3

Jeśli Haalanda da się wyciągnąć to jestem "za". Garcia na obronę, sprzedać Langleta, może Umtitiego i mamy komplet (Mingueza, Garcia, Pique i Araujo). Potrzebny nam twardziel do środka pola (taki o profilu Kante) - tu dobrym pomysłem jest zerknięcie na rynek francuski, stamtąd zawsze kilku dobrych ziomków można wyciągnąć. Do sprzedania Griezmann i Coutinho chyba, że odejdzie Messi, to jeden z tej dwójki zostać musi. Dembele bym zostawił - partaczy ostatnio ale konsekwentnie wypracowuje sobie pozycje strzeleckie, nie boi się brać ciężaru gry, a drużyna widać że mu ufa na boisku chętnie na niego grając. Dodatkowa kasa na Haalanda to sprzedaż Neto i Sergi Roberto - może milionów z tego nie będzie, ale zawsze część transferu + 1/3 pensji zabezpieczona. Jeśli nie przyjdzie dodatkowo Kun lub Depay (obydwaj dobre opcje jako zmiennicy dla Haalanda), to trzeba zostawić Duńczyka - jeśli któryś z nich przychodzi, to Martin out

1

Na tym etapie sezonu widzę więcej pozytywnych rzeczy niż negatywnych. Przebudowa trwa ale przede wszystkim zabrał się za nią odpowiedni trener. Zwróćcie uwagę, że niezależnie od tego co ugra w tym sezonie i czy zostanie na kolejny to mamy gotowy szkielet zespołu: MAtS w bramce, Mingueza, Araujo, Dest w obronie, de Jong, Pedri, Moriba w środku - jest z czego wybierać. Wzmocnił zawodników takich jak Mingueza (oby przedłużyli z nim kontrakt), Pedri (za rok-dwa to będzie czołowy pomocnik na świecie), de Jonga ustawił w końcu tak jak należy i dzięki temu mamy rozgrywającego jak się patrzy, jest Fati, coraz większe nadzieje daje Trincao (wczoraj strzał mu zablokowali obrońcy ale jak sięgnięcie pamięcią to ciężko przywołać zawodnika w ostatnich latach w tym klubie który podjąłby decyzję o tym, żeby w ogóle strzał oddać). Zgadzam się, że brakuje napastnika ale to co wyżej daje nadzieję - jest na czym budować

11

Wczoraj po raz pierwszy od wielu lat nie czułem w LM żenady - to była drużyna która czuła potrzebę wygranej, która chciała wygrać i pokazać się w tej Europie - wszystkie te cechy, których nie miały zespoły Velverde i Setiena.
Z obserwacji - Koeman powinien dostać szansę pracy w kolejnym sezonie. Buduje zawodników, ma koncepcje gry i w sumie przekonuje drużynę, że nie zawsze muszą kopać w tym samym schemacie.
Personalnie tradycyjne zawody - Griezmann (napastnik tej klasy, za taką kasę a wyróżnił się w zasadzie jedynie odebraniem piłki Mbappe w obronie) i Langlet (tak jak kiedyś mówili, że mając Messiego zaczynasz mecz z wynikiem 1:0, tak mając Langleta zaczynamy mecze od karnego dla przeciwnika). Messi niech karne odpuści - w ważnych momentach pali się przy tym elemencie fizycznie. Poza tym zagrał świetny mecz - walczył, rozgrywał, strzelał. Meczu już sam nie wygra ale ważnym elementem zespołu może być ciągle. Dest zdzecydowana poprawa w ataku, ale jak dla mnie za mało wspiera bocznego obrońcę. Pożytku jednak będzie jeszcze z niego mnóstwo. Mingueza generalnie ok - szkoda kartki bo później już był problem ale generalnie Mbappe przy nim nie szalał. Na marginesie - może i jest dobry, ale dla mnie porównania do Messiego czy CR7 nie ma.
Generalnie - drużyna i trener którzy dają nadzieję

0

Swoją drogą to widzę pewne analogie do obecnych planów ściągnięcia Erica do jednego z bardziej udanych transferów pierwszej ery Laporty czyli Pique - historia zatacza koło, oby również pod względem sportowym.
Z artykułu to srał pies czy przedłuża kontrakt Roberto - on poziomem nie daje nadziei na wygrywanie LM. Jeśli o kontraktach mówimy to proponuję jednak nie przegapić przedłużenia umów Mirandy, Moriby czy Minguezy - tanim kosztem i w zasadzie nie powinno to zająć dużo czasu, a sami zawodnicy dają nam dużo (lub jak Miranda - mogą sporo zaoferować, myślę, że zmiennik znacznie ciekawszy niż Firpo). W dalszej kolejności Dembele, ale tu z uwzględnieniem premii za granie a nie płacenie 12 mln za leczenie się w szpitalu.
Jakkolwiek nie mam póki co nic do Planesa i innych, to fundamentem sukcesu jest to, żeby kierunkowo cały klub podążał w tym samym kierunku. Muszą to sobie wyjaśnić i wtedy podjąć decyzję. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę nasz kryzys, to Alemany ma spore sukcesu w budowaniu drużyn w takich warunkach.

2

Oczywiście wczorajszy mecz to nie była najlepsza Barca jaką widziałem ale coraz bardziej widoczna jest praca Koeman'a. Pewne kwestie mnie irytują ale jestem pod wrażeniem tego jak on buduje zawodników. Może niczego w tym roku nie wygrają, ale na kolejne lata sportowo inaczej niż poprzedni zarząd - spalonej ziemi nie będzie. Odkąd przyszedł konsekwentnie zbudował de Jonga na którego wczoraj nie mogłem się napatrzeć - każde zagranie przemyślane, widać rosnącą pozycję w drużynie, uważam, że powoli wyrasta nam dyrygent środka pola na którego czekaliśmy od najlepszej wersji Xavi'ego. Przy nim wyrośnie Pedri - oczywiście jego gra ma część przywar typowych dla 18-latka (po co wiecznie w tym polu karnym szuka Messi'ego?!) ale nikt mi nie powie, że nie będziemy mieli w ciągu dwóch lat jednego z najlepszych graczy na tej pozycji na świecie. Trincao też wygląda coraz lepiej. Na powrót Araujo wszyscy czekają bo powoli wbija się do czołówki stoperów na świecie. Wczoraj świetnie się oglądało Mingueze i nawet ten karny tego nie zmienia. Griezmann nie twierdzę że za wszelką cenę powinien zostać po sezonie ale przy najmniej przy Koemanie zaczął coś wnosić do gry zespołu - wczoraj nie tylko asysta, ale i w dogrywce wiele razy bardzo pomógł utrzymując się przy piłce czy też wyprowadzając piłkę z obrony. Dest wczoraj słabo ale myślę, że potrzeba czasu i będzie z niego pożytek.
Postawa Koeman'a mi się podoba - nie zważa na to co się dzieje w klubie tylko robi swoją robotę mimo tego. W zasadzie nie dostał żadnego transferu o który prosił (a moim zdaniem idealnie zdiagnozował problemy które nie pozwalają nam podjąć rywalizacji w LM czyli brak napastnika i silnego zawodnika w środku pola w typie Toure czy Keity jak to było dawniej), a mimo to ulepił już sporo z tego co miał i daje to nadzieję na lepsze czasy przy odpowiednim zarządzie

3

Posiadanie piłki w meczu z Atalantą to zapewnił Realowi sędzia... ;)

3

@chosenone chodzi w tym wszystkim o to, że gdyby analogiczna sytuacja była w przeciwną stronę, to obrońca Realu raczej mecz by dokończył, tyle że z żółtą kartką na koncie.
Nie umniejszam Realowi klasy sportowej, bo to absolutnie wielka drużyna z umiejętnością wygrywania kiedy trzeba, ale sędziowie zwykle nie są przeciwnikami Realu

0

@Barcaa12 pełna zgoda

0

Dotychczasowa ekipa widać ciągle ma mocne wsparcie w prasie katalońskiej - Freixa, taki kochany miś, rodzinny pasjonat piłki i jeszcze chce nam dać Mbappe i Haalanda. Odliczam dni kiedy to się skończy, bo jak wygra Laporta albo Font to już nie będą miały gazety miejsca dla Barto i Spółki jak chcą mieć dostęp do klubu

15

Ciekawe to co mówi - w szatni po prostu od odejścia Xavi'ego nie ma kogoś kto da power drużynie po porażce. I właśnie o to chodzi z tym kapitanowaniem Messi'ego - zamiast dać wsparcie drużynie to on zamyka się w sobie. Gra w takim klubie i w takich meczach łatwa nie jest - każdy błąd ma dalece większy ciężar niż dajmy na to w Osasunie (nie umniejszając niczego temu klubowi) i dobrze by było gdyby sprawca błędu miał wsparcie w drużynie. Inaczej każdy drobiazg tylko powoduje wzrost napięcia który nie pomaga w grze. Maradona budował kolegów w drużynie, grali przy nim lepiej niż byli w stanie bez niego. Messi zamyka się w sobie albo nawet ma pretensje.

1

też jestem ciekaw jak by sobie poradził w pierwszym zespole

0

Nie powiem że Laporta to był ideał, ale czepianie się go o niecałe 50 mln straty na koniec drugiej kadencji jest słabe biorąc pod uwagę, że jedyne sukcesy sportowe ekipy której częścią był Freixa były w pierwszym sezonie po odejściu Laporty. Później to już równia pochyła i klęska za klęską. Teraz słuchamy o sytuacji finansowej tak dramatycznej, że nie mamy 5 mln na transfer Depay'a, a zawodników latem oddawaliśmy za darmo. Może Freixa otworzyłby słownik na haśle "hipokryzja" i pod kątem znajdującej się tam definicji przemyślał swoją wypowiedź...

1

Po pierwsze uparte stawianie na Langleta w tym sezonie jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe - przecież to chyba 4 albo 5 karny przez niego sprokurowany, ilości błędów po których potraciliśmy bramki powala, w zasadzie bez jego klopsów mielibyśmy pewnie tyle punktów co Atletico....
Stawiam, że Messi odejdzie i ja z tego powodu nie płaczę. Uwielbiam gościa, piłkarz bez dwóch zdań wspaniały i niepowtarzalny ale wszystkie zarzuty z lata podtrzymuję - kapitan z niego żaden, deprymująco wpływający na zawodników i utrudniający im branie odpowiedzialności. Może i mówi niewiele, ale mnie najbardziej z tego sezonu utkwiła jego reakcja na strzał Ansu z meczu z Realem - opierdzielił go, że nie podał zamiast dać wsparcie. Właśnie takie zachowania powodują, że goście blokują się z braniem odpowiedzialności za zespół, a Messi już nie na tym etapie, że w pojedynkę wygrywał ważne mecze

0

Wobec braku środkowego napastnika i ograniczeń budżetowych może wielki come back Bojana? ;)

2

Dokładnie tak jak część z Was pisze - na dziś nie widzę możliwości rywalizacji o największe nazwiska na rynku. Z drugiej strony nie widzę w tym problemu - jak powiedział Rummenige, czasy się zmieniły i dobrze, bo czas wrócić do bardziej racjonalnych wydatków na piłkarzy a nie licytacje po 100-150 mln za gracza. Messi pewnie po sezonie powie a'dios i będzie okazja budować nowych zawodników. Nie mówię, że to od razu przyniesie świetne efekty, ale przypomnę, że od czasu Dream Teamu Cruyff'a do kolejnych sukcesów też minęło kilka lat i po wielu błędach kadrowych musieliśmy wrócić do koncepcji z wychowankami. Na marginesie, plusem naszych kryzysów jest zawsze powrót do korzeni czyli do wychowanków. Tak zbudowaliśmy pierwszy dream team, później wychowanków pociągnął Ronnie, a kwintesencją były sukcesy Guardioli - wychowanek na ławce + każdorazowo co najmniej 5 zawodników ze szkółki na boisku. Optymizmu wszystkim życzę - nie w tym sezonie, może też nie w następnym ale wrócimy z zespołem z którym chętnie się będziemy utożsamiali. Ja osobiście więzi kibicowskiej z Andre Gomesem, Griezmannem czy Semedo nigdy nie czułem. Tak jak z słusznie zapomnianym Songiem (on nawet się krył, że był tu dla kasy), Turanem czy innymi Braithwitami. A teraz mamy Puiga, mamy Araujo, Mingueze, nawet de Jonga, Pedri'ego i Desta którzy od zawsze deklarowali kibicowanie naszemu stylowi i klubowi.

2

Tak jak napisałem już wcześniej - ja jedyny zarzut jaki mam do trenera, to jakiś opór w meczach z silnymi rywalami do zaufania zawodnikom na których często stawia. Generalnie w tych meczach zjadają nas taktycznie. Wydaje się, że trener zaakceptował, że sezon jest przejściowy i pewnie niewiele się wskóra jeśli chodzi o tytuły ale jeśli konsekwentnie będzie stawiał na Puiga, Moribe i Mingueze to na nowy sezon będzie miał solidny trzon. To jak zbudował Pedriego, Desta i Araujo to aż na samą myśl się uśmiech na twarzy pojawia. Że dziś jeszcze nie są w stanie rywalizować z najlepszymi - spokojnie, w zasadzie grają pierwszy poważny sezon i nabiorą ogłady. Przypomnę, że Xavi i Iniesta też nie od razu wszystkich rzucili na kolana - dopiero przyjście Ronni'ego odmieniło patrzenie na nich i na całą drużynę. Z transferów dali mu tylko Desta, w ataku musi tkać Martinem. Jak dodamy co raz mocniejszego Trincao (też zasługa i konsekwencja trenera), w końcu wchodzącego na odpowiedni poziom de Jonga, to przyszły sezon naprawdę może przynieść pierwsze radości. Tak jak pisałem przed sezonem - wolę sezon przejściowy i akceptuję brak pucharów pod warunkiem, że daje to nadzieję na przyszłość opartą o Puiga, de Jonga, Araujo, Desta, Pedriego, Moribę, Dembele i Trincao. Bo męczenie buły z Vidalem, Luisem (którego uwielbiam i doceniam klasę, ale dobrze w ostatnim okresie w drużynie nie wyglądał) czy Busim to naprawdę raka oczu szło dostać. Przespano zmiany w drużynie, kupowano zawodników na te same pozycje albo na takie które w systemie gry nie istnieją, to efekt jest jaki jest. A na dziś jak się zastanowicie, to naprawdę mamy co najmniej 3 zawodników (Pedri, Dest, de Jong), którzy będą przez lata rządzili na swoich pozycjach w Europie i ani PSG ani City ani Bayern w tym względzie nie podskoczy

2

Niestety, przebudowę można było zacząć choć ze dwa lata wcześniej to dziś pewnie wyglądałoby to inaczej. Paradoksalnie naszej Barcelonie zaszkodził tryplet w pierwszym sezonie Luisa Enrique - gdyby nie to, pewnie Barto by nie wygrał wyborów i mielibyśmy kompetentnego prezydenta. Teraz niestety są skutki. Osobiście też stawiam, że jeszcze kolejny sezon na ogrywanie młodzieży. Myślę, że Messi po sezonie odejdzie, choć stawiam, że o wygraną w LM będzie mu już ciężko. Nie umniejszam jego wielkości ale ciężko dziś zbudować drużynę wokół niego. Sam już meczy nie wygra (mówię o meczach ważnych jak wiosną w LM) a drużyny zbyt mocno są mu podporządkowane. Chyba zamieniłbym Griezmanna na Haalanda - na dziś w naszym układzie brakuje środkowego napastnika. Do pomocy miałby Dembele, Pedri'ego i Coutinho. Jest też Puig i de Jong. Wchodzi do składu Moriba - ogólnie muszą dostać czas i mogą fajnie grać. Ciężko mi dziś wskazać takich zawodników jak Messi czy CR7 w swoim primetime kiedy w pojedynkę ciągnęli drużyny do wygranych. Mbape jest super ale też stawiam, że przez 10 lat nie będzie na tronie europejskiej piłki - takich było tylko dwóch i szybko się to nie powtórzy. Messi już wie że tu niewiele wygra więc pewnie po sezonie odejdzie ale warto aby do końca jego pobytu młodzież się przy nim nieco ograła.
Meczu z PSG nie oglądałem ale jak patrzę nawet na dobór składów przez Ronalda w meczach z czołowymi drużynami to odnoszę wrażenie, że pęka i ulega magii nazwisk. Jak tłumaczyć wystawienie w składzie Langleta (ostatnio grał mało i od początku sezonu kompletnie bez formy) i Pique który gra pierwszy mecz od dwóch miesięcy?! A na ławce Mingueza i Umtiti, którzy ostatnio wychodzą regularnie na boisko (nie mówię, że grają wybitnie ale przy najmniej mają rytm meczowy).

1

To co zaczęli latem ze składem to był dobry kierunek - co z tego, że Vidal czy Suarez pomogliby przypudrować trupa jakim jest ten zespół od 3 lat i pokonalibyśmy Cadiz czy innych tego typu potentatów skoro w LM każdy poważny przeciwnik rozniósłby nas jak Bayern. Z przykrością stwierdzam, że został jeszcze Messi. Myślę, że wczorajszy mecz był takim gwoździem do jego decyzji - w tej drużynie brak jest perspektyw na sukcesy z jego udziałem. Paradoksalnie większe szanse na sukcesy w lidze czy LM widzę jak Messiego nie będzie. Bo zawodników mamy dobrych, wymagają czasu i ogrania ale bez Messiego będą musieli brać większą odpowiedzialność za grę. Jeszcze jak pozbędziemy się na stałe Busquetsa to optymizm wzrośnie

5

To był jakiś zarząd mitomanów. Nawet mogliby sobie zaoszczędzić opowiadania takich głupot bo nie wiem czy bardziej się śmiać z kompleksów które z nich wychodzą czy z głupoty ostatecznych decyzji. Dylemat między Monchim a Pepem Segurą - może i kochał La Masię ale miłość to była strasznie destrukcyjna bo doprowadziła do strasznego upadku po okresie pełnego rozkwitu. Może zamiast kupować Griezmanna Monchi jasno by wskazał że nie ma u nas dla niego miejsca. Morata też nie jakiś ekstra zawodnik ale jak był dylemat między nim a Boatengiem to ręce opadają... Mam nadzieję, że ani ten mistrzuniu ani żaden z jego kumplusi z drużyny Barto nigdy do klubu nie powrócą

5

Puiga też nie rozumiem - myślę, że opcja z wypożyczeniem na 1,5 sezonu do Porto lub Benfica to świetny pomysł. Idealne drużyny dla niego - trochę by się ograł na seniorskim poziomie i wtedy realna szansa na powrót i wejście do składu. Na dziś ma pół roku stracone i brak perspektyw, że druga połowa sezonu przyniesie zmianę. A dwa w/w kluby to świetna opcja - grają piłkę techniczną, do przodu, w lidze układ podobny do Barcelony ( z zachowaniem proporcji) czyli dominacja nad resztą stawki, atak pozycyjny itd., a jednocześnie w pucharach europejskich grają regularnie. Te dwa kluby + Ajax i BVB to idealne opcje dla naszej młodzieży do ogrywania się i powrotu ukształtowanego zawodnika

0

@Greenalley ja do żadnego karnego się nie odnosiłem - po prostu jak co niektórzy uważam, że zamiast narzekać to cieszyć się zmianami i dać im czas. Myślę że ani Ernest ani Setien nie daliby grać tak dużo Pedriemu czy Ansu. Co więcej, nie byłoby co liczyć że zaczną biegać. Ja wiem że to elementarz ale nie będzie postępu bez tego elementarza. A o Messim napisałem - na dziś więcej szkody niż pożytku. Przy nim zawodnicy na 5 metrze stają z piłką i zamiast strzelać to się oglądają. Z obecnych graczy tylko Griezmann tego nie robi

0

Moim zdaniem też za dużo tego narzekania. Oczywiście miejsce w pierwszej czwórce jest obowiązkiem ale mistrzostwa w tym sezonie nawet nie zakładałem - liczyłem na zmianę dynamiki w zespole, wprowadzanie nowych zawodników i ich coraz większe znaczenie dla wyników - typowy sezon przejściowy. Na dziś coraz bardziej żałuję że został Messi. Potrenował tydzień przed sezonem, jest kompletnie bez formy, wymusza na innych podawanie do niego, a do tego często za wszelką cenę próbuje sam rozstrzygać mecze w sytuacji gdy na boisku jest jeszcze 10 zawodników. Na dziś coraz bardziej przekonuję się, że lepiej powierzyć na boisku stery Griezmannowi, którego nie lubię, ale ma cechy których nie ma Messi i które są nam dziś potrzebne tzn. potrafi podać do innych ale i nie boi się wziąć odpowiedzialności i oddać strzał w odpowiednim momencie. Jasne, że na dziś mu nie wychodzi ale właśnie dlatego że Messi zajmuje mu miejsce. Tymczasem będącego kompletnie bez formy Messiego nie poddajemy jakimkolwiek rotacjom. Mimo, że w okresie przygotowawczym nie pracował to od początku sezonu zagrał we wszystkich meczach od początku do końca.
Z innej beczki - dość Busquetsa. Wczoraj ok. 22 minuty (po rzucie wolnym Messiego) piłka spada mu pod nogi na środku bramki, 6m od niej, nikogo przy nim nie ma, należy tylko załadować ile sił w nogach a ten ..... oddaje piłkę na bok (chyba do Griezmanna). Jeśli więc wskazywać winnych to gość aż sam się prosi

0

Nie mówię, że to efekt dymisji i balonika nie chcę pompować. Z doświadczenia zawodowego wiem, że jak organizacja/ firma jest przegniła od środka, to pozytywne efekty są wynikiem położenia kilku/ kilkunastu cegiełek. W naszym przypadku dymisja zarządu pozwala nieco oczyścić atmosferę. Dodatkowo jak napisałem - mamy kilku nowych zawodników, którzy zaczynają coś fajnego tej drużynie dawać. Zamiana Busquetsa na Pjanica w środku pola bardzo pozytywnie wyszła. Na Pedriego świetnie się patrzyło - po prostu mamy kilku zawodników którzy zaczynają fajnie grać, jest mocniejszy pressing. Nie jest to wynik zmiany zarządu tylko i wyłącznie, choć twierdzę że była jednym z czynników

1

Mniejsza o Real ale Barcelonę wczoraj przyjemnie się oglądało. Zaczynają w dorozumieniu przyznawać, że ustąpienie zarządu miało na nich pozytywny wpływ. Ale piłkarsko - świetnie się wczoraj patrzyło na Pedro i Pjanica. Tym bardziej nie rozumiem czemu z Realem musieliśmy męczyć się w dziesięciu + hamulcowy Busquets. Drobny minus - drużyna podświadomie cały czas szuka w polu karnym Messiego - sam Dembele miał jeszcze ze dwie sytuacje w których powinien strzelać. Na marginesie - mimo bramki nie dziwię się, że na dziś w hierarchii drużyny jest za Fati'm

1

Widać dobre samopoczucie gościa nie opuszcza. Po lekturze mam takie wrażenie, że kolejny strażak-podpalacz w dodatku zaklinający rzeczywistość. Musieli ratować sytuację z Messim, ale nie zająknął się, że to ich działanie do niej doprowadziło. Musieli wymienić trenera, ale ani słowem, że od 3 lat mamy trenerów kiepskich. Redukcja wydatków i dostosowywanie pensji? A to przepraszam, kto te chore kontrakty podpisywał?! No i ja się pytam gdzie te 200 milionów zysków, gdzie ta stabilna sytuacja skoro nie stać nas latem na 20 mln za Depaya, o jego kontrakcie nie wspominając?! Czasem lepiej poprzestać na krótkich lakonicznych komunikatach w stylu: odchodzimy. A nie farmazony, że nikt nie chciał im pomóc w naruszaniu statutu, uchylaniu się od przeprowadzenia referendum. Jakby się zabrali za organizację od razu, to dziś nie byłoby całego lamentu. Ale jak zwykle lepiej przerzucić odpowiedzialność na innych...

0

@Wymyslilemtosobie Nie twierdzę, że ZZ taktykę miał wybitną (nigdy nie uważałem go za trenera choćby dobrego), ale karny dla mnie nie był ani dyskusyjny ani drużyny takiej jak Barcelona pogrążyć nie powinien. Szczególnie w meczu z tak przeciętną drużyną jaką obecnie jest Real. Grając na poziomie na którym ci piłkarze są w stanie grać to w pierwszej kolejności nie wpuściliby ich w pole karne. Po drugie, nikt im wcześniej nie bronił strzelić - byli nieskuteczni w kilku akcjach. A po trzecie, to moim zdaniem nasi spuchli kondycyjnie - 3 lata zaniedbań w tej sferze jeszcze długi czas będą się odbijały czkawką. Poza tym wynik goniliśmy jednym pomocnikiem, jedną "10", człapakiem Messim, dwoma skrzydłowymi, Martinem i tym Francuzem co ma 100% celnych podań. Może to na Fifie się sprawdza, ale w prawdziwej grze nieszczególnie. A niestety tak wyglądał skład po zmianach.... i o tym połknięciu taktycznym napisałem

0

@darek60 Sorry, ale nie przekonasz mnie, że Barcelona grająca na poziomie za który tyle osób zaczęło ją podziwiać zmiękłaby po nawet kilku błędnych decyzjach sędziego. Jestem przekonany, że odpowiednio przygotowana i wiedząca co grać, a do tego zdolna wytrzymać kondycyjnie tak słaby Real to by wypunktowała niezależnie od karnego.

5

Już niech skończą z tym lamentowaniem na sędziego - część takie rzeczy gwiżdże, część sędziów nie. W sobotę uważam, że zawody były naprawdę dobrze prowadzone. Oczywiście od karnego nasza gra siadła i tego nie neguję. Ale przez pół godziny nikt nam bramki nie zabronił strzelić i nikt nam nie bronił wrócić do fajnego grania jakie prezentowaliśmy wcześniej. Ta drużyna ma jeszcze sporo do zrobienia w celu poprawy i zadziałania automatyzmów. Ale nie zgodzę się z tezą, że sędzia wydrukował mecz. Zamiast pompować balonik usprawiedliwień to powinno się mobilizować drużynę. Swoją drogą, to taktycznie na zmianach ZZ wypunktował w sobotę naszego Koeman'a, tak jak sam został wypunktowany wiosną przez Guardiolę.

8

Ja VAR nie będę obwiniał. Langlet zachował się jak frajer i mamy szczęście, że tylko jednego karnego sędzia gwizdnął - w pierwszej też powinien. Prawda jest taka, że jak Barca przerastała innych to takie karne to najwyżej bramki honorowe by były.
O Realu pisał nie będę - nie moja bajka, nie moja drużyna. Z dzisiejszego meczu zdecydowanie bardziej jestem zadowolony niż z wiosennego gdzie nie widziałem żadnej nadziei na cokolwiek. A dziś - Neto spoko, Pique spoko. Boki obrony - Alba moim zdaniem pokazał, że nawet świeżo po kontuzji to ciągle czołówka światowa. Dest to moja największa radość w tym meczu - zawodnik inny niż Dani ale zdecydowanie świetny prawy obrońca, umie dryblować, włączać się do akcji a jednocześnie świetnie broni. Myślę, że obiektywnie dziś Roberto zdał sobie sprawę że prędko z ławki się nie podniesie w poważnym meczu. Coutinho, Fati - obydwaj dadzą nam wiele radości. Messi - ciągle ma przebłyski, da nam jeszcze sporo punktów i radości, oczywiście serce mi pęknie jak przestanie u nas grać, ale piłkarsko to już nie to co jeszcze 2-3 lata temu. Fajnie, że już gra nie opiera się wyłącznie na nim, czasem tego widać że jeszcze nie czuje ale wydaje się, że mentalnie już to sobie układa. Dziś raz się wkurzył na Fati, ale wiele razy dawał grać innym. Pedri - jak to 17-latek, dziś trochę słabiej ale widać, że będzie z niego kawał piłkarza. De Jong niech się weźmie w garść - na dziś nie wnosi wiele, widać że grać potrafi ale tego nie robi. Zdecydowanie na minus Sergi - na dziś ciężko mi sobie wytłumaczyć dlaczego kolejny trener trzyma go w składzie. Nie miał ani jednego udanego zagrania, drużynie nic nie daje (chyba że przeciwnej).
Na koniec dwóch 100-milionowców. Griezmann niech już wstanie od tego stołu co je przy nim z Messim i CR7. Dla mnie to absolutnie gość, którego zimą powinniśmy oddać gdziekolwiek. Poza momentem w którym wchodził na boisku nawet raz go kamera nie uchwyciła. Więcej do gry pokazywał się Martin, a ten nawet raz piłki nie dotknął. No i Dembele - z jednej strony w grze była katastrofa, ale widać że drużyna go szuka na boisku, co świadczy o tym, że pokładają w nim dużą wiarę.

0

Nie będę się podejmował pompowania balonika ale faktycznie sporo atutów po naszej stronie. Poza rzeczami które opisali o Ronaldzie dodałbym jeszcze, że nie jest to mentalny ogórek ze środka tabeli, tylko trener który całą karierę zawodniczą grał w takich meczach, a jako trener też pokazał, że takie mecze taktycznie go nie przerastają. Ciekaw jestem tylko czy w 11-ce Griezmann czy Dembele i jak zestawi boki obrony. Pozostałe pozycje chyba znamy ale przy najmniej w każdej formacji mamy jak zamieszać składem w drugiej połowie

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?