FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Katalończyk 99 To jasne że nie ma gwarancji. No ale chyba na coś pan Jacek zmarł, jakaś przyczyna tego musi być? W końcu od samego powietrza nie umarł...
9
Śmierć tak zasłużonej postaci w polskim futbolu, w takim wieku to jest niewytłumaczalny szok! Z kolei ja jestem w szoku jak to możliwe że tak zdrowy facet i to jeszcze młodszy odemnie tak nagle zmarł? Wpisuje w google przyczyna śmierci ale żadne internety nie podają przyczyny tej tragedii? Na co własciwie pan Jacek zmarł, skoro był w dobrej formie?
12
Na kłopoty Messi:
10 kwietnia 2013 r. FC Barcelona zremisowała na Camp Nou z PSG 1:1 w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. W rewanżu szala przechylała się na korzyść PSG, gdy na boisko został posłany kulawy Messi, który na jednej nodze wprowadził Barçe do półfinału. To był wspaniały czas ,,La Pulgi”. Bez niego na boisku, w końcówce pierwszego i na początku drugiego meczu, paryżanie wygrali z Katalończykami 3:1, z Messim przegrali 0:2. Blaugrana szósty raz z rzędu dotarła do półfinału Ligi Mistrzów. Gole w meczu zdobyli: Pedro(71 minuta) oraz Pastore(50 minuta).
@Sysia11
@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360
1
@PatrykBarca Coś mi się tam jarzy ale kompletnie nie pamiętam w jakim to było meczu?
Ps. Właśnie sprawdziłem i okazuje się że to był mecz ligowy z Bayernem z 2002 r. No ja napewno tego meczu nie oglądałem bo nie miałem dostępu do Bundesligi. Zapewne kojarze to z urywek telewizyjnych.
9
Dzień, w którym Valladolid stał się niezapomnianym wspomnieniem dla Andresa Iniesty:
10 kwietnia 2004 r. Real Valladolid przegrywa z FC Barceloną 1:3 w ramach 32 kolejki Primera Division. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt że pierwszego gola w barwach Dumy Katalonii strzelił Andres Iniesta. To był początek legendarnej kariery. Sezon 2003/2004 był jego pierwszym pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny a Valladolid odegrało w tym kluczową rolę. Real Valladolid podejmował FC Barcelonę na stadionie José Zorrilla a Iniesta dopiero rozpoczynał swoją zawodową karierę. Tego dnia zawodnik z Fuentealbilli rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Blaugrana, która walczyła o tytuł mistrzowski z Valencią CF, która ostatecznie zdobyła mistrzostwo, wyszła na boisko z takimi nazwiskami jak Ronaldinho, młody Xavi Hernández, Víctor Valdés, Saviola czy Luis García i wieloma innymi. Po stronie gospodarzy Bizarri miał za zadanie pełnić rolę muru przeciwko katalońskim atakom a obroną kierowali Torres Gómez lub Alberto Marcos. Atak odbywał się pod butami Óscara Gonzáleza lub Losady. Mecz rozpoczął się dla Realu Valladolid w najgorszy możliwy sposób. W 2. minucie Saviola trafił do siatki. Zimny prysznic od samego początku spotkania okazał się potężnym ciosem dla aspiracji „Blanquivioletas”. W 30. minucie Ronaldinho ponownie trafił do siatki, pokonując Bizarri. Było już 0:2 a szanse Valladolid malały. Jednak w drugiej połowie, w 66. minucie, Óscar González odwrócił losy meczu, strzelając gola na 1:2 i dając swojej drużynie szansę na zwycięstwo. Iniesta, wciąż siedzący na ławce rezerwowych, gdy Óscar González zasiał strach wśród piłkarzy FC Barcelony, wszedł na boisko w 79. minucie. Wystarczyło mu zaledwie 5 minut aby mecz z Valladolid stał się dla niego niezapomnianym przeżyciem. Luis Enrique otrzymał podanie od Xaviego na skraju pola karnego, podczas gdy młody Iniesta ruszył w stronę bramki, zasłaniając rozproszonego Torresa Gómeza. Były trener reprezentacji Hiszpanii zauważył to i podał mu prostopadłe podanie prostopadle w środek pola karnego. Nie zastanawiał się ani chwili. Iniesta uderzył piłkę lewą nogą, nie panując nad nią, po raz pierwszy, nie pozostawiając Bizarriemu innego wyboru, jak tylko patrzeć, jak piłka wpada do siatki po raz trzeci w meczu. To był wynik końcowy 1:3 w 84. minucie i pierwszy gol Andrésa Iniesty dla FC Barcelony w lidze krajowej. Tak Valladolid stało się niezapomnianym wspomnieniem dla piłkarza, który 10 kwietnia 2004 roku zasiał ziarno legendarnej kariery, która zakończyła się w wieku 40 lat.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
14
Piłkarze, którzy kiedyś zagrali jako bramkarze:
Choć nie jest to najczęstsze zjawisko, istnieje długa lista zawodników z pola, którzy okazjonalnie grali na bramce. Od czerwonych kartek po kontuzje odniesione podczas zmian, przyjrzymy się kilku najbardziej uderzającym przypadkom.
PELÉ: Dla wielu, najwspanialszy piłkarz wszech czasów. Pelé zawsze chciał się rozwijać i nierzadko widywano go trenującego jako bramkarz. Robił to głównie z dwóch powodów: po pierwsze, aby spojrzeć na piłkę nożną z perspektywy bramkarza, co pozwalało mu poprawić swoje umiejętności strzeleckie. Po drugie, na wypadek, gdyby kiedykolwiek musiał stanąć między słupkami, aby pomóc swojej drużynie. Rzeczywiście, wydarzyło się to w 1959 roku w meczu Santosu z Grêmio. Pelé strzelił w tym meczu trzy gole, ale w drugiej połowie jego kolega z drużyny Gilmar doznał kontuzji. To właśnie wtedy brazylijska gwiazda stanęła na bramce i zaprezentowała się znakomicie. Jego koledzy z drużyny zawsze twierdzili, że był również świetnym bramkarzem.
SAMUEL ETO'O: Niewątpliwie jeden z najlepszych afrykańskich piłkarzy w historii. Przeżył niezapomniane chwile na Majorce, nie tylko strzelając gole i zdobywając tytuły z drużyną Vermilion, ale także zakładając rękawice bramkarskie. Miejsce było idealne: stadion San Mamés, mecz Majorki z Athletic Club de Bilbao. Leo Franco, bramkarz gości, został wówczas wyrzucony z boiska.
JOHN TERRY: Pamiętamy go jako jednego z najlepszych angielskich środkowych obrońców. Był legendą Chelsea przez wiele lat dowodząc defensywą klubu. To kolejny zawodnik z pola, który musiał grać na bramce. Miało to miejsce w 2006 roku, kiedy Petr Cech doznał urazu głowy, który zmusił go do noszenia charakterystycznego kasku do końca kariery i musiał zostać zmieniony.
RIO FERDINAND: Podobny przypadek jak w przypadku Johna Terry'ego. Ferdinand był jednym z najlepszych obrońców Manchesteru United w pierwszej dekadzie XXI wieku. W 2008 roku zagrał w bramce w meczu Pucharu Anglii z powodu kontuzji Van der Sara i wyrzucenia Kuszczaka z boiska.
JAVIER FARINÓS: Farinós odnosił sukcesy w Valencii, co doprowadziło do podpisania lukratywnego kontraktu z Interem Mediolan. To właśnie w barwach Nerazzurrich piłkarz z Walencji musiał zagrać kilka minut jako bramkarz na Mestalla przeciwko swoim byłym kibicom. To był rewanżowy mecz ćwierćfinału Pucharu UEFA. Valencia zremisowała 1:1 w Mediolanie ale Inter prowadził w rewanżu 1:0. W 89. minucie Toldo został wyrzucony z boiska a Włosi dokonali już wszystkich trzech zmian. Farinós stanął na bramce i zdołał zachować czyste konto, zapewniając swojej drużynie awans do kolejnej rundy.
@1LY0
@Safrani
@MoralnyKarzel
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@Kapitan hawk
@Gary
@Bernard777
@Adran360
2
@Gosciuu To jest ze strony internetowej przetłumaczone na język polski. Dużo artykułów jest sprzed kilku lat a ja nie zawsze mam czas to wszystko skorygować. Najmocniej przepraszam.
2
@FcPortoFan1999 Zgadza się. Już poprawiłem :) Po prostu po skopiowaniu źle dopisałem. Dzięki za poprawke :)
1
@Gosciuu Tak, tak. Chodzi tutaj o mecze bez porażki.
12
10 najlepszych serii bez porażki w historii europejskiej piłki nożnej:
W całej historii było wiele drużyn, które dominowały zarówno w swoich ligach, jak i rozgrywkach międzynarodowych, do tego stopnia, że wydawały się niepokonane, ale które 10 europejskich drużyn może pochwalić się najdłuższą serią meczów bez porażki?
10. REAL SOCIEDAD
Reprezentacja Basków osiągnęła serię 38 meczów bez porażki w sezonach 1978-1979 i 1979-1980. W sezonie 1979-1980 zabrakło im zaledwie jednego punktu do zdobycia mistrzostwa. Wśród ich najwybitniejszych zawodników byli między innymi Arconada , Perico Alonso i Zamora.
9. CHELSEA
Chelsea zaliczyła serię 40 oficjalnych meczów bez porażki. Dokonała tego w sezonie 2004-2005, w którym zdobyła Puchar Ligi Angielskiej i Premier League, tracąc tylko jedną porażkę i kończąc rozgrywki z 12 punktami przewagi nad drugim w tabeli Arsenalem.
8. FIORENTINA (WŁOCHY)
Florence zdobyła swój pierwszy w historii tytuł mistrza Włoch w sezonie 1955-1956, kończąc rozgrywki z ośmiopunktową przewagą nad AC Milan. Między tym sezonem a poprzednim, nie przegrała 40 meczów.
7. NOTTINGHAM FOREST
W sezonie 1977-1978 Nottingham Forest nie przegrał 42 meczów. Zespół Briana Clougha zdobył mistrzostwo Anglii i Puchar Ligi, ale co najbardziej imponujące, awansował z drugiej ligi w tym samym sezonie. Brian Clough, cudotwórca Nottingham Forest. Nie tylko osiągnął jedną z najlepszych serii bez porażki w historii ale dokonał tego w skromnym zespole.
6. FC BARCELONA
Kadra Blaugrany w sezonie 2017-2018 okazała się bardzo solidną drużyną. Do tego stopnia, że nie przegrała 43 meczów, zdobywając 25. tytuł mistrzowski i 30. Puchar Króla. Seria zwycięstw FC Barcelony zakończyła się w imponującym meczu z Levante, w którym „Granotes” zwyciężyli 5:4.
5. LIVERPOOL
Zespół Jürgena Kloppa od jakiegoś czasu pokazuje swój potencjał. Aktualni mistrzowie Ligi Mistrzów zaliczyli serię 44 meczów bez porażki między poprzednim a obecnym sezonem, choć odnosi się to tylko do Premier League, ponieważ w obecnych rozgrywkach kontynentalnych odpadli w fazie grupowej z Napoli.
4. JUVENTUS
Juventus osiągnął serię 49 meczów bez porażki w sezonie 2011-2012. Drużyna wygrała Serie A bez porażki i dotarła do finału Pucharu Włoch, gdzie zmierzyła się z Napoli, drużyną, która przerwała ich passę, pokonując turyński zespół 2:0.
3. ARSENAL
Londyńska drużyna, prowadzona przez Arsène'a Wengera , zyskała w świecie piłki nożnej przydomek „Niepokonani”. Stało się tak dzięki 49 meczom bez porażki w sezonie 2003-2004, w których zdobyli mistrzostwo Premier League bez straty gola. Mniej szczęścia mieli w Lidze Mistrzów, gdzie ich sąsiedzi, Chelsea, wyeliminowali ich z rozgrywek po zwycięstwie 1:2 na Highbury (2:3 w dwumeczu).
2. BAYERN MONACHIUM
Bayern Monachium pozostał niepokonany przez 53 mecze w sezonach 2012-2013 i 2013-2014. W sezonie 2012-2013 wygrał Bundesligę z 25-punktową przewagą nad Borussią Dortmund. Wygrał również Puchar Niemiec i Superpuchar Niemiec w rozgrywkach krajowych. W Lidze Mistrzów pokonał Juventus i Barcelonę odpowiednio 4:0 i 7:0 w dwumeczu w fazie pucharowej. Później zdobył trofeum, pokonując Borussię Dortmund 2:1 w finale.
1. AC Milan
Włoski klub, prowadzony przez Fabio Capello, jest rekordzistą pod względem najdłuższej serii meczów bez porażki w Europie z 58 meczami! Ten wyczyn został osiągnięty w sezonach 1991-92 i 1992-93. Zespół miał za sobą prawdopodobnie najlepszy okres w swojej historii pod wodzą Arrigo Sacchiego, poprzednika Capello. Po objęciu sterów przez Capello, zespół przyjął bardziej defensywny i bezpieczniejszy styl gry niż pod wodzą Sacchiego, choć mniej atrakcyjny. Zespół zakończył ligę włoską na pierwszym miejscu bez ani jednej porażki i dopiero w 24. kolejce kolejnego sezonu Parma zdołała zapewnić sobie zwycięstwo 1:0 na San Siro.
Która drużyna jako kolejna wskoczy na listę najlepszych serii bez porażki w historii? Czy komuś uda się jeszcze prześcignąć Milan Capello???
@Adran360
@Bernard777
@Kapitan hawk
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@MoralnyKarzel
@Ogorinho1974
@1LY0
1
@Witekk10 No jeśli twierdzisz że geniusz Messiego nie przekładał się na sukcesy w Lidze Mistrzów to rzeczywiście nie ma sensu prowadzić takiej dyskusji...
1
@esem91 Yamal też nie wiele lepszy podając piłki do przeciwników w kluczowym momencie pod bramka przeciwnika...
0
@KamQiX Kosmiczny poziom Yamala nie przekłada się na sukcesy w Lidze Mistrzów a przecież na to czekamy od dłuższego czasu...
1
@KamQiX Tylko co z tego poziomu wynika? bo napewno nie sukcesy w Lidze Mistrzów....
8
Chorzowski debiut ,,Niebieskich”:
Pierwszy oficjalny mecz, po raz pierwszy na stadionie w Chorzowie, po raz pierwszy jako Ruch Chorzów miał miejsce 9 kwietnia 1939 r. Przeciwnikiem ,,Niebieskich” była węgierska ekipa Kispesti(dzisiejszy Honved Budapeszt), w której grali wielokrotni reprezentanci Węgier. Na trybunach 5 tysięcy widzów spragnionych futbolu. Jak duży wymiar miał ten mecz świadczy ilość materiałów fotograficznych z tego spotkania, które znalazły się w archiwum AWR. Chorzowianie prowadzili 1:0 po golu Peterka z rzutu karnego, drugiego dołożył Słota. Po błędzie Dziwisza w doliczonym czasie gry z rzutu karnego wynik na 1:2 ustalił jeden z graczy węgierskich. Ruch był drużyną zdecydowanie lepszą i zrewanżował się za porażke, której doznał AKS Chorzów.
@Safrani
@Ogorinho1974
@NeroTFP1
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@Adran360
0
@Adran360 Rozwój nauki!? Taka czortowina rozwija nauke!? Nie no nie żartuj sobie...
0
@Adran360 Ale po jaką cholere!? Jak to durnota całkowita!
1
@Adran360 Etam, pieprzyć tą sztuczną całą inteligencje! Wogle jej nie zaczepiać a najlepiej zlikwidować!
1
@Adran360 Oni naprawde stawiają mur na murawie przed bramką? Czy to jakaś fikcja? Bo wygląda na prawdziwe
2
@viscaelbarca1998_ No to tylko pozazdrościć!
Oj tam nie takie straszne :) ale rzeczywiście czas płynie jak rzeka...
10
Dublet „Lewego” w Lidze Mistrzów:
Zaledwie roczek temu FC Barcelona rozgromiła Borussię Dortmund 4:0 w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W dziele demontażu pierwszoplanową rolę odegrał Robert Lewandowski, zdobywając po przerwie dwa gole. "Duma Katalonii" pozostaje w tym roku niepokonana. Z Wojciechem Szczęsnym w bramce nie przegrała już po raz 21. Rewanż na Signal Iduna Park wydaje się formalnością. Już pierwsze fragmenty spotkania pokazały, że Katalończycy na rewanż do Dortmundu chcą jechać tylko po to, by dopełnić formalności. Nie minęło siedem minut, a gospodarze mieli na koncie dwa celne strzały. Groźnie uderzali Lamine Yamal i Robert Lewandowski, za każdym razem skutecznie interweniował jednak Gregor Kobel. Goście nie przetrwali z remisem nawet dwóch kwadransów. W 25 minucie piłkę po centrze z rzutu wolnego zgrał Inigo Martinez, następnie w stronę bramki skierował ją Pau Cubarsi, a dzieła dokończył Raphinha. Zaatakował futbolówkę wślizgiem, gdy ta była już na linii bramkowej. Arbiter zdecydował się jeszcze na analizę VAR. Zachodziło podejrzenie, że Brazylijczyk mógł znajdować się na ofsajdzie. Powtórki wideo wykluczyły taką możliwość. Po objęciu prowadzenia "Blaugrana" zredukowała nieco tempo gry. Konsekwentnie szukała jednak sposobności do zadania kolejnego uderzenia. Tyle że bliżsi zdobycia bramki byli piłkarze BVB. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy Serhou Guirassy, autor dwóch goli w grudniowej potyczce, trafił w boczną siatkę. Zaraz po zmianie stron ekipa Hansiego Flicka cieszyła się z podwyższenia rezultatu. Znów w jednej z głównych ról wystąpił Raphinha. Tym razem to on zgrywał piłkę po centrze Yamala, a egzekucji z najbliższej odległości strzałem głową dokonał Lewandowski. Cztery miesiące wcześniej, w meczu ze swoją byłą drużyną, Polak nie wpisał się na listę strzelców. Teraz jednak nadrobił to z nawiązką. W 66. minucie trafił do siatki po raz drugi - huknął bez przyjęcia po zagraniu Fermina Lopeza i zrobiło się 3:0. Dla "Lewego" to 11. gol w bieżącej edycji Champions League (w 11. występie) i już 40. bramka w sezonie. Murawę opuścił usatysfakcjonowany w 81. minucie.
Borussia wyglądała na drużynę odartą z nadziei i potwierdziły to kolejne minuty. Gdy do końcowego gwizdka pozostawało mniej niż kwadrans ekipę Niko Kovacza dobił Yamal. Młodzian wykończył szybką kontrę, robiąc właściwy użytek z asysty Raphinhi. W zespole zwycięzców 90 minut zaliczył Wojciech Szczęsny. Polak wciąż pozostaje talizmanem Barcelony. Z nim między słupkami drużyna jeszcze nie przegrała a fantastyczna passa trwa już 21 spotkań.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
1
@Bernard777 To chyba chodzi ci o innego Goikotxee bo ten to był rzeźnik, który złamał noge Maradonie i Schustera też bardzo mocno poturbował. Ten co grał w naszym klubie(już patrze) to sie nazywał Jon Goikotxea...
10
Podział punktów ze ,,Starą Damą”:
9 kwietnia 2003 r. FC Barcelona zremisowała z Juventusem Turyn 1:1 w pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Podopieczni Radomira Antica udali się do Turynu, aby zmierzyć się z Juventusem na zatłoczonym stadionie ,,Delle Alpi”. Z wyjściowym składem, w którym znaleźli się przyszli legendarni piłkarze Blaugrany jak Xavi i Carles Puyol a także tacy zawodnicy jak Patrick Kluivert i Juan Riquelme, Barça miała najsilniejszą drużynę od wielu sezonów. Po fizycznej grze z wyrównanym składem, Azulgrana zremisowała 1:1 po cennym wyjazdowym trafieniu Javiera Savioli w 78. minucie. Juventus objął prowadzenie na początku meczu po golu Paulo Montero w 16. minucie.
@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360
0
@lucca87 Wiesz co to znaczy atut swojego boiska przed meczem rewanżowym z bardzo wymagającym przeciwnikiem? Niedawno wrzucałem mecz z Bayernem z 2009 r. wygrany na Camp Nou 4:0! Jesteś w stanie uwierzyć w taki wynik z Atletico grając w równych siłach? Bo tylko taki wynik pozwala awansować dalej. Wczoraj nawet z Raphinia byśmy tego nie dokonali...
Ps. Superpuchar to całkowicie inna bajka. Oni maja gdzieś ten Superpuchar.
11
Duma Katalonii w Copa del Rey:
Dokładnie 40 lat temu FC Barcelona pokonała Athletic Bilbao na San Mames 2:1 w rewanżowym starciu półfinału Pucharu Króla. Barça tylko sobie znanym sposobem przetrwała pierwszy kwadrans rewanżu(na Camp Nou Barça wygrała skromnie 1:0). Bramkarz Urruticoechea kilkakrotnie ratował zespół przed utratą gola, który mógł dać wyrównanie stanu rywalizacji. W 15 minucie Schuster wykonał rzut rożny na krótki słupek, toru lotu piłki nie przeciął żaden z piłkarzy i wpadła ona do bramki. Dziesięciu piłkarzy Athletic, na czele z bramkarzem Zubizarretą domagała się odgwizdania faulu na golkiperze gospodarzy ale arbiter uznał gola. Piękny gol z rzutu wolnego Goikoetxei dał nadzieje na odrobienie strat, lecz przypadkowe wybicie z własnej połowy, po którym Carrasco wykorzystał sytuacje sam na sam zmniejszyło szanse Athleticu niemal do zera. ,,Wiedziałem że zagramy z Blaugraną ale nie spodziewałem się że spotkamy się również przeciwko trójce sędziowskiej. Przy pierwszym trafieniu arbiter najpierw wykonał gest jakby chciał odgwizdać faul ale nagle pokazał na środek boiska. Po tej sytuacji każda decyzja sędziego była dziwna”- podsumował trener Basków Iñaki Saez. Natomiast Schuster miał zupełnie inne zdanie: ,,Sędziowanie było fantastyczne”- podsumował Niemiec.
@Adran360
@AssisMoreira
@Bernard777
@Gary
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@Ogorinho1974
@Safrani
0
To prawda że czerwona kartka ustawiła mecz pod Atletico, jednak po pierwsze, do tej czerwonej kartki nie graliśmy wcale nadzwyczajnie a zwłaszcza skutecznie. Po drugie nie jest powiedziane że przy równej sile zawodników strzelilibyśmy 2,3 gole i czy wogóle byśmy wygrali zwłaszcza że graliśmy na własnym boisku i ten atut należałoby wykorzystać. U nas po prostu nie ma komu strzelać goli a defensywa biorąc pod uwage poziom Ligi Mistrzów jest tragiczna! W La Liga z przeciwnikami prezentującymi gre o dwie czy nawet trzy klasy niżej od Ligi Mistrzów to my możemy się bawić ale nie z przeciwnikiem pokroju Atletico czy choćby Chelsea. Niestety jakość nie pozwala nam niczego zwojować w tej Lidze Mistrzów...
13
Zaskakujący pierwszy bramkarz w historii Portsmouth:
Historia jest pełna wybitnych postaci, które w pewnym momencie swojego życia odczuwały wielki podziw i zainteresowanie piłką nożną. Bohater tego artykułu nie jest wyjątkiem i ma zaszczyt być pierwszym bramkarzem w historii Portsmouth Association Football Club. Arthur Conan Doyle urodził się w Szkocji w 1858 roku i, jak wielu z Was wie, jest twórcą fikcyjnej postaci Sherlocka Holmesa. Jako pisarz, pozostawił po sobie bogaty dorobek literacki, ale my skupimy się oczywiście na jego związku z piłką nożną. Klub Portsmouth AFC został założony w 1883 roku i był klubem amatorskim. Pierwszym bramkarzem drużyny był Arthur Conan Doyle, zapalony sportowiec. Najbardziej zastanawiające jest to, że chciał on w jakiś sposób oddzielić karierę sportową od życia zawodowego (był lekarzem) i pisarstwa. Z pewnością dlatego zdecydował się grać pod pseudonimem A.C. Smith. Autor nie rozegrał wielu meczów w barwach Portsmouth AFC(łącznie około 30) i najwyraźniej, oprócz gry na bramce, okazjonalnie występował również na pozycji prawego obrońcy. Jego pasja do sportu jest widoczna – oprócz gry w piłkę nożną, grał również w golfa, rugby, krykieta a nawet był bokserem. Pierwszy Portsmouth, zalążek obecnego, przestał istnieć kilka lat później, konkretnie w 1896 roku. Wtedy to narodził się obecny Portsmouth FC, którego największymi osiągnięciami są dwa tytuły mistrza ligi (1948-1949 i 1949-1950) i dwa tytuły Pucharu Anglii (1938-1939 i 2007-2008). Doyle był już wtedy bardzo zajęty tworzeniem, między innymi, śmiałego detektywa Sherlocka Holmesa. Kto wie, czy świat futbolu nie przegapił wspaniałego bramkarza?
@Szalik
@shaun
@MoralnyKarzel
@misterio
@Lionel_Messi10
@Kapitan hawk
@Gary
@Bernard777
@AssisMoreira
@Adran360
11
Obalamy mit: rzuty karne nie zostały wymyślone na „Carranza Trophy”:
To jeden z najpowszechniejszych mitów w piłce nożnej. W rzeczywistości, jeśli spróbujesz wpisać „rzuty karne” w wyszukiwarkę internetową, znajdziesz kilka wpisów twierdzących, że ta metoda rozstrzygania remisów w meczu pucharowym została wynaleziona w Kadyksie podczas „Carranza Trophy”. Jednak tak nie jest. I nie jest to tylko moja opinia; sam klub Cádiz CF podaje ją na swojej stronie internetowej. Zawsze uważano że Don Rafael Ballester, który opracował regulamin turnieju „Carranza Trophy” w 1962 roku, wymyślił serię rzutów karnych ale jak wyjaśniono w wyżej wymienionym artykule: „Istnieją dowody na to, że w Pucharze Jugosławii w latach 50-tych zwycięzca fazy pucharowej był już wyłaniany, w razie potrzeby, w rzutach karnych, zgodnie z badaniami Jorge Gallego”. Tego dnia, 2 września 1962 roku, FC Barcelona i Real Saragossa zremisowały na stadionie „Ramon de Carranza” i musiały rozstrzygnąć mecz w słynnych rzutach karnych. Co gorsza, nie można nawet powiedzieć, że był to pierwszy taki mecz w Hiszpanii od tamtego czasu, jak wyjaśniono na stronie internetowej Cádiz CF: „…Carranza nie może być uznana za pioniera w stosowaniu tej nowej alternatywy na szczeblu krajowym. Według badania przeprowadzonego przez Luísa Javiera Bravo Mayora istnieją dowody na to, że tego samego dnia, 2 września 1962 roku, w którym w Kadyksie rozegrano finał „Carranza Trophy”, dwa poprzednie mecze rozstrzygnięto w rzutach karnych. Rankiem tego dnia w La Coruña rozgrywano mecz o Puchar Victoria dla amatorskiej piłki nożnej a o wyniku decydowały rzuty karne. Kilka godzin później, w ósmej edycji „Concepción Arenal Trophy”, rozgrywanej w Ferrol (La Coruña), Real Betis pokonał RCD La Coruña w rzutach karnych w finale, po remisie 1:1 w regulaminowym czasie gry. Finał „Carranza Trophy” rozpoczął się o godzinie jedenastej w nocy i trwał trzy i kwadranse, zanim CF Barcelona zdobyła mistrzostwo. Oznacza to, że zakończył się około drugiej piętnaście nad ranem 3 września. Zatem mecze pomiędzy FC Barceloną a Realem Saragossą odbyły się po tych rozgrywanych w Galicji.
UEFA i FIFA przyjęły tę metodę rozstrzygania dogrywek wiele lat później. Pierwsze Mistrzostwa Europy, na których ją zastosowano, odbyły się w 1976 roku. Finał między Czechosłowacją a Niemcami musiał zostać rozstrzygnięty w rzutach karnych a jeden z zawodników zapisał się w historii dzięki swojemu unikalnemu stylowi wykonywania rzutów karnych: Antonín Panenka. Od tego czasu wiele meczów fazy pucharowej w finałach Pucharów Świata, Mistrzostw Europy i najważniejszych europejskich rozgrywek rozstrzygano w drodze „loterii” rzutów karnych, decydując nawet o mistrzostwach świata.
@Adran360
@Bernard777
@Gary
@Kapitan hawk
@Lionel_Messi10
@Marusek
@misterio
@MoralnyKarzel
@Ogorinho1974
@Safrani
13
Kolejna żywa legenda polskiego futbolu:
8 kwietnia 1972 r. urodził się Piotr Świerczewski. Pomocnik. Młodsza publiczność zna go głównie jako celebryte i bohatera reality show ,,Agent”. Dawniej jego wizerunek gościł w domach wielu nastolatków na całym świecie. Pan Piotr znalazł się bowiem na okładce pierwszej edycji kultowej gry z serii FIFA. Szatnia GKS Katowice często gościła charakternych piłkarzy. Tacy byli Adam Kucz, Sławomir Wojciechowski czy Adam Ledwoń. W niczym nie ustępował im jednak właśnie Świerczewski. Waleczny, ambitny aż do ostatniego gwizdka, bardzo ofiarny zawodnik znakomicie sprawdzał się w roli defensywnego pomocnika. Pseudonim ,,Świr” pochodził tyleż od nazwiska, co bezkompromisowego drapieżnego stylu gry. Przekore pokazał już na początku kariery. Starszy brat Marek swe kroki skierował do Sandecji Nowy Sącz. Piotr postanowił natomiast iść do innej drużyny i wybrał derbowego rywala klubu krewniaka- Dunajec. Z powodu tych cech charakteru wpadł w oko Januszowi Wójcikowi trenerowi reprezentacji olimpijskiej. ,,Wójt” zabrał go na igrzyska do Barcelony, choć istniało poważne ryzyko wykluczenia Świerczewskiego. Zawodnik nie przeszedł pierwszych testów dopingowych. Kolejna próba oczyściła go jednak z zarzutów. Na turnieju zagrał w 5 z 6 meczów. Między innymi zaliczył asyste w starciu z Kuwejtem, po dośrodkowaniu z lewej strony. W finale został wprowadzony w 55 minucie za Marcina Jałochę. Grę od pierwszej minuty uniemożliwiał mu drobny uraz. Z Hiszpanii przywiózł srebrny medal. Odważnie zapowiadał w rozmowie z bratem jeszcze przed turniejem że medal przywiezie. Akurat pewności siebie nigdy mu nie brakowało.
Wraz z Tomaszem Wałdochem chyba najmocniej potem odcisnął piętno na seniorskiej reprezentacji Polski. Razem z Koźmińskim byli kluczowymi postaciami kadry Jerzego Engela, która awansowała na Mundial w 2002 r. Zagrał w 9 z 10 spotkań eliminacji. Na samych MŚ wystąpił zaś przeciwko Koreańczykom oraz Portugalii. Łącznie w kadrze wystąpił 70 razy i strzelił 1 gola. Dzięki temu należy do Klubu Wybitnego Reprezentanta. Na początku lat 90-tych był natomiast jedną z najbardziej wyróżniających się postaci na pozycji defensywnego pomocnika w Ekstraklasie. Razem z GKS Katowice sięgnął dwukrotnie po Puchar Polski i raz po Superpuchar; wywalczył wicemistrzostwo Polski oraz brązowy medal. Później rozwijał swa karierę we Francji. Wraz z S.C. Bastią zwyciężył w Pucharze Intertoto a z Olimpique Marsylia, gdzie pełnił rolę kapitana , zajął 3 miejsce w Ligue 1. Krótko grał też w Japonii i Anglii. Po przekroczeniu 30-tego roku życia powrócił do Polski. Na rodzinnej ziemi jeszcze dwukrotnie świętował zdobycie Pucharu Polski(z Groclinem Dyskobolią i Lechem) a także dołożył do tego 2 Puchary Ligi(oba z Groclinem), Superpuchar Polski(z Lechem) oraz brązowy medal mistrzostw Polski z Groclinem. Świerczewski w swojej karierze nie unikał kontrowersyjnych sytuacji. Zdawało się że czas ustatkowania się nadejdzie już przed igrzyskami. ,,Świr” wziął ślub i sprzedał ,,szpanerskiego” forda sierre. Jego zapalczywy charakter niejednokrotnie jednak dawał potem o sobie znać. Przydarzyły mu się między innymi bójki z dziennikarzami, kibicami, piłkarzami innych drużyn czy nawet… policjantami. Z drugiej strony dzięki ambicji cieszył się sławą jednego z bardziej lubianych zawodników w kraju. Występował w filmach i serialach. Nie odszedł całkiem od futbolu. W Ekstraklasie był m.in. menadżerem ŁKS-u. Ponadto prowadził też Znicza Pruszków czy Motor Lublin. Niedawno pełnił również funkcje II trenera w kadrze U-21.
@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@FcPortoFan1999
@Bernard777
@Adran360
1
@Adran360 Ze Złotą Piłką to akurat bym się zgodził ale akurat osiągnięcia drużynowe nie są wyznacznikiem indywidualnej postawy w tym przypadku wyżej wymienionych przezemnie bramkarzy. Skoro sam Jaszyn powiedział że to nie on a Beara był najlepszym bramkarzem ostatnich lat w momencie odbierania nagrody, to napewno wiedział co mówił...
Dla mnie ex aequo Jaszyn z Bearą są najlepsi.