie. Przez dość spory fragment pierwszej połowy Fabregas grał jako fałszywa 9, a Messi na środku pomocy. Xavi za mało widoczny. Zbyt wolne przechodzenie z obrony do ataku.

Bardzo możliwe, że Tito nie chciał ryzykować i taki wynik go satysfakcjonuje. Jestem pewien, że gdyby trzeba było walczyć o zwycięstwo, lewe skrzydło obsadziłby Villa, a Alexis wszedł jeszcze wcześniej, żeby wykorzystać wysoko ustawioną obronę Realu. Trochę przesadzaliśmy z tym zagęszczaniem środka pola, ale z drugiej strony był to bezpieczniejszy wariant.

U siebie powinno nam się grać znacznie łatwiej. Pewnie znowu będą problemy z wejściem w mecz, ale z każdą minutą powinniśmy coraz bardziej opanowywać sytuację, aż do pełnej kontroli nad meczem. Dzisiaj nie do końca to się udało, ale powinniśmy być umiarkowanie zadowoleni. Awans zależy wyłącznie od nas.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: