9

Źle ustawiona tym razem Barca. Może ustawienie plastra rozwiązało jakiś problem, o którym nawet nie pomyślałem, ale zaskutkowało tragicznym wychodzeniem spod pressingu. Co nas przycisnęli to tylko szczęście nas ratowało, a nasi zawodnicy z przodu bezużyteczni w naszym pressingu.
Trochę tu winy Xaviego ze złą taktyką, bo w poprzednich spotkaniach, dopóki nie opadliśmy z sił, to jednak swobodniej przenosiliśmy grę na połowę rywala. Gavi, Nico, Frankie muszą mieć więcej swobody, a dziś strasznie daleko od siebie, nie mieli komu podawać, co z resztą było cechą wspólną wszystkich naszych graczy aktualnie przy piłce.

Nie widziałem ręki Pique, bo przez pie..ny błąd aplikacji canal plus, musiałem wybulić 45 zł w playerze by obejrzeć mecz i udało się zalogować dopiero po 20 minucie, ale od tego m omentu to Villarreal cisnął nas większość czasu, ich pressing nie dawał nam odetchnąć a nawet nie kontry tylko okazje po tym pressingu tworzone przyprawiały o chęć siarczystego klęcia.

Wygrana szczęśliwa, niezbyt zasłużona.

Ach, słówko jeszcze - w tym meczu wyszły bolączki, których w 3 tygodnie nie naprawi nawet Xavi. Brak automatyzmów przy wyprowadzeniu piłki, chęci zrobienia kilku kroków przez pomocników, by później nie biegać w odbiorze długimi minutami, brak zdecydowania, oddawanie pole gry, podatność na stłamszenie, wreszcie błedy.
Trzeba tu jeszcze wiele meczy.

3

@Bagsik88 "Dramat jak nie potraficie wyliczyć prostych wartości z kilku działań."
Czyli twierdzisz że na podstawie "kilku prostych działań" z cała pewnością rozstrzygasz, że 18 mln Polaków w trakcie wojny, nie widziało na oczy Żyda?
Odważna teza.

"Znowu kłamiesz w moim temacie "Cała dyskusja wzięła się z pierwotnej tezy - rzuciłeś, że "większośćPolaków pomagała Żydom"

czekaj, to nie wracamy do tego po raz wtóry bo bronisz jakiejś bzdurki którą wygłosiłeś miesiące temu? Co ten nieszczęsny Depay ma z tym wspólnego? Lewitujesz w jakiś oparach absurdu już.

"ale ja dyskusja jest o styczności Polaków z Żydami."
Jak, skąd to wiesz? Zapytałeś znajomych/potomków 20 mln przedwojennych
Polaków "czy znał Pan/Pani jakiegoś Żyda" i ankiety Ci wyszło, że 50% nie ?
Twoja metodologia jest do gruntu zła bo opiera się na abstrakcyjnych "załóżmy że"
Nie ma żadnego "wyliczyłem", bo nie ma żadnych twardych danych w tej materii. Czy z danych demograficzny dzisiejszej Polski (znacznie dokładniejszych), jesteś w stanie wywnioskować ilu z 38 mln współczesnych Polaków zna jakiegoś Chińczyka osobiście? Albo Niemca? Jeśli tak, to gratuluję i można zaczynać wielkie zwolnienia w CBOS i innych ośrodkach, w GUS... masz cudowny "palec eksperta"

"większość z 24 mln Polaków nie miało styczności z 3 mln Żydów bo powtórzę większość nie miała z nimi styczności. Więc styczność według mnie miało ok 11-12 mln, a nie 12-13 mln."
Słuchaj, Ty w to naprawdę wierzysz?

"Ogólnie z wami się czuje jak krytykowałem Koemana w tam tym sezonie, krytykowałem Semedo, broniłem EV, nie chciałem Setiena...też wtedy byłem w znacznej mniejszości, ale z czasem front La Rambli się zmienił i wszyło z czasem kto ma racje. :)"
Skracając - Ogólnie to jesteś nieomylny, tylko ludzie głupie nie dorośli do Twoich wizji, nam głupim kurty szczać prowadzać...
Wiesz że to nie jest argument nie, tylko ocena?

Wybacz, ale pozowanie na wszechwiedzącego, super przewidującego gościa, odmawianie wszystkim podstawowej bystrości umysłu, a zaraz później brnięcie w tak niedorzeczną tezę, raczej się ze sobą kłóci może czas spojrzeć krytycznie na to co piszesz.

3

@JimMorrisonFCB Ależ daję sobie wszystkie paznokcie uciąć, że nikt z nas się nie zna na tylu dziedzinach by móc się wypowiadać w takim zakresie bez zająknięcia i z korzystania z czyichś opracowań. Demografia, statystyka, rachunek prawdopodobieństwa, historia... Musiałby się między nami czaić prawdziwy omnibus.
:)
Jedyne na co nas stać, jak wszystkich ludzi, to ocena prawdopodobieństwa, twardości dowodów, rzetelności stawianych tez. Jeśli pierwszego testu "na logikę" nie wytrzymują, lub "dowód" opiera się na "przyjmijmy" co wytykałeś, to już demagogia i retoryka nie argumenty.

3

@Bagsik88 oznaczyłeś mnie, więc odpowiem, choć z trochę z wyrzutami sumienia że spamuję.
Cała dyskusja wzięła się z pierwotnej tezy - rzuciłeś, że "większość
Polaków pomagała Żydom". Teza zdecydowanie nie mająca pokrycia w faktach, tak na logikę nieprawdopodobna. Gdzieś po drodze, jeszcze w pierwszej dyskusji wycowałeś się z niej, ale asekuracyjnie, zastępując ją tezą, że i owszem, większość Polaków pomagała, ale z tych Polaków, którzy w ogóle się z Żydami zetknęła.
Teza dość absurdalna, nie udowadnialna na poziomie logicznym, ale równie "łatwo" z nią dyskutować jak z twierdzeniami o istnieniu Boga. Stąd moje porównanie do tezy o czajniczku Rusella.
Przecież wszyscy bardzo dobrze wiemy, że sprawę należy rozpatrywać z drugiej strony - przytoczyłem Ci szacunki (bo tylko na tyle możemy liczyć, twarde dane kończą się na trochę ponad 8 tys udokumentowanych nazwisk) ilu Polaków było zaangażowanych w pomoc Żydom. Według historyków, przedstawicieli organizacji pomagających Żydom i osób generalnie wiarygodnych, rozpiętość tej liczby to od kilkuset tysięcy do miliona osób. Ze wszech miar nadzwyczajne zaangażowanie, w kraju, w którym za posądzenie karano śmiercią, często wraz z rodzinami.
Tym niemniej To co robisz jest pozbawione sensu. Usiłujesz rzucając ogólne dane demograficzne, wywieść z tego, czemu z pozostałych 19 mln Polaków w zasadzie nieliczni mieli szanse zetknąć się z Żydem.
(tłumaczę: by ten milion stanowił większość, powiedzmy, że milion i trochę, musiałby być większością, próba musiałaby liczyć 2 miliony. Etnicznych Polaków przed wojną, zamieszkiwało 21 mln. Więc by ten milion z groszami pomagających stanowił większość z tych, co się z Żydami zetknęli - z 2 mln, należałoby udowodnić, że pozostałe 19 mln się nie zetknęło. Przyznaj karkołomne).
Podsumowując z mojej strony. Przyjąłeś 2 razy tezy błędne, lub nieudowadnialne, co na jedno wychodzi, jako że to Ty nimi operujesz i to Ty się nimi wspierasz. Pierwsza jest niemożliwa logicznie, druga tak krańcowo nieprawdopodobna, że nikt poważnie zajmujący się demografią nie potrafiłby nawet na chwilę jej przyjąć. Brniesz. A wystarczyło napisać to co jest esencją. Polacy wyróżnili się jako naród postawą wobec Żydów, mimo ogólnych antysemickich nastrojów w IIRP, trudnych wzajemnych stosunków, w niezliczonej rzeczy jako ludzie zdali najtrudniejszy egzamin, ryzykując własne życie, by ocalić cudze. Z różnych powodów, ale nawet te materialne nie są godne poświęcenia, bo nawet gdyby ten Żyd ładowany był do komory gazowej mając ukryty majątek, to nic by mu to nie dało. Jeśli w zamian zań, ratował życie, to było tego warte.
To u nas działała podziemna armia, która mimo partyzanckiej struktury była w większości na tyle zdyscyplinowana, by zbrodnie na żydach karać i to pomimo niemieckiego prawa.
Mamy niezaprzeczalnie wiele atutów i próba utopienia ich w fałszywych tezach, jedynie je ośmiesza.

4

@Dankhog Valdano fanatykiem? Chyba nie. Ale ok, masz swoje zdanie.

4

@Dankhog Valdano? Czemu?

3

@mleczkoo Problem w tym, że Koeman tylko gadał. Faktycznie hajp był, ale im dłużej to trwało, tym bardziej było widać ze koncepcja trenera niekompatybilna z oczekiwaniami kibiców. Nawet jak dzięki Messiemu znów się forma ustabilizowała, były wyniki jakieś, to porywająco nie graliśmy, każdy umiał wskazać mankamenty, i to całkiem dużo, a trener ciągle zaklinał rzeczywistość - a to sędzie złe, a to skład za słaby, a to wszystko gra tylko samo nie chce wpaść....
Xavi jest zdecydowanie konkretniejszy - od razu po drużynie widać co chce grać, jakie gracze mają zadania, a mówi też o tym czego brakuje i faktycznie się to pokrywa z tym co widać w meczach.
No dla mnie kolosalna róznica.

19

A ja chciałbym zaznaczyć, że w końcu trener z jasną wizją. Ktoś kto diagnozuje bolączki konkretnie, a nie prawi banały. Bardzo mi się to podoba. Ma swój styl, potrafi go przełożyć na szczegóły i zadania z których się składa, zdiagnozować co szwankuje, czy chodzi o brak umiejętności zawodników, czy nie rozumieją wymagań.
Taki trener i projekt na kilka lat, to za 2-3 lata może być trzon zwycięskiej Barcy.

1

@KrystianR e, nie no Nazario 2 to nic dziwnego ;)

1

@KrystianR a kto go mija, ten łysy? Nie Alex Vidal

1

@KrystianR skoro mija go Vidal to możesz sobie dopowiedzieć ile lat minęło. wywiad jest dziś, a chyba trochę postępów od czasów bycia zawodnikiem Barcy B Araujo zrobił.

23

ale co tam, ta "super liga to zło", za to fifa/uefa to walczą o dobro footballu tylko.

2

@LUPR "jak grasz na ogarniętego skrzydłowego to takie "przeszkadzanie" nie jest wcale takie proste."
Ależ 90% roboty robi ustawienie drużyny. Pewnie że 1:1 wybitni napastnicy zwykle pokonają obrońcę, ale dlatego zawsze obrońca powinien mieć asekurację i zwykle ją ma. Kilu ludzi tylko po to, by wybić tę piłkę. W takich warunkach wykreowanie z nią czegoś to jednak sztuka. Widać to z resztą po Barcelonie, jaki problem mimo w sumie niezłych nazwisk, mamy w ataku z golami. Gdyby to było takie proste, padałoby ich dużo więcej niż 1-2 na drużynę na mecz, a i to często mniej.
Zauważ że np. w Copa America, gdzie gra się mocno fizycznie, sędziowie pozwalają wręcz na brutalność, gra sie taką toporną piłkę, drużyny zwykle nie mają wielkich obrońców, a z napastników/skrzydłowych ten kontynent słynnie. Tymczasem drużynowa taktyka, wystarczyła by przeciętne w personaliach w sumie, agresywn, bezkarne dzięki sędziom drużyny, sprawiały że najlepszy zawodnik w historii sportu był bezproduktywny. Gdyby to wymagało takiego kunsztu, to udawałoby się wybitnym graczom, drużynom z obronami z wybitnych obrońców, a udawało się całkiem wielu w pojedynczych meczach.
Zwykle trenerzy ustawiają drużyny tak, by goli nie tracić w związku z tym, obrońca od swoich pomyłek asekurowany jest zwykle nawet lepiej i z założenia taktycznego.

"Najlepsi skrzydłowi robią 7-10 dryblingów na mecz."
No chyba w lidze węgierskiej -
Traore, najlepszy w swojej karierze 18/19 sezon, najlepszy w tej statystyce w 5 najlepszych ligach europy, zakończył wynikiem 6,60. na 90 minut. Trochę to mniej niż 10 jednak a ido 7 brakuje. No i to 1, najlepszy, a statystycznie to zwykle jest mniej niż 5. Na dodeatek to typ skrzydłowego, którego większość drybblingów, jednak polega na "dzida do przodu na speedzie" czyli raczej jest specyficzna dla lig mniej taktycznych, zamkniętych. Większości graczy we Włoskiej, Hiszpańskiej, Ale nawet Francuskiej, Niemieckiej, trudno dojść do tych 5 dryblingów skutecznych na mecz.
Trochę złudna statystyka, jeśli ma być bazą do oceny łatwości gry skrzydłowego.

"takiego Baresiego czy Beckenbauera by nie przeszli;)"


To tak dla spojrzenia wstecz na footbal w tamtych czasach. Wślizgu intencjonalnie chyba nie mieli takiego przycisku na padzie nawet :)

Na prawdę uważasz że tamtych obrońców, nawet najlepszych, Messi miałby problem mijać?
Nie, wtedy ani taktyka nie była tak ścisła, ani asekuracja tak dobra, ani przygotowanie tak doskonałe, ani tempo tak zawrotne. Messi notował w tamtym sezonie koło 3 udanych dryblingów, jeśli przywołujemy tamtą statystykę i był topem mimo 34 lat. W tamtych czasach, miałby pewnie przy dzisiejszej formie z 7...

Generalnie polecam śledzić na twitterze, jeśli ciekawi Cię takie głębsze spojrzenie na football, mędrca szkiełkiem i okiem ;)
https://x.com/gasipo_opinions

2

@LUPR no chyba jednak się mylisz. By być dobrym napastnikiem, trzeba być dobrym w bardzo wielu rzeczach i to od dawna tak było. W większości historii piłki nożnej, by być dobrym obrońcą, trzeba było mieć wyczucie żeby komuś piłkę wybić. Tyle. Pomagało bycie szybkim, skocznym itd, ale podstawa to przeszkadzanie. Teraz zastanów się co jest trudniejsze - coś stworzyć, czy przeszkadzać komuś kto tego próbuje.
To od Herrery, Cruyfa a szczególnie od czasów Guardioli od obrońców zaczęto wymagać świetnej techniki, wyprowadzenia piłki, przerzutów, wyczucia podań, do gry w powietrzu w obronie doszło zdobywanie goli, szybkość pozwalająca kryć hektary za sobą, przy coraz wyżej ustawionej linii.

Przewagą napastnika, jest to, że może mu się 9/10 razy nie udać, ale jak raz się uda to bywa spektakl. Obrońca nie może się pomylić ani razu, bo ten jeden będzie się za nim ciągnął w ocenie.

1

@Lisek może nie był gruby, a nie to na bramce by w tedy nie stał. Na obronie to Ci co nie mieli oporów łokciem przyładować ;)

1

@Lisek nie. Nie powinna. W innych dyscyplinach zespołowych też są legendy, najlepsi gracze ever, GOATy bez względu na pozycje. Jordan, Gretzky...
Od Jordana było sporo graczy lepszych w jakimś aspekcie gry, charakterystycznym dla pozycji - asysty, zbiórki, bloki.. nawet pkt. Ba, byli gracze ze średnimi punktów, zbiórek, asyst na poziomie tripple double na sezon.
W piłce są wyróżnienia dla graczy na swoich pozycjach, są plebiscyty statystyczne, nagrody stowarzyszeń jak najlepszy napastnik/skrzydłowy, rozgrywający IFFHS.. i jest to nieuchwytne coś, poczucie że dany gość przerasta innych, robi magię. Absolutnie za karierę powinien to dostać Messi, a w szczycie rywalizacji z Ronaldo, tamten i tak dostawał to tylko za statsy i osiągnięcia drużynowe, bo tym właśnie nieuchwytnym statystycznie odczuciem Messi po prostu jest półkę wyżej i zawsze na ZP GOAT i te roczne zasługiwał jako wyraźnie najlepszy.
Tyle rzekłem. Dobranoc.

2

@adi7adi8 a ogląda to przecie 4 mld ludzi najmarniej, a nie 200 mln najlepiej licząc jak jakieś MBL.

1

@Bobo25 ale poczytaj sobie za plus, że 24 ludzi wciąż śmieszą te dowcipy z brodą.

1

@Tatazolwinia tylko nie zauważyłeś że to nie jest jego wina. W tej 70 minucie jak nas przycisnęli pressingiem, to zupełnie siadło wyprowadzenie piłki. Obrońcy pod kryciem, a pomocnicy jak kołki 40 metrów dalej, też bez ruchu.
Drużyna powinna wychodzić spod pressingu całymi formacjami - tak, by ciągle zawodnik z piłką miał 2-3 opcje podania. Ze 2 na takie kilka-kilkanaście metrów i jedną do przerzutu.
Wczoraj ani bramkarz, ani obrońcy nie mieli tego komfortu, bo wystarczył pressing 4 zawodników Benfiki żeby w ogóle odciąć wszystkich naszych zawodników biorących udział w wyprowadzeniu piłki i zostawały wykopy.
Rezultat zmęczenia po grze pressingiem te poprzednie 60 minut, bo regulować tempa nie umiemy, a i strzelenie gola przychodzi z trudem więc odpada uspokajanie gry mając korzystny wynik.

2

@MrPGG ech, znając ostatnie ruchy to może wrócić, jak mu się kontrakt z Atleti skończy :)

5

@HypeR celnie. Sędzia perfekto. Chciałbym 20 takich w La Liga.

6

Gavi, Araujo, Nico, Busquets. Naprawdę się wyróżnili. Generalnie dzięki nim Barca wyglądała dziś pięknie. Depay, Lenglet najgorsi. Reszta miała momenty. Trochę za mało ruchu z przodu, choć wróciła praca w pressingu i to się ceni.
Jak dojdziemy do miejsca, kiedy znów będzie szybko, na jeden kontakt na całym boisku i w ruchu całą drużyną także w ataku, przyjdzie łatwość kreowania szans.
Tak czy siak, meczyk super. Koeman to był błąd. Już wtedy może gdyby wziąć Xaviego, mieć rok na odbudowę z Messim w składzie, może lepsze przygotowanie, dałoby mniej kontuzji. Może, może... Trzeba by też wysadzić Barto ze stołka rok wcześniej. To może być dla Socis nauczka.

1

@Kismeth nie, po prostu dał w łapę ojcu. No i sąd wykazał że akurat Santosu to Barca nie oszukała, bo wszystkie tamte roszczenia upadły. Sam Santos miał mały procent wartości karty zawodnika. To że Barto i Rosell zwalili na klub że oszukali fiskusa, to insza inszość.

1

"i na to, jak ten klub o mnie zabiegał. " Ej Vincius, damy Ci 30 mln i dodatkowe 30 dla starego, oki?
Szprytna strategia marketingowa...

1

"11 celnych przerzutów na 12 wykonanych. Było wśród nich wiele uruchamiających skrzydła, a oprócz tego wykonywał podania między linie przeciwnika"
To bardzo złe zdanie. Powinno się zaczynać od drugiej części. Przerzuty same w sobie, to marna statystyka, o niczym nie świadczą niemal. Za to dla mnie, Busquets graczem meczu, bo w przeciwieństwie do 99% swoich meczy, zrobił TAKIE konkrety których opis z minutami nastąpił dalej po cytacie. Coś czego brakuje w pomocy Barcelony od lat, co robił Messi jedynie. Podania prostopadłe, kombinacje, podania otwierające. To że Nico zabezpieczył tyłek Busquetsowi, stworzyło mu taką swobodę, że wziął na siebie ciężar rozgrywanie, a Frankie mógł się pokazać jeszcze bardziej z przodu podłączając. Bardzo fajnie to zafunkcjonowało i takie rzeczy, ta kreatywność, która jest deficytowa od lat, to powinna mieć dla oceny Busquetsa kluczowe znaczenie.
Gdyby nie tragiczny babol znów, szczęśliwie nie wykorzystany przez rywala, zdecydowanie dałbym 8, ale tak czy siak gracz meczu.

1

@liamgreyhate to czekaj, to ile było na Camp Nou ? Kto ratował wynik, walcząc o remis w ostatnich minutach?

1

@LatajacyHolender "@AxelF jesteś jak TVN,"
ok, tu już zrozumiałem że rozmawiam z typkiem wierzącym w historię rodem z tvpinfo. Dziękuję. Postoję. Dołączasz do mojej listy ignore. :)

3

@MesQueUnClub_87 "Nie wiem czy rozumiesz, ale oddając część swojego wynagrodzenia WYKUPUJĘ sobie USŁUGĘ krajową, która ma OBOWIĄZEK mnie leczyć ZAWSZE kiedy tego potrzebuję,"
Nie wiem czy rozumiesz, ale składka jest UBEZPIECZENIEM zdrowotnym. Przy pewnym stopniu normalności, tak jak w przypadku OC powinny być zniżki za bezszkodową jazdę (tryb życia sprzyjający zdrowiu, unikanie używek) i odwrotnie - powinny być wyższe składki, jeśli uporczywie swój organizm niszczysz a narażasz ubezpieczyciela na koszt - pijesz nadmiernie alkohol,. zażywasz narkotyki, palisz papierosy.
Te rzeczy można wykryć, zweryfikować.
Tymczasem owi "wonościowcy" z naszej stronki, to często rozumieją klasyczną definicję wolności na opak. Nie Twoja wolność się kończy tam, gdzie zaczyna innych, tylko wszystkich się kończy tam, gdzie zaczyna moja wygoda i mały egoistyczny interesik.

1

@LatajacyHolender miał jedno okno. No właśnie. 1 okno. Ile drużyn kompletnie się przebudowało w 1 okno?
Żądasz cudów. Nie rozumiesz?
Do tego Dembele, jakkolwiek przepłacony, szklany, z dużym kontraktem, jest cokolwiek wart z tego grona, o czym świadczą zakusy MU.
Nie dziwi Cię, że nikt nie chce Umtitiego, Coutinho a o Dembele plotki są?
Dembele jest w czerwcu całkiem zamortyzowany, jeśli podpiszą sensowny kontrakt, to czysty biznes.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: