6

Dyskusja z głąbami powołującymi się na Negreirę przypomina mi wycinek felietonu Tuska sprzed 30 lat, w którym padły kompletnie wycięte z kontekstu słowa: "Polskość to nienormalność". Można tłumaczyć, że nie ma pół dowodu na żadną pomoc na boisku, można prosić o wskazanie konkretnych meczów i sytuacji, można podawać masę własnych kontrargumentów w tej materii ale to na nic - gówno przylgnęło, a rzucanie słów w eter jest niewymagające intelektualne i bardzo wygodne dla przeciwników Barcelony.

1

@neymar77 Jakie znaczenie mają indywidualnie odczucia arbitra? To jest podobny tok rozumowania, jak podczas "incydentu", gdy jeden z sędziów opuszczał stadion z reklamówką z logo Realu Madryt. Mecz jest wlaśnie idealnym przykładem, bo spotkanie mógłby sędziować sam generał Franco, a i tak na nic by się to nie przełożyło, ponieważ Barca po prostu piłkarsko i uczciwie miażdżyła rywali na boisku - zarówno przy 5:0, jak i 6:2. A dowodów na realny wpływ arbitrów na grę Blaugrany do tej pory nie ma.

3

@norbi77 Kate jest mega ikoniczną aktorką, w szczególności w Underworld i Van Helsingu fantastycznie wygląda, ale idealna aktorka do roli Yennefer to Eva Green - kobieta wydawałoby się stworzona po to, żeby zagrać tę konkretną czarodziejkę.
@Adran360 W ostatecznym rozrachunku te netflixowe wrzutki (np. zupełne zmiany wyglądu postaci) nie mają wielkiego znaczenia, a rozchodzi się o jakość stricte filmową, tzn. żenujący scenariusz, reżyseria, brak logiki, a nawet scenografia i kostiumy, na co zwykle nie zwracam uwagi. Serial jest po prostu lipny, generyczne fantasy. A mogli zwyczajnie trzymać się ducha książek.

1

@hayek Wydaje mi się, że w takiej hipotetycznej sytuacji działa prawo zwane klauzulą Romea i Julii. Nie wiem czy w Polsce oficjalnie obowiązuje, ale za granicą tak, a pewnie i u nas sędzia by to wziął pod uwagę :D

1

@draxidox Niezłe rozwiązanie, ale nie jako pojedyncza decyzja, a cały pakiet reformujący szkolnictwo. System nauczania w Polsce jest całkowicie do zaorania i zbudowania od nowa.

0

@kuba1308VeB @ViscaelBarca2007 To wszystko prawda i to ładnie opisana, niemniej z punktu widzenia zawodnika na boisku i całej dynamiki, akcja rozbija się o genialne dogrania De Bruyne i szybkie, instynktowne wejścia każdego z zawodników tam, gdzie należy. Dopóki któryś z naszych piłkarzy nie ułoży tak stópki (a nie ułoży, bo mamy samych dreptaczy i tuptusiów; notabene ma to swoje potwierdzenie też w liczbie bramek z dystansu i w ogóle porządnych strzałów) to sobie możemy rozrzucać, skracać i rozciągać aż w końcu stracimy piłkę. Ten sam case jest w przypadku przenoszenia akcji: Gundo i De Jong potrafią dynamicznie pociągnąć z piłkę albo zmienić ciężar gry i tworzy to przewagę, ale co z tego? Gała trafia na skrzydło, mamy sytuację 1vs1 i za moment wszystko zostaje zaprzepaszczone/spowolnione, bo nie mamy pół dryblera w składzie, który zrobiłby ten jeszcze jeden, kolejny krok w zdobyciu przewagi po raz drugi. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy i wcale nie uważam, że mamy dobry skład - to właśnie w ostatniej tercji brak nam potencjału indywidualnego.

0

@ViscaelBarca2007 Z dwóch powyższych obrazków i oczywiście wiedzy, w jaki sposób skończyły się obie akcje, wynika tylko i wyłącznie jedna rzecz i została powiedziana w filmiku przez Pepa. Przecież oba schematy to nie wielka taktyka i nic skomplikowanego, zwykłe wycofanie przy oskrzydleniu (robione 100 razy w meczu u nas, tylko bez mistrza dogrania) i tylko absolutny geniusz KDB i jego genialne, ostre, idealne na głębokość dośrodkowania w punkt (w dodatku z toczącej się piłki), przed którymi praktycznie nie można się obronić, chyba że jakimś ekwilibrystycznym wślizgiem albo ryzykując samobója. Z kolei wejścia na takie piłki to też już stricte charakterystyka zawodników, ich czutka i naprawdę nie ma co dopisywać filozofii. Pedri nigdy nie pójdzie na taką piłkę, Iniesta i Xavi zresztą też by nie poszli, bo cała trójka strzelać bramek nie umiała, ale już taki Vidal by się nadał idealnie ;)

0

@ikar34 Generalnie Real ma chyba najbardziej fizyczny zespół spośród drużyn z TOPu. Vinicius i Rodrygo chodzą jak maszyny, są non stop w sprincie, Bellingham się rozpycha jakby był w przedszkolu, Valverde jest mega koniem do biegania i potrafi pociągnąć z piłką przez całe boisko (pod tym względem u nas tylko De Jong jest podobny), a przecież są jeszcze młode wilki jak Tchouameni i Camavinga. Starszyzna też nie odstaje - Luka, Kroos czy Rudiger są pod tym względem fantastyczni. Jeżeli nikt z nimi nie pojedzie jak City rok temu, nie wykorzysta techniczną, piękną piłką ich błędów to naprawdę się obawiam, że Real może sięgnąć po tryplet. Jak Biali poczują krew to są jak rekiny, są w stanie zabiegać każdego.

0

Być może Araujo potrzebuje obok siebie drugiego Pique, analogicznie jak Puyol potrzebował niegdyś Gerarda. Carles, podobnie jak Urugwajczyk, nie był zawodnikiem uzdolnionym technicznie, wcale nie tak dobrze się ustawiał i nie pasował zbytnio do futbolu Guardioli, ale nadrabiał doskonałą motoryką, oddaniem dla klubu i charakterem - znów tak, jak Ronald ;)

0

@trolownik Oczywiście, że trzeba i w pełni to popieram. Inna sprawa, że szemrane płatności były robione przelewem, co jest zabawne w kontekście rzekomej próby ukrywania przestępstwa :D

0

Oglądam Barcę od kilkunastu lat i powiem zupełnie szczerze, że nigdy nie widziałem jakiegoś faworyzowania. Jak byliśmy najlepsi to miażdżyliśmy rywali, potem gra wyglądała nieco mniej spektakularnie, ale wciąż pokonywaliśmy przeciwników przekonująco. Jeśli zaszła jakakolwiek forma korupcji/wpływania to NA PEWNO nie na boisku, a raczej w formie przymilania się do sędziów, manipulowania ocenami po meczach (chyba to potencjalnie ma wpływ na wybór sędziego, ale przecież sędzia i tak ma być z zasady uczciwy) czy miękkiego oddziaływania, które finalnie nie ma bezpośredniego wpływu na arbitra. Zresztą nie ma absolutnie żadnego dowodu na łapownictwo albo sprzedaż meczu, co starają się forsować złośliwie wrogowie Blaugrany. Zresztą umówmy się - mamy XXI wiek (teraz również VAR), ludzie siedzą przed telewizorami i chyba widzą, co się dzieje na murawie, walenie w uja by po prostu nie przeszło. Wiem natomiast jedno - to nas bezczelnie okradli z mistrzostwa w 2014 roku i zrobił to nie kto inny jak Lahoz ;)

4

@Gall Gra Barcelony zaczęła się sypać, futbol stał się bardziej fizyczny, to i naszego Busiego ochrzczono "Sztangą".

3

@Witekk10 Ksywa Setiena, imho pasowała perfekcyjnie do wyglądu :D

79

Ale mam bekę z niektórych ksywek, które nadała na przestrzeni lat La Rambla - Danzel, Sołtys, Sztanga, Terrorysta z Rosario xD

2

@Rl9k1nG To zależy od charakteru pracy. W korpo jest wręcz taka friendly polityka zwracania się do siebie po imieniu i w sumie to nie lubię tego zbytnio xD Jak z kolei robiłem na zakładzie produkcyjnym, do majstra zwracałem się zawsze per Pan, z szacunkiem.

3

@against_modern_football @Comentateiro Ogólnie przestrzegałbym przed ewaluacją jakiegokolwiek pracownika (nie konkretnie Bieńkowskiej) na podstawie ukończonych studiów czy doświadczenia w pracy, w której śmierdzi polityką, tzn. wszelakie stanowiska ministerialne czy etat w jakichś instytutach na kiju, również tych europejskich - A JUŻ W SZCZEGÓLNOŚCI w warunkach polskiej edukacji wyższej. Zapewne doskonale wiecie, że program studiów wielokrotnie jest przeładowany jakimiś odrealnionymi, przestarzałymi zagadnieniami, które nijak się mają do pracy, a z głowy wypadają tuż po zdaniu egzaminu (to zresztą mankament całego systemu edukacji). Przykładowo: na analityce ekonomiczno-finansowej, oprócz ważnych przedmiotów, wpakowali mi jakiejś psychologie, modele kapitalizmu, teorie przedsiębiorstw czy ekonomię rynku pracy, gdzie są to zagadnienia skrajnie ogólne, dotyczące całej ekonomii i - z całym szacunkiem - w całości nieprzydatne, chyba że przyszłemu doktorowi, zamierzającemu tego uczyć kolejne pokolenia studentów. Oczywiście na naukę VBA czy Pythona - ważnych narzędzi analitycznych - czasu zabrakło xD. Mało tego, przez studia można się niezauważenie przesmyknąć, zdawać na gotowcach, ściągać i Bóg wie, co jeszcze. Mam znajomych inżynierów, co nie umieją dosłownie nic - bez cienia przesady. Od obliczenia całki, przez praktyczne zagadnienia, po zwyczajne zainteresowanie tematem. Jeśli zaś chodzi o wspomniane doświadczenie, zerknijcie chociażby na te Anne Gembicką z PISu czy Aleksandrę Wiśniewską i powiedzcie: Czy tu nie wyczuwacie prywaty? Żeby było śmieszniej to jako przykład kompetencji i edukacji mógłbym podać samego siebie w jednej sprawie, ale już dam sobie spokój, bo jednak chcę jakąś anonimowość zachować :D

3

@Mat159 @mekston Żaden ze mnie fan Bieńkowskiej, ale z tego co pamiętam, zdanie zostało w całości wycięte z kontekstu. Wydaje mi się, że ona nie mówiła o przeciętnych zarobkach rzędu 6k, tylko o pensji na jakimś konkretnym stanowisku w ministerstwie, nie wiem czy nawet to nie była funkcja sekretarza stanu. Wobec tego jestem w stanie się z tym zgodzić - pracownik piastujący tak poważną funkcję faktycznie albo jest idiotą, bo z takimi kwalifikacjami na wolnym rynku dostałby x-razy więcej, albo zwykłym złodziejem. No, może być jeszcze mężem stanu, co w polityce się nie zdarza.

1

@Emhyr Dla mnie to jest jak najbardziej uczciwy zwycięzca i absolutnie genialny zawodnik, który - w przeciwieństwie do Van Dijków czy Jorginhów - swoją fantastyczną klasę piłkarską udowadniał zarówno długo przed otrzymaniem ZP, jak i lata po odebraniu nagrody, potwierdził jakość. Pamiętaj, że ta nagroda nie jest jednorodna co roku, wszystko zależy, np. od tego jakich masz na dany moment konkurentów, czy był rok mundialu lub kontynentalnych mistrzostw, wreszcie od marketingu itd. To, że nie zdobył ballona Iniesta, Henry albo Neymar wcale nie znaczy, że Modrić miałby nie zdobyć.

0

@KamQiX Kolego, akurat to drugi sezon był fantastyczny w jego wykonaniu (ofc pierwszy też godny podziwu w takiej sytuacji kadrowej). Praktycznie do samego końca widać było, że Valverde wyciągnął wnioski, graliśmy pragmatycznie, w bardzo dojrzały sposób, drużyna była zmotywowana, a Messi wskoczył na jeden ze swoich najlepszych peaków w karierze. Wówczas wygraliśmy ligę meczem z Atleti, doszliśmy do finału PK i wszystko spieprzyło się dopiero w spotkaniu z Liverpoolem. Oczywiście nie zawsze styl pasował, ale byliśmy w czołówce mimo wszystko.

0

@Rewolucja123 Ogólnie zachwyty nad trenerem X po jednym sezonie w konkretnej drużynie to standard. Ludzie się nigdy nie nauczą, że nie jest łatwo prowadzić wielki klub, a potwierdził to całkiem niedawno Potter, Pochettino, Setien, Lopetegui, Benitez, a nawet ten Nuno Espírito Santo. Nieraz wyjątkowa mieszanka zarządzania, zawodników, pomysłu i szczęścia sprawiają, że coś działa, ale niekoniecznie będzie to miało przełożenie na przyszłe sukcesy w innym miejscu.

1

@MESSIah16 Istnieje coś takiego jak fazy rozwoju demograficznego. Przechodzą je najbiedniejsze kraje Afryki, państwa rozwijające się (jak my niegdyś), aż po wysoko rozwinięte molochy. Tendencja jest jasna: im dalsza faza rozwoju, tym mniejszy współczynnik dzietności mieszkańców i nie ma to praktycznie nic wspólnego z wydumanym prawem do aborcji (tzn. w jakiejś małej części ma, bo to oczywiste, ale nieznaczny z punktu widzenia statystycznego). Tak jak koledzy wyżej napisali - jest jak jest. Ludzie stają stają się coraz bogatsi, jeżdżą na na wakacje, zarabiają, stawiają domy, imprezują, chodzą do kin i teatrów, mają dostęp do wszystkich usług. Nawet związki zmieniły formę na coś w rodzaju leniwego FWB, gdzie dzieciak stanowi tylko przeszkodę w sielankowym, leniwym życiu. Kultura ewoluowała i chyba już się tego nie da cofnąć. Jeżeli chcemy jakoś utrzymać obecny system emerytalny, należy niestety ściągnąć tu ludzi z zewnątrz albo nie wiem, zlikwidować emerytury, żeby było jak w średniowieczu xD No chyba, że wojna zrobi reset.

1

@Coutinho007 A to już kolejna kwestia, czyli fakt, że kibice wiele oczekują, a my na dobrą sprawę nie mamy takiego dobrego składu, jak się wielu wydaje. W Realu jeden Vinicius robi więcej szumu z przodu niż cała nasza wyjściowa trójka.

3

W ogóle jak można się spruć do Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu (IFFHS) w sytuacji, gdy ci ludzie zajmują się piłką zawodowo, bardzo skrupulatnie i profesjonalnie oraz z puntu widzenia czysto statystycznego? Ronaldo jest bez żartów mocno odklejony psychicznie, jeżeli myślał, że przejście do tej bliskowschodniej okręgówki da mu jakiekolwiek nagrody i splendor. Kojarzycie te teksty pod postami w stylu "They are creating their own happiness", które mają uderzyć w fanów Cristiano? Ronaldo chyba sam myślał, że zdoła oszukać cały piłkarski świat (w tym samego siebie) i przekonać, że te występy w Arabii=występom w europejskim TOP 5.

8

To jest klasyka klasyk - niedocenianie zawodników w czasach świetności klubu. Pamiętam, jak sam narzekałem w ostatnich okresach na Pedro i Alexisa, a oni statystycznie i wizualnie zjadali obecnych piłkarzy z ataku.

0

Czekam cierpliwie, aż któryś z naszych młodych talentów będzie tak elegancko wchodził z drugiej linii, wykorzystywał sytuacje czy dogrywał piłki z bocznych stref jak Roberto. Owszem, Sergi już nie dojeżdża na najważniejsze mecze, ale inni mogą się od niego uczyć naprawdę wielu elementów rzemiosła piłkarskiego.

1

@DonCarletto Mogło być i tak, nie zagłębiałem się bardzo :D

0

@DonCarletto Z tego co wiem to nie do końca. Jego laska wycofała oskarżenie, ale on jej faktycznie przywalił, ergo tylko dzięki dziewczynie chłop nie siedzi, a więc ją pobił. Podobną sprawę miał Biedroń.

0

Czysto hipotetycznie i pomijając przeszłość pozaboiskową: Przyjęlibyście do Barcy - oczywiście za malutkie pieniądze - Masona Greenwooda? Trzeba przyznać, że został wyrzucony z Manchesteru tylko i wyłącznie przez znany każdemu wybryk, a piłkarsko zawsze się bronił, w dodatku odnalazł się w tym paskudnym Getafe i jest bardzo młody. Mam wrażenie, że czysto sportowo można by go odrestaurować i byłby kimś w rodzaju Ivana czy Eto'o, tzn. piłkarz z rodzimego podwórka, ściągnięty za w miarę niską cenę i dający dużo na boisku. Pamiętajcie komu przyszło grać na naszej prawej flance ;)

1

@Rewolucja123 Xavi sam mówił, że Iniesta jest od niego zdecydowanie lepszy i wypowiadał się o Don Andresie jako o największym talencie w historii hiszpańskiej piłki ;) Przy całym geniuszu Creusa, Andres piłkarsko był lepszy.

7

W ogóle ostatnio przekminiałem piłkarzy, którym udało się wygrać wszystko, tzn. MŚ, LM i ME/Copę + Złotą Piłkę, czyli to najbardziej prestiżowe osiągnięcie indywidualne. Okazało się, że jest zaledwie 6 takich zawodników: Gerd Müller, Franz Beckenbauer, Zinedine Zidane, Rivaldo, Ronaldinho i Leo Messi. Mało tego, jak dodamy do tej kolekcji Złotego Buta (też można zaliczyć do tych największych, ogólnoligowych nagród indywidualnych) to liczba geniuszy zawęzi się do 2, czyli Gerda i La Pulgi. A przecież Messi wygrał też te pomniejsze tytuły, takie jak Igrzyska albo młodzieżowe MŚ, będąc w dodatku MVP wszystkich możliwych turniejów. Twierdzenie, że Argentyńczyk przeszedł futbol jest naprawdę uzasadnione :D

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: