DJ6

0

Mathieu jako zmiennik może się sprawdzić, bardzo często grał na tej pozycji, o Douglasie powiedziano już chyba wszystko, nie wiem czy w jego transferze w ogóle brano pod uwagę aspekty sportowe. Adriano to też już nie młodzieniaszek, no i tak jak napisałeś obaj nie są zbyt mocni fizycznie. W obliczu blokady transferów wygląda to dość groźnie.

DJ6

1

No i pięknie, ja rozumiem że trzeba trochę zmienić podejście co do korzystania z wychowanków, ale miało by to sens jeżeli nie było by z czego rzeźbić. A co mamy teraz? Bartra nadal wykazuje ogromny potencjał i ambicje, gra ogony, Sergi Roberto już trzeci sezon nie wie co grać, Thiago odszedł, bo klub musiał koniecznie sprowadzić Cesca, Jonathan nawet nie miał jak pokazać że jest przydatny, Tello mimo dobrej gry nagle po prostu przestał istnieć dla trenera. Teraz mamy Montoyę, gracza który rozwijał się równie dobrze co Bartra, mimo że grał mniej, gracza dojrzałego, cierpliwego i ostrożnego. Jak został nagrodzony?
Zastanawiam się gdzie leży problem, czy to zabiegi marketingowe, czy lewa kasa i transfery, czy może przerost formy na treścią.

DJ6

0

Dziwi mnie że Montoya jest tak olewany, gość pokazywał się z naprawdę dobrej strony i jeżeli stałby się piłkarzem na poziomie Abidala (a tak to wyglądało), to mielibyśmy z niego sporo uciechy, mając po drugiej stronie Albę (pamiętacie tą równowagę, jaką dawał Abi jak Dani grzał do przodu?). Moim zdaniem już był gotowy grać regularnie, grał bardzo odpowiedzialnie.
Dani to ewidentnie piłkarz do wymiany, nie wiem czemu nie spróbowano na nim choć trochę zarobić, a teraz pójdzie za darmo.
Douglasa mi natomiast bardzo szkoda, to nie jego wina że ci na górze kombinują coś pod stołem, gość dostał propozycję gry w Barcelonie, kto by jej nie przyjął?
I tak wylądował dużo lepiej niż Henrique i Keirrison. Dziwna sytuacja, która może spowodować gęstą atmosferę w szatni.

DJ6

1

Tez uważam, że środek pola nam się posypał, pokładaliśmy nadzieje w Thiago i Cesca, ale obaj odeszli i cały misterny plan szlag trafił. Chyba wszyscy w Barcelonie myślą, że Xavi i Iniesta się nie starzeją i nigdy nie stracą formy, zakup Rakitica to dobry pomysł, ale sam wiele nie zdziała, poza tym Mister woli żeby udzielał się tak samo w obronie, jak i w ataku. Rafinha, ciągle się leczy, a Roberto to zwykła zapchajdziura. Na dodatek obrona gra tak drętwo, że Mascherano nadal jest najlepszym środkowym obrońcą, co może być jednym z powodów dlaczego trener nadal tak uparcie stawia na Busquetsa.
La Masia jest wspaniała, ale taka generacja, jak ta która odchodzi, trafia się niezwykle rzadko i liczyć że możemy opierać się tylko na swoich...no cóż, teraz widzimy efekty.

DJ6

0

To był idealny pokaz różnic między gotową drużyną, a drużyną w budowie. Ancelotti już sobie tą drużynę stworzył, wymiana Di Marii na Rodrigueza, nie wiele zmieniła, bo to bardzo podobni piłkarze (bardziej zabieg marketingowy). Kroos, to lepsza wersja Alonso, bo młodszy i silniejszy. Innymi słowy ta sama idea z lekkimi ulepszeniami. My nadal się miotamy między tradycją, a nowoczesnością, sztab nadal liczy na powrót magii trójki Iniesta-Xavi-Busquets, ale już nie ma na co liczyć, cały świat rozgryzł tę trójkę i podziałać może jedynie na tych słabszych, którzy też wiedzą co będzie, ale nie potrafią temu fizycznie zaradzić. Linia obrony powoli wstaje z kolan, mamy z czego tam rzeźbić, trzeba tylko czasu. Linia pomocy jednak potrzebuje większych zmian, bo stare metody już nas dawno zawiodły, mamy Mascherano i Rakitica, są zwarci i gotowi, zdrowieje Rafinha, ileż można grać tą sama melodię?

DJ6

0

Nie mam pojęcia co powiedział, ale to wywołało widzianą przez nas reakcję, więc na pewno nic miłego.
Tak to prawda, Messi biegnie z piłką dopóki, dopóty nie zostanie bezczelnie powalony, ale nie pisałem o tym, tylko o tej konkretnej sytuacji, gdzie upadł, jakby był uderzony pięścią. Nie jestem kibicem Realu, jeśli do tego pijesz, oglądam niemal każdy mecz Barcy i dlatego jestem szczególnie rozczarowany, kiedy nawet Messi odwala taka kichę. Chyba nie napiszesz mi że jeśli np. Rooney, czy Muller wcisną taki kit to są symulantami, a kiedy zrobi to Messi to kamery kłamią, mimo że widać czarno na białym - to zwykła hipokryzja. Jeżeli tobie pasuje coś takiego zamiast wygrywanie poprzez piękną grę, to masz co chciałeś.

DJ6

0

Symulanctwo to symulanctwo, bez wyjątków, nie obchodzi mnie nazwisko, w dzisiejszej piłce to prawdziwa plaga i wkurza mnie że nawet największe nazwiska stosują to bez krępacji.
Co do prowokacji, to Welington szedł ustawić się do rożnego, póki Messi go nie zaczepił.

DJ6

0

Widziałem co masz na myśli, porównywałem tylko akcję i reakcję. Ten upadek Messiego to po prostu żenada. Piłkarze mogliby wreszcie przestać zachowywać się jak panienki, albo cwaniaczki, a federacje niech wprowadzą już te powtórki wideo. A prowokowanie jako sposób na zwycięstwo splendoru raczej nie przynosi.
Oczywiście obaj w tej sytuacji zawinili.

DJ6

0

Ja uważam, że to Messi sprowokował, bo nie dokończył akcji. To były ostatnie minuty meczu, napięcie rosło, a atak grał wyjątkowo kiepsko - napięcie rosło. To była jedna z nielicznych sytuacji, gdzie Messi przebił się niemal pod samą bramkę, czyli frustracja niemocą w ataku.

DJ6

0

Na ogół nie, ale w tej sytuacji na pewno symulował, z każdej kamery było to widać. Wellington tylko ścisnął mu policzki i popchnął, a ten upadł jak rażony prądem, wstyd jak 150.
Kolejna sprawa, że Messi tą sytuację sprowokował, kamery też to wyraźnie wyłapały.

DJ6

0

Obaj zachowali się poniżej krytyki, ale bez prowokacji Messiego nie było by tematu...a później ten teatr...

DJ6

2

Więc teraz tak Messi zamierza radzić sobie z trudnościami? Najpierw prowokować, a później przesadzać, żeby naciągnąć sędziego? Nie bronię Welingtona, ale wyglądało to żałośnie.

DJ6

0

Podobno Enrique nie był z niego zadowolony, w co można uwierzyć patrząc na częste występy Munira.
Jeżeli nie będą nas nękać kontuzje mamy kogo wystawić na każdą pozycję, nawet bez Deulofeu.

DJ6

0

Klon Jude'a Law, oby nie był aktorem na boisku ;)
Oglądając Ajax zawsze wolałem Verthonghena od Vermaelena, ale wierzę Enrique i jeśli uważa go za odpowiedniego gracza to jestem za.
Inna sprawa że wyszliśmy śmiesznie, płacąc tyle za Mathieu.

DJ6

2

Wielka szkoda, kończą nam się opcje, a Verthonghen był jedną z najlepszych.

DJ6

0

Co do Songa to się zgodzę, prócz pojedynczych przebłysków ni sprawdził się.
Jednak Affellay to wielki talent z wielkim pechem. Jest świetny technicznie, bardzo szybki i ma całą paletę nieszablonowych zagrań. Kontuzje i przesyt kadry go wykończyły, teraz też jest dość ciasno w pomocy i ataku i tylko dlatego powinien odejść, bo "papiery" na grę w Barcy moim zdaniem ma.

DJ6

0

Od jakiegoś czasu uważam że to naprawdę ciekawa opcja, Verthonghen sporą część swojej kariery grał jako DM, lubi podejść pod bramkę rywali i huknąć jak z armaty, nie brakuje mu siły ani wzrostu, jest też przyzwoity technicznie, uczył się rozgrywać piłkę w Ajaxie u boku Sneijdera i Van der Vaarta, no i ma charakterek.

DJ6

1

Ja się nie łudzę, ale to on jest najczęściej wymieniany jako nasz nowy ŚO. Marquinhos jest bardzo dobry, ale nam potrzeba doświadczonego kozaka, który od pierwszych spotkań stanie się liderem linii obrony. Pique już pokazał, że na takiego lidera się nie nadaje. Poza tym widzę duży potencjał u Bartry, więc szkoda by było go blokować jakimś innym młodym talentem.

DJ6

2

Ciekaw jestem czy Barcelona bierze jeszcze pod uwagę Verthonghena, Vlaar też się świetnie zaprezentował na mundialu. Ufam nowemu trenerowi, ale to tańsze i moim zdaniem przynajmniej równie dobre opcje co Marquinhos.

DJ6

0

Tam mamy presję innego rodzaju, to presja spotkania, wagi wydarzenia, bo ekstraklasa to żadne wydarzenie.

DJ6

0

Oby Enrique miał nosa, bo mnie Mathieu nie przekonuje, kiedyś był świetny, ale właśnie, kiedyś.
Miałem nadzieję że może jednak uda się wyciągnąć Blinda, Ajax swoich piłkarzy też nie sprzedaje drogo, ale chce go Van Gaal, ciężko z kimś takim konkurować.
Pozostaje czekać na środkowego obrońcę i życzyć Francuzowi powodzenia.

DJ6

0

Oczywiście że on też dochodzi do tego pożal się Boże kółeczka. Najgorsze jest to, że te nazwiska należą do naprawdę świetnych piłkarzy, po więc co nam takie gówno? Myślę że jeśli piłkarze byliby karani za to z każdej strony (od klubu, od FIFA i od władz ligi) może zrozumieliby że nikt tego nie chce.
Do tego dochodzi jeszcze fatalne sędziowanie, niedługo będzie biegać tylu sędziów, ile piłkarzy, a i tak nic to nie da, bo sędziowie są w większości naprawdę kiepscy i nie potrafią sobie radzić z presją.

DJ6

0

Nie wiem na ile wpłynął na taki stan rzeczy napompowany balonik medialny, a na ile kasa, ale fakt faktem że wielu piłkarzy chce dojść do celu po trupach i mają w dupie wizerunek swój i całej dyscypliny.

DJ6

0

Nie piszę tylko do Ciebie, ale do wszystkich.
To co odwalają dzisiejsi piłkarze to dno i wodorosty, jestem wkurzony i zażenowany kiedy w celu osiągnięcia choćby minimalnej korzyści piłkarze symulują, faulują, kłamią, płaczą.
U nas to Alves, Alba, Pedro i Busquets, w Realu to Marcelo, Di Maria i Pepe, ale tak naprawdę w każdym klubie, w każdej lidze jest kilku takich zawodników i w porównaniu do innych dyscyplin wypada to naprawdę blado. Suarez to niewątpliwie psychol i już dawno przegiął pałę z tym gryzieniem, dziwie się Nedvedowi że się tak oburzył. Jednak nie stawiałbym ugryzienia Suareza wyżej od podeptania przez Pepe, obaj zachowali się w równym stopniu jak kompletni idioci.

DJ6

0

Z mydleniem oczu masz rację, ale to już w piłce nożnej norma, nie ma wyjątków. To samo tyczy się symulowania, w każdej lidze, w każdym klubie, aż rzygać się chce patrząc na takie żałosne naciąganie sędziego.
Ważne że mamy tu do czynienia z konkretnym planem przebudowy, a to wymaga ryzykownych decyzji, transfery Guardioli też bywały mocno nietrafione.

DJ6

0

Co do Pedro to jeszcze nic nie wiemy. Osobiście myślę że są większe szanse na jego odejście niż pozostanie.

DJ6

0

No cóż, to już prawdziwa rewolucja. Nie mamy już dwóch prawdziwych symboli, Valdesa i Puyola, jest duża szansa na odejście Xavi'ego (choć sam zainteresowany milczy). Cesc odszedł na własne życzenie i nie powinniśmy za nim płakać.
Teraz Alexis, piłkarz o wielkim potencjale, którego tak naprawdę nigdy w pełni nie pokazał. Nic do niego nie mam, bo biegał po boisku jak szalony, ale byli tacy co biegali mniej, a dawali drużynie więcej. Jeśli przyjdzie Suarez, to talent Sancheza tylko by się marnował, a Delefoeu, musi dostać szansę pokazania się i nie taką jak Tello.
Nadmiar talentu też jest zły, przykład mamy bardzo świeży (Xavi, Iniesta, Fabregas, Alcantara).
Dobrze się stało, ale jednocześnie trochę szkoda.

DJ6

0

Nieźle, brukowce rzucają nam coraz to lepsze absurdy. Nie wiem od kiedy tacy piłkarze są warci 60mln, więc nie ma to jak najeść się porządnego kwasu przed napisaniem artykułu, brawo Sport Mediaset!

DJ6

0

Ciekaw jestem czy rozmawiał w ogóle z Enrique nt. swojej roli. Jeśli odszedł bez rozmów, to można odczytać to jako ucieczkę, bo przy aktualnej sytuacji i bez Rakitica, grałby pierwsze skrzypce w linii pomocy. Co do pozycji 9, to masz rację, to nigdy nie powinno mieć miejsca i , jak już pisałem, było wynikiem przesytu w kadrze.

DJ6

0

Za Iniestę, bądź Xaviego. To urodzony pomocnik, problem polegał na tym, że Andres i Generał byli wtedy nie do ruszenia. Dlatego popełniliśmy błąd sprowadzając Cesca, mając Alcantarę. Fabregas był już gotowym produktem, gwiazdą światowego formatu, trudno komuś takiemu zaakceptować rolę zapchajdziury.
Thiago natomiast mógłby spokojnie wkomponować się w drużynę przy utracie formy przez Creusa (co nastąpiło). Niestety przy Cescu nie był nawet jego pierwszym zmiennikiem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?