1

Wszystkiego nie może mówić, jak jest ;) Trochę dyplomacji musiało być. Reszta bardzo słuszna.

1

Moim zdaniem finansowo więcej straciłaby Katalonia. Już Hiszpania by o to zadbała :) lecz nawet idealistycznie wierząc, że Królestwo odpuści stratę najbogatszej prowincji bez żadnych konsekwencji celnych, to co ta Katalonia zrobi z prawie połową eksportu idącą dziś do reszty Hiszpanii? Zwłaszcza w obecnych czasach, gdzie nikt na świecie nie ma za dużo pieniędzy.

Takie pytania zadają sobie dziś Katalończycy, dlatego głosują, jak głosują. Niepodległościowcy są głośni, ale przekrój opinii ludzi jest bardziej złożony niż TAK/NIE. Chodzi m.in. o identyfikację tożsamościową. Żaden problem spotkać Katalończyków mówiących o sobie, że czują się Katalończykiem i Hiszpanem. Podobnie mówią/mówili o sobie Pique czy Xavi. Albo fakt, że w Barcelonie procentowo więcej mieszkańców mówi dziś po kastylijsku niż katalońsku. Co innego w całym regionie, ale generalnie wielu Katalończyków nie chce się odłączać od Katalonii nie tylko z czystego interesu i utrzymania swego statusu majątkowego, ale dlatego, że są z Hiszpanią związani. Nie powiedzą tego od razu, nie mówi się o tym głośno, ale gdy nabiorą trochę zaufania - mówią o tym sami. Świetnie odzwierciedlają to wyniki wyborów.
Słyszałeś o "aferze kinowej" podczas wyświetlania "Vicky Cristina Barcelona"?

1

Nie skomentujesz, ale skomentujesz xD
Rozpalanie czegokolwiek? A skądże. Kto umie szanować innych i odmienność opinii, zawsze znajdzie sposób elegancko rozstać się z rozmówcą mającym inne zdanie. Próbuj albo uwierz na słowo.

1

Na jakiej podstawie uważasz Polaco, że lepiej czujesz temat od Alvesa, który mieszkał w Hiszpanii 14 lat, w tym osiem w Katalonii?

Skąd wydaje Ci się, że wiesz, co jest najlepsze dla Katalonii? Nie mają tej pewności jej obywatele, a co dopiero ktoś 1 500 km dalej.
"traci od tylu lat na rzecz Madrytu" - warto spojrzeć dalej w historię niż 49% podatku i 20 lat. W latach 30. WM Gdańsk miało nowocześniejszy port niż Barcelona. Nigdy Cię nie zastanowiło, czemu największym portem kraju z dostępem do oceanu jest miasto, gdzie z akwenu atlantyckiego trzeba się dostać opływając cały Półwysep Iberyjski?
Przemysł Katalonii w latach 50. i 60. - stoczniowy, motoryzacyjny (zlokalizowanie większości produkcji ciężarówek i autobusów Pegaso w BCN, nie w Madrycie; częściowo produkcja dla marki Barreiros; lokalizacja SEAT-a w Martorell, Katalonia, 1950, druga wielka fabryki od 1953 w barcelońskiej Zona Franca) i turystyczny w latach 70. - nie rozwinęły się same. Wynikały z decyzji Franco i ogromnych inwestycji rządu centralnego. Franco docisnął Katalonię społecznie (represje dla katalońskich przywódców politycznych, zakaz używania katalońskiego itd.), ale dał jej w zamian fundamenty przyszłego sukcesu finansowego. Kosztem Andaluzji i północy - te regiony też miały dostęp do morskich szlaków i doki. Dzisiejsza niechęć do Katalonii w Andaluzji, Galicji, Kraju Basków poza aspektem mocnych wszędzie na świecie antagonizmów regionalnych ma też twarde podłoże ekonomiczne. Oczywiście, Katalończycy mogli wędkę połamać na kolanie, ale to mądry naród - wykorzystali inwestycje Franco, zabrali się do roboty i zbudowali swój dobrobyt.
Gdy w Kraju Basków wybuchały bomby, Katalończycy liczyli pieniądze, pili sangrię i budowali baseny. Katalonia zawsze będzie beneficjentem rządu centralnego - i na najbardziej podstawowej z płaszczyzn, gospodarczej, na zawsze związana z Hiszpanią (której nie opłaca się utrata prowincji tak samo, jak Katalonii nie opłaca się ryzykować nałożeniem na 46% jej idącego do Hiszpanii eksportu ceł z kosmosu po separacji). Nie zmienią tego politycy, napisy na demonstranckich flagach ani Twoja najdosadniejsza opinia.

Rozpisałem się, ale historia Katalonii jest zbyt ciekawa na trzy onelinery. Teraz już krócej.

Barcelona en Comú, partia, z której pochodzi obecna burmistrz Ada Colau ma 5 celów politycznych. Niepodległość Katalonii nie jest żadnym z nich.

Obecny skład katalońskiego Parlamentu, wyniki ostatnich wyborów i liczebność tamże przedstawicieli partii jednoznacznie proniepodległościowych mówią same za siebie, co za najlepsze dla Katalonii uważają obecnie Katalończycy głosujący w wyborach, dlatego zakończę tu ten wątek. Mamy wyraźnie inne zdania, spoko może tak zostać.

@ "zawsze uzasadniona"
to może być krytyka hiszpańskich sędziów. Czyjaś opinia jest opinią i tylko opinią. W tym przypadku dosyć stronniczą, ale to już rozstrzygaliśmy i po co do tego wracać.
Pod koniec kariery Daniego na Camp Nou krytycznie pisali o jego wydajności Graham Hunter, Guillem Balague czy Ben Hayward - łatwo możesz znaleźć ich teksty. Hiszpańscy publicyści z renomowanych redakcji El Pais, El Periodico czy El Mundo pisali o nim jeszcze krytyczniej (za to doceniali defensywny wkład Rakiticia, coś niesamowitego...)

Widocznie wszyscy musieli oglądać inne mecze Barcy i Alvesa z jego schyłkowego okresu przygody z klubem niż Ty i kilku innych kibiców.

2

poszło szybciej niż myślałem ;) łap linka:
http://www.elmundo.es/elmundo/2010/10/16/barcelona/1287230124.html
Najciekawsze chyba 56 tys. euro na restauracje i nocne kluby podczas wakacji.

2

@ "Zbyt wiele opinii ludzi którzy przetrzymali kilku prezydentów, a zwolnił ich Barto/Rosell" - z wiekiem ludzie są gorsi w tym, co robią. Naturalna kolej rzeczy. Nie przywiązywałbym do tego większej wagi.

@ Puyol: W ostatnim sezonie swych występów grał bardzo słabo. Pamiętam mecz z Ajaksem i zwłaszcza dwumecz z Cartageną - przez kontuzje był cieniem dawnej chwały. Sam najlepiej wiedział, kiedy zakończyć przygodę z piłką i to zrobił. Przykre pożegnanie to miał Casillas. Nie Puyol.

@ Laporta: Tu sprawę zamknął Ojciec Czas. Z procesów nic nie wyszło, ale ekscesy finansowe Laporty były (wyszły przy okazji wyborów do katalońskiego Parlamentu, więc zajmowały się tym inne media od "standardowych podejrzanych" 'Sportu' i 'MD'). Zapamiętałem wątek wystawnych kolacji (cateringu) za 42 tysięcy euro, które Laporta przelał z kasy klubu. Nie pamiętam detali, ale w Katalonii i Hiszpanii odbiło się to szerokim echem. Dlatego wizerunek Laporty jest dziś inny niż kiedyś, dodatkowo dobity przez słaby wynik wyborczy.

@ Abidal: Gdy pisałem "w ciszy" o wyautowaniu Abiego przez Klub zaprezentowałem jeden punkt widzenia. Miałem wtedy myśl o pokazaniu tego samego tematu z drugiej strony. Wtedy nie było czasu, może kiedyś do tego wrócę.

2

O interpretacji zawsze można z przyjemnością porozmawiać :)
Szanuję Twoje zdanie. Moja ocena dwóch ostatnich Zarządów Barcelony jest im życzliwsza. Sprowadza się do tego, że takie są czasy. Nikt nie docenia, że Barca nie ma jeszcze nazwy stadionu - moim zdaniem to ogromny sukces Rosella i Bartomeu. 1) Tak, klub ma długi - ale dług trzyma w ryzach statutowych i systematycznie zmniejsza (choć imo za wolno), mimo, że pensje stale rosną! Nowe umowy z Rakutenem i Nike to też sukcesy, a są komentowane jakby się Barcelonie należały i spadły z nieba. Nieprawda. Załatwiły je konkretne osoby i trzeba to doceniać. 2) Tak, wiem, że Real też nie ma, ale Ciutat Esportiva Barca sfinansowała sobie sama, a gruntami Realu od miasta Madryt zajmuje się Komisja Europejska. Atleti wytrzymało w rywalizacji na szczycie w Hiszpanii cztery lata i od dawna wiadomo, że nowa siedziba będzie nosić komercyjną nazwę. To coś mówi.

2

Zaczynasz od zaznaczenia, że nie chcesz burzyć, po czym w kolejnym zdaniu piszesz: "dobrze wiesz, że...".
"Dobrze wiesz, że" to argument merytorycznie żaden, podobnie, jak przedstawiona zdanie po zdaniu konsekwencja. Daj mieć Axlowi własne zdanie :)
"Niezasłużone" - Twoim zdaniem. Bronisz innym mieć na ten temat swoje - spoko, to tu nikogo nie zaskoczy. Można w bardziej wyrafinowany sposób.
Poza tym @oceny - poważnie? Dwa lata później, rok jak już nie ma piłkarza w klubie.. Czas otworzyć nowy rozdział.
Rakitić piłkarzem ofensywnym? Rzeczywiście, ostatni raz w Sevilli. W tym klubie dwa lata łatał po Alvesie dziury w obronie i robił to na tyle skutecznie, że Dani mógł dorzucić -naście asyst do Messiego, setki centrostrzałów w ślad za karnym Ramosa, a klub: zdobyć Ligę Mistrzów i dwa mistrzostwa. Między innymi. Oczywiście ten sezon to co innego.
Szanuj i zauważaj zasługi "Rakiety" za lata 14/15-16, jeśli chcesz, by Twoje popisy o Alvesie traktowano choć trochę poważnie.

5

Źle myślałeś.
Rosell jako były dyrektor sprzedaży Nike na Amerykę Południową miał kontakty w brazylijskiej federacji, przez które dotarł bezpośrednio do Ronaldinho i przekonał go do transferu. Obiecano Ronniemu centralną rolę w zespole. Po Mundialu w 2002 chciały go kluby mające wtedy 10x lepszą pozycję sportową od Barcy. Jedyna rola Laporty przy tym transferze to podpis na kontrakcie i fotki na okładki.
Parę lat później podobne układy Rosella zapewniły Barcy Neymara, choć jako 13-latek był na testach w Realu i to Real oferował wyższą kasę Santosowi.

3

Najbardziej nie umiał zrobić transferów Suareza i Rakiticia, którzy przyszli wyłącznie na żądanie Lucho i odegrali mocne role w tryplecie :P Czarno-białe podejście #najlepiej

3

Brakuje 34-letniego gościa, który w ostatnim sezonie na Camp Nou pokazywał w co drugim meczu, że pomimo pełnienia roli obrońcy wracanie pod własne pole karne jest poniżej jego godności? Jestem innego zdania.
Kontuzja Vidala i rozczarowująca dyspozycja Roberto to jedno, ale wzdychanie do dziadka Daniego to mocna przesada.

6

Ponoszą też wyłączną winę za błędy taktyczne Lucho, spadek formy Rakiticia i pogodę.

Bez Rosella nie byłoby Ronaldinho, odrodzenia Klubu i drugiego w jego historii Pucharu Europy, ale co tam, lepiej powtarzać to, co wszyscy xD

6

Mądre bardzo słowa Alvesa o niepodległości Katalonii. Słychać człowieka obserwującego temat z bliska i mającego o tym przemyślaną, wyważoną opinię.

W aspekcie sportowym nie powinien narzekać tak na władze klubu. To był właściwy moment pożegnania. Z wiekiem stał się gorszym zawodnikiem, zwłaszcza w obronie - w ostatnim sezonie dla Barcy regularnie nie wracał się za rywalami, a jego gra ofensywna stała się przewidywalna do bólu oczu.

0

Peweks, za 5 milionów, jak Sancheza, Fabsa i Pedro
xD
Pójdzie za 30+, bo tyle jest warty dla czołówki Premier League. Poza City grającą najczęściej czwórką pomocników z klasycznymi skrzydłowymi, do czego Turan nadaje się godnie.

1

Da się. Barcelona zrobiła to dwa lata temu. Suarez, Rakitić i bramkarze to byli game-changers. Bez nich Barca trypletu by nawet nie powąchała.

3

Bzdura. Nowe umowy z Nike i Rakutenem dają pewne pole manewru. A gdy zrobi się ciasno w budżecie - stadion zmieni nazwę finansować dalsze wzmocnienia. Póki trwa kariera Messiego, Zarząd będzie inwestował w kadrę, ile się da, i na żadnym głosowaniu nie napotka sprzeciwu socios.

0

"Zanim kogoś sprzedamy i kupimy powinniśmy zająć się kwestią trenera." Nie. Wszystkim trzeba zajmować się wielotorowo już teraz, dla jak najlepszego efektu w nowym sezonie.
Odnośnie trenera, nie znamy tylko nazwiska następcy. Pożegnanie z Enrique jest pewne. Nowego szkoleniowca pewnie nie poznamy do końca sezonu, dwaj najlepsi kandydaci są szczęśliwymi trenerami swoich klubów (Valverde i Sampaoli). Dlatego niektóre ruchy kadrowe trzeba planować już teraz. Z wymienionych przeze mnie wyżej powodów nie dziwię się, że Turan jest pierwszym, którym zajęły się media.

0

Rozsądne podejście, ale zostaje kwestia prawdopodobieństwa. Może się sprawdzi w takim systemie, może nie. A Barcelona nie ma czasu na dalsze eksperymenty z nim. Osiągnął wiek, kiedy ostatni gwizdek, aby zarobić z niego duże pieniądze. Nawet mimo ostatniej zwyżki korzyści z jego gry w środku pola (lewe skrzydło świadomie pomijam, bo to za drogi w utrzymaniu piłkarz na pogranie nim w sezonie 10 meczów na pozycji Neymara), występ po występie Turka przekonuje mnie, że do gry w pomocy w Barcelonie się nie nadaje. Niestety.

0

Przykro mi to mówić, bo takich walczaków tu trzeba, ale wiek Turana i jego ograniczona przydatność w trzyosobowej pomocy sprawiają, że rozstanie latem jest jedyną rozsądną opcją. Tych kilka goli na koniec roku odświeżyło jego markę, z Anglii da się zarobić 30-35 mln euro. Barca bardziej niż 30-letniego skrzydłowego potrzebuje teraz zdolnego podaniem przecinaka w środku pola do gry z Busim lub zamiast, a to będzie kosztować. Busquets potrzebuje wsparcia - czy to przez spadek wydajności z wiekiem, czy rozszyfrowanie jego gry przez czołowych europejskich i krajowych rywali.

0

To żaden problem, a różnorodność poglądów.
Nigdzie nie został wspomniany czas Pepa. Mowa o obecnym sezonie, przy tym zostańmy.
Zmiana pokoleniowa nie odpowiada za kilka mankamentów, jak to, że MNS gra praktycznie co mecz po 90 minut. Nawet ze słabszymi rywalami albo jak pół godziny przed końcem 3:0 dla Barcy. Bardzo brakuje eksperymentów z Neymarem na prawej stronie i częstszymi występami Turana. To decyzje trenera.
Nie rozstrzygam jeszcze, jak będzie. Nie ma w tym, co napisałem, hasełek 'Lucho out'. Ale symptomy, co się może stać, są moim zdaniem wyraźne. Lucho ma jeszcze czas, aby się obudzić i przejechać przez resztę sezonu bez takich meczów, jak środa czy inne wymienione. Oby tak było, bo to inteligentny trener i ma skład pełny alternatywnych rozwiązań. Jednak czasu jest coraz mniej i każdy taki mecz jak Atleti zmniejsza szanse, że ten sezon skończy się dobrze dla Barcy.
Rozumiem, że różni ludzie widzą kłopot dopiero jak wpada 4:0 z Bayernem. Kto przygląda się uważnie - zawsze dostrzeże symptomy wcześniej. Teraz to taki przypadek.

0

Bartra, Montoya, Grimaldo - to do kompletu Bojan, Tello, Cuenca, Munir. Nie stali sie zywymi legendami swoich nowych klubow i podpora reprezentacji. Po opuszczeniu klubu zostali wymiernie zweryfikowani, a wspominanie ich w takim tonie to zawyzanie ich pilkarskiej wartosci.
Barcelona mniej barcelonska, bo pokolenie Puyol, Gabri, Xavi, Valdes, Iniesta trafia sie raz na 100 lat. Poki Messi nie porusza sie po boisku balkonikiem trzeba otaczac go zgraja mozliwie najlepszych graczy, nie ma co czekac, az dojrzeja maloletnie lelaki. A w skladzie wciaz jest 6 Katalonczykow, wielu wychowankow, kregoslup reprezentancji - takze tego, romantyczna mniej niz kiedys, ale wciaz ;)

0

I znów Klub zarobił na Vermaelenie.

1

1) Wsadzając na wagę okazje Atleti z drugiej połowy i okazje BCN z drugiej połowy - trudno moim zdaniem mówić o równowadze. Raczej jedna strona szali spada do piwnicy. Myślę, że jasne, która.
2) Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Tam, gdzie widzisz biadolenie, ja widzę wnioskowanie na resztę sezonu z faktów, które wszyscy oglądali.
Różnica polega na tym, że jeśli Barca zaraz odpadnie znowu w Lidze Mistrzów z Atletico albo Realem (uważam, że bez pokonania choć jednego z tych klubów wzięcie LM w tym sezonie niemożliwe) - Ty i wielu innych kibiców będziecie zaskoczeni. Ja nie. Nie po tym, co widziałem w środę. Albo z Realem M. Albo z Villarreal.
Być może mam wysokie standardy (ma to swoje plusy), ale takie zwycięstwa nie mogą mnie cieszyć. Jak to 3:2 gdy Barca dowiozła wynik z Atletico kończącym w '9-kę'. Pozwalanie przez Barcę rywalom wracać do meczu to problem taktyczny i menedżerski, nie pech albo przypadek. To samo przeciw Realowi. A potem zdziwienie, że rok temu Atleti wysadza Barcę z Ligi Mistrzów. Żadne zdziwienie, tylko logiczna konsekwencja zaniedbań z poprzednich spotkań.
Po każdym takim meczu, jak ten z Atletico koniec romansu Barcy z Lucho jest coraz bliższy. Nie będę tęsknił. Przebieg drugiej połowy obnażył bezradność taktyczną trenera i bijące po oczach błędy kadrowe. Bezradność, dodam, kilku najlepszych piłkarzy świata na swoich pozycjach.
3) A co do słabej formy Messiego po przerwie, to nie ma się o co spierać, bo jest spodziewana i wytłumaczalna. Leo grał w styczniu za dużo i zaczyna to wyłazić. Nie odpoczywa w takich meczach, jak Granada, Eibar, Betis. Co też idzie, jakżeby inaczej, na konto trenera.

0

Widzę masz dobrą gadkę. Skoro tak łatwo skacze ci ciśnienie powinieneś pomyśleć o cyklicznym odstawianiu netu. Oczywiste przecież, że po wyłączeniu kompa z nikim tak nie rozmawiasz.
W uniesieniu uciekło ci parę prostych rzeczy: mój komentarz nie dotyczył całej kariery Messiego. Nie dotyczył całego sezonu. Nawet nie jednego meczu. Dotyczył 45 minut.
Rozumiem, że dla niektórych Messi jest najlepszy w każdym meczu, w jakim zagra. Taka dyskusja to żadne wyzwanie i dla mnie kończy się w tym miejscu.
Możesz dalej bić pianę narwanymi tekstami, jeśli najbardziej odkrywcza opinia, na jaką wpadłeś oglądając Barcelonę, to, że Messi jest niezłym dryblerem. Możesz też siąść znowu przed ekranem. Odpal drugą połowe z Atleti i sam odpowiesz sobie na łatwe w sumie pytanie. Kto dał drużynie więcej po przerwie: Messi czy Neymar.

0

Na samym starcie rozmowy klepać o pitoleniu i nastolatkach. Musisz mieć mocną samoocenę.

@ Wygrali? Wygrali.
Przeciez Atletico mialo okazji na jakies 4-2. Wpadali w pole karne FCB jak wiatr do lasu. Barcelona po przerwie swietowala gdy schodzila ze swojej polowy. Poważnie chcesz sie o to spierac?

1

Oglądnij jeszcze raz drugą połowę i przemyśl ponownie, co napisałeś.

0

Może martwić tylko kogoś, kto w meczu widzi tylko tabelę strzelców.

Po przerwie Neymar jako jedyny utrzymywał Barcelonę przy życiu. Tylko on potrafił w II połowie, jak Atleti docisnęło, przebiec z piłką dalej niż dwa metry. Gdzie po przerwie zgubił się Messi? Kończyło się faulem na Brazolu (powinno też 10 kartkami, ale De Burgos to sędzia z prowincji Kraju Basków, więc zero zaskoczenia, że nie zrobił krzywdy rywalom Barcelony) albo stałym fragmentem gry. Fajnie gdyby dorzucił hat-trick, ale bez Neya w tym meczu byłaby wielka bieda. A większość widzi tylko niewykorzystane okazje.

1

Zwłaszcza wczoraj w II połowie.

0

Arda nie wszedł wgl, bo Lucho ma zamiar wstawić go do pomocy od 1. minuty z Athletic. Dla mnie jedyne wytłumaczenie.
Czy to słuszna strategia - można dyskutować (na pewno w II połowie nie grałby tak miękko i nieobecnie, jak Messi i Denis Suarez), ale skoro nie pojawił się choć na 5 minut, to Lucho ma swój powód. Myślę, że to samo z Vidalem.

20

Sciagniecie Rakiticia wystawilo Masche na rożen, bo D. Suarez to nie jest dzis pilkarz chocby cwiercdefensywny. Najgorsza decyzja kadrowa Enrique w tym sezonie: ultraofensywny Denis za defensywnego latacza dziur Rakiticia na pelna para goniace wynik Atletico. Nawet bym tego nie wymyslil, LE to zrobil. Obrazki pilki latajacej cala druga polowe po polu karnym Barcy jak kula bilardowa powinien sobie Lucho wstawic w pare ramek i powiesic w biurze.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: