35

@AlexDark00 Jest jednak cienka granica między - słusznym skądinąd - krytykowaniem słabej gry Lewandowskiego za ostatni rok, a pierdzieleniem głupot. Pierwsza sytuacja to fantastyczne przyjęcie kierunkowe, którym kompletnie zgubił obrońcę i zajebiste wykończenie, a nie patelnia.

1

@JohnnySilverhand Dla mnie fakt, że Cannavaro zdobył Złotą Piłkę jest największym absurdem w historii. Ba, w jakimś wywiadzie (bodaj na stronie Realu) widziałem, jak sam Fabio z kumplami z boiska z tego mają bekę i lekką szyderkę cisną. To jest dokładnie tak samo, jakby ballona zgarnął Jorginho, tylko bez triumfu w lidze mistrzów, a nawet bez mistrzostwa krajowego. Przypomnę, że głównymi konkurentami byli wówczas Ronaldinho i wspomniany Henry ;)

5

@Forsyth No jednak jak spojrzysz na erę Messiego to Real praktycznie nie wygrywał ligi. Taki Cristiano, będąc w Realu 9 lat, zgarnął tytuł zaledwie 2 razy, puchar króla chyba też 2 razy. Leo dawał nam baaaardzo wiele. Obecnie zresztą już nie da się tracić więcej goli niż my xD

0

@mekston Oczywiście, finalnie jak tam trafi to nie będzie niespodzianki, ale tak tylko gdybam. Po prostu Real to naprawdę szczyt szczytów i na pewno Mbappe ma tego świadomość.
@MESSIah16 Często się przewijają takie informacje, w dodatku jego agent nawet był chyba w Madrycie, a sam Real potrzebuje prawdziwego cracka na klasycznej 9. Oczywiście to znowu tylko gdybologia.
@Adran360 Nie ma szans, że będzie grał z Haalandem w jednym zespole. Oni mają ogromną ambicję na złotą piłkę. Prędzej do Liverpoolu.

0

Jak tak przekminić to saga transferowa może się skończyć w nieoczekiwany sposób. Dlaczego Mbappe miałby przejąć do Realu? Na lewym ataku króluje tam Vinicus i z pewnością by nie chciał zmienić pozycji. W składzie jest Jude - kolejny gwiazdor, kandydat do ZP, a zdaje się, że Haaland chciałby trafić do Realu. W takim układzie w życiu Kylian nie będzie chciał tam grać i odpowiednim kierunkiem potencjalnie może być Anglia i to nawet wówczas, gdy Erling zostanie w City. Ba, wtedy będziemy mieli coś w rodzaju rywalizacji Messi-Ronaldo, co jeszcze bardziej nakręcić Premier League.

0

@Jersi1 Z rzeczy, które były w LO to pochodne i granice wypadałoby kumać na samym początku, jako punkt wyjścia do całek. Oprócz tego polecam po prostu ogarnąć kursy e-trapeza i stamtąd powolutku uczyć się logiki, macierzy oraz właśnie całek - nawet od zera, żeby mieć fajne wejście w semestr. Ogólnie chyba nie będzie statystyki matematycznej jako takiej (a może i będzie, zależy gdzie idziesz), ale jednak warto znać temat prawdopodobieństwa, bo to z kolei przyda się na ekonometrii. Matematyki finansowej się nie bój, bo jest łatwa, są wzory i wszystkiego się człowiek uczy od zera. Na wspomnianą ekonometrię też przyjdzie czas.

0

@Bobo25 No, ale jednak pedofilia jest zakazana i ponosi się odpowiedzialność karną. Naturalnie występują patologie, jak przenoszenie tych księży z parafii do parafii albo pobłażanie im ale wciąż - jest to skandal i trzeba surowo tępić takie zachowania. Powyższe skrajności z filmików niespecjalnie są piętnowane, a - tak jak jestem człowiekiem tolerancyjnym i wykazującym zrozumienie dla innych - zdecydowanie powinny być. Oczywiście projekty pokroju ogólnego zakazu parad albo zakazu trzymania się za ręce przez osoby homo są do wyrzucenia i zapomnienia.

2

@Arden W kwestii czerwonej dla Cubarsiego mam podobne zdanie co @mekston i znowuż chodzi tu głównie o impet, zamiar zagrania. Wydaje mi się, że jednak Yamal przez nogi odebrał tę piłkę i chyba bym gwizdnął faul.

4

@Arden W życiu to nie było czerwo Pedriego, on faktycznie na sam koniec podjechał nogami w tego zawodnika, ale - przede wszystkim - z małym impetem i najpierw czysto wybił piłkę. Tam nie było intencji. Zresztą nie każde zagranie na prostej nodze samo w sobie zasługuje na czerwo, są pewne okoliczności wokół faulu, które decydują.

1

@Emhyr Abstrahując od oceny tej sytuacji, nie sądzę, żeby fakt, że chłop robi UEFA Pro wpływał na słuszność jego tezy. Jest zatrzęsienie różnych trenerów-mongołów bez jakichś wyrafinowanych kompetencji i z mega ekscentrycznym podejściem do gry - od Franza, Hajty, przez Neville'a, Allardyce'a aż po tyrana Magatha (sukcesy miał, ale Pep by się za głowę złapał, widząc metody). To trochę jak z wypowiedziami profesjonalnych sędziów po kartce Roque - nie odwołali tego śmiesznego czerwa no i co nam Pan zrobi? Imho De Jong w tej sytuacji zachowuje się naprawdę baaardzo leniwie i spokojnie powinien, widząc wbiegającego za plecami chłopa, przestać kryć na radar i złapać tę strefę.

2

Sytuacja po rozpoczęciu ze środka przy 3:3 to hańba i powinni zawodnicy dostać lepę na pysk od Xaviego, jak w tym filmiku z jakiejś amatorskiej ligi. Jak tak może się zachować profesjonalna drużyna, jeden z najlepszych klubów w historii futbolu? Brak szacunku do kibiców i samego siebie.

5

De Jong dzisiaj to zagrał taką tragedię, że to naprawdę nie przystoi zawodnikowi Barcelony. Chłop ogólnie nie kryje, a poza tym kręci się w kółko jak gówno w przeręblu, nie zagrywa pół jakiejś kreatywnej piłki, wbiega w 16stkę przeciwnika w losowych momentach i nie potrafi uderzyć na bramkę. Jak Boga kocham, wolałbym w takim spotkaniu Sergiego Roberto na zastrzykach, może by chociaż swoją czutkę wykorzystał przy wejściach z drugiej linii.

0

@marcin62 Im jesteś lepszy, tym bardziej cię będą krytykować, stąd to docinanie Lewemu. Jak to powiedział Green Goblin do Spidermana: "But the one thing people love more than a hero is to see a hero fail, fall, die trying" ;)

1

@marcin62 Nie rozumiem za bardzo, w jaki sposób miałoby to w czymkolwiek umniejszyć Kane'owi. Jak strzeli 30/35/40 goli to będzie to słaby czy przeciętny wynik? Harry nie spełni wówczas oczekiwań czy co? Lewy tyle strzelał latami, a 41 goli jest anomalią i stąd też stanowi to rekord - pobity przez Roberta po kilkudziesięciu latach. Pecha ma Anglik że przyszedł do Bayernu akurat w takim momencie.

1

@Bykunn

- polecam bardzo ciekawy wywiad z Zychowiczem na ten temat.

1

@tomek8756 Obecnie w Polsce już się raczej nie załącza zdjęć w CV, w szczególności przy aplikowaniu do korpo.

0

@Krzysztof1987 Fizycznie tak, zasadniczo pod względem podejścia psychicznego również, ale zdaje się, że mentalnie momentami coś nie gra albo inaczej - wszystko grało póki Ronaldo był bezsprzecznie fantastyczny, ale jak zszedł z pewnego poziomu (od czasu ławki w Manchesterze) to zaczęły się pojawiać takie zgrzyty, które nieraz miały znamiona paranoi. Bo przecież ileż można, w motywujący, pozytywny sposób, powtarzać sobie, że jest się najlepszym? Jak przychodzi chwila ewidentnego załamania formy to - przez przyzwyczajony do takiego schematu myślowego mózg - zawodnik nie może sobie z tym poradzić.

23

Ronaldo to fantastyczny piłkarz, genialny zawodnik, profesjonalista, ścisły top historyczny, ale fakt urodzenia się w tym samym czasie co Messi i chora etyka pracy czasem wydobywają z niego naprawdę paskudne cechy charakteru. Dopóki wszystko idzie po jego myśli to ładnie się wypowiada, mówi o wspaniałej rywalizacji, dzieleniu sceny przez 15 lat, boiskowym koleżeństwie albo wspólnym obiedzie. Jednak niech tylko Leo dostanie jakąś nagrodę, niech trener go posadzi na ławce albo ktoś się nieprzychylnie o nim wypowie w ramach pracy dziennikarza, a już Cristiano pokazuje pazurki - wyrzuca mikrofony do jeziora, publicznie nie podaje ręki Nevillowi czy Carrze, praktycznie wydziedzicza Rooneya, jedzie po Rangnicku, Ten Hagu i całym klubie albo wprost wyśmiewa nagrody Lio na instagramach. Zresztą Santosa też nawet słówkiem nie pożegnał, za to siostrunia czy tam żonka pojechała po trenerze - ta pierwsza też ma piękną historię hejtu. Messi święty nie jest, ale jego wybryki mają totalnie inny wymiar, np. zemścił się na Van Gaalu, przy czym Holender wiadomo jak się wypowiadał o Argentynie, a jeszcze wcześniej jak traktował Argentyńczyków (stąd też ta cieszynka jak Riquelme). Potem zresztą Messi przeprosił i powiedział, że żałuje. To wszystko powoduje, że w ogóle nie odczuwam żadnej nostalgii, jak ludzie gadają o jakichś sztucznych last danceach w Arabii Saudyjskiej. Wcale też łzy mi nie płynęły, gdy Portugalczyk schodził zapłakany na mundialu. Ramos - mimo tych boiskowych odpałów w El Classico - wywołuje u mnie nutkę nostalgii, bo przynajmniej był autentyczny.

5

@kynio302 Prawdę mówiąc, po Patyrze w życiu nie spodziewałbym się takiego upartyjnienia. Zawsze wydawał się sympatyczny, a tu takie zaskoczenie.

5

@Bykunn Nie no przyzwłośliwiłeś trochę :D Messi tam fantastycznie grał, wręcz byłem zaskoczony, jak ciągnął ten Inter w pucharach, dzięki czemu jedno trofeum wygrali oraz doszli do finału, w którym Leo nie mógł zagrać ze względu na kontuzję. W samym MLS to Leo ugrał razem ze 3 mecze (raz schodził przez uraz, raz wszedł potem itd.), w tym ostatni w sezonie, gdzie już było wiadome, że Inter o nic nie gra. Drużyna ogólnie jest słaba, ma koszmarną obronę i stawiam nawet tezę, że wystawianie całej 4ki w pierwszym składzie nic dobrego im nie przyniesie, bo chłopaki tam poszli na emeryturę.

0

@JobuTupaki Ja w ogóle nie mam problemu z Piratami i zupełnie mi nie przeszkadza powstanie nowej, inaczej opowiedzianej historii z kobiecej perspektywy, jak będzie dobra to spoko. Po prostu rozumiem mechanizm myślowy fanów, a uprzedzenia istnieją i będą istnieć zawsze. Zasadniczo to szokujące zmiany zostają z czasem zaakceptowane, ale tylko wtedy, gdy aktor/film wypadnie super. Tak było z Nickiem Furym, który oryginalnie był biały, o czym zapewne nikt już nawet nie pamięta. Niemniej, tak jak wspomniałem - generalnie jak się robi marketing i wykorzystuje oficjalnie prawo do danej marki, trzeba się liczyć ze wściekłością oddanych fanów. Co do Rings of Power - prawa to jedno, ale to właśnie showrunnerzy, twórcy, scenarzyści odwalają manianę, popełniając tyle koszmarnych decyzji logicznych i błędów niezgodnych nie tylko z lore, ale zdrowym rozsądkiem, że można się za głowę złapać. Oni zupełnie nie rozumieją tego uniwersum i naprawdę rozczarowali mnie pewnymi zmianami (o czym mógłbym pisać baaardzo długo, ale nie mam czasu, to osobny temat). W dodatku niektórzy aktorzy to jedno wielkie XD (paradoksalnie to Arondir zdecydowanie najlepiej zagrał elfa).

0

@JobuTupaki 1) Każdy go gromi, bo Depp, pomimo słabego występu w ostatniej części, jest absolutną legendą serii i praktycznie to on ją stworzył i wypromował. Jego rola jest jedną z tych najlepiej ocenianych w historii bez podziału na kategorie, tzn. ustawia się go w jednym szeregu z Gandalfem, Vito Corleone, Tonym Montaną, Gandalfem i innymi ikonami. Stąd bronienie Johnego ;)
2) Chyba nie zrozumiałeś tego, co napisałem, a dowodem tego jest fakt, że zgadzam się z pierwszy zdaniem :D O to właśnie chodzi - zachowanie logiki, wytłumaczenie pewnym faktów, ale zgodnie z lore, światem przedstawionym, np. spójrzmy znowu na Forgotten Realms: Dlaczego widzimy jednego czarnego elfa w mieście pełnym białych? Ano dlatego, że jest drowem i uciekł z Podmroku przed pobratymcami do tegoż miasta. To jest spójność świata przedstawionego, wszystko się zgadza. Argument o elfie w prawdziwym życiu jest całkowicie błędny, z powodów które już wspomniałem, CHYBA ŻE artysta stworzy swój własny, autorski świat i wymyśli zasady nim rządzące. Poza tym, skoro tak to może stwórzmy 1,5 metrowe, krwiożercze elfy z rogami, zębiskami i skrzydłami - byłoby to bardzo oryginalne i zgodne z zamysłem twórcy, nie mam z tym problemu. Tylko wobec tego proszę się nie podpinać pod znaną serię, nie wykupować licencji, nie wodzić fanbazy za nos i wreszcie nie oburzać się i nie dziwić, że ci sami fani masowo krytykują finalny produkt, który skrajnie różni się od obiecanego (ostatnie przykłady: serial Wiedźmin i Rings of Power). Jeżeli chodzi o Piratów: tam faktycznie były postacie czarnoskóre i to niejedna (Calypso, Anamaria, ten ziomek z załogi Barbossy czy Jocard) i w tym wypadku wszystko gra, nie kłóci się to w żaden sposób z logiką. Fani się wkurzają z prostego powodu (oprócz tego, że zabraknie Deppa): dzisiejszej mody na robienie remaków/kontynuacji w duchu woke, przy jednoczesnym ignorowaniu, spychaniu na drugi plan samej sztuki filmowej, artystycznej dzieła. Dzisiaj Władca Pierścieni już by nie powstał.

0

@JobuTupaki 1) Nikt nie przywala się do ostatniej części Piratów? Dosłownie wszystkie opinie są zgodne, a najwięcej gromów spada właśnie na samego Deppa - a to, że gra jakby był pijany, od niechcenia, to nie ten sam Jack, widać upływ czasu itd. Także jest dokładnie odwrotnie - powszechnie wiadomo, że POTC 5 jest słabiutką częścią, zresztą poprzedniczka tylko trochę lepsza.
2) "A co do koloru skóry to tak nie ma on znaczenia w przypadku postaci fikcyjnych" - znowuż jest zupełnie na odwrót: ma to ogromne znaczenie i wynika wprost ze spójnego worldbuildingu, który jest - paradoksalnie - szczególnie istotny w światach fantasy. Jeżeli chcesz, żeby twoja książka, twój świat nie był grafomański i dziecinny, musisz się trzymać zasad źródłowych i widać to, np. przy porównaniu luźnego, niespójnego uniwersum Harrego Pottera, gdzie ludzie non stop wytykają logiczne nieścisłości i ultra przemyślanego Śródziemia Tolkiena. Mamy też Forgotten Realms pełne drowów, krasnoludów, niziołków, diabłów i innych bóstw i tam można kombinować - należy jednak zawsze pamiętać o geografii i zasadach przyjętych na początku. Oczywiście tym mniejsze jest tego znaczenie, im bardziej zwyczajny świat, tzn. jak robimy film (na podstawie książki) o nastolatku żyjącym w UK w 2024 r. i ten nastolatek nie ma żadnych istotnych cech, z których wynikają dalsze implikacje to w roli chłopca można obsadzić czarnoskórego/Azjatę/białego i nie będzie to miało znaczenia. Zawsze trzeba jednak zachować logikę. Ten punkt drugi jest ogólny, nie tyczy się tylko POTC.

1

@MESSIah16 Absolutnie nie akceptuję metod, które stosował Pinochet, ale nie nazwałbym go jednak jedną z najczarniejszych kart w historii - spróbuję się policytować na różnicę łajdactwa i zostać adwokatem diabła. Czasy, w których przyszło mu żyć, historia jego kraju, przeciwnicy polityczni, temperatura sporu i charakterystyka południowców sprawiły, że wszystko skończyło się tak, jak się skończyło - ok. 40 tys. ludzi więzionych, porwanych, część z tego poddanych egzekucji. Niemniej podźwignął Chile z kolan (jeszcze raz - w całości odrzucam metody). Chodzi mi po prostu o to, że nie można go zrównywać z Mao, Stalinem, Hitlerem, jakimś Idi Aminem, Kimami czy nawet Che Guevarą - inna półka dyktatorstwa.

1

@Gall Uważam, że wkład czysto sportowy to najwyższa forma liderowania, a co za tym idzie "kapitanowania". Messi zawsze dźwigał na barkach cały zespół, dając na boisku instrukcje i rady kolegom, ale nie był przy tym zbytnio wokalny. Jak trzepaliśmy trofea to było super, jak się drużynie noga powinęła to oczywiście padały zarzuty o słabym kapitanie i CAŁY hejt spadał na Leo (oczywiście cała praca do czasu porażki zostawała zapomniana). Taki Carles jest określany największym kapitanem - ludzie lubią gesty w postaci krzyku, nieustannej walki, wślizgów albo zabrania zapalniczki Pique, przekazania pucharu Abidalowi czy opieprzenia Alvesa i Thiago podczas cieszynki. Tylko jakie to ma znaczenie finalnie? Puyol przez dobre 27 lat nie wygrał pół trofeum, jednocześnie prezentując się nienagannie na boisku. Przyszło pokolenie zwycięzców i zniszczyliśmy futbol. Jeżeli bycie kapitanem ma sprowadzać się do aktywności werbalnej i niewerbalnej na boisku to spoko, ale opaska pełni wtedy funkcję tylko reprezentatywną - ona nie zakazuje ani nie upoważnia do krzyczenia i motywowania, może to robić każdy zawodnik na boisku.

5

@Arden Ja nie piszę tego w kontekście przekrzykiwania tumultu, bo to oczywiste, że jak kibice zagłuszają to trzeba krzyknąć głośno/gestykulacją dać sygnał do pressingu itp., albo z bliska bezpośrednio udzielić rady koledze.
@Forsyth A od kiedy to Ramos j***ł swoich kolegów? W ogóle nie jest z tego znany. Jego wartość kapitańska to postawa na boisku, ale w postaci liderowania czy nawet strzelania arcyważnych goli. Obejrzyj ten fragment wywiadu, żeby wiedzieć, co mam na myśli. Spokojny Leo może być genialnym kapitanem i nie ma to nic wspólnego z darciem pyska.

2

Polecam wszystkim napinaczom, którzy podważali Messiego, obejrzeć ostatni wywiad z Lewym w Foot Trucku i zwrócić uwagę na wypowiedź odnośnie kapitanów - około 11. minuty. Potem zestawić to z opiniami argentyńskich piłkarzy o Leo, dodać do tego zdanie zawodników Barcy na temat rad, jakich udzielał im La Pulga i na koniec wyciągnąć wnioski. Drzeć mordę to można, ale w okręgówce albo ekstraklasie xD

1

@HighestInTheRoom Eliminując czynnik subiektywności, sport jest - średnio rzecz biorąc - tym nudniejszy, im mniej kontaktowy i dynamiczny. Oglądając genialną walkę bokserską z wieloma wymianami, stoję na rzęsach. To samo mam, gdy Barca goni wynik/desperacko się broni. Dobre wymiany tenisowe również są super, a jednak pięterko niżej w kwestii emocji. Z kolei wyścig kolarski, w którym chłopy jadą na rowerach i są w połowie kilkudziesięciometrowej trasy raczej mnie znudzi. Zresztą skoki wcale nie są jakieś mega pasjonujące, gdy skacze pierwszych kilkunastu zawodników, nie będących w czołówce konkursu, bo jednak człowiek czeka na tych najlepszych. Abstrahując od tematu, czysto subiektywnie nie uważam snookera, darta czy szachów za sport. Oczywiście obie dyscypliny wymagają wielkiej wprawy, wiedzy i umiejętności, ale DLA MNIE liczy się ten element atletyki, sprawności fizycznej. Samo konkurowanie sprawia, że sportem moglibyśmy nazwać konkurs matematyczny albo familiadę :D

0

@Volk Oczywiście, jednocześnie absolutnie o niczym to nie świadczy. Zawsze mi się śmiać chce jak słyszę, że Foden/Yamal/zawodnik X jest lepszy od Messiego w wieku Y. Jedyna istotna kwestia to progres - Leo miał 18 i strzelił w sezonie 10 goli, 3 lata później już 40, a w wieku 25 lat przyładował 91 goli w roku i zgarniał swoją 4. złotą piłkę z rzędu ;)

4

Kartka dla Roque to jest coś niewyobrażalnego, dla mnie nawet nie ma pola do dyskusji z dwóch powodów:
1) Najpierw był faul na Pedrim, gdzie cała akcja powinna być cofnięta. Przecież tam nawet nie było żadnej korzyści, straciliśmy piłkę przez ciągnięcie za koszulkę.
2) W ogóle nie było faulu Vitora. Chłop mu jedzie na dwóch wyprostowanych nogach (to on powinien co najmniej żółtko obejrzeć), Roque ucieka w ostatniej chwili nogami i przez to ledwo co zahacza przeciwnika.
Ten bałwan z gwizdkiem chyba nawet nie sprawdził tego na VARze xD Kazał odejść zawodnikom i elo, gramy dalej. Notabene pierwsza kartka to też śmiech na sali, Roque się wkleja i wsadza rękę, walcząc o pozycję, nie dotyka nawet twarzy przeciwnika i znowu sędzia pokazuje od razu kartonik. Tymczasem obrońca Alaves któryś raz zatrzymuje naszych graczy poprzez ciągnięcie za koszulę i nic. SKANDAL!

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: