2

@jeyx77x Skąd pomysł, że problemem Coutinho był presezon? Przecież on nawet za bardzo tego presezonu nie miał u nas bo zaraz po powrocie z urlopu wyjechał do Monachium i to tam go przygotowywali. Chłop ma problem ze sobą i wcale nie jest tak świetny jak go opisują, praca na treningach to też nie za bardzo wiem co oznacza, bo kondycji to on nigdy nie miał i nawet u Kloppa grał średnio tylko po 70 minut.
Nie wiem na jaką odbudowę liczymy, ale chłop wylądował nawet w Bayernie na ławce rezerwowych, przegrywając z jakimiś młodzikami, piłkarz takiej klasy jakiej potrzebujemy nawet w złej formie powinien mieć miejsce w pierwszym składzie.

1

@Pilka_jest_okragla On pachwinę to ma chyba uszkodzoną od lat, więc jej ból nie musi oznaczać nic poważnego, ale przez brak możliwości odpoczynku zapewne będzie rosnąć.

0

@jeyx77x Z tą obroną Realu to mit, Real stracił około 10 bramek mniej niż City, to nie jest dużo a zwłaszcza przy fakcie, że City strzeliło prawie 40 bramek więcej od Realu.

0

@normasubiektywna Co to znaczy, że ma zapędy ofensywne? Czy oznacza to, że wciskał się na pozycje dziewiątki, czy że lubił wyjść do przodu? Bo to są dwa zupełnie odmienne rodzaje grania.
I skończcie z tym żenującym już zrzucaniem wszystkiego na Valverde, jak za Valverde nie miał możliwości prezentowania swoich ofensywnych możliwości, skoro Ernesto wstawiał go dużo wyżej niż grał w Ajaxie. Środek pomocy dawał mu mniej możliwości ofensywnych, niż defensywny pomocnik? I jeszcze powiedz, że te pół roku u Valverde wystarczyło, żeby gość zapomniał jak się atakuje... Z resztą o czym tu gadamy, skoro sam Ten Hag krytykował ostatnio Setiena za złe wykorzystywanie De Jonga, który u Kike gra prawie jak napastnik a powinien pełnić rolę wsparcia, być cofniętym i rozgrywać piłkę do tych z przodu a nie być tym z przodu. A i co do twojego wywodu o jego zapędach, to Ten Hag powiedział też, że musiał mu dawać reprymendy za zbytnie wychodzenie do przodu bo nic mu to nie dawało.
Więc albo gość który ukształtował De Jonga się nie zna i nie oglądał meczów drużyny którą prowadził, ale gadasz głupoty i De Jong nie powinien tak daleko wychodzić, nawet jakby chciał bo się tam nie sprawdza (co z resztą widać bo od przyjścia Setiena rozegrał jeden mecz który kwalifikował się do dobrych).

0

@FranzMaurer A wystarczy że Barca nie da sobie strzelić jednej i ma awans. Jeszcze raz zapytam, czego nie rozumiesz w określeniu "na chwilę obecną", bo ewidentnie masz jakiś problem ze zrozumieniem tego zwrotu.

1

@Chwytliwy Sprawa jest prosta, robi rzeczy których nie umie a ktoś z uporem maniaka próbuje zrobić z ukształtowanego piłkarza kogoś zupełnie innego, kim ten ktoś być nie potrafi.
U Valverde był wysoko, Setien to odpływa już w swoich ofensywnych wizjach i gość, który mógłby w ogóle grać na środku obrony nagle budzi się na środku pola karnego i jakiś dziadek każe mu strzelać bramki.
Było to widać dzisiaj, gdy kilka razy oburzył się, bo sam musiał ciągnąć kontrę jakby grał na 9.

0

@FranzMaurer Nie, na chwilę obecną jest 1:1 i Barcelona ma strzeloną bramkę na wyjeździe a to oznacza awans. Jak Napoli strzeli 2 u nas to na dany moment oni będą w 1/4 a kto będzie rzeczywiście tego dowiesz się po ostatnim gwizdku.

0

@FranzMaurer Bo? Wiesz co znaczy "na chwilę obecną"?

3

Mecz nie był taki zły, jak ludzie to tu opisują.
Wynik jest korzystny bo na wyjeździe mamy bramkę i na chwile obecną to my jesteśmy w 1/4, przed nami Camp Nou na którym przegraliśmy tylko 2 mecze od 2016 roku.
Kontrole też mieliśmy przez większość meczu tylko... no właśnie, tu się obawiam, że pukamy w sufit naszych możliwości a głównym czynnikiem jest tu Setien.
Można tłumaczyć, że problemy kadrowe, że przyszedł w środku sezonu, że po Valverde pozostałości, ale jak na moje oko, to to nie jest trener na piłkę nożną 2020 roku.
Owszem, ma wizje gry Barcelony, ale ta wizja to jest jedyna rzecz jaką posiada i po tylu meczach już to widać, że będzie grał to samo do upadłego, żadnego planu B, żadnego ruchu którym mógłby zaskoczyć przeciwnika.
W dzisiejszych czasach potrzebą jest mieć kogoś bardziej wszechstronnego, kto będzie umiał się dopasować do warunków a nie tłuc w koło jeden schemat, nawet jakby miał nie działać.
Dużo ludzi mówi, że gra nie idzie bo nie mamy skrzydłowych, no a skoro tak jest to czemu za wszelką cenę próbujemy pchać grę skrzydłami?
Skoro tylko w ostatinich 2 meczach zdobyliśmy 6 bramek dzięki długim podaniom środkiem, to czemu tak mało ich jest? Przecież Griezmann przez większość spotkania co robi, to próbuje wbiegać za linię obrony licząc na podanie którego nigdy nie ma a my klepiemy sobie do najbliższego?
Czemu tak boimy się stracić piłki, że nawet w kontrze gdy dobiegamy w pole karne to próbujemy podać zamiast oddać strzał? Niecelne podanie szybciej zapoczątkuje kontre niż opanowanie piłki po mocnym uderzeniu. Każdy gra na zero ryzyka i wygląda na to, że ma grać na zero ryzyka, lepiej 15 razy podać i nie przesunąć się o metr niż zaryzykować stratą piłki?
No i ten schemat ustawienia oraz pomysł na grę... Pomysłu nie ma żadnego i to widać, bo to nie jest tak że próbują ale nie wychodzi, oni nic nie robią tylko klepią licząc, że może przeciwnik znudzony przestanie się ruszać a jak nie przestanie, to przez 90 minut można klepać.
I co do cholery robi Messi za linią pomocy? Mamy najlepszego napastnika na świecie, mamy braki kadrowe w napadzie, gramy z dwoma nominalnymi napastnikami a jeden z nich już w którymś meczu nie podchodzi nawet pod pole karne.
Co my tym chcemy osiągnąć? Czemu Messi kręci się koło obrońców a do ataku biegną De Jong z Arthurem? Czemu na skrzydle biega Vidal? To są pomocnicy, może niezbyt lotni w grze ofensywnej ale Messi wcale lepiej od własnej połowy nie rozgrywa, jego siła jest w ataku i tam powinien nieruchomo stać, tam ma więcej okazji do dobrego podania i tam ma też szanse strzelić bramkę, nawet z głupio straconej piłki bo niestety nikt inny u nas nie da rady przejść sam 4 obrońców, Leo to potrafi ale trzymany jest gdzieś na końcu boiska. O co tu chodzi?

0

@Hiacynk Kątem oka oglądałem na drugim monitorze ale bez komentarza (ledwo 2 idiotów za mikrofonem udało mi się wytrzymać, przy 4 straciłbym przytomność).
Na oko wyglądało, jakby Chelsea nie dawała rady, choć mieli przebłyski ale Neuer ratował sytuację. Ale ogólnie Bayern miał mecz pod kontrolą, jedna kontuzja mięśniowa i Coutinho słaby jak zawsze.

1

@IronSanHybrid Ja bym dorzucił wywód o butach.
Obuwie konstruowane przez inżynierów, wykonane z wysokozaawansowanych tworzyw sztucznych nie zapewnia ochrony, jak szmaciak obity resztkami skóry z gwoźdźmi wbitymi w podeszwę. Bo przecież nikt w tym sporcie nie dba o ochronę głównego narzędzia piłkarzy wartych po kilkadziesiąt milionów euro.
I te wstawki jak należy grać, uwielbiam takie teksty z ust "ekspertów" w postaci byłych piłkarzy, których szczytem kariery było wyjechać nawet do 3 ligi byle za granicą.

1

@IronSanHybrid Może i Firpo by coś tam potrafił pokazać, gdyby nie to, że piłki przyjąć nie potrafi i każda mu odskakuje na 2 metry...

1

@Jaski39 Po gówno, wiadomo że najlepiej od razu walkowerem oddać mecze, niech Napoli trafi na kogoś mocniejszego, chodź byli gorsi od nas.

0

@Tomason Przecież Real też osłabiony

0

@FranzMaurer On nie jest do rozgrywania piłki od obrony. Jak on się cofa to z przodu mamy tylko jednego napastnika i pomocników... Jeszcze jakby to jego rozgrywanie było jakieś palce lizać, ale przeważnie to bezsensowne długie piłki do nikogo.

1

Czemu jak już idziemy z kontrą, znajdujemy się pod bramką ale nie wiemy co zrobić, to zamiast uderzyć na bramkę, próbują podać na oślep?

2

@mikael Chyba 3

1

Czemu Messi zabiera piłkę obrońcom? Co on do cholery w ogóle tam robi?

0

Jak dla mnie bez sensu ten Messi gdzieś w pomocy... Co on ma tam dać? Komu podać, skoro bez niego mamy tylko 1 napastnika? Najlepszy napastnik na świecie ma podawać pomocnikom żeby strzelali bramki?

4

Co ten komentator. Napoli wychodzi spod pressingu a nie jest w stanie przekroczyć połowy boiska. To nie jest wychodzenie spod pressingu.

0

@Elosek Zasmucę cię, ale Rakitić całkiem nieźle wypadł w poprzednim meczu, więc jestem niemal pewien, że dostanie pierwszy skład.

0

Już nie wymyślajcie o tych kartkach za dyskusje. Zdarzają się, ale nie są top o 2 kartki na mecz a na to wskazują liczby.
Spójrzmy chociaż na 5 ostatnich spotkań, w nich nikt nie dostał kartki za dyskusje (po naszej stronie).
A liczbowo wygląda tak, że na naszych 56 fauli przypadło 21 kartek, nasi rywale faulowali nas 95 razy za co otrzymali tylko 10 kartek.
My dostajemy kartki co 2 faul, przeciwnicy co 10 fauli.
Na część oczywiście zasłużyliśmy, ale przy połowie z tych 21 fauli dostaliśmy podwójny standard, bo rywale za takie same albo gorsze przewinienia wychodzili bez kartki, jak choćby Nyom z Getafe, który już w pierwszych minutach meczu powinien wylecieć z czerwoną kartką za atak ramieniem na głowę Umtitiego, nie dostał nawet żółtej mimo wałkowania akcji przez VAR i późniejszą pyskówkę do sędziego (tak w temacie kartek za dyskusje). A w tym meczu praktycznie czysto nie zatrzymał żadnego zawodnika, Fati latał jak szmaciana lalka odpychany rękami.
Już nie wspomnę o tym, że coraz mniej kartek jest za faule na Messim a praktycznie każdy jest taktyczny bo przeciwnik atakuje nogi nie mając szansy dosięgnąć piłki ale inaczej zatrzymać go nie potrafią. Przy większości rajdów Leo kartki powinny się sypać jak z kapelusza, bo on jest faulowany przynajmniej kilka razy a dochodzimy do sytuacji, gdzie Messi może wlec za sobą obrońce uczepionego do jego koszulki i nie usłyszeć gwizdka (jak w meczu z Betisem).
A tak wymieniać można w nieskończoność, jest tego cała masa.

0

@stone80 A ja co chwilę tutaj widzę "wspomnienia" kogoś z Liverpoolu tamtego meczu i błyskotliwego rożnego. Nie mówię, że po 5 razy w tygodniu, ale dzieje się.

Co do pokory, to nie wiem o czym mówisz. Ja nie mówię o kibicach, którzy zawsze gadają żeby sobie gadać tylko o piłkarzach. Pooglądaj wywiady po meczu z Atletico i powiedz, czy któryś z nich uszanował rywala czy drwił, że wygrali mecz a cieszą się jakby wygrali finał i że bramka po rożnym to nawet nie była okazja a fart. Nie mogę sobie przypomnieć przynajmniej w ciągu kilku ostatnich lat, żeby ktoś z naszej drużyny po słabym meczu coś psioczyła na wygranych i umniejszała im sukcesu samemu się wybielając mimo porażki.

Hurraoptymizm nie jest zły, do póki nie srasz wyżej niż masz dupę a tak się niestety zachowuje Liverpool obecnie, jakby już zapomnieli swoją 30 letnią historię przegrywania prawie wszystkiego co się dało przegrać.

A to, że Bernabeu to nasz plac treningowy bierze się z tego, że w klasykach przeważnie tam gramy lepiej niż na Camp Nou i nie jest to obraza, bo nawet kibice Realu którzy nie mają kija w dupie też tak mówią, bo takie są wyniki.

5

@stone80 Ja do nich nic nie miałem, jak w końcu po 15 latach kopania się po czole nie zaczęli wygrywać. Zero pokory, obrośli w piórka, zaczęło się szydzenie z przeciwników, wywyższanie się. Popatrz jak memłają jednego rożnego z zeszłego roku i nie mówię o kibicach tylko o piłkarzach, tak jakby sami przez głupi błąd nie przegrywali nigdy. Komentarze po przegranej z Atletico też poczytaj, drwienie z przeciwnika, bo cieszy się po wygranym meczu.

1

@deyna2018 To po czym mam oceniać? Matematyka jest prosta: Atletico i Napoli dało radę wygrać z LFC, w Anglii tylko United potrafiło wywalczyć remis.

10

Tak patrze sobie na tą Premier League i śmiać mi się chce, jak ludzie uważają ją za najlepszą ligę świata. Bo znane kluby, bo duże pieniądze, bo każdy z każdym może wygrać. A potem przychodzi taki moment, gdy jakaś drużyna wchodzi na poziom na jakim były jeszcze do niedawna Real czy Barca i nagle zdziwko, bo dysproporcja jest większa niż we Francji, tak jak ma to obecnie miejsce.
Patrząc tylko na wyniki Liverpoolu można stwierdzić, że to jakieś maszyny są, ale jak się odpali mecz to wcale tak różowo to nie wygląda, nie jest tak że są bestiami których zatrzymać się nie da, co udowodniło Atletico, która ma obecnie jeden ze słabszych sezonów a mimo to potrafiło wygrać mecz stwarzając więcej zagrożeń (bo trudno mówić o zagrożeniach, jak anglicy mieli jedną groźną sytuację w której i tak bramkarz nawet nie musiał się ruszać), wcześniej to samo zrobiło Napoli które grało piach (i to nie pierwszy raz, vide zeszły sezon gdzie tylko karny dzielił Liverpool od Ligi Europy), Barcelona też ich pokonała 3-0 mimo fatalnej dyspozycji (co się potem odbiło).
A mimo to, w Anglii od dwóch sezonów nikt nie jest praktycznie w stanie ich zatrzymać. W tym sezonie nawet remisu nikt nie potrafi wywalczyć z przecież tak potężnej ligi.
To gdzie ona potężna? Była wyrównana ale zadziwiające, że zdarzało się to tylko w czasach, kiedy nikt z Anglii nie miał nic do gadania w Europie.

3

@DanielOOL Nie musieć strzelić bramki na wyjeździe? Pokrętna logika. Atletico wepchnie im jednego farfocla a potem zamuruje bramke i na Anfield będzie sranie

0

@BlauGrana1404 Zależy kto czego oczekuje, jak ktoś woli przenośną zabawkę to i o wszem, Nintendo ma cokolwiek do zaoferowania, ale dla reszty moc w sprzęcie ma ogromne znaczenie bo daje możliwości.

1

@Messibestplayerintheworld Zależy ile kosztuje.
Bywa ciekawa i rozbudowana ale przez większość czasu leniwa i powtarzalna.

0

@pinasmeister Gdzie tu afera? Kluby znają obowiązki względem federacji, umowy na wyłączność jak Juventus też nie mają, więc zgodzić się muszą, mimo posiadania umowy z KONAMI. Barca też w Fifie jest, występuje pod swoją nazwą i herbem i tylko stadionu nie ma a przecież też jest związana umową.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?