pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Xenomorph
Lepiej abym brał kasę od rodziców, brał kasę z tego co zostanie z wycieczki, patrzył tylko na siebie, zwiedzał, objadał się i miał wyrąbane na wszystko. Wtedy bym się nadawał?
Na wycieczce cały czas trzeba uważać, nie reagować dopiero gdy się coś stanie, sprawdzać zachowanie dzieci w pokojach, liczyć przy każdym wyjściu. Reagować gdy kogoś boli brzuch, źle się czuje.
To nauczyciele pracują na weselach? Porównujemy pracę
1
@Xenomorph
Popadasz w skrajności z tym 150 dniami. Pokazuję Ci jedno, czy jedziesz na 150 dni do pracy czy na 3 dni do pracy to jest to PRACA. Nie zależy to od ilości dni które gdzies pracujesz ale od samego wykonywania obowiązków. Jak brukarz ma do wybrukowania plac 200m2 to znaczy że pracuje bo zrobi to w 3 tygodnie a jak ma 40m2 i zrobi to w 4 dni to jego pracy nie można nazwać pracą?
1
@Xenomorph
Nie nadaje się na opiekuna bo podchodzę profesjonalnie do sprawowania opieki. Przekładam profesjonalizm, opiekę, nadzór nad własne przyjemności. Traktuję wycieczkę jak pracę, a więc podejście do bezpieczeństwa i dobrej zabawy dzieci jest najważniejsze dla mnie jako opiekuna. No rzeczywiście, nie nadaję się.
1
@Xenomorph
No nie bardzo, jest na weselu, słucha muzyki, nóżką może sobie rytm wystukać, ma więc profity. Nauczyciel tak jak w szkole sprawuje nadzór i opiekę nad dziećmi, już nie mówię nawet o wycieczkach tematycznych, gdzie nauczyciel historii opowiada na wycieczce o zabytkach i wydarzeniach historycznych.
Codzienne obowiązki nie trwają 24 godzin jak praca na wycieczce. Tu pracujesz np. 6 godzin w szkole i jedziesz do domu i pracujesz 2 godziny w domu, przy kochanej rodzinie. Tu pracujesz 16 godzin non stop plus 8 godzin pozostajesz w gotowości do pracy, bo jakby się coś działo w nocy nie możesz zostawić dziecka bez opieki.
Dzieci dostają wycieczkę a nauczyciele idą do pracy. Proste
1
@Xenomorph
I znowu to samo.
Kucharka nie jest na weselu?
Za czas za który pracują czyli za sprawowanie opieki 24H nie dostają dodatkowo pieniędzy. Jeżeli w danym dniu mieli 4 godziny pracy to dostają za 4 godziny a nie za 24 godziny, jak są na wycieczce w sobotę to nic nie dostają.
Czas i miejsce ma znaczenie? Tzn? Od kiedy jest praca a od kiedy nie jest? Jak ktoś wyjeżdża 5 razy w roku do pracy to pracuje a jak ma 2 delegacje to już nie pracuje? Nauczyciel jak jest na 4 dniowej wycieczce to pracuje a jak na 3 dniowej to już nie? Rozumiem, że jego odpowiedzialność za dzieci zaczyna się od 4 dni.
2
@Xenomorph
Czyli jak prowadzisz zajęcia, lekcje, sprawujesz opiekę z dziećmi które widzisz pierwszy raz to pracujesz a jak robisz to samo z dziećmi które znasz to już nie pracujesz?
To, że nie pracuje w szkole nie oznacza, że nie pracuje. Dalej musi wykonywać swoje obowiązki i to ma jeszcze gorzej bo normalnie dzieci ma w klasie a tu musi wiedzieć co się dzieje w kilku pokojach.
2
@Xenomorph
"Możemy porozmawiać o zawodach gdzie ludzie wyjeżdżają w delegację na kilka kilkanaście dni i ciężko harują",
Rozumiem, że piszesz o tych co robią to za darmo? Bo nauczyciele to właśnie robią i nie dostają dodatkowych pieniędzy. Wskaż mi drugi taki zawód?
Wyznacznikiem jest ile razy się wyjeżdża a nie sam fakt wyjazdu? Jak ktoś wyjeżdża 5 razy w roku to pracuje na wyjeździe, a jak wyjeżdża 2 razy to już nie pracuje ?
2
@Xenomorph
Widzę, że ta rozmowa nie ma sensu, pokazuję Ci argumenty, ale Ty tylko wkoło piszesz to samo. NIe odnosisz się do moich wpisów, tylko piszesz, że nauczyciel jedzie na wycieczkę na wycieczkę a nie do pracy, co jest bzdurą.
Ile wycieczek w życiu organizowałeś, na ilu byłeś jako nauczyciel ?
Brukarz, ma dodatkowe zlecenie, zamiast tylko podjazdu ma wybrukować cały plac, jest szczęśliwy i zadowolony że odrywa się od rodziny i codziennych obowiązków, nie bierze pieniędzy za 24 godzinną pracę przy chodniku, bo czasem zostanie poczęstowany obiadem. Jest szczęśliwy że mógł tak przysłużyć się właścicielowi posesji, jest wiele lat w zawodzie więc dla niego to nie zbyt duże obciążenie a ile radości ma przy tym.
1
@Xenomorph
Brukarz pracuje i dostaje przy okazji obiad, tak jak nauczyciel pracuje i dostaje przy okazji obiad. Jeden i drugi pracują aby ten obiad otrzymać. Jeden i drugi musi zapracować aby go dostać.
"Nauczyciel ma obowiązki podczas wycieczki, sam również jest na wycieczce".
Znowu ten sam wpis. Kucharka też jest na weselu. Przerabialiśmy to.
"Gdyby takie coś było co tydzień można byłoby mówić że to nic takiego".
No właśnie, dlatego nauczyciel poświęca swój wolny czas, te kilkadziesiąt nieodpłatnie godzin, rezygnując z czasu dla rodziny raz na rok. Proste, nie wyobrażam sobie aby ktoś chciał kilkadziesiąt godzin bezpłatnie pracować co tydzień. Raz na jakiś czas może się poświęcić wykazując dobrą wolę.
1
@zwyklykibic93
To ja płaczę? To Ty się denerwujesz gdy pokazuję jakie głupoty wypisujesz.
2
@Xenomorph
Wychodziłoby że w gratisie brukarz dostaje możliwość zrobienia komuś za darmo podjazdu. Rozumiem, że o tym piszesz bo porównujesz pracę jednej i drugiej osoby.
Poza tym nawet w czasie obiadu nauczyciel jest odpowiedzialny aby dzieci nie rzucały się jedzeniem, nie zakrztusiły się itd.
2
@Xenomorph
Czyli brukarz robi podjazd za obiad?
3
@zwyklykibic93
Ja mam ubaw. Same pejoratywne określenia i zero argumentów. Ile razy jeszcze napiszesz coś personalnego wobec mnie i tak nie zmieni wypisywanych głupot przez Ciebie.
3
@Xenomorph
Jeżeli opowiadam o historii Polski mojemu synowi robię to jako rodzic, jeśli robię to uczniom robię to jako nauczyciel. Jeżeli brukarz robi podjazd do garażu u siebie w domu to nie traktuje tego jako pracę, jak brukuje u kogoś innego to ma nie traktować tego jak pracę bo to samo robi u siebie dla swojej rodziny?
3
@Xenomorph
I znowu to samo. Jak idę na wesele jako kucharz to mogę posłuchać muzyki a jak jako gość też to robię. Więc nie ma różnicy, że tu pracuje a tu się bawię.
3
@zwyklykibic93
Tak, tak, po ubliżaj, podbudujesz swoje ego, gdy wykazałem głupotę twoich wypowiedzi. Jak widzisz nie jesteś w stanie odnieść się do dyskusji. Mama zarabiała 15 lat temu ponad 40 zł na godzinę, gdy stawka dyplomowanego była poniżej 30 zł.
4
@Xenomorph
I znowu powrót do początku. To praca. Nie jadą tam na wycieczkę aby się bawić ale aby sprawować nadzór, opiekę i organizować czas podopiecznym. To praca.
6
@Xenomorph
Nie za bardzo rozumiesz systemu edukacji. Nauczyciel nie może brać pieniędzy od rodziców jadąc na szkolną wycieczkę? Nie jest prywatną firmą płacącą podatki. Byłoby to niezgodne z prawem. On robi to w ramach nieodpłatnych zajęć z uczniami których organizatorem jest szkoła. Po to jest karta wycieczki i inne dokumenty. Dlatego jest to jego dobra wola czy zgodzi się 24h na dobę nieodplaynie pilnować cudze dzieci.
6
@zwyklykibic93
Uciekaj od dyskusji, napisałeś bzdury które wypunktowałem, w zamian inwektywy. To jak nauczycielom należy się płatny urlop czy według Ciebie mają jako jedyny zawód w Polsce być tego pozbawieni?
8
@Xenomorph
Mam wrażenie że dyskusja polega ciągle na tym samym. Piszesz że nauczyciele prawdopodobnie dostają pieniądze za wycieczki co jest bzdurą, albo że powinni domagać się pieniędzy za wycieczkę co jest niezgodne z prawem więc też jest bzdurą. Piszę to kilka razy a Ty i tak piszesz to samo.
Mówiłem że mogą odmówić udziału w wycieczce, ale ze względu na to że wycieczka 2-3 dniowa zdarza się 1-2 razy w czasie całej edukacji na poziomie to nie wychodzą przeciwko dzieciom i rodzicom. Gdyby takie wycieczki były przyjemnością dla nauczycieli to czemu nie odbywają się 3-4 razy w roku szkolnym.
3
@zwyklykibic93
Kto się pluje chyba widać po kulturze wypowiedzi. Wskazałem jakie głupoty wypisujesz, Tobie zostało tylko uciec od dyskusji :)
4
@Xenomorph
Ale to dzieci chcą jechać a nie nauczyciele o czym juz była mowa. Bez sensu argument, dzieci nie jadą tam pilnować innych dzieci a nauczyciele tak. Próbuj dalej.
5
@zwyklykibic93
Coś merytorycznie odpiszesz? Może znowu pretensja do nauczycieli że mają płacone w czasie urlopu, tak jak wszyscy inni?
7
@zwyklykibic93
Tyle tekstu i zero argumentów tylko chamskie komentarze.
8
@Xenomorph
Oni jadą do pracy. Dzieci mają wycieczkę. Jak kucharki są na weselu i pracują to są na weselu czy w pracy? Kucharki pracując na weselu są na weselu i nie płacą za to. Muszą skosztować potraw bo nie smacznych nie podadzą na stoły i jeszcze muzyki weselnej posłuchają. Więc to praca czy przyjemność
9
@Xenomorph
Domysły, bo ciągle piszesz że prawdopodobnie dostają dodatkową kasę za wycieczki albo zabierają dla siebie jak coś z niej zostanie.
To zwykle negatywne domysły, takie coś wymyślonego aby pokazać kogoś w negatywnym świetle.
11
@Xenomorph
Próbujesz znaleźć coś ale to domysły. Rodzice nie płacą nauczycielowi za wykonaną pracę na wycieczce a to zostaje jest zwracane uczniom lub zwracane w postaci przyszłych wydarzeń klasowych.
On pracuje, dlatego trzeba zrozumieć zawód nauczyciela. To nie jest darmowa wycieczka dla nauczyciela ale praca za darmo.
Tak, tak, to są jego dzieci.
13
@Xenomorph
Miło spędzony czas będąc 24h w pracy, czuwając nad bezpieczeństwem, wyżywieniem, zdrowiem obcych ludzi.
13
@Xenomorph
Jasne, że można nie zorganizować wycieczki, ale po co pisać, że wycieczka szkolna to wycieczka dla nauczyciela, że nie płacą za miło spędzony czas, może lepiej pisać że nie dostają wynagrodzenia za ten czas pracy? czy to już tak nie działa?
16
@Xenomorph
Jedno jest rodzinną wycieczką co jest przyjemnością a drugie jest pracą. W jednym przypadku płacisz za spędzanie miło casu z swoimi najbliższymi w drugim nie dostajesz nic za to, że odpowiadasz za bezpieczeństwo obcych 15 osób. Czego nie rozumiesz?