17

@Kajtek77 Absolutnie. Bardziej reakcja jak bossa mafijnego, który na luzie podchodzi do życia i wie, że ten drugi nie może mu nic zrobić, bo jest na jego terenie, obstawiony ludźmi. Gość w dom, Bóg w dom.

2

@Bykunn Niemcy zeszli z długu publicznego z okolic 80% na 60% w kilka lat. Także jest to niebywałe osiągnięcie, patrząc na politykę różnych państw.

0

@Bykunn Pewnie nie pamiętasz, jak wiele miesięcy temu rozmawialiśmy na temat zrównoważonego budżetu i napisałem Ci, że nie będę głosował na partie, które chcą zadłużać państwo, a Ty mi odpowiedziałeś, że moje podejście to utopia? Spójrz na kolejne budżety Niemiec :D

4

@Aveiro @juliacicha Dałem Wam propozycję, abyście w podcaście porównali Roberto i Semedo. Dorzucam jeszcze, czego oczekujecie od Setiena w końcówce sezonu oraz jakim systemem powinna grać Barcelona? Czy Kike powinien eksperymentować z ustawieniem, czy może postąpić tak jak Flick w Bayernie, a więc powrócić do źródeł i starać się konserwatywnie podchodzić do wyjściowej jedenastki?

6

Anthony Burgess, Pan od Mechanicznej Pomarańczy, popełnił kapitalną antyutopię "Rozpustne nasienie". Tamże opisał, że na świecie istnieje polityczna cykliczność, a więc raz rządzi nurt liberalny, raz konserwatywny. W Polsce również można zauważyć tę zmienność. Choć jest ona na swój sposób specyficzna.

Śmiałem się z rzekomo liberalnej gospodarczo PO, gdy szła w stronę socjaldemokracji. Śmieję się z socjalnego PiSu, która zmierza w kierunku stricte socjalistycznym. Za parę lat, a może wcześniej, nastąpi kolejny obrót Koła Fortuny, i zastanawiam się, czy ci, którzy śmieją się z socjalizmu, wciąż będą się z niego rechotać, tylko tym razem ubranego w inną maskę, czy może nagle rozpędzony krytyką pociąg przestawi swoją wajchę i tym razem będzie bronił, usprawiedliwiał i półgębkiem cmokał. Guzik mnie obchodzą obecne farsy, są niebotyczne i już się nimi przejadłem, ale zacieram ręce z myślą nad mędrcami, jakie łamańce intelektualne będą następowały w przyszłości. Bo to, że Trzaskowski z Budką wprowadzi nas na drogę liberalizmu gospodarczego, chyba nikt zdroworozsądkowo podchodzący do tematu nie wierzy???

PiS won - najważniejsze! A potem każda rewolucja jak łakocie i witaminy pożera własne dzieci.

I w sumie jesteśmy bezsilni. Albo-Albo i tak będziesz żałował, jak pisał Soren Kierrkegaard.

8

@Chwytliwy @michal26 @AV0CAD0 George Orwell na temat faszyzmu:

"Słowo „faszyzm” – będące w powszechnym użytku – pozbawione jest niemal zupełnie znaczenia. Słyszałem, jak „faszyzmem” nazwano: rolników, sklepikarzy, Kredyt Społeczny, kary cielesne w szkołach, polowanie na lisa, walki byków, Komitet 1922, Komitet 1941, Kiplinga, Gandhiego, Czang-Kai-Szeka, homoseksualizm, audycje radiowe Priestleya, schroniska młodzieżowe, astrologię, kobiety, psy – i nie pamiętam co jeszcze."

Orwell zauważa, że w debacie publicznej słowo faszyzm przybrało rolę zwykłego przekleństwa. W przypadku Brytyjczyków słowo faszyzm stało się synonimem ,,tyranii”.

Jak chcesz więcej, to znajdź książkę "i ślepy by dostrzegł".

4

@NeroTFP W takim razie odezwij się, jak już skończysz. Kupię egzemplarz.

7

@Adamski69 A potem palnął do siebie ze strzelby.

2

@NeroTFP Ile masz już napisane, i ile w domyśle będzie stron?

7

Nie wiem jak Wy, ale jestem już bardzo zmęczony tą całą polityką. Partia A zniszczy partię B. Partia B zniszczy partię A. Partie C, D i E też chciałyby kogoś niszczyć, ale na razie zbytnio nie mogą. Non stop, nieustannie, niemal wszędzie przewija się temat polityki. Każdy walczy o sprawiedliwość, o konstytucję, o dobrobyt, o nowoczesność w takim, czym innym wydaniu. Biją się już od wielu lat, a postęp i rozwój państwa idzie obok partii politycznych, a może pomimo ich działalności i rządów. Ostatnio jak widzę w internecie, telewizji, słyszę w radio tematy stricte polityczne zbiera mi się na wymioty. No nie dam rady już. Rubikon został przekroczony, fajerwerki z tego festiwalu strzelały zbyt długo i mi się przejadły, znudziły, a teraz wręcz odrzucają, wpieniają. Może i o to im chodziło, żeby znudzić część obywateli, żeby doprowadzić do obojętności, a potem żerować na zdecydowanych wyborcach. Nie wiem. W każdym razie, tak jak wcześniej chciałem iść głosować, tak teraz nie mam ochoty. Muszę się na jakiś czas zdystansować od politycznego półświatka i być może chęci na wrzucenie kartki do urny wrócą. A może nie. Kij z nimi. Gra nie warta świeczki.

13

Z cyklu: nie znam się, ale się wypowiem.

Jeden z najpiękniejszych cytatów na temat naszej egzystencji i sensu życia, jaki przyszło mi przeczytać to ten autorstwa Marka Vonneguta: „Jesteśmy tutaj, aby pomóc sobie nawzajem przejść przez to coś, cokolwiek to jest.” Nikt nie wie, po co tu jesteśmy, skąd nas wywiało i gdzie się znajdziemy. Nikt. Natomiast urządzamy sobie tutaj małe piekło, czasami przeplatane małym niebem. W skali globalnej małego (a może dużego) piekła jest zdecydowanie więcej. Prawie każdy z nas jest mniejszym lub większym hipokrytą i egoistą, dlatego tak mocno szanuję ludzi, którzy byli w stanie wznieść się ponad naszą materię. W historii świata takich przykładów jest wiele, choć to i tak kropla w oceanie ego - więcej dla mnie, więcej ja, ja, ja, ja, ja. I gniew.

Nienawiść to okropny stan. Niszczy nas, upaja swoją siłą, pcha do nieokreślonych czynów. Jesteśmy jedną rasą ludzką - głupią, choć na pozór staramy się jak paw kolorowym pióropuszem zamiatać rzeczywistość. Upiększać. Akt haniebny, zbrodnia, morderstwo z zimną krwią, zamiast dać do myślenia, zamiast sprawić, że rodzaj ludzki pochyli się nad nią i pomyśli, zastanowi, że trzeba być lepszym, więcej nie pozwalać sobie na pierwotne instynkty, doprowadza do fikołka, do przeinaczenia momentu zadumy , do bandytyzmu na szeroką skalę. Może naprawdę jesteśmy niepohamowaną siłą, stadem kierującym się zewem krwi, bezmyślnym i destrukcyjnym gatunkiem? Może jedynym ratunkiem dla naszego zidiocenia, zbydlęcenia jest pozbawienie wolności? I tak pewnie kiedyś będzie. Stracimy wolność na rzecz bezpieczeństwa, ponieważ sami nie potrafimy korzystać z tej wolności. Dla dobra ludzkości przestaniemy być wolni, przestaniemy być ludźmi.

1

@Aveiro Fajnie gdybyście zrobili porównanie Semedo i Roberto na PO.

0

@juliacicha Ok. To od następnego odcinka będę pod nim kierował ewentualne pomysły. Dzięki!

@Colon Jak Ty z buta nie wejdziesz, to Ciebie nie ma. Ale fakt, umiesz, potrafisz. Masz Pazura!

0

@Colon Ja tu na deszczu stoję! Z Panią Julią próbuję... wilki jakieś! A Ty Stary o serialach? To...

2

@juliacicha Fajnie. Czekam. Z chęcią posłucham i z Wami podyskutuję :) A istnieje opcja, że możemy zapodawać w przyszłości Wam jakiś temat np. na 1/3 podcastu?

1

@Colon Łykam tyle na śniadanie, ile Adaś Miauczyński łykał. Na chęć życia, żeby nie do okna itp.

2

@Danny Gaucho Nie. Po prostu antydepresanty działają, Panie Psychologu :D

1

@Lamora Leki działają :D

1

@juliacicha Kiedy nowy podcast i na jaki temat???

1

@Persyfl Nie oceniam. Po prostu kiedyś przeczytałem, przypomniało mi się i stwierdziłem, że warto wrzucić.

Heinlein był zwolennikiem systemu, w którym głos ma tylko ten, kto walczył na froncie lub przeszedł szkolenie. Nie pamiętam dokładnie.

3

@Danny Gaucho Uważam, że wszyscy spotkamy się w odległości na swoich Tronach i tej gry nie wygra nikt, Panie Danny! Plum, konkluzja spłynie, hen tam, niet.

4

Czas na bardzo kontrowersyjny cytat z "Kawalerii Kosmosu" Roberta A. Heinleina z roku 1959. Na temat wychowania i kary. Jakie jest Wasze zdanie?

"- Skoro jednak dałeś mu już do zrozumienia, że jesteś niezadowolony z jego postępowania, jak mogłeś być tak okrutny, by karać go cieleśnie? Przecież sam mówisz, że biedny zwierzak nie miał pojęcia, iż zrobił coś nie tak, jak należy. Mimo to zadałeś mu ból. Wyjaśnij swoje postępowanie. A może jesteś sadystą?
- Tak po prostu trzeba robić! Nakrzyczeć na niego, żeby wiedział, że zrobił źle, wetknąć mu nos w kałużę, żeby wiedział, co zrobił, i dać klapsa, żeby zapamiętał, że nie wolno tego robić. Jeżeli nie ukarze go pan od razu, potem to nie ma żadnego sensu, bo nic z tego nie zrozumie. Jedna lekcja na pewno nie wystarczy, więc trzeba je powtarzać, za każdym razem zwiększając karę. Samo łajanie niewiele by dało. Założę się, że pan nigdy nie wychowywał szczeniaka."

"... najgroźniejsi z nich często bywali młodsi od was, a przestępczą karierę rozpoczynali zaraz po tym, jak nauczyli się chodzić. Czy karcono ich? Oczywiście: policja codziennie aresztowała całe bandy. Czy wtykano im nosy w to, co zrobili? Bardzo rzadko. Prasa i władze nawet nie ujawniali ich nazwisk, gdyż zakazywano tego obowiązujące wtedy prawo. Czy dostawali klapsa? Nigdy! Wielu z nich nigdy w życiu nie dostało w skórę, gdyż według popularnego przekonania stosowanie kar cielesnych mogło wywrzeć trwały, niekorzystny wpływ na psychikę dziecka. Prawo zabraniało bicia uczniów. Publiczna chłosta była przewidziana w kodeksie karnym tylko jednej, niewielkiej prowincji, Delaware, a i to sięgano po nią niezmiernie rzadko, gdyż była "okrutna i uwłaczająca godności człowieka". Mimo że sędzia powinien być pełen dobrych chęci, kara, jaką wyznacza, musi powodować cierpienie, gdyż w przeciwnym razie nie jest karą. Ból jest znakomitym mechanizmem obronnym, w jaki wyposażyła nas ewolucja, ostrzegającym o sytuacjach zagrażających naszej egzystencji. Dlaczego społeczeństwo nie miałoby z niego korzystać? Niestety w tamtych czasach bardzo często dawano posłuch różnym pseudonaukowym bzdurom. Co się tyczy "uwłaczania godności człowieka", to kara także musi to czynić, jeżeli ma spełnić swoje zadanie."

"... nieważne, co przeskrobał. Ważne, że było to dawno temu. Tak niezwykła i rzadko stosowana kara zmusza do zastanowienia i jednocześnie uczy. Jeżeli chodzi o naszych młodocianych przestępców... jako małe dzieci z pewnością nie dostali ani jednego klapsa, a później nie byli chłostani za swoje zbrodnie. Za pierwszym razem otrzymywali tylko ustną reprymendę, nawet bez rozprawy sądowej. Potem, kiedy zostali schwytani po raz piąty czy szósty, dostawali wyrok więzienia w zawieszeniu. Prawdziwa kara spotykała ich za n-tym razem, przy czym była to zazwyczaj kara, którą odsiadywali wraz z podobnymi sobie rzezimieszkami, od których uczyli się nowych sposobów popełniania przestępstw. Ci, co mieli dość oleju w głowie, żeby zachowywać się poprawnie podczas odbywania kary, mogli liczyć na przedterminowe zwolnienie. Czasem ta farsa ciągnęła się całymi latami, podczas gdy nasz delikwent popełniał coraz cięższe i bardziej okrutne zbrodnie, przedzielane kolejnymi odsiadkami. Aż nagle, w dniu swoich osiemnastych urodzin, przestawał być młodocianym przestępcą, stawał się zaś przestępcą dorosłym, by od razy trafiać do celi śmierci, gdzie przez kilka tygodni lub miesięcy oczekiwał na wykonanie wyroku. Ty... przypuśćmy, że tylko beształeś szczeniaka, ale nigdy go nie uderzyłeś, pozwalając, aby wciąż załatwiał się w domu, i tylko od czasu do czasu zamykałeś go w składziku. Szybko jednak go stamtąd wypuszczałeś, przykazując surowo, żeby tym razem lepiej się sprawował. Pewnego dnia dostrzegłeś jednak, że to już nie bezradne szczenię, tylko dorosły pies, który wciąż brudzi w domu, więc po prostu wyjąłeś pistolet i zastrzeliłeś go. Co o tym myślisz?"

1

@Bykunn A ja dam sobie za to uciąć nawet rękę :)

5

Zostając przy Największym Mistrzu Polskiej Literatury - Stanisławie Lemie, wiecie, że jego Kongres Futurologiczny z 1971 roku jest pierwowzorem Matrixa? Nie na pułapie informatyki, ale związków chemicznych. To był wielki Polak, zaiste!

0

@Lamora Ta była jedną z pierwszych. 1961. Wcześniej był Huxley z Nowym Wspaniałym Światem w 1932 roku, ale to jednak trochę inne przemyślenia.

0

@Lamora Czytałeś? Ostatnia scena przyprawia o dreszcze.

1

@don'T.R.I.P.e Film Equilibrium czerpał z tej książki garściami.

3

Chcielibyście żyć w świecie stworzonym na modłę powieści Stanisława Lema "Powrót z Gwiazd"? Dostęp do większości dóbr i usług jest darmowy. Ludzie zajmują się tym, co chcą - najczęściej różnego rodzaju rozrywkami. Za nich pracują roboty. Małżeństwa są zawierane na konkretny czas, zaś aby posiąść dzieci, trzeba przejść egzamin państwowy. Za pomocą zabiegu betryzacji - przeprowadzanym na ludziach, wyeliminowano wszelkie zachowania agresywne. Nie ma wojen, nie ma strachu. W związku z betryzacją ludzie stracili predylekcję do ryzyka - samochody mają zabezpieczenia bezwypadkowe, nie ma sportów ekstremalnych, loty w kosmos nie mają sensu. Jednak ludzkość jest szczęśliwa. Nie musi pracować, technologia zapewnia im wszystko, mogą spokojnie żyć, z nikim się nie spierają; jeśli chcą więcej, istnieją formy pracy, dzięki którym mogą się dorobić. Czy takie społeczeństwo może być szczęśliwe? Czy chcielibyście w nim partycypować? Czy Lem coś przewidział?

1

@IronSanHybrid A jak Twoim zdaniem powinno wyglądać prawo np. w sprawie ubezpieczeń emerytalnych? Jak byś to widział?

1

@IronSanHybrid Prawo i prawnicy są bardzo potrzebni w państwie. Jednak nie można tworzyć jakichś wyjątkowych fikołków. Tylko o to mi chodzi. W żaden sposób nie chciałbym deprecjonować pracy prawników, która też jest ważna dla gospodarki i państwa.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?