kejdzi
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Wrocław
6 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Tak zwana gra do końca to dla mnie jeden z najgłupszych sloganów w piłce nożnej. Że co, że inne drużyny kończą mecz w 85 minucie? Real wczoraj nie zrobił w końcówce nic nadzwyczajnego - po prostu sprezentowaliśmy im debilnego wolnego, którego udało się im wykorzystać. Gdyby nie głupota Turana nie byłoby wolnego i całego pieprzenia o grze do końca.
1
Ja bym proponował żebyś jednak pomyślał zanim coś napiszesz. Bo ja pamiętam transfery Gerarda, Rochembacka, Giovanniego, Cristanvala, Hleba, Chygrynskiego i wielu innych.
Przychodzi 22 letni chłopak do najlepszego ataku na świecie, a Ty po 3 miesiącach piszesz że to najgorszy transfer w historii. Mam nadzieję że Paco zagra teraz z Borussią, niedługo kolejny mecz w pucharze. Oby Paco się przełamał bo już nie mogę patrzeć na to obwinianie go o całe zło w tym sezonie.
0
Zapomnijmy chwilę o przebiegu meczu. Przystępowaliśmy do niego po najgorszym meczu od 10 lat, mieliśmy grać z drużyną, która nie przegrała 32 razy. Jesteśmy totalnie bez formy. Przy tych okolicznościach ten remis wcale nie jest taki zły.
Do końca roku nie mamy już trudnych spotkań, trzeba je wygrać i spokojnie odbudować formę na styczeń, bo wczoraj w drugiej połowie było już naprawdę nieźle.
6
No tak, znowu Paco zawalił nam mecz. Mam nadzieję że w zimie go sprzedamy.
0
Ja się będę upierał, że mamy do czynienia z najsłabszym Realem od lat. Niebywała jest ich seria przy takiej formie, to jest po prostu niemożliwe. Ale karma wraca.
1
Ma rację, powinien być karny, mieliśmy szczęście.
0
Przestańmy psioczyć, spókrzmy na pozytywy.
1 wrócił Iniesta i widać różnicę.
2 Busquets jeszcze nie zapomniał wszystkiego
3 Real ciągle nic nie gra, fart musi się wreszcie skończyć
4 mimo naprawdę słabej formy zagraliśmy niezły mecz
Szkoda tylko że Ney jest tak bardzo słaby. Z nim gramy w 10 niestety. Do tego przy kartce znowu pokazał że jest dzieciakiem.
0
A jaki jest największy paradoks tego meczu? Gramy katastrofalnie a mimo tego gol pada znowu po indywidualnym błędzie, a nawet "wielbłądzie". To jedyny pozytyw tego meczu.
43
Wybaczcie drodzy użytkownicy, ale chyba sobie kpicie. Ter Stegen o 1 nota wyżej niż Suarez? Gdyby Paco zagrał taki mecz dostałby 1 i został nazwany ojcem straty punktów. A co niby złego zrobił MATS, że dajecie mu ocenę poniżej wyjściowej?
0
Nie przesadzaj w drugą stronę, nikt nie zwalnia LE po 2 meczach. Fakt jest jednak taki, że od półtora roku gramy słabo. Każda drużyna z dobrze zorganizowaną defensywą i niezłym pressingiem sprawia nam problemy. O ile z Atletico, Realem czy Bayernem może się to zdarzyć, to z Alaves, Malagą czy RSSS już nie powinno.
Nie wiem czy po serii "trenerów z nikąd" nie przyszedł czas na jakiegoś uznanego i doświadczonego, który po prostu nauczy nas grać od nowa, bez Xaviego i Iniesty.
1
Problem w tym, że Barca gra słabo już bardzo długo - tak naprawdę cały poprzedni sezon. Teraz jest tylko gorzej. Nikt nie zwalnia Enrique po 2 słabszych meczach, ale po półtora roku trzeba by się zastanowić.
0
Niesamowity Isco i Kovacic? Ten pierwszy jeszcze niedawno lżony i sprzedawany bo za wolny, przetrzymuje piłkę i nie ciągnie gry do przodu. Dopiero z Atletico zagrał dobry mecz. Kovacic jeszcze niedawno siedział bardzo głęboko na ławce, a teraz jak wróci Casemiro zapewne na nią wróci.
0
Mamy przed sobą mecz z najgorszym Realem od lat - będę się przy tym upierał. Do tego zdziesiątkowany kontuzjami i z naprawdę słabym Modricem. W normalnej dyspozycji powinniśmy ich rozgnieść.
A wczoraj? Jeszcze 2 sezony temu taki przeciwnik byłby wymarzony. Otwarta gra i wysokie wychodzenie w 6 do presingu - nic tylko szybkie 2-3 podania i wyjście do przodu z przewagą liczebną. Kiedyś byłaby rzeź a wczoraj nie potrafiliśmy 3 podań pod rząd sklecić. Ter Stegen w końcu zaczął wybijać długie piłki bo nie miał komu podać - zero ruchu.
Jestem przekonany że wczoraj widziałem najgorszy mecz Barcelony w mojej karierze. Jedyne co pozostaje to wierzyć, że impuls w postaci powrotu Iniesty coś zmieni. Wiele razy to już pisaliśmy, ale gorzej już naprawdę być nie może. Całe szczęście, że Zidane jest taktycznym impotentem, może dzięki temu nie będzie kompromitacji.
0
Co za dramat...
0
A komu ma podać? Zero ruchu w polu a pressing wysoki.
0
Potrzebujemy dotyku Messiego...
0
Pamiętajcie że eleven daje 3 dniowy darmowy dostęp do swoich kanałów, wystaerczy wpisać kod na stronie
2
Dziś nie ma wymówek, trzeba zagrać na maxa od początku do końca. Mamy wielką przewagę w jakości piłkarzy i trzeba to pokazać. A Neymar jak nie zrobi jakiejś głupoty, to kartki nie dostanie. Mamy tydzień przerwy przed meczem z Realem więc nie ma mowy o oszczędzaniu się.
4
Pamiętacie jak za czasów Pepa w meczach ze słabszymi drużynami zazwyczaj po 30 minutach było po meczu? Teraz bardzo wolno się rozpędzamy i płacimy za to, bo im później tym trudniej.
2
Naszła mnie jeszcze taka myśl, pewnie wielu się ze mną nie zgodzi.
Myślę że mamy do czynienia z kryzysem światowej piłki. Gdzie te niedawne czasy gdy było wiele równorzędnych drużyn w Europie? Teraz tak naprawdę mamy 4 drużyny które rok w rok są faworytami LM. Gdzie są Włosi, co się stało z Anglią?
Poza tym mam wrażenie, że piłkarze są jacyś tacy słabsi.
Chcąc wymienić 6 najlepszych obrońców świata kilkanaście lat temu miałbym kłopot bogactwa. Nie ma teraz piłkarzy pokroju Cannavaro, Nesty, Hierro, Roberto Carlosa, Cafu, czy choćby Rio Ferdinanda. Takie mam wrażenie. Podobnie z pomocą: Xavi, Zidane, Pirlo, Gattuso, Gerrard, Lampard, Kaka - nie ma ich już a następców nie widać za bardzo. Pogoń za pieniądzem wymyka się spod kontroli, nie tylko w piłce zresztą.
1
Jest jeden podstawowy problem: mamy najlepszy skład na świecie, a nasz drugi skład jest lepszy od dużej większości hiszpańskich drużyn. To sprawia że kibice mają wymagania. A prawda jest taka, że gramy słabo i to już drugi sezon. Jesteśmy kompletnie bez formy. Paradoksalnie jednak większość goli tracimy przez fatalne indywidualne błędy, więc rezerwy są.
Do tego nasz największy rywal jest jeszcze słabszy, a fart ich wreszcie musi opuścić. Będzie dobrze.
0
O ile do tej pory byliśmy faworytem, to teraz już jesteśmy murowanym. Bale to jedyny działający fragment BBC. Nie lubie takich sytuacji, mam wrażenie że mocno osłabiony Real nam nie leży.
0
Messiego kopią pewnie i więcej a widziałeś zeby robił to co Neymar?
1
Podzielę się moim zdaniem, choć nie wszyscy muszą się zgodzić.
1. Normalna, zero pretensji.
2. Bardzo dobrze, kilka fajnych interwencji, bez błędów.
3. Może być tylko jeden...
4. Na plus obrona i Busquets - wreszcie nic nie zawalił, na minus pomoc - jak zwykle zero kreacji - i Suarez. Nie dość że nie było go w grze, to jeszcze zmaścił 200% okazję. Za taki mecz Paco kibice by tu szaleli że hej.
5. Poza kłótniami Neymara ze szwedzkim drwalem nic ciekawego. Ney po raz kolejny pokazał że jest dzieciakiem.
6. Mecz wygrany, do zera, bez kontuzji, do zapomnienia. Na plus wyczyszczenie sie z kartek Neymara i Rakitica.
0
W życiu bym mu nie radził zostać w Polsce. Pytanie tylko czy więcej się nauczy grając w rezerwach Leicester czy w pierwszym składzie w jakimś Anderlechcie czy innym Betisie.
I jakie to ma znaczenie czy grałem w piłkę czy nie? Ty grałeś w U21 w Anglii że wiesz jak tam jest?
0
O ile jestem w stanie zrozumieć młodzika typu Kapustka, który poleciał na kasę, to tak doświadczony piłkarz powinien być mądrzejszy. Notabene Kapustka wyrzucił karierę na śmietnik wybierając najbardziej drewnianą ligę. A jego menager debil (nie wiem nawet kto to) zamiast nie dopuścić do tego transferu, skasował prowizję i zadowolony. Który to już kolejny zmarnowany talent?
1
Krychowiak ehhh... po huk on się ruszał z tej Sevilli, a jak już musiał to dlaczego do PSG?
0
Dziwne rzeczy się dzieją. Ostatnio oglądamy jeden z najsłabszych Realów w ostatnich latach, drużyna kompletnie bez stylu i taktyki, z człapiącym BBC i słabiutkim Ronaldo. Drużyna z amatorem na ławce, przetrzebiona kontuzjami, drużyna która zbiera niesamowitą krytykę od własnych kibiców. Mimo tego nie przegrali od kwietnia (jak to jest na Boga możliwe?!) i idą po rekord meczów bez porażki.
A co u nas? Najlepsze okienko od lat, skład poszeżony do granic możliwości. I paradoksalnie grając największe g**no od 10 lat tracimy do idącego po rekord Realu "tylko" 4 punkty.
Podobały mi się mecze w Sevilli i Valencii. Mimo że graliśmy słabo, wola walki i zaangażowanie pozwoliły nam wygrać. Te zwycięstwa były wydarte siłą i o to chodzi. Jak gra nie idzie to przynajmniej trzeba walczyć, a tego nam ostatnio brakuje.
0
Nie grał też Tello, Alexander Hleb i Santi Ezquerro. To że Roberto zaczął grać nie znaczy że na każdego mamy czekać kilka sezonów bo może odpali.
2
O ile pamiętam to Bartra nie grał ani u Pepa ani u Tito ani u Martino.