Hawajczyk
Dołączył/a: październik 2015
9 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@mekston Kurde szkoda, że te mecze Argentyny są aż tak późno. Jakby grali o północy to jeszcze bym się poświęcił i obejrzał do tej 2 ;/
0
@Ghandi Ja pierdziele, przestań proszę z tym filozoficznym mambo-jambo. To chyba oczywiste, że jak się o czymś pisze to w danym kontekście. Mówię o kibicach piłki nożnej w Polsce właśnie jako o całości społeczeństwa (tzn to z tej kupy wybieram te rodzynki, a nie z 40 mln neutralsów, bo też co oni mają do piłki nożnej?), a ci w przeważającej większości od wczoraj plują nienawiścią bez logicznego powodu.
0
@Ghandi Po komentarzach z fejsa, z twittera i kilku innych stron, gdzie się plują + relacje znajomych. Zresztą, kogo mam sądzić? Przecież zawsze się patrzy na ludzi aktywnych, coś znaczących i wyrażających otwarcie i jasno swoje opinie. Mam patrzeć na ludzi bez głosu, który siedzą cicho, nie kibicują w ogóle, nie interesują się sprawą czy - podając przykład z innej dziedziny życia - nie chodzą na wybory?
4
Ale społeczeństwo polskie jest durne xD Od euforii i miłości po meczu z Holandią do totalnego gnojenia kadry oraz Probierza, mimo że w zasadzie te spotkania aż tak się od siebie nie różniły. Jakby Holendrzy byli skuteczni w pierwszej połowie to też dostalibyśmy kilka bramek. Z Austrią było z kolei odwrotnie - zagraliśmy w sumie dobrą połowę z wymagającym przeciwnikiem (polecam obejrzeć ich mecz z Francją), a od bramki na 2:1 wszystko się posypało. Notabene wiedziałem na 100%, że w momencie wejścia Lewego i przy możliwej przegranej, te głupie p0laczki (tak, to są właśnie p0laczki, specjalnie z małej) zaczną wyrzygiwać swoje opinie, że to niby przez niego. Szkoda, bo liczyłem na naszą wygraną i zwycięstwo Francji z Holandią, co znacznie by nas zbliżyło do awansu.
0
@mrboom W sumie to kiedy ostatnio pracowałeś w korpo? Bo z tego, co piszesz, w zasadzie większość kwestii nie ma miejsca w dzisiejszych firmach. Absolutnie nie istnieje coś takiego jak sztywne zasady ubioru (już nie mówiąc o tym, że po pandemii ludzie często pracują zdalnie i tylko czasami się udają do biur) i wcale też nie ma jakiejś kontroli - ludzie chodzą sobie na kawkę, robią obiady podczas pracy, jak ktoś napisze to nie ma jakiegoś pośpiechu i pracownicy rozumieją, że mogłeś gdzieś wyskoczyć na moment. W dodatku teraz funkcjonują zespoły, w ramach których team liderzy to po prostu koledzy z wyższym stopniem, nawet nie odczuwa się, że to jakiś przełożony. Te historie o wyścigu szczurów i krwawej rywalizacji to mam wrażenie, że też wzięte z jakichś filmów o giełdzie na Wall Street :D W zasadzie praca w korpo na jakimś stanowisku średniego szczebla to marzenie.
0
@Rifek Zakładałem, że jak już wygramy to co najwyżej jedną bramką. Nie przewiduję masakry Francuzów :D
0
@Rifek Tu chyba chodzi o bilans bramkowy cnie? Jeżeli Francja by wygrała z Holandia, np. 2-0, a może i 3-0 to, przy naszej wygranej z Austrią, w zasadzie ma pewny awans.
4
Pofantazjuję: Imho przy szczęściu i odpowiednim scenariuszu możemy wyjść z tej grupy z 2. miejsca. Francja klepie Holandię, my klepiemy Austrię i wtedy sytuacja prezentuje się tak, że Les Bleus mają pewny awans, odpuszczają ostatni mecz, a my wyrywamy z nimi remis, a może i wygraną - powtórka z ostatnich MŚ, gdzie właśnie Tunezja(!) ograła ich 1:0. Skoro taka Tunezja potrafiła, to dlaczego my nie możemy? W szczególności mając na uwadze nasze, widocznie poprawione przez Probierza, podejście mentalne. Najlepiej, żeby wówczas w ostatnim meczu Austria pyknęła Holendrów i w ogóle byłoby super. Oczywiście - zanim ktoś tu zdefekuje w komentarzach - to tylko bajdurzenie. Nie zdziwię się, jak dostaniemy 3 bramki w piątek i dobre wrażenie po pierwszym spotkaniu zniknie na zawsze :D
0
@marcin62 Wiem o co ci chodzi, ale kompletnie nie widzę wspólnego mianownika dla tej logiki. W Polsce obywatele nie chcą przymusowej relokacji imigrantów (w dodatku podejrzanych, obcych kulturowo, potencjalnie groźnych) i dobrze jest wytknąć coś takiego Tuskom czy Zandbergom, bo oni będą sobie za państwowe żyć w pałacach ze złota (w dowolnym państwie, niekoniecznie w Polsce), a szkodę odczują zwykli ludzie kupujący warzywa w zieleniaku za swoją minimalną pensję. CPK z kolei to ogromny projekt infrastrukturalny, możliwy do zrealizowania tylko przez państwo, który na końcu popierały w zasadzie wszystkie partie, plan budowy miał poparcie społeczne i nawet jakby pomysł nie przyniósł oczekiwanych korzyści/zysków to nie będzie jakimś obciążeniem społecznym czy zagrożeniem.
0
@FabianekMrozek No racja, ale tak jak mówię - tam piłka odbiła się nieoczekiwanie od Bednarka i stąd opóźniona reakcja. Salomon całościowo zagrał naprawdę dobry mecz i zaskoczył zdecydowanie. Dużo gry na wyprzedzenie, wygranych główek i bloków, natomiast trochę pecha.
0
@FabianekMrozek Pierwsza to w ogóle nie błąd Salomona. Zresztą niektórzy już tam do Bednarka się doczepili, gdzie chłop musiał pilnować gościa, który wchodził bokiem. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale przy drugiej też był rykoszet przy zagraniu od naszego zawodnika i to zmyliło Bartka.
0
@norbi77 To nie takie proste, żeby zagrać odważniej. Jakbyśmy się otworzyli, trochę spompowali to Holandia by nas zabiła w kontrataku i przy takich przestrzeniach. Oni i bez tego wjeżdżali bokami, w szczególności Gakpo.
1
@Trojanek23 Pierwsze Copa America miało miejsc w 1910 roku - 50 lat przed pierwszymi Mistrzostwami Europy, a co najważniejsze, do 1959 roku rozgrywano turniej praktycznie co roku i to stąd wynikają te różnice liczbowe. Już od 1963 roku, tzn. od reformy, taka Argentyna zwyciężyła zaledwie 3 razy, Brazylia już 6 razy. Copę wygrało 8 drużyn, natomiast ME 10, z kolei od wspomnianej reformy mamy remis 8 vs 8, także z punktu widzenia liczb i przy zagłębieniu w temat nie ma różnicy ;)
0
@Kgorecki2500 Swoją drogą, jak to się stało, że akurat Bogdan Góralczyk był promotorem tej pracy? Tzn. rzadko kiedy akurat dwie tak znane osobistości, w dodatku geopolityczni propagatorzy, wchodzą w relacje na linii doktorant-promotor. Gdzie Bartosiak robił doktorat?
0
@Emhyr Ale triggerują mnie te sojaki, które robią jakieś podśmiechujki w tle.
0
@Gall Akurat na MŚ nie są. Zawsze dostaje jakiś geniusz, który przewodził swojej kadrze i doprowadził ją daleko na turnieju. Poza tym to jest składowa, nie wiem czemu wyciągnąłeś z mojego wpisu tylko to MVP, notabene zasłużone.
0
@Gall Tylko my nie idziemy trofeami, lecz wyważamy - wybieramy spośród tych świetnych zawodników, którzy nie tylko wygrywali, ale też fantastycznie się prezentowali, odznaczyli się widocznie. Bo jakby brać pod uwagę tylko jedno z tych kryteriów, można by decydować, np. między Grzesiem Lato (genialna kanadyjka) a jakimś Dembele, który potencjalnie będzie mógł zgarnąć za kilka lat swój drugi tytuł.
0
@siet2 Idąc tym tokiem rozumowania, napastnikiem nie powinien być w tej jedenastce żaden Pele czy Ronaldo, tylko Just Fontaine ;)
1
Swoją drogą jakie to znamienne dla tego jasełkowego narodu, że całymi latami się nawalamy pałą z napisem "polityka", polaryzujmy i jesteśmy skrajnie polaryzowani, a przez ten JEDEN weekend istnieje jednocześnie coś takiego jak cisza wyborcza i każdy robi jakieś śmieszne fikołki, żeby uniknąć jej złamania, np. na portalach mode wyłączają komentarze albo stosuje się powszechnie szyfry nazwisk w trakcie oceny bieżącego głosowania (ergo nie ma ciszy, ale trzeba grać głupka). Mało tego, nawet giga janusze się do tego stosują i pozwalają na to. Oczywiście od poniedziałku jazda na całego i podwójna dawka nienawiści we wszystkich serwisach informacyjnych ;)
0
@Encore Przy czym jak Garrincha za Messiego to i Messi za Maradonę - przy całym szacunku do geniuszu Diego, Leo zrównał się z jego osiągnięciami na MŚ, robiąc jednocześnie najlepszą kanadyjkę w historii i zdobywając 2x MVP.
@KamQiX Matthaus jednak ma aż 3 medale MŚ, w tym jeden złoty i był naprawdę fantastyczny. Spokojnie zasługuje na miejsce w 11.
@MesQueUnClub_87 To ma być jednak 11-tka stricte turniejowa, a Maldini nie wygrał nigdy mundialu.
0
@Xxxbarca4ever Swoją drogą, czemu mielibyśmy się aż tak obawiać o podwórko krajowe? Tutaj na dobrą sprawę każdy zespół rywalizuje przede wszystkich z samym sobą, a nie bezpośrednio z danym przeciwnikiem. Można dostać w czapę od Realu 5-0, a zaraz odrobić stratę po ich porażce z jakimś Rayo :D Co innego Liga Mistrzów - tam jednak odstajemy od topu trochę.
0
@FcPortoFan1999 Mbappe zwolnił miejsce nr 1 w zespole - tron gwiazdy. Może być tak, że teraz pojawi się wielu chętnych na przejęcie schedy po Kylianie i dalej się będą liczyć. Wiem, że ludzie nienawidzą PSG, ale oni paradoksalnie mają historię genialnych zawodników i zdobywców Złotej Piłki - Weah jeszcze w latach 90., Ronaldinho, Ibra, Neymar, Leo czy wspomniany Mbappe. Pieniążki też zrobią robotę.
0
@Aqualitek Inna sprawa, że taki atak jak MSN zatrybi tylko i wyłącznie wtedy, gdy cała trójka będzie genialnie grać. Jak mają słabą formę to człapanie i brak zaangażowania w obronę uderza w cały zespół ze zwiększoną siłą. W Realu jednak Vini, Rodrygo i Bellingham to trochę inny profil niż nasi geniusze. Niemniej z główną myślą posta się zgadzam - dominacja Realu wcale nie jest przesądzona.
0
@saviol54 Moim zdaniem zastąpienie Kroosa i Modricia piłkarzami pokroju Tchouaméniego i Camavingi absolutnie się nie uda, chyba że Real chce zmienić zupełnie styl gry. Nigdy w życiu nikt tam nie będzie tak genialnie trzymał piłki i rozgrywał w odpowiednim tempie jak wspomniana dwójka.
6
Wiadomo, że Real ma świetny zespół i zbierają się nad nami czarne chmury, ale pamiętajcie: Mbappe Ligi Mistrzów przez tyle lat nie wygrał, my potrafiliśmy go wyłączyć w ćwierćfinale, Argentyna potrafiła - z teoretycznie słabszymi zawodnikami - piłkarsko totalnie rozmontowywać wielką Francję (ba, Anglia świetnie grała przeciwko Trójkolorowym), a 2 dni temu Borussia rozgrywała naprawdę wielkie, lecz nieskuteczne spotkanie przeciwko Realowi. Zawsze liczy się zespół, taktyka i zgranie drużyny. Tak jak kilkanaście lat temu Kaki, Di Marie, Ozile i inne Benzemy i całe Galacticos 2.0 biegali za klepiącymi Xavim, Iniestą i Busim, tak teraz możemy grać swoją piłkę (wiem, ich już nie ma, niemniej trzeba wierzyć). Powtórzę też znane motto mistrza: "Dlaczego nie możesz pokonać silniejszego zespołu? Nigdy nie widziałem, by worek z pieniędzmi strzelił gola" - wcale nie musi być lepiej z Mbappe niż bez Kyliana, np. w tej chwili Real wygrał więcej mistrzostw krajowych bez Ronaldo niż w trakcie 9 lat pobytu Cristiano w Madrycie i jego średniej ponad 1 gola na mecz w LL. Wspomnijcie czasy Gasparta, momenty ciemnej dupy i nagłe przyjście Ronaldinho i Eto'o, jak wtedy wypłynęliśmy i zaczęły się znowu wielkie czasy. Pozostaje kibicować i być wiernym cule ;)
0
@zodiak_10 W tym roku grono zawęża się tylko i wyłącznie do następujących zawodników: Mbappe, Vinicius, Kroos, Bellingham - piszę to z bólem serca, bo istnieje szansa, że powtórzy się finałowa trójka z jednego klubu. Po prostu zwycięzca turnieju zgarnia nagrodę, a jedyne przetasowania będą w przypadku, gdy zarówno Brazylia, jak i NIemcy/Anglia/Francja wygrają swoje turnieje jednocześnie. Mam zresztą nadzieję, że głosujący nie odpierdzielą jakiejś maniany i w przypadku wygranej Argentyny lub Portugalii nie zaczną głosować na Messiego i Ronaldo, bo to byłoby po prostu niepoważne z uwagi na ligi, w jakich panowie występują. Zresztą to by podziałało bardzo negatywnie na ich wizerunek, w szczególności Leo, dostarczając paliwa idiotom, którzy uważają, że Messi otrzymywał wcześniej ZP za nazwisko.
0
@Tomek54321 Głupie wypowiedzi Xaviego i jego zachowanie na ławce w trakcie meczu to jedno, ale sytuacja kadrowa to drugie. My zawodników wybitnych niestety nie mamy.
1
@Tomek54321 Już bez przesady. Chłopy mają kadrę dosłownie 20 zawodników, którzy wchodzą i są wartością dodaną, każdy jest świetny nie tylko drużynowo, ale też indywidualnie (każdy jest szybki, drybluje, potrafi strzelić - zresztą dzisiaj miałeś potwierdzenie, gdy krasnal Carvajal uderzył z głowy, a i pachnący naftaliną Nacho by strzelił), non stop się wymieniają pozycjami jak Hiszpania na Euro 2k12 i nawet nie potrzebują 9tki jak się okazuje. My nawet w pierwszym, regularnym składzie mamy potężne braki, gdzie najlepszym zawodnikiem jest 16-latek, toteż Xavi płacze o kontuzje i słusznie. To samo gadka o mentalu - co to w ogóle ma do dzisiejszego meczu? Chłopy - naprawdę obiektywnie, bez żadnej spiny - zagrali przeciętnie przeciwko underdogowi ze słabszymi zawodnikami, poniżej oczekiwań i powinni dostać bramkę albo i dwie, bo sami dali dupy w ustawieniu. Fakt, że wtedy Adeyemi nie strzelił to fart, obsrańsko młodego zawodnika, który miał kilometr przestrzeni i czasu na zastanowienie się. Jeszcze na koniec - absolutnie bez swojego udziału czy pressingu - chłop im podarował bramkę na 2-0. Wygrali i gratulacje, ale totalnie się nie zgadzam z jakimś chwaleniem Ancelottiego czy udawaniem, że mieli jakiekolwiek trudności.
1
Wiadomo, że mecz może się zmienić diametralnie, ale ogólnie jestem bardzo zaskoczony postawą Realu w pierwszej połowie, spodziewałem się zupełnie innego nastawienia. Grają naprawdę bardzo apatycznie, bojaźliwie, nie atakują agresywnie, pozwalają na niebezpieczne kontry i wyglądają na zmęczonych, po prostu zupełnie nie w swoim stylu. Tak jakby spodziewali się, że - jak zwykle - i tak na końcu wpadnie. Z kolei Borussia wierzy i jest niebezpieczna. W szczególności przy kontrze groźny i szybszy od Carvajala jest Adeyemi.
8
Co czyni ten bałwan z gwizdkiem z tymi żółtkami? Chłop ot tak obdarował za darmo kartką kluczowych zawodników Borussi w postaci środkowego obrońcy i pomocnika, bo raczyli zaprotestować przeciwko głupim decyzjom. Jednocześnie Camavinga perfidnie tnie bez piłki Sancho przy ważnej kontrze w 12. minucie i nic - bo pan sędzia chce być tym łaskawym arbitrem, który pozwala grać. Zobaczymy, czy będzie taki konsekwentny, gdy Vinicius zacznie machać łapami, a przypominam, że ma już żółtą kartkę. Irytują mnie takie detale, bo teraz piłkarze BVB się muszą pilnować.