2

@Qlewer "komentarz dzbana dnia nalezy do ciebie :) "
Jest ostra konkurencja z @Ghotti i @Mathew86

1

@Ojciec5tkidzieci nie żartuj nawet. Poważnie ? W sensie - poważnie uważasz że to jest problem w tym wszystkim ?

3

@Pawel1980 "Powiedz tak ludziom którzy nie mogli się bawić !"

Najlepiej pacjentom oddziałów covidowych.
Pewnie spora część nawet przestrzegała dystansu, maseczek, ale spotkała na swej drodze pana "kto nie ryzykuje ten nie zje" i teraz walczy o życie. Mało osób zdaje sobie sprawę, że maseczka na twarzy osoby, chroni inne, więc takie olewactwo jest właśnie przede wszystkim innych narażaniem.

1

@LS "Od dłuższego czasu w całym kraju obowiązuje zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób."

Hej, było nie podzielne przez 5, więc wszystko gra. Gdyby przyszły jeszcze 2 osoby, uuuu to przekichane.
A poważnie - taki zjazdy nastolatków, chodzenie do kościoła, noszenie maseczki na brodzie mają jedną cechę wspólną - to nie problem uczestniczących, ale całej reszty również, a setki osób umierają na tego wirusa i spora część przez "konkurencję" do tlenu, leków, łóżek. Takie rzeczy tę "konkurencję" zwiększają bez potrzeby, więc są naganne i żadne tłumaczenia nie zmieniają nic.

2

@Ojciec5tkidzieci w sumie nam polakom sie to nie mieści w głowie, bo w mentalności wyrabianej przez 200 lat bez mała, "donos" to była forma wsparcia opresyjnego reżimu, obcego najczęściej, przeciwko własnemu narodowi, ale w społeczeństwie obywatelskim donos, to forma kontroli spraw wymykającej się codziennej kontroli organów państwa - zmuszenia, by obywatelom opłacało się żyć według wspólnych ustalonych reguł.
Był kiedyś taki wątek "zapi...anie na autostradzie 200 to nic złego" To jest coś złego w każdym wymiarze - jest niebezpieczne dla tego gościa i innych uczestników ruchu, powoduje że jedni są uprzywilejowani (jadą szybko) inni nie (jadą zgodnie z przepisami), że przepisy się dezawuują, stają martwe, że w końcu odporność na przypadki ich łamania jest powszechna.
Narzekamy na kulturę wokół nas, na kulturę na drodze, a sami takimi postawami się do braku kultury przyczyniamy.
Wszystkie najbardziej rozwinięte społeczeństwa, pod względem przestrzegania społecznych norm, szacunku dla prawa, braku cwaniactwa, wymuszają taka postawę na krnąbrnych członkach donosami właśnie. Niemiec gdyby chciał śmieciami palić w piecu w 15 minut miałby na głowie policję po donosie sąsiada - w Norwegii przekroczysz prędkość, zaraz Cię znajdzie policja po donosie innego kierowcy.
Efekt jest taki, że tamte społeczeństwa doszły do etapu, w którym nie trzeba być cwaniakiem, kombinatorem by w nich żyć, a w Polsce Biedra nie może wprowadzić promocji na kilka sztuk atrakcyjnego towaru bez limitu sztuk, bo zaraz zniknie i będzie na allegro za 2x, sklep wystawić darmowych wiaderek, a na wigilii w Radomiu nie można postawić darmowego Zbyszko 3 cytryny....
Jeśli wolicie takie społeczeństwo, to ok.

4

@Firestone no, ale jak Cristiano się zdenerwował, opaską rzucał, to sędzia Portugalię przeprosił, a powinien był zgodnie z przepisami dać Ronaldo czerwoną kartkę za opuszczenie boiska przed czasem.
Tu Minguezę mogą kopnąć w tyłek i jakoś nikogo nie bulwersuje ta decyzja. Świat stoi na głowie.

8

@Hopner15
"Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek zgłosił chakalake" - likowałeś choćby posta @Cochise domagający się wprost bana dla niego.

"Jeżeli tak to pewnie łamał regulamin
- przytocz klarownie, jasno który punkt -

"w przeciwieństwie do księdza która nie łamie prawa."
Nie, zapewne pełny kościół, wbrew protokołowi sanitarnemu, transmisja nabożeństwa, na którą biskupi montowali obraz pustych ławek, żeby nie widać było że prawo jest łamane, to absolutnie nie klarowne świadome łamanie przepisów. Przepisów ordynarnie ignorujących na dodatek grupy ryzyka, podporządkowanych woli hierarchów a nie sensowności zwalczania wirusa. Nawet to nie jest przestrzegane.

"Fajna ta lewacka logika taka nie za mądra"
Jak na razie To swoją pogrążyłeś.

9

Komentarz usunięty

2

@JarekS znam system z klubami afiliacyjnymi. Chelsea bije rekordy. Tym niemniej wobec kursu jaki ma na wypożyczenia FIFA może to może być ślepy zaułek.
Zdaje się, mocno dyskutowane jest ograniczenie wypożyczonych zawodników do 8, a później wręcz do 5, w połączeniu z maksymalną liczbą graczy w kadrze, by bogate kluby nie mogły budować sobie 100-osobowych kadr, z czego 75 graczy na wypożyczeniach, a zdolnych młodych kupować "bo a nuż" pozbawiając choćby potencjalnego zarobku kluby średnie i mniejsze.
Z drugiej strony o debacie słychać od kilku lat, a niewiele zapadło konkretnych decyzji.

2

@JarekS To chyba nie do końca tak proste. Anglicy mają wydzielone ligi juniorów i od wielu lat toczy się u nich debata, czy rezerwowe drużyny juniorskie dużych klubów, nie powinny mieć okazji rywalizować w normalnych ligach. Za wzór stawiany jest Hiszpański system, który produkuje mnóstwo talentów, oraz jest bardzo dużo klubów, w tym poważnych - grywających w Europie - które systematycznie wprowadzają zdolną młodzież. Po jednym, dwóch piłkarzy co rok lub kilka lat. Dlatego Hiszpania ma tak ogromny wybór piłkarzy w kategoriach juniorskich, ale też w starszych rocznikach.
Ma mocną własną ligę, ale i system w którym juniorzy mają się jak przebić do wyższych klas rozgrywkowych, bez zmian drużyn i transferów.
Co więcej, nie wydaje mi się, ze ogrywanie najzdolniejszych 17-20 latków w 4 i 5 lidze miało jakikolwiek sens. Kopanina po okręgówkach, często ze starszymi sporo silniejszymi, za to bardziej topornymi jest ryzykiem kontuzji choćby.

3

@PatrychoO jak w dowcipie o wyścigu między Kennedym a Chruszczowem.
Prasa usa : Kennedy 1 miejsce, Chruszczow 2.
Prasa ZSSR : "Towarzysz Chruszczow zajął zaszczytne drugie miejsce, zgniły kapitalistyczny prezydent Kennedy przybiegł przedostatni." :)

2

@Khardan Ależ to bardzo kluczowa kwestia - jeśli za śmierć człowieka uznajemy śmierć mózgu, za jego najwcześniejszy początek jako istoty ludzkiej, powinniśmy uznawać chyba moment, kiedy układ nerwowy, półkule zyskują choćby potencjalną funkcjonalność. Dzieje się to w 10-11 tygodniu, kiedy komórki nerwowe zyskują otoczki mielinowe, więc mogą działać jako układ nerwowy, a nie jego przyszłe zrębki. Wcześniej, w kryteriach człowiek/nie człowiek to raczej mowa o potencjale tylko, więc zmniejszenie szans do zera na powstanie człowieka, to nie zabójstwo, ani decydowanie o życiu człowieka. Tego życia jeszcze tam nie ma. To zarządzanie potencjałem jak mówił @Persyfl .
W 12 tygodniu, robione są badania na pierwszy trymestr, w których z bardzo dużym prawdopodobieństwem da się stwierdzić większość najważniejszych genetycznych chorób rozwojowych. Ten 12 tydzień uznaje się za ostateczny termin dyskusji o aborcji, bo z jednej strony to ledwie 7 dni, od momentu kiedy zaczyna między komórkami nerwowymi płodu fizycznie coś się dziać, a z drugiej matka może zyskać sensowne prawdopodobieństwo, że urodzi dziecko zdrowe, nie będące zagrożeniem dla niej i mające szanse przeżyć i funkcjonować jako osoba.
W dyskusjach o aborcji, bardzo łatwo "obrońcy życia" pomijają kwestie konsekwencji - wykluczają aborcję z reguły całkowicie, bo człowiekiem jest da nich plemnik i komórka, natomiast po urodzeniu się niepełnosprawnego dziecka, które wymaga całodobowej opieki przez resztę życia, nie podają równie prostych recept zapobiegających wykluczeniu, ubóstwu, rozbiciu rodzin.

3

@Persyfl @Khardan Ja bym taką grę logiczną zaproponował -
Czy lekarz odłączający pacjenta ze śmiercią mózgową, na życzenie rodziny, czyni morderstwo, albo z tej rodziny morderców (porzucając już ostatnie przypadki dyplomatów w stanie śmierci klinicznej).

2

@YeastMoss "Gdyby Polacy mieli takie same pojęcie o motoryzacji, jakie mają o polityce, to masowo jeździliby Multiplami z doklejonymi znaczkami Mercedesa."

Ale delfiny w okularach to Ty szanuj ;)

3

@Gregsky10 czekaj, tak samo jak "wolność jest najważniejsza, chyba że @Chakalaka wrzuca posty z Tuskiem, wtedy ban ować go" ?

2

" Jego następca Sandro Rosell wprowadził kodeks etyczny, którego dziewiąty punkt zabraniał płacenia prowizji, które nie odpowiadały cenom rynkowym."
A potem dokonał machinacji podatkowej i wyłgał się odpowiedzialnością klubu, by sprowadzić Neymara. Czyli luz. Ukąszenie komara zwalczał skokiem do szamba na głowę.

1

@franiu zazdraszczam bocianiego gniazda ;)

2

@franiu
- co do faktu, że opozycja jest słaba - tu dyskusji nie ma. Ale głównie przez brak kadr i realnego programu. Nie możesz być partią europejską, odpowiedzialną, nowoczesną, a dyskurs prowadzić na poziomie tylko szarpania za nogawkę.
Musisz punktować rywala, ale musisz mieć merytoryczne zaplecze, by wykazywać głupotę/błędy jego decyzji.
- Są jednak wyjątki, parlamentarzyści pracowici, którzy mają ambicję przez pracę w komisjach, interpelacje, zapytania te wszystkie świństwa które robi rząd starają się demaskować, uprzedzać, wyjaśniać. Nie ma ich wielu, ale są.
- Co zaś do przymiotników "totalna" to jest umówmy się przekaz partii, więc w dyskusji można to pominąć. Szanujmy się.

- co do szkodząca Polsce, to znów przekaz partii - Pis już do instytucji europejskich donosił na PO zanim to było modne. Czy jest to złe działanie? Bynajmniej. Są kwestie prawne, które jako członek UE zobowiązaliśmy się przestrzegać i rolą opozycji jest pilnować, by rząd tego nie przestrzegający był piętnowany/upominany/karany. To nasza racja stanu, a nie polityczny interesik.

"Żeby nie było wątpliwości, nie bronię rządu, " Ty się tylko ich medialną propagandą posługujesz i hasłami.

3

@Sulimo "PiS to by chciał by opozycja w ogóle nie istniała. "
No właśnie nie! Kto byłby oprócz wyimaginowanej wspólnoty winny zarazy, kokluszu, biedy i zimnej wody w kranie?

2

@Ojciec5tkidzieci Tak jak po pierwszym poście, i swojej odpowiedzi, w kolejnym przyznałem że generalizowanie i rozliczanie za grupę, jest nie na miejscu, tak widzę że Ty wciąż próbujesz to robić .
Po pierwsze nie pamiętam wątku Chwytliwego, więc znów - trochę brak mi kontekstu. Po drugie piszesz o "pewnym użytkowniku" i "gronie wzajemnej adoracji", bez konkretów, przy czym w samej tej dyskusji, przykładów wycieczek personalnych, przytyków, marnych dowcipów, nieumiejętności prowadzenia dyskusji, przez konkretne osoby demaskujące się co do poglądów, pod kątem zadanego tematu, jest tu konkretnie i wiele.
Mamy więc na jednej szali bliżej nieokreślonego użytkownika i koło wzajemnej adoracji, na drugiej listę z tego wątku choćby - popatrz kto szydził, kto obrażał, kto kpił, kto zaczynał. A to w końcu jedynie pozostałość po działaniu moderacji, bo pierwotnie było tego więcej.
Może ta statystyczna zależność, nie jest przypadkiem, a jest pewną charakterystyką? Nie wiem, nie chcę generalizować, ale na chłodno, myślę że tonujesz niewłaściwą stronę swojej neutralności.

3

@viscajasiek pominąwszy fakt, ze w latach 70' to rozwój się zatrzymał wszystkim, w tym dużo bardziej liberalnym Stanom Zjednoczonym, przez kryzysy międzynarodowy - Naftowy, Irański, Wojną w Afganistanie.... ale to takie tam detale :D

2

@speed1 bardzo dobry przykład z tym dystansem i celem.
Tylko świat działa tak, że rodząc się w Londynie, mając odrobiną pracowitości, chęci, możesz wziąć kredyt na studia, a te są na takim poziomie, że gwarantują niezłe dochody. Tylko rodząc się w Polsce, chcąc skończyć te same studia, musisz mieć kasę rodziców, szczęście/wszystko razem, bo nikt nie da osobie dorabiającej w macku po lekcjach szkoły średniej, pół miliona kredytu, bo tyle to jest 100 tys funtów. A to dopiero początek, bo przecież startując w Polsce musisz perfekcyjnie opanować angielski, a to też czas, koszt i wysiłek którego rodząc się w Anglii nie musisz podejmować.
Tak jest ze wszystkim - definiują nasz sukces składowe - punkt startu, wysiłek, okoliczności, szczęście. Spłycając tylko do wysiłku, Ty właśnie byłbyś w Polsce w 2 dziesięciolatce odkładania pół miliona, anglik od 5 lat ma spłacony kredyt studencki i żyje coraz lepiej, nie musząc w ogóle podejmować wielu z rodzajów wysiłku, które były dla Ciebie niezbędne. Czy to czyni z Ciebie leniucha albo nieroba? Tymczasem brexitowcy argumentowali że nie chcą dotować w składce członkowskiej UE leniuchów i nierobów z europy wschodniej.
A teraz te geograficzne kryteria jeszcze bardziej zmieńmy - Jeśli nie urodziłbyś się w Polsce, a w Mołdawi.
Tymczasem te 1% najbogatszych dzierży 95% bogactwa świata. Mniejsze nierówności społeczne dzieliły we wczesnym średniowieczu cesarzy i biedaków czy więc system działa? Nie.

2

@Ojciec5tkidzieci "Proszę bardzo, taki całkiem świeży. "
"Persyfl dyskutował tutaj z lucą..."
Po pierwsze, swoją tezę, której mają dowieść przykłady, zawarłeś w odpowiedzi kierowanej wyraźnie do mnie - potraktowałem to jako osobisty przytyk, być może słuszny, co do sposobu prowadzenia dyskusji. Przykład tymczasem dotyczy wątku którego nie znam, lub nie pamiętam czy czytałem nawet, po drugie jest przytoczony jako odczucie, a nie cytaty, więc może być pozbawiony kontekstu.
2. "No to publiczne pisanie negatywnych słów o Avocado, mimo, że nie brał on udziału w dyskusji." wskaż proszę linkiem miejsce. ów Avocado, jest u mnie na liście ignorowanych, a zwykle trafiają tam ludzie, właśnie ze względu na agresywną retorykę, brak umiejętności dyskusji, wycieczki ad personam. Nie wiem zatem, czy owe uwagi nie były słuszne, po drugie znów nie znam kontekstu. Zacytuj, lub wklej link proszę.
3. "I trzeci - pisanie przez jednego Użytkownika, że część osób na tym forum ma problemy ze sobą - w ogóle ich nie znając i przyklaskiwanie przez zacne grono wzajemnej adoracji ."
"Dobrze wiedzieć, że mam tu kolegów. Mówisz deprecjonujemy? A jak konkretnie? Wycieczkami osobistymi? A, nie, to przecież domena drugiej strony"
jeśli naprawdę to trzecie to dla Ciebie dowód czegokolwiek, to widzę że nie czytałeś wątku od początku. To nie kolega @Persyfl zaczął od komentarzy zdrowia psychicznego/stopnia alienacji swoich rozmówców. OPn sprowadził te wycieczki na właściwy poziom - oparów absurdu. Wybacz, ale jeśli poważnym podejściem, pełnym szacunku do dyskutantów, miała być według Ciebie głęboka refleksja nad własnym ja, jako opozycja do tego braku szacunku, to albo nie podejrzewałem Cię o tak nikłą znajomość realiów internetu, albo naciągasz delikatnie te dowody, co wydaje mi się znacznie bardziej prawdopodobne.

"Ja, czy Ty czytamy te dyskusje z gorących, czasami też się w nich udzielamy.(...) Dlatego spory procent osób, które tu zajrzą stwierdzą, że Persyfl jest niepoważny pisząc takie rzeczy. "
Ale dokładnie tak działa świat. Czyli forum jest miejscem opisania swoich poglądów, racji, argumentów, bez gwarancji czy ktokolwiek potraktuje je poważnie i bez gwarancji czy kogoś obejdą. Możemy dyskutować na poważne tematy i wedle woli, zerkać na, anegdotyczny już tutaj, ranking XXX. Problem nas obu, i innych rozsądnych głosów, jest taki, że wcale nikt z powodu konsensusu który my wypracujemy, wzajemnego szacunku poglądów czy rozsądnych argumentów, nie wcieli naszych rozwiązań w życie.
I teraz możemy podejść do tego dwojako - dyskutując z kimś, kto od początku ma poważne argumenty, stara się nawet cechy które mu w rozmówcy przeszkadzają, wytknąć spokojnie, słowem jest dyskutantem na poziomie, możemy przykładać wagę do tego co mówimy, uważać za warte zapamiętania co sądzi na rożne tematy.
W drugim przypadku, jeśli Twój dyskutant na podstawie szyderstwa i kilku poglądów, które rzuciłeś w rozmowie z kim innym, która też nadawała swój kontekst, zacznie do Ciebie pisać od "mam diagnozę Twoich problemów psychicznych" to mam podejść poważnie do jego "przemyśleń"?
Różnica tkwi w tym, od czego zaczynamy dyskusję. Od jakiej postawy.
Z jednej strony, łatwo zwalić drugi wybór na to, że ktoś pisze obrazoburcze porównania, nie szanuje naszych poglądów, tylko po to człowiek ma wolną wolę, także jako dyskutant, i po to istnieje pewna kultura, by pierwsze zdania wymiany poglądów, służyły faktycznie jej wymianie, zdobyciu bazy do wydania ocen, uzgodnieniu kulturalnych odnośników, a nie wycieczce ad personam, wymaganiu respektu i wyśmianiu poziomu. I tu jak zauważyłem, w moich odczuciach, to nie @Persyfl a częściej jego "prawi" oponenci zaczynają od postawy nr 2.

"...odpowiedź masz kilka zdań wyżej." Tak masz rację, popełniłem ten sam grzech rozliczenia zbiorowego. Może niejako dlatego, że wystąpiłeś trochę w roli osób o poglądach określonych w dyskusjach tutaj, może z chęci nadania statystycznego kontekstu, ale masz rację. Wciąż jednak powołuję się na chronologię.

Na wzajem, miłego weekendu.

3

@Herbert a z tych 12,5 mln jeszcze 6 trzeba odliczyć, bo tyle kosztowało te 50% praw. Zarabia się grosze w tym momencie.

2

Przeciw Barcelonie nawet spojrzenie na rywala odgwizdują, w lidze, z której obaj się wywodzą i grają, także nie wyrażałbym szczególnego zdziwienia.

2

@dawid230188 może moja wiedza jest nieaktualna, ale Twoja uproszczona - spłycasz BLM do Floyda, gdy tymczasem :

"Początki ruchu sięgają 2013 roku, kiedy to w mediach społecznościowych został rozpowszechniony hasztag „BlackLivesMatter”. Jego powstanie związane było z uniewinnieniem George’a Zimmermana, członka straży sąsiedzkiej, który w lutym 2012 roku podczas patrolu zabił nieuzbrojonego czarnoskórego nastolatka, Trayvona Martina[3][4][5]. Hasztag został stworzony przez trzy aktywistki – Alicię Garzę, Patrisse Cullors i Opal Tometi[6][7] – które poznały się w Black Organizing for Leadership & Dignity (BOLD) – organizacji szkolącej lokalnych liderów[8][9]."

"W 2014 roku ruch zdobył ogólnoamerykański rozgłos w związku z ulicznymi zamieszkami po śmierci dwóch kolejnych Afroamerykanów: Michaela Browna (zamieszki odbyły się w Ferguson i pobliskim Saint Louis) i Erica Garnera w Nowym Jorku"
Za wiki.

Upraszczasz tez nawet Floyda:
"Nagranie z telefonu komórkowego, które obiegło świat i dzięki któremu każdy może zobaczyć policjanta klęczącego na szyi Floyda przez około ośmiu minut[1], podczas gdy mężczyzna błaga o oddech i w końcu przywołuje swoją zmarłą matkę, sprowokowało falę oburzenia na rasizm, brutalność policji i bestialskie morderstwo człowieka również dlatego, że rozgrywa się ono niemalże na naszych oczach. Ale Floyd nie był pierwszym czarnym Amerykaninem, którego śmierć z rąk policji dzięki najnowszym technologiom stała się sprawą publiczną. W lipcu 2014 Eric Garner umierał z rąk nowojorskich policjantów na oczach przechodniów nagrywających jego ostatnie słowa telefonami. Podobnie jak George Floyd, ubezwłasnowolniony Garner błagał o oddech i tak samo jak Floyd umierał, wołając, „Nie mogę oddychać” („I can’t breathe” stało się jednym ze sloganów Black Lives Matter). W 2016 Diamond Reynolds, partnerka Philando’a Castile’a, nagrała, jak policjant strzelił siedem razy prosto w ciało jej partnera w czasie rutynowej kontroli drogowej po tym, jak Castile poinformował policjanta, że ma przy sobie broń, której jest legalnym posiadaczem (w samochodzie była z nimi czteroletnia córka Reynolds). W 2018 nagrania z kamer policyjnych zarejestrowały, jak dwóch policjantów strzela dwadzieścia razy w kierunku Stephona Clarka, założywszy, że telefon trzymany przez Clarka w ręku to broń. Przypadki śmierci Garnera, Castile’a i Clarka, podobnie jak Floyda i wielu innych, stały się sprawą publiczną, ponieważ wszyscy, również ci, którzy nie mają na co dzień z policją do czynienia, mogli naocznie przekonać się o agresji, brutalności i rasizmie osób mających w teorii chronić obywateli i stać na straży prawa. Przypomnijmy tutaj, że już w 1991 r. Amerykę obiegło nagranie białych policjantów katujących Rodneya Kinga. Brutalne pobicie czarnego Amerykanina wywołało protesty w Los Angeles po tym, jak policjanci, którzy znęcali się nad Kingiem, zostali oczyszczeni z zarzutu użycia nieuzasadnionej przemocy, mimo że cały kraj miał okazję zobaczyć atak na Kinga na własne oczy."

Nie wiem skąd czerpiesz wiedzę, ale trudno okłamać nagranie wideo. Przyczyną śmierci wcale nie jest niedotlenienie wywołane klęczeniem na szyi przez 8 minut, ponieważ powiedział tak kto? Koroner policji? Władze, które uniewinniały policjantów z zarzutu nadmiernej agresji w wymienionych wyżej przypadkach?

Nic nie jest tak proste, jak Ci się wydaje.

3

@Ojciec5tkidzieci "Wy naprawdę musicie wszystko sprowadzać do tzw. kompasu politycznego ?(...) Albo zupełnie z czapy pisząc, że prawa strona to homofoby, rasiści, osoby nieakceptujące dokonań nauki wrzucając sobie kogo popadnie do tego worka. "
Wooow. Straszny galop intelektualny. Przeszedłeś płynnie od kontekstu, do zarzutów nietolerancji. Nie rozumiesz, że poruszając temat jakości piłkarzy, musisz porozmawiać o piłce jako grze, poruszając zaś temat moralnych kompasów, musisz je usadowić w kontekście polityki i poglądu na nią, stron sporu politycznego?
Do reszty tego akapitu, nawet nie odniosę się, ponieważ trudno mi wykoncypować, skąd Twoje wnioski, a zatem jakoś skrytykować/zgodzić z tokiem myślenia który do niuch doprowadził.

"Jest to dla mnie irytujące i to bardzo. Staracie się kreować na ludzi inteligentnych i oczytanych, jednocześnie pokazując, że gardzicie osobami z którymi dyskutujecie, "
Strasznie mocne słowa, warto by je było poprzeć jakimiś przykładami. Jest mnóstwo osób wspierających Konfederację, prawicowe poglądy, tradycyjne i mam wrażenie, że częściej z ich strony padają krótkie, ostre, pogardliwe komentarze ignorujące głębie poruszanych zagadnień. Nie znam statystyki, może to kwestia przewagi liczebnej tzw. prawicy, ale to tam co chwila słyszy się "lewaki", "pedały", "nieroby" kwitujące innych ludzi/problemy społeczne do jednowyrazowych określników o mocno pejoratywnym wydźwięku.
Jeśli w moich słowach dostrzegasz pogardę, proszę zwróć mi personalnie, cytatami na nią uwagę. Inaczej to dość mocny, krzywdzący zarzut.

" Czy to skrajnie prawa, czy lewa strona jest niebezpieczna, pamiętaj. Ja na tym forum nie dostrzegłem jeszcze przejawów skrajnej prawicy. Chyba, że dla Ciebie wrzucenie dowcipu o czarnoskórej osobie to już jest coś uwłaczającego, to polecam wyjąć kij z wiadomej części ciała. "
Co do pierwszego, chyba nie musisz mnie uświadamiać. Co do drugiego - cóż, ja dostrzegłem kilkukrotnie. I to nie w formie dowcipu. Po drugie, jeśli pysznym żartem są te, o pedałach, czarnoskórych i receptą na drobny absmak ma wyjęcie kija, to czemu z równą lekkością nie traktujecie ironii którą odpowiada na często mało finezyjne ataki personalne oponentów @Persyfl ? Czemu z równą lekkością nie podszedłeś do paraleli z papieżem? Skoro nie ma świętości, to nie ma ich w ogóle. Przecież od tego zaczęła się ta dyskusja.

"Gdyby w tym porównaniu autor pokazał, że klękanie do jednego i drugiego jest bez sensu, to by można traktować poważnie."
Tylko wobec światopoglądu autora, nie jest jednakowo głupie raczej. Na pewno według mojego światopoglądu. Tak jak można nie popierać najbardziej radykalnych postulatów BLM, jednocześnie dostrzegać, że problem istnieje. Z drugiej strony, przyklęknięcie na kolano może nie być dla mnie problemem.
I wreszcie, w moim poglądzie może nie mieścić się wiara w boga, ani jego personifikacje i klękanie przed wizerunkiem obrońcy pedofilów. dlatego że poświęcił życie wierze w niewidzialną siłę sprawczą. To nie jest równa się, lub symetria. To konsekwencja.
I teraz możemy się umówić, jako społeczeństwo, że szanujemy swoje poglądy, ja nie będę kpił z czyjejś urągającej mojej logice, wiary w boga - dowolnego, ktoś nie będzie się śmiał z ważkich i teraźniejszych problemów społecznych. I tu ustalamy chronologię, bo to nie @Persyfl zaczął.

"Raczej to kop w jaja osoby z którą dyskutujemy, jak i swoje. " Nie, absolutnie nie mam tego poczucia. Jeśli wzbogacimy Twoje porównanie o fakt, że ktoś w dyskusji o zbrodniach nazistów, w ogóle nie dopuszczałby intelektualnie możliwości istnienia zbrodni komunistów, ludzi o poglądach skrajnie innych, to taki kop w jajca może kazałby mu się odnieść. Nie widzisz tego? Wciąż, jak zwykle, najważniejszy jest kontekst.

3

@Ojciec5tkidzieci "o ile dla mnie ubóstwianie papieza niczym faraona (...)"
Wiesz - do mnie porównanie przemawia. Trochę pokazuje jakiego maniakalnego uproszczenia dokonuje prawa strona, jak uporczywie broni się przed zrozumieniem faktów -
Sama ofiara była sprawcą przemocy, kryminalistą, jednak w momencie zatrzymania była obezwładniona, nie stanowiła niebezpieczeństwa i tu różnica ze względu na kolor skóry z jaką potraktowano ją a z jaką traktuje się białych zatrzymanych, fakt że był to kolejny w krótkim czasie przypadek nadużycia przemocy przez policję wobec osób czarnoskórych, po prostu przelał czarę.
Nie jest w tym momencie ważne kim była ofiara, ale powód, clue całego zamieszania.
Słowa o papieżu to taki symetryczne, obrazoburcze uproszczenie. Jeśli tak wielu klęka i modli się do obrońcy pedofili, (bo nie wierzę, że człowiek którego bystrość umysłu, przenikliwość diagnoz, zdolności dyplomatyczne, pisarskie, językowe, są przedmiotem dumy Polaków od lat, w życiu był pierdołą i nie dostrzegającym otoczenia notariuszem, który rządził instytucją liścikami z 2 osobami), nie przeszkadza im to, że robią to prosząc swojego boga o zdrowie i spokój swoich dzieci. Tu już ludzka strona papieża nie ma znaczenia widać - chodzi tylko o symboliczny aspekt.
Tym bardziej to durne w ustach mieniących się katolikami, którzy mówią o symbolice, a symboliki sprawy BLM nie rozumieją, i uparcie zrozumieć nie chcą.
By zrozumieli, czasem trzeba ich kopnąć w jajca takim porównaniem.

2

@MaxiLopez_84 A co się dziwisz. Jeśli wójt np. cofną fundusze z ochrony przeciwpowodziowej, albo wydał pozwolenia budowlane na terenach zalewowych, a ludzie to "co teraz"? Tego Ci TVP nie powie już.

2

@Quavosk To jak Jaki pierdoła się produkuje nad wolnością ekspresów do kawy po angielsku, na tle PE to znaczy że chciał nawiązać do przyłączenia Strasburga do Zjednoczonego Królestwa, czy jaki to ma kontekst ?

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?