FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@wroclawianin89 Trzeba jeszcze mieć ten Polsat Sport a nie każdy go ma!
0
A kto przy takiej grze i podejściu mentalnym zagwarantuje nam że wygramy z Valencią a zwłaszcza z Atletico? Wcale bym się nie zdziwił gdyby to FC Sevilla zgarneła majstra, ponieważ to ona gra najrówniej ze wszystkich.
4
Rzadko komentuje mecze Barçy w tym sezonie. W sezonie tzw. postBartomeuowskim, który jest bardzo trudny pod każdym względem. To co nam zostawił poprzedni prezydent, nie da się naprawić w ciągu jednego sezonu, mam tu na myśli zwłaszcza nierozsądne transfery i zaniechanie korzystania z La Masii przez poprzednich trenerów. Co do wczorajszego meczu to bardzo smutne jest to że przegrywamy z Granadą i to bodaj pierwszy raz w historii z tym przeciwnikiem na Camp Nou. Jeszcze bardziej smutna a zwłaszcza kompletnie niewytłumaczalna jest ta domowa porażka, biorąc pod uwagę poprzednie wysokie zwycięstwa na Camp Nou. W obecnej sytuacji zdobycie mistrzostwa Hiszpanii będzie fartem stulecia! Zresztą w ogóle tych ,,farcików” w tym sezonie trochę było, ale również dobrej gry też nie brakowało. Po prostu nasza Barça była w tym sezonie bardzo nieregularna, no i brakowało jakości w całej kadrze. Cała nadzieja w panu Laporcie że bardzo rozsądnie zagospodaruje taką kadrą jaką posiadamy obecnie. Osobiście podziękował bym takim piłkarzom jak Sergi Roberto, Junior Firpo, Pjanic, Umtiti, Puig, Braithwaite czy nawet Dembele. Taki klub jak FC Barcelona zasługuje na zdecydowanie większą jakość. Jeśli nie poprawimy jakości kadry to nie będziemy zdobywać trofeów a już na pewno nie Ligi Mistrzów. Ronalda Koemana pozostawiłbym jednak na następny sezon dając mu kredyt zaufania. Taka jest moja subiektywna opinia o klubie mego życia.
0
Barça wpierjod!!! pobieżdat w La Ligu!!!
0
@Transu96 xd? a co to k***a w ogóle znaczy!?
6
Pamiętamy!
Panie i Panowie, dzisiaj mija 94 rocznica urodzin jednego z najwybitniejszych polskich piłkarzy w historii a mianowicie Gerarda Cieślika. Był wielką legendą chorzowskiego Ruchu. Strzelił dla "Niebieskich" 167 goli w ekstraklasie. Od 6 do 14 pracował, potem szedł na trening. Najchętniej przyjmował życzenia zdrowia i zdobycia przez ukochany Ruch 15. tytułu mistrza Polski. Bywał często na meczach „Niebieskich”, był zawsze zapraszany na wszystkie klubowe uroczystości, Ruch urządzał urodzinowe spotkania swojego najbardziej znanego zawodnika. Pytany o swoje życiowe wybory mówił dla PAP: "Gdybym zaczynał życie jeszcze raz, też zostałbym piłkarzem. Chyba nie ma nic lepszego".Cieszył się do końca życia ogromnym szacunkiem kibiców Ruchu. Kilka lat temu spotkanie z kibicami odbywało się w niewielkiej salce domu kultury. Kilkudziesięcioosobowa grupa fanów zachowywała się dość swobodnie czekając na dawny gwiazdę. Wreszcie Cieślik przyjechał. Był zdecydowanie najniższy spośród obecnych. "Wstawać! I żeby mi przypadkiem któryś nie ważył się usiąść, zanim siądzie pan Gerard" - instruował kibiców ich przywódca. Gość mówił cichutko, bez mikrofonu. Na sali panowała zupełna cisza. Gerard Cieślik urodził się w 29 kwietnia 1927 w Hajdukach Wielkich. Do Ruchu trafił mając 12 lat. Zadebiutował w pierwszej drużynie chorzowian w 1945 roku w A-klasie. Barw "niebieskich" bronił w pierwszej lidze w latach 1948-59. Rozegrał 237 spotkań zdobywając 167 goli. W reprezentacji zagrał 45 razy i strzelił 27 bramek.Po jego dwóch golach biało-czerwoni pokonali w 1957 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie Związek Radziecki 2:1, co było wówczas wielkim wydarzeniem sportowym i politycznym. Cieślik był o siedem lat młodszy od swojego ukochanego klubu, założonego 20 kwietnia 1920 r. Do końca życia mieszkał niedaleko stadionu w Chorzowie. W klubie mówiono o nim zwykle "pan Gerard".
3
Historia zawsze żywa:
29 kwietnia 1998 r. FC Barcelona tryumfowała w Copa del Rey po raz 22 w historii pokonując w finale Mallorce po rzutach karnych. Tylko raz w historii zdarzyło się tak aby Barça potrzebowała rzutów karnych aby sięgnąć po Puchar Hiszpanii. Mallorca już w 3 minucie objęła prowadzenie po golu Stankovicia. W 66 minucie wyrównał Rivaldo i pomimo późniejszej dogrywki i dwóch czerwonych kartek dla graczy Mallorki więcej goli z gry już nie padło. Rzuty karne trwały aż 8 serii. W pierwszej z nich solidarnie pomylili się Rivaldo oraz Ivan Rocha a w trzeciej Celades i Ivan Campo. W szóstej serii strzał Luisa Figo został obroniony więc przed wielką szansą stanął Stankovič ale przestrzelił. Wreszcie w ósmej serii trafił Reiziger a następnie strzał Xaviego Eskurzy(byłego piłkarza Blaugrany) obronił Ruud Hesp i Duma Katalonii wygrała 5:4 zdobywając Puchar Hiszpanii.
3
Jubileusze Barçy:
28 kwietnia 1999 r. z okazji obchodów stulecia klubu został rozegrany specjalny mecz na Camp Nou. FC Barcelona zagrała towarzysko z reprezentacją Brazylii w obecności 60 tysięcy widzów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2. Gole dla Barçy strzelili Luis Enrique oraz Cocu, natomiast dla Brazylii Rivaldo i Ronaldo. Co ciekawe w przerwie meczu Pepa Guardiole zmienił wówczas nastoletni Xavi.
0
@SkilledHydra16 Śmiem stwierdzić ze gdyby został i dodatkowo wcześniej pozegnałby sie z posadą prezydenta Bartomeu, to zgarnelibyśmy te 3 Ligi Mistrzów predzej czy później.
5
Kalendarium:
27 kwietnia 1994 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou FC Porto 3:0 w półfinałowym starciu Ligi Mistrzów i awansowała do finału. Gole dla Barçy strzelili: Stoiczkow(2) oraz Ronald Koeman. W tamtej edycji Ligi Mistrzów mecz półfinałowy był rozgrywany tylko jeden.
Ponadto równo 10 lat temu(27 kwietnia 2011 r.) FC Barcelona pokonała na Santiago Bernabeu Real Madryt w pierwszym półfinałowym starciu Ligi Mistrzów. Kluczowa dla losów spotkania okazała się sytuacja z 61 minuty, gdy Pepe wszedł wyprostowaną nogą w Daniego Alvesa. Portugalczykowi takie sytuacje w przeszłości uchodziły płazem, więc ani on ani ławka rezerwowych Los Blancos na czele z Jose Mourino nie mogli uwierzyć, gdy sędzia pokazał czerwoną kartke. Duma Katalonii w dalszym ciągu grała zachowawczo a cały mecz nie obfitował w wiele klarownych sytuacji bramkowych. Wreszcie w 77 minucie wprowadzony chwile wcześniej Afellay zdecydował się na solowy rajd, minął marcelo, dośrodkował piłke w pole karne a Messi z bliskiej odległości pokonał Cassillasa. Trzy minuty przed końcem Messi otrzymał piłke blisko linii środkowej boiska i wykonał wspaniały rajd, mijając kilku piłkarzy Realu i w pełnym biegu prawą nogą posłał piłke obok bezradnego golkipera rywali. W ten sposób Blaugrana praktycznie zapewniła sobie awans do finału już po pierwszym meczu. Tak na marginesie to równo rok później Josep Guardiola ogłosił swoje odejście z klubu, pomimo prób przekonania go do pozostania.
0
@lucca87 Na te chwile nie mam wiadomości na temat jego dymisji, ale jak tylko się gdzieś dowiem to dam znać. Pozdrawiam, Visca el Barca!
2
Z kart historii:
26 kwietnia 1886 r. urodził się Roma Forns, Katalończyk z krwi i kości. Roma Forns w barwach Blaugrany grał jako napastnik w latach 1903-1913. Przeszedł do historii jako pierwszy strzelec gola na Camp de la Industria(pierwszy własny stadion FCB). Roma Forns jako pierwszy Kataloński trener prowadził również Dume Katalonii w sezonie, w którym zdobyła pierwsze w historii mistrzostwo Hiszpanii, jednak w marcu 1929 podał się do dymisji wraz z prezydentem Arcadi Balaguerem. Sezon dokończył jako asystent trenera Jamesa Bellamy’ego. Warto dodać że sezon wcześniej Roma Forns(jego pierwszy sezon) zdobył z Blaugraną Puchar Króla, pokonując w meczu finałowym silną wówczas ekipe Realu Sociedad San Sebastian 3:1.
Poza tym równo 60 lat temu(25 kwietnia 1961 r.) FC Barcelona przegrała rewanżowe starcie w Hamburgu z tamtejszym HSV 2:1 w ramach półfinału Pucharu Mistrzów. Honorowego gola uderzeniem głową zdobył w ostatnich sekundach meczu Sandor Kocsis. W pierwszym meczu na Camp Nou Blaugrana wygrała z Niemcami 1:0. Wówczas nie liczyła się zasada zdobytego gola na wyjeździe jako podwójnie liczona. W efekcie UEFA zarządziła rozegranie trzeciego dodatkowego meczu. Jak się później okazało ten ,,honorowy gol” Kocsisa był bezcenny ponieważ Duma Katalonii wygrała ten trzeci mecz, o czym napisze przy okazji właśnie dodatkowego meczu(03.05.1961).
0
@mikael To prawda, jednak celowo pominąłem ten fakt ponieważ był on już tutaj kilkukrotnie zamieszczany.
10
Gdyby żył, wszyscy składalibyśmy mu życzenia. Kochani cules dzisiaj przypada 74 rocznica urodzin ś.p. Johannesa Hendrika Cruijffa. Pochylmy się w zadumie ku czci wielkiej legendy…
Poza tym 25 kwietnia 1901 r. Bartomeu Terradas i Brutau został drugim w kolejności prezydentem FC Barcelony, zastępując na tym stanowisku Waltera Wilda. Terradas, były pomocnik i aż do tamtej chwili skarbnik organizacji jest pierwszym w historii katalońskim prezydentem FCB. To właśnie Terradas poszukał właściwego miejsca aby drużyna mogła rozgrywać swoje mecze po opuszczeniu boiska przy hotelu Casanovas. Terradas znalazł odpowiednią działke w pobliżu domu Can Sabadell, usytuowaną przy skrzyżowaniu ulic Horta i Pinar del Rio, przy Guinardo. W tym rejonie futbol był już zakorzeniony dzięki takim klubom jak Iberia i Catalonia FC. Założył je i kierował nimi Ricardo Cabot, który w 1921 r. został jednym z dyrektorów Barçy. Bartomeu Terradas był jednym z najbardziej utalentowanych prezydentów w historii FC Barcelony. Podczas swojej kadencji, Bartomeu walnie przyczynił się do powstania Katalońskiego Związku Piłki Nożnej, który skupiał ówcześnie wszystkie kluby z regionu katalońskiego z wyjątkiem Espanyolu i Internacionalu. Zespoły te dołączyły do katalońskiej organizacji dopiero później. To właśnie za rządów Bartomeu Terradesa powstała pierwsza Komisja Sportowa Klubu, w skład której wchodzili Gamper, Meyer i Widerkehr. Wtedy też zostały utworzone druga i trzecia drużyna Blaugrany.
Ponadto 25 kwietnia 1979 r. FC Barcelona pokonuje na wyjeździe SK Beveren 1:0 w ramach rewanżowego spotkania półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów i awansuje do finału(w pierwszym meczu Blaugrana również wygrała 1:0). Jedynego gola z rzutu karnego zdobył Krankl. W drużynie z Beveren występował wówczas genialny Jean Marie Pfaff, jednak przy rzucie karnym był bez szans.
2
Robert Lewandowski strzelając dzisiaj gola wyprzedził w klasyfikacji strzelców ligowych m.in. Ferenca Bene i zrównał się z Maksimem Gruznowem. Do ,,Gucia" Warzychy traci już tylko 6 goli.
0
@Seledynowy A gdzie oni razem komentują? skoro Borek pracuje w TVP a Ćwiakała w konkurencyjnej stacji.
0
@lukaszbarca15 Akurat w Bundeslidze nie mam. Co innego w Premiere League, bo tam kibicuje ,,The Cityzens"
1
@Fabik87 Widze że mamy poetę na La Rambli:)
8
Jakie to piękne jak Bayern dostaje w dupe! a Borurussia wygrywa!
9
Cóż za historia!
24 kwietnia 2000 r. FC Barcelona oddała walkowerem rewanżowy mecz półfinału Pucharu Króla z Atletico Madryt. Już 10 dni wcześniej istniało niebezpieczeństwo iż grający w FCB Holendrzy zostaną powołani do reprezentacji, która miała równolegle odbywać zgrupowanie. Hiszpańska federacja czekała jednak na oficjalne potwierdzenie. Wtedy było już jednak za późno na przełożenie meczu Copa del Rey. Mimo to organizator rozgrywek uważał, że winą Blaugrany było używanie zaledwie 20 licencji zawodniczych(w tym wiecznie kontuzjowanego Amunike), choć do dyspozycji było ich aż 25. Poza tym kalendarz znany był już teoretycznie w lipcu poprzedniego roku. Co więcej, według organizacji spełniony został warunek iż zawodnicy powinni trafić do kadry na 48 godzin przed meczem. Blaugrana miała odpowiedź na takie argumenty- nie chciała zgłaszać więcej piłkarzy z Barçy B, aby mogli oni również grać dla rezerw, w lipcu nie było wiadomo kto zagra w półfinałach i kto zostanie powołany do reprezentacji a trener Van Gaal nie chciał aby Holendrzy rozegrali aż 4 spotkania w osiem dni, co było wbrew zdrowemu rozsądkowi. Liczono że trener reprezentacji Frank Rijkaard zrezygnuje z powołania kadrowiczów, tak jak miało to miejsce w przypadku spotkania na stulecie klubu ale wtedy decyzje podjął sponsor Holendrów i Barçy, firma Nike. Na Camp Nou przed około tysiącem widzów pojawiło się więc dziesięciu zdrowych piłkarzy i rezerwowy bramkarz Arnau, lecz Duma Katalonii zrezygnowała z gry z Atletico. Drużyna z Madrytu zwyciężyła walkowerem a FC Barcelone wykluczono z kolejnej edycji Pucharu Króla. W lipcu cofnięto jednak tą drugą decyzje i Blaugrana wystartowała w kolejnych rozgrywkach. Jak widzimy, za czasów Nuñeza też się ,,działo”, a przypomne tylko że Josep Lluis Núñez dnia 21 października 2014 r. wraz z synem został skazany na 2,5 roku więzienia za korupcję na pracowniku Urzędu Skarbowego oraz otrzymał wraz z nim zakaz pełnienia funkcji publicznych przez najbliższych 7 lat oraz 1,5 miliona euro grzywny.
Ponadto 24 kwietnia, ale już 2012 r. FC Barcelona zremisowała na Camp Nou 2:2 z Chelsea FC w rewanżowym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów i w efekcie odpadła z rozgrywek. Barça odrobiła stratę z pierwszego meczu w Londynie za sprawą gola Busquetsa w 35 minucie. Dwie minuty później czerwoną kartke otrzymał John Terry a w 43 minucie Iniesta podwyższył wynik spotkania. Wydawało się że nikt i nic nie może odebrać Katalończykom awansu, lecz chwila nieuwagi w doliczonym czasie pierwszej połowy kosztowała bramke strzelona przez Ramiresa. Podopieczni Guardioli ruszyli do ataku od samego początku drugiej połowy i już w 49 minucie wywalczyli rzut karny po faulu Drogby na Fabregasie. Do piłki podszedł Messi i… jego strzał wylądował na spojeniu słupka z poprzeczką. Ewentualny gol byłby 15 trafieniem Argentyńczyka w tamtej edycji Ligi Mistrzów, czym pobiłby rekord goli w jednej edycji Pucharu Europy. Jednak w głowach piłkarzy i wszystkich cules nie było myśli o żadnych rekordach tylko o strzeleniu choćby jeszcze jednego gola. Cała druga połowa była biciem głową w mur w wykonaniu Blaugrany i rozpaczliwą ale skuteczną obroną ,,The Blues”. W jednej z ostatnich akcji meczu, do wybitej na środek boiska piłki dopadł Fernando Torres i nie atakowany pobiegł w pole karne Barçy, mijając bramkarza i doprowadzając do remisu a przy okazji do rozpaczy nas wszystkich cules. Do dzisiaj nie mogę pojąć jak można było zmarnować taką okazje na finał a być może i na tryumf w Lidze Mistrzów, mając takiego trenera i takich zawodników jak Puyol, Pique, Xavi, Iniesta czy wreszcie Messii? A propos Messiego, to przez ten niewykorzystany karny byłem na niego tak wściekły jak nigdy! Zresztą w ogóle po tym meczu to bite 3 dni nie mogłem pracować, jeść ani spać normalnie. To był jakiś koszmar…
2
@Chakalaka I to jest najlepsza z możliwych decyzji w tym roku!
Trzeba korzystać z utalentowanych wychowanków.
0
@lucca87 Dzięki śliczne iż doceniasz moje wiadomości historyczne. Dla mnie historia to największa wartość klubu, zresztą nie tylko klubu. Te wiadomości sprzed lat wrzucam praktycznie codziennie, także jeśli chcesz to możesz śledzić mój profil. Podpowiem ci że korzystam głównie z książki ,,366 dni wokół FC Barcelony" ale nie tylko, bowiem z innych książek i internetu również.
Pozdrawia cule hasta la muerte!
3
Kalendarium:
23 kwietnia 1975 r. FC Barcelona zremisowała na Camp Nou z Leeds United 1:1 w ramach rewanżowego spotkania półfinałowego Pucharu Mistrzów. Honorowego gola strzelił Clares. Niestety w pierwszym meczu Blaugrana poległa 2:1 i w efekcie odpadła z europejskiego pucharu. Nie udało się odrobić strat mimo iż w składzie Barcelony grali wówczas Neeskens, Rexach a w szczególności Cruijff.
0
No jeśli każdy mecz to finał, to wszystkie takie mecze trzeba wygrywać żeby zdobyć mistrzostwo a i to może nie wystarczyć. Jednak z tego co się orientuje to w tym sezonie chyba tylko Manchester City wygrał 8 i więcej meczów pod rząd. Nawet Bayern nie był w stanie wygrać ośmiu meczów z rzędu. To chyba o czymś świadczy? Obawiam się że niestety nie mamy w tym sezonie takiej jakości i regularności aby wygrywać 8 meczów pod rząd.
0
@FCBparasiempre Już wiem o co wam chodzi. Nie można normalnie napisać że chodzi o Estadio Alfredo di Stefano?
0
@Ciule123 Nie ma takiego stadionu!
0
@Lopezz80 Jaki znowu Orlik?
3
Widzę iż FC Sevilla od porażki z Elche CF nie przegrała 8 spotkań. Do końca rozgrywek większość spotkań zagra u siebie. Nie jest też powiedziane że polegną na Santiago Bernabeu a to ich jedyny teoretycznie najtrudniejszy mecz. Powolutku robi się ciekawie...
3
Wspomnienia:
22 kwietnia 1958 r. Helenio Herrera zostaje szkoleniowcem FC Barcelony. Argentyński trener prowadził Blaugrane zaledwie przez 2 sezony ale odcisnął wielkie piętno na drużynie, wygrywając 5 pucharów, w tym 2 mistrzostwa Hiszpanii. W 1960 r. odszedł do Interu Mediolan w wyniku konfliktu z Kubalą. Na San Siro ściągnął po roku Luisa Suareza, z którym w składzie dwukrotnie sięgał po Puchar Europy. Herrera powrócił do Barçy w 1979 r., lecz dwa kolejne sezony w roli szkoleniowca skończyły się tylko jednym pucharem a mianowicie Copa del Rey w 1979 r.
Ponadto 22 kwietnia 2003 r. FC Barcelona przegrała na Camp Nou 1:2 po dogrywce z Juventusem w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu w Turynie padł remis 1:1. W rewanżu ,,Stara Dama” objęła prowadzenie za sprawą Nedveda. W 66 minucie wyrównał Xavi i o awansie musiała przesądzić dogrywka. Pomimo głośnego dopingu ponad 90 tysięcy widzów na Camp Nou, to goście zadali decydujący cios, gdy w 114 minucie szybką kontre zakończył celnym strzałem Zalayeta. Juventus awansował choć od 79 minuty grał w osłabieniu po czerwonej kartce dla Davidsa.
3
Historia Blaugrany dzień po dniu:
21 kwietnia 1957 r. FC Barcelona rozegrała ostatni ligowy mecz na słynnym Estadio Camp de Les Corts. Przeciwnikiem była FC Sevilla prowadzona wówczas przez Helenio Herrere a mecz zakończył się wynikiem 1:1. Ostatniego gola na tym obiekcie zdobył w 46 minucie nie kto inny jak sam Ladislao Kubala.
Również 21 kwietnia ale 3 lata później rozegrano pierwsze El Clasico w Pucharze Europy. Spotkanie miało miejsce na Santiago Bernabeu w ramach półfinału Pucharu Mistrzów, gdzie Królewscy pokonali Barçe 3:1. W rewanżu na Camp Nou Real również wygrał 3:1. No cóż, trudno się dziwić takiemu obrotowi spraw, gdy posiada się najlepszych zawodników na świecie na czele z Di Stefano, Puskasem i Gento.
Ponadto 21 kwietnia 1982 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Tottenham Hotspur 1:0 po golu Simonsena w 46 minucie, dającym awans do finału Pucharu Zdobywców Pucharów. W pierwszym meczu w Londynie padł remis 1:1. Popularni ,,Spurs” mieli wówczas silną drużynę na czele z Clemensem, Hoddlem i Archibaldem, który rok później zawitał na Camp Nou.