2

@Coutinho007 Zagadka: podaj trenera bez wariantu B. Odpowiedź: Pep Guardiola - podupadający trener, którego nieelastyczność sprawia, że przeciętnieje, a jego zespół przestaje się liczyć w walce o trofea. Czy o to nam chodzi?

0

@juliacicha A tak Cię idealizowałem. Szkoda : )

2

@Bobo25 Julia i Barca są tutaj jak dwie kłócące się strony, które mówią: a mój prawnik to ...

0

@Colon A skąd wiesz , że nie zostało wymyślone przez państwo? A jeśli nie przez państwo, tylko wyhodowanego przez to państwo zniewolonego intelektualnie Chińczyka, myślącego w jeden poprawny sposób? Tego nie wiemy.

Podasz autora, to zyskamy właściwą perspektywę do oceny.

1

Myślę, że z Busquetsem i Pique sprawa jest taka, że obaj lepsi nie będą, najlepsze lata z pewnością mają za sobą a kibice najzwyczajniej chcieliby doczekać się zmiany pokoleniowej w klubie, po to by wreszcie móc dostrzec perspektywy w bardziej kolorowych barwach.
Gdyby przeprowadzić podobne analizy dot. Pique, Suareza, Roberto czy Messiego, to okaże się, że każdy z osobna jest graczem, który jest trudny do zastąpienia. Ale jeśli pomyślimy o nich wszystkich razem na boisku, to okazuje się, że metryka nie oszukuje i rzadko kiedy wszyscy na raz błyszczą na boisku. Ba, co raz rzadziej wszyscy na raz grają na zadowalającym poziomie. I wiek też tu ma dużo do rzeczy, a może przede wszystkim on.

Może w nowoczesnym futbolu na najwyższym poziomie nie ma miejsca na takich graczy. Barca nie jest już tak dominującym zespołem jak kiedyś, gorzej operuje piłką, a potem jak trzeba wracać migiem do obrony to mamy de Jonga i Busquetsa. Pewnie Busi wygląda lepiej gdy zespół ma 70% posiadania, gorzej gdy trzeba biegać za rywalami bo Barca traci skuteczność w budowaniu akcji i naraża się na kontry.

40

Czyli rząd ma rację, jeśli stłuczemy termometr gorączka znika. Nie ma to jak świetne zaplecze intelektualne.

3

Griezman gra bardzo dobry mecz dla Francji z trudnym rywalem, przyjeżdża do Barcy - klapa. Leo gra dobre mecze dla Argentyny, wraca do Barcy i klapa.
Obaj mają ściśle nakreślone role w reprezentacjach i wcielają się w nie należycie. W Barcy, Francuz kompletnie nie wie co ma robić więc się miota bezużytecznie, Messi snuje się po całym boisku, osiągając chyba rekordy bezproduktywności w tym sezonie.

Tak, Koeman to ma pomysł na zawodników. Ile o tym było mowy przed sezonem, że zawodnicy muszą grać na swoich pozycjach. I co z tego wychodzi? Nie dość, że Koeman nie aktywował pomocników w kreacji, to potencjalnego skutecznego pomocnika przyspawał do ławki, a kreatywnego Messiego wykastrował ze wszystkich atutów. Messi gra wszędzie i nigdzie, nawet nie umiałbym określić jego roli w zespole. A ten człowiek ma 33 lata na karku i liczbę obowiązków trzeba mu ograniczać.

Zidane już 5 lat temu powiedział CR7, że podtrzyma jego żywotność, ale musi zgodzić się na ograniczenie wpływu na zespół. W Barcy kolejny trener nie umie dojść do takiego wniosku. Sam Koeman powiedział bodajże, że Messi jest od rozgrywania i strzelania. To tyle w temacie innowacji Koemana.

3

@Colon Może to i ciekawe, ale dlaczego miałbym zajmować się określeniami, które powstały w zamordystycznym kraju, gdzie obywateli (a raczej armię niewolników) trzyma za mordę dyktator, chętnie używający wobec nich siły.

Analogicznie złodziej mógłby stworzyć na mnie pogardliwe określenie oznaczające, że czuję się lepszy i uczciwszy bo nie kradnę. Tak, czuję się lepszy i uczciwszy.

Kraje antydemokratyczne i ich wykwity nie mogą być dla mnie wiarygodnym punktem odniesienia.

2

@VenoM Otóż to, kolego. W Barcy płacze jakby nie było kim grać, a skład na pewno nie jest na bilans 3-2-3 po 8 meczach. Chyba mamy trochę lepszych zawodników niż parę zespołów nas wyprzedzających.

0

To który hit jest bardziej hitowy: Napoli-Milan czy Liverpool-Leicester? Proszę o krótkie uzasadnienie

4

Dawno nie było, więc chciałbym przywołać myśl dnia: zły Messi jest, bardzo niedobry on oj

36

W Barcy nieszczęścia nie chodzą parami, tylko stadami ...

1

@Triv44 Nie, nie, ok. Przeczytałem na odwrót, mroczki w mózgu, odcięcie myślenia chwilowe, gafa itp. Oczywiście, masz rację.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@Yosemite Najgorsze jest to, że się z Tobą zgadzam i to co napisałeś wcale nie stoi w sprzeczności z opinią o dziaderskiej Serie A. Dla mnie wyznacznikiem klasy zawodnika jest rywalizacja w 2 najsilniejszych ligach Europy. Reszta to tło, grasz we Włoszech, Francji, Niemczech to pokazuje, że idziesz na sportowy margines. Obecną klasę udowadnia się w Anglii bądź Hiszpanii. Tutaj nawet wskaźniki UEFA są nieubłagane.

Spójrzmy na ten sezon, Juve w słabej formie już jest prawie na czele. Nie ma Ronaldo, nie ma sprawy, wchodzi Morata i ładuje na potęgę. Żaden z tych piłkarzy, ani Ronaldo, ani Ibra,a tym bardziej Morata, nie jest w stanie rywalizować na wybitnym poziomie w Anglii czy Hiszpanii.

Co do prowadzenia, to żaden argument.
Ronaldo to już pokazał w La Liga, gdzie w ostatnich 2 sezonach w bardzo silnym Realu, zaliczał ogromny zjazd na jesień i nie był w stanie rywalizować przez cały sezon. Zwyżka była na wiosnę, kiedy to nadrabiał statystyki goli. Był za słaby na cały sezon na wybitnym poziomie. Żadne wzorowe prowadzenie tego nie zmieniło.
W Serie A, które gra w ślimaczym tempie, a Juve grające źle i tak jest lepsze od rywali, Ronaldo bryluje cały sezon. Przypadek? Nie sądzę. Intensywność jest znacznie mniejsza.

To samo z Ibrą: jak porównać 17/28 w Anglii 35-latka z 8/8 we Włoszech i to 40-latka? I to w 5 meczach? Nie widzisz różnicy? To niech się wzorowo prowadzi i zrobi to w Anglii. To niemożliwe. I wiesz to doskonale.

Jeśli miałem na myśli Serie A jako ligę emerytów, to takich emerytów, którzy są za słabi na Premier League i La Ligę. Skoro wymieniasz Vardy'ego czy Silvę, to obaj grają w silnych ligach i nie muszą jechać na emeryturę do Włoch by sobie radzić. Stawiam ich wyżej niż Ronaldo czy Ibrę.

Co więcej, rywalizacja w Hiszpanii czy Anglii jest tak wyczerpująca, że zawodnicy przystępują bardziej wyczerpani do meczów LM na wiosnę. Nie da się wygrać tych lig grając na pół gwizdka. A w Juve i owszem, to bardzo możliwe.

Oczywiście i CR7 i Ibra nawet dziś w Anglii i Hiszpanii nie zejdą poniżej pewnego poziomu, ale nigdy w życiu nie będą dominować w podobnym stopniu. Przecież w Serie A są jak dwaj bogowie, czego poza Serie A nikt nie był sobie w stanie wyobrazić, w ich ostatnich sezonach. Absolutnie nie. A to mówi coś o lidze. Nie jest zarzutem w kierunku zawodników.


33

Co ja widzę, już szczurki z nor powyłaziły jechać po Messim. Niektórzy w przypadku słabszych wyników, bałaganu w klubie, indolencji różnych zawodników zawsze dojdą do jednego niezawodnego wniosku - winny jest Messi. Oczywiście jest to wniosek idiotyczny, ponieważ problemy w drużynie są wielopoziomowe. I ja zacząłbym od trenera o ograniczonych kompetencjach.
Ja tylko przypomnę, że zespół grał nieźle w 1 połowie i bardzo słabo w drugiej. Cały zespół. I przypomnę, że nie wywieźliśmy 1 punktu bo skompromitował się Stegen i popełnił rażący błąd Pique.
Dodam, że nie wywieźliśmy 3 punktów, bo do spółki z powyższą sytuacją, piłkę meczową zepsuł koncertowo Lenglet. A miał podanie cud-malinę od Messiego. I Messi nie zagrał tej piłki bo tak wspaniale pomogli mu koledzy, tylko dlatego, że w tej zapaści w 2 połowie i kompletnym braku koncepcji, Leo pokazał przebłysk geniuszu, który mógł i powinien skończyć się golem.
Więc bezrozumnie krytykując Leo, zastanówcie się, czy przy nieco lepiej dysponowanych kolegach, nawet z tak grającym Messim nie było możliwe skasowanie kompletu punktów. On nawet w byle jakiej formie potrafi zagrać coś decydującego, jak wczoraj, ale nie może odpowiadać za wszystkich.


3

No to masz babo placek. Kolejny przebłysk obrońcy na spółkę z odinstalowaniem oprogramowania do myślenia u Stegena i jakiekolwiek punkty poszły się ..... przejść na spacer. Ot takie tam detale, z Realem oprogramowania nie zabrał Lenglet i mamy 2 punkty mniej w tabeli a rywale o 2 więcej każdy. To sprawia, że zamiast 13 puntów własnych i 18 i 16 odpowiednio Atletico i Realu z jednym meczem mniej od Królewskich, straty wyglądają bardziej okazale. To są ubytki wynikające z braku koncentracji, całkowicie do uniknięcia i pytanie czy one nie wynikają z braku odpowiedniej motywacji w zespole, z braku odpowiedniego nastawienia. A może to najzwyczajniej brak wystarczającej jakości.

Nie przyjmuję tłumaczenia indolencji Koemana. Wiele osób zachłysnęło się tym, że Holender wyjaśnia gwiazdeczki na treningu i każe im biegać. Skoro tak, to jakim słabym taktykiem musi być Koeman, jeśli biegając Barca wygląda nie lepiej niż za Setiena. Czyli Setien osiągał lepsze wyniki na stojąco?

Może to tylko początek, zaraz zespół odpali fajerwerki, tyle, że gdy patrzy się na grę, team wygląda na zlepek indywidualności, który tym bardziej jest bezradny im bardziej zbliża się do pola karnego. Ta bezradność powtarza się, a Koeman nigdy nie potrafił narzucić swoim zespołom finezyjnej gry, ponieważ nie ma o tym bladego pojęcia.

A już chcieć widzieć Barcę dominującą, to już chyba arogancja kibica. Może i da radę z Ferencvarosem, albo najsłabszym Juve od lat, ale gdy komuś chce się pobiegać z sensowną taktyką, Barca leży i kwiczy.

Bilans Barcy pomijając 2-meczowe otwarcie to 1-2-3. To jest dramat, a perspektywy nie wyglądają lepiej

0

@PatrychoO Nie taka ruina żeby grać aż taką padlinę

2

Dyzma z Katalonii zatrudnił Dyzmę z Holandii, a ty patrz człowieku i się męcz. Za jakie grzechy nas to spotyka?

3

@VenoM Dla jednych petarda dla innych muzyka ze sklepów odzieżowych

11

No to Varane dzisiaj samobój, sprokurowany karny i 2 asysty dla rywali. Niby mistrz świata ale bez Ramosa wygląda jak 3-latek, zgubiony przez tatę w supermarkecie. Oby nie zawiódł.
Potencjalna strata punktowa Realu brzmi przyjemnie dla ucha, ale w tym sezonie wszelkie kamery skierowane są na Atletico, bo to raczej z nimi trzeba się ścigać. Ewentualna porażka dzisiaj stworzy przepaść punktową, trudną do zasypania przy regularności Atletico.
Niestety Barca ma swoich Varanów i mój optymizm jest raczej urzędowy niż oparty o rzeczywistość. Remis byłby niezły

1

@NeroTFP Jeśli do niektórych typów nie dotrą słowa niezależnego artysty ze wspaniałym kodeksem etycznym, w dodatku o buntowniczym charakterze, wtedy nic im nie przemówi do garnków

4

Czasami jak patrzę na Brzęczka, to mam wrażenie, że na stanowisku selekcjonera jest człowiek o mentalności komunistycznej. Taki beton partyjny, który zapewnia, że wicie rozumiecie, nic więcej nie dało się zrobić.
No taki mamy materiał i na tyle nas stać. Facet bredzi o jakichś tam dobrych momentach gry, podczas gdy dobrze przygotowany zespół gra swoje przez zdecydowanie więcej niż 15 minut w meczu.
Obawiam się, że brak planu taktycznego na czołowych rywali i czekanie na egzekucję pokazuje, że Brzęczek to człowiek zachowawczy i jego mentalność udziela się zawodnikom.
Gdyby taką mentalność miał Kolumb, to powiedziałby, że wszystkie statki się gdzieś topią na środku oceanu, więc nie ma co się wygłupiać z opływaniem świata. To pokazuje, że świat rzeczywiście należy do odważnych. Żeby coś osiągnąć, trzeba umieć to sobie najpierw wyobrazić, potem w to uwierzyć, a na końcu znaleźć sposób.
U Brzęczka nie ma żadnego z tych 3 elementów.
Jemu podrzucić 2 atomy wodoru i jeden tlenu, to zawsze będzie je widział osobno. Ten człowiek nigdy nie poeksperymentuje, żeby je połączyć w coś większego.
Poza tym bardzo niedobrze, że ewidentnie nie czuje się dobrze w tej improwizacji Lewandowski. Najlepszy napastnik świata bez sytuacji bramkowych. To chyba największy wykrzyknik, który widnieje przy indolencji naszego trenera.

Dramat, mecze reprezentacji nie są świętem. Przynajmniej takim wyczekiwanym. Brzęczek wyżej dupy nie podskoczy. Zbyt mały człowieczek założył zbyt duże buty i basta.

2

Kiedyś to były skoki. Teraz już nie ma skoków. Przecież śnieg jest wtedy gdy z nieba spadnie skrystalizowana woda w formie płatków. Na takim podłożu to się oglądało prawdziwe skoki, a nie to co teraz, czyli jakieś tam wygłupy na dywanie z armatek śnieżnych.
Kiedyś to były żłobienia na najazdach, a nie to co teraz, jakieś rynny czy co to jest. Ani to to naturalne ani jakieś.
Kiedyś to zawodnicy skakali, jakieś Nykkaneny i Weissflogi - to były nazwiska, a nie jednosylabowy Stoch, którego niesie tylko kombinezon.
Kiedyś to byli komentatorzy skoków, jak Jerzy Mrzygłód, a nie Snopek z krakowskiej telewizji, czy inny tam jakiś opłacany przez szumowinę z nadania partyjnego.
Kiedyś to były skoki...

2

@FCBKUBANO Ciesz się, że stoi w miejscu. Po osiągnięciu pewnego wieku zaczniesz się cofać i to wiesz gdzie? Do tyłu.

1

@PatrickMaster Jeśli pedofilia w kościele to dla Ciebie temat zastępczy, to może dla mnie będzie najlepiej gdy uznam Cię za użytkownika zastępczego. Szkoda czasu

2

@itmustbejoke Panu, proszę Pana, to się, Panie, w d***e poprzewracało. Proszę pana, Pan to by chciał kafelki duperelki i kraniki dywaniki, proszę Pana.

2

@PatrickMaster Nie musisz instruować ludzi na co mają się złościć i czym zajmować. Dla niektórych rozkwit pedofilii za pontyfikatu Jana "Niedowidzącego i Niewiedzącego" Pawła 2 to temat ważniejszy niż te farmazony jakie rekomendujesz.
Gwałcenie bezbronnych obywateli przez zdegenerowane moralnie środowisko kościelne, które ma czelność wpływać na życie publiczne w moim kraju, jest dla mnie ważniejsze niż jeden czy drugi przekręt posła, czy biznesmena. Tego ostatniego nigdy ostatecznie nie wyeliminujesz, a z pedofilią można zrobić większy porządek, ale trzeba mafię w sutannach odciąć od koryta z kasą i systemu edukacji.
Zatem miej to swoje wybiedzone zdanie, ale może nie dawaj podszytych nędzą etyczną rad.

3

@masq Twoje komentarze bywają rażąco obnażające. One same w sobie są wycieczką autoosobistą. Nie ukrywam, że w przypadku rażąco głupich komentarzy, trudno mi odmówić sobie złośliwości.

5

Załóżmy, że Leo przeprowadzi się do Manchesteru, czy to zimą czy latem. Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić, że spłynie po nim pogorszenie jakości życia. Ponura pogoda, okropnie brzydkie miasto, przynajmniej w powszechnej opinii za takie uchodzi. A co z edukacją dzieci i życiem rodzinnym? Ewentualna przeprowadzka to ogromny szok kulturowy. Generalnie pod względem otoczenia to jak spadek z Ekstraklasy do 3 ligi. Nie do końca jestem przekonany, czy Leo będzie chciał tak bardzo przemeblować życie. Z drugiej strony wizja sukcesów w Barcy dawno nie była tak mglista jak teraz.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?