1

@Arkon Tu akurat zgoda. Biografia Lewego w szczegółach mogłaby być niezłą bombą.
Co do kombinowania w tych kluczowych momentach u Pepa też. Ale to akurat trochę jak ryba u wędkarzy - mnoży się i powiększa z każdą kolejną opowieścią.
Co do stylu totków - "trochę" szybsza liga, więc io gra inna, ale generalnie ubogość taktyczna naprawdę zadziwiała.
Co do PSG tu już bardzo celnie. Potęgi trenerskie łamały zęby na koteriach i układzikach szatni. Ale Pooh żadną potęgą trenerską nie jest.

1

@Denver5005 skoro nie masz dowodu to nie masz zdolności prawnej. Adwokat cię robi w balona. Pro tip.

1

@Eziusz gościu mija się z prawdą w detalach i po prostu robi materiał pod tezę.
Po pierwsze i w prasie Kanadyjskiej pojawiają się "mass graves" :
"But Phypers said he hopes public pressure will push police to open impartial investigations that will result in prosecutions and criminal trials across the country. “I would hope on the heels of all these discoveries of mass graves, that would motivate them to move quickly, especially as that number keeps rising.”
https://www.aljazeera.com/news/2021/7/8/will-canada-face-charges-residential-school-abuses
Po drugie nikt nie uważa sprawy za załatwioną, bo wspomina się o procesach karnych.
Po trzecie, chodzi o różnicę ilości śmierci które wynikały z rejestrów, a tych rzeczywistych, która jest rzędu 25%. Chodzi o wyjaśnienie, czy nie wynika ona z faktu, że te dodatkowe śmierci, głównie nierejestrowane, nie wynikały z kar, tortur, celowego głodzenia, braku opieki medycznej. Słowem obozowych warunków.
Tego dopuszczali się duchowni przypominam.
Nie ma znaczenia, czy proceder który odbywał się z błogosławieństwem państwa również, ale którego bezpośrednimi wykonawcami byli ludzie kościoła, działał długotrwale i bezkarnie w związku z tym owocuje "bezimiennymi grobami", czy krótko i pod groźbą sankcji, więc niestarannie "masowe groby" z punktu widzenia ofiar. Bardzo naiwna linia obrony.
Tak, poprawię swój wpis. Nie z drewnianych beczek - takich przypadków było kilka (o tylu czytałem), raczej wykopie z bezimiennych grobów ofiary swoich tortur.

1

@Arkon "Oczywiście, że Lewy zawdzięcza mnóstwo i Kloppowi i Pepowi, jednak to Niemiec uczynił go super strzelcem, a Pep tylko to udoskonalił."
A jednak sam Lewy wspomina to inaczej, a mimo wszystko tworzysz własne wagi i to mnie zarzucasz alternatywne wizje :)

"co czasem przeszkadza bo za bardzo kombinuje."
z drugiej strony, gdyby nie kombinował, to nie był by kreatywny. Facet jest na topie od lat, jego drużyny grają mniej więcej podobnym stylem, a jednak te niuanse, "kombinacje" sprawiają że pogłoski o śmierci tego stylu, okazują się nieco przesadzone, raz po raz, parafrazując Twaina.

"Z Totkami jednak był w finale LM"
Co by nie mówić skład miał całkiem spoko, a styl wcale nie przekonywał. Dla mnie bardzo ograniczony trener i tak, PSG go nie weryfikuje. Ono go obnaża. Nie ma tam stylu, a ma skład przemocarny.

1

@Szkeri95 wiesz co, napisałem się. niestety w połowie odpowiedzi zamknąłem kartę skrótem. Jak jeszcze będę miał wenę i czas, to wrócę do sprawy.

1

@Arkon "Ty nawet nie wierzysz osobom blisko związanym z Kloppem jak Marciniak czy szczególnie Lewy."
Uwielbiasz mi wpierać rzeczy, których nie napisałem. Pomijając że "blisko związany" z Kloppem o Marciniaku, to pewnie spora przesada. Co do Lewego, ja nigdzie nie kwestionuję że on mógł Kloppa lubić. Po prostu w dyskusji o jakości trenera, napisałem Ci jego zdanie, że tym, od którego najwięcej odkrywczych, nowych, rewolucyjnych rzeczy o piłce się nauczył, był Guardiola, mimo, że wcale specjalnej "mięty" do niego nie czuł. Tym bardziej wartościowa opinia, bo nie zabużona prywatną sympatią.

Co do Tottenhamu - O jakości trenera i scoutingu trzeba się będzie przekonać. Sporą rolę odegra w tym cierpliwość, bo obrany sposób jest dość wymagający czasowo, rezultatów nie gwarantuje bez dozy szczęścia, a kibice Tottenhamu kilka razy się ocierali o czołówkę, więc mogą się czuć zniecierpliwieni. Ja się dziwię, że tak długo trzymali Pochettino, który jest średniakiem jak Koeaman.

2

@Ojciec5tkidzieci a j uważam, że pedofil o którym napisałeś, powinien siedzieć. No i na tym kończymy w zasadzie ten zupełnie niezwiązany z tematem wtręt.

3

@Ojciec5tkidzieci ". Czyli czegoś, do czego chętnie odwołują się trans-aktywiści."
Nie jestem aktywistą, więc nie znam się, nazwisko niewiele mi mówi, ale pedofilia jest klarowna. Teraz wciąż zostaje dowód, że rzeczone "eksperymenty" to faktyczne mainstream i że pozostają wartościowe dla nauki.

W drugą stronę, sporo jest dowodów na to, że księża pedofile przez kościół karani nie są. A nie jeden ma więcej ofiar na koncie.

1

@Arkon "ale jeśli wielu poważnych dziennikarzy, będących blisko Bayernu to samo pisze, to być może coś w tym jest."
Ale na to też trzeba by przytoczyć opinię takiego dziennikarza. Ja na prawdę nie pamiętam żadnej. Jeśli było wiele, to nie powinno być trudne, a jednak nie natrafiłem.

"Widocznie tu czuje się najbardziej komfortowo."
Nie wykluczam, ale zmienia się człowiek, lata lecą, dojrzewa, zmienia mu się myślenie. Dywagowanie jaką częścią układanki jest wpływ na transfery i czy jest taki sam na tej podstawie u Kloppa, to spekulacje czystej wody.

"Szczerze mówiąc myślałem, że wróci do Francji." Chyba nie bardzo był tam ktoś, kto mógł mu zapewnić grę w LM lub choć LE i jednocześnie zapłacić Barcy choć większość pensji.

1

@Szkeri95 - "Możesz przytoczyć COKOLWIEK co tłumaczyłoby Twoją tezę, że Ramos to “mój rycerz na białym koniu”
Ok, to wyjaśniam. To zwrot w pełni retoryczny na potrzeby dyskusji. Skoro wcielasz się w obrońcę Ramosa i jego postępowanie drastycznie różni się od postępowania Pique, to pozwoliłem sobie na taki zwrot. Nie zgaduję jaki dokładnie masz stosunek do Ramosa (dla mnie to bandzior, cham, acz piłkarz zdolny), ale bronisz go, więc pozwoliłem sobie na takie obrazowe porównanie. Co jest w sumie nie ważne, bo to semantyka jedynie.

"czyli ma swoje na sumieniu, więc jego taśmy wywołały mniejszy szum bo mniej ludzi zaskoczyło, że coś odwalił."
Dla mnie jednak ocena czynów nie powinna się odbywać przez pryzmat oczekiwań. Są dwa jednakowo brzydkie zachowania, ale jednego złodzieja wypuśćmy bo wszyscy wiedzieli że to złodziej.

"może “co chwile” to przesada ale łatwo prześledzić, który z nich robił to dużo częściej"
Takie porównanie warto by robić w odniesieniu do okazji przy których mieli prawo to robić. To oznacza , że trzeba by się cofnąć do tych konkretnych momentów kiedy to robili i sprawdzić, czy było to jęczenie, czy faktycznie szeregi błędów sędziowskich, powodujące frustrację. Dopiero mając cały kontekst, możesz sprawdzić, czy któryś "jęczy" dużo bardziej.
Co więcej, to Ramos pouczał graczy Barcy że jęczą na sędziów, pouczał, że nurkują. Przecież to jest dopiero ta hipokryzja o której mówię. Jeśli kogoś strofujesz, to nie robisz tego samemu. O wspominaniu o nurkowaniu, to w ogóle bym się wstrzymał, kiedy gra najwięcej nurkujący zawodnik właśnie u ciebie, a sam grasz by ewidentnie komuś zrobić krzywdę, a tak było za Mou.
Rozumiesz do czego piję?
A Pique, gość który wyraża to, co wielu myśli, ale nie jest poprawnie politycznie to powiedzieć, a jest na tyle inteligentny że potrafi swoje poglądy obronić, jest jednocześnie i popularnym celem i celebrytą. Dodaj sobie konflikt Hiszpańsko - Kataloński i całą otoczkę by nabrać kontekstu. Bardzo spłycasz i dyskutujesz z tą częścią rzeczywistości, z którą ci wygodnie.

" a Pique dostało się głównie za SP, biznesy z prezesem i Andorrę odnośnie, której robił to co sam zarzucał innym przez lata a nie o kolejny płacz na sędziów itd.?"
Umówmy się, ta część z SP i Andorą może być etycznie wątpliwa i na pewno zasługuje na potępienie. W sprawie Andory nic nie wskórał, a wygrał najtrudniejszą grupę. Naciskał na interpretację prawa po jego myśli - kiedy nic nie było wiadomo jak się potoczy (reorganizacja rozgrywek).
Całe jednak clue obu sytuacji, to rozgrywka Tebasa z Rubialesem. Jedni walą w drugich. To wszystko było naganne, jednak sprawdź sobie, jak wiele zarzutów w tamtej dyskusji na LR , dotyczyło właśnie odnoszenia się do sędziowania! I o tym piszę.

"Już rozumiesz?"
Tłumaczysz mi to 4 raz, czynisz z tego oś swoich poglądów, podczas gdy ja ci kolejny raz odpowiadam. To kto, o jakiej wcześniej reputacji, dokonuje czynu, nie czyni samego czynu mniej/bardziej nagannym. Rozumiesz?

"Te wszystkie argumenty, że Pique miał lepszy wizerunek w świecie piłki, że więcej “walczył z układami w piłce”
Ale kto tak pisze? Ja piszę że jest wręcz odwrotnie i prasa Hiszpańska przy byle okazji jeździ po Pique, czy pretekst jest czy nie. Podobnie "autokrytyczni" na LR, czy odwiedzający z rm. Każdy news o Pique to fala hejtu. Nie wiem, gdzie widzisz ten lepszy wizerunek. To Ramosa nigdy nie atakowano w mediach, był świętym kapitanem repry itd. To Ramos kiedyś zwracał uwagę katalońskiemu dziennikarzowi, który na konferencji zadał Katalończykowi zadał pytanie po Katalońsku, co spotkało się z poklaskiem. To Ramos unikał mimo boiskowego bandytyzmu kontrowersji.

" To randomowi Hiszpańscy KIBICE na SOCIALACH zarzucali Pique"
Nie, bzdura. Podchwyciły to media. Doszło do tego, że federacja wydała oficjalne oświadczenie.

Żadnej poważnej medialnej nagonki poza burzą randomów w mediach społecznościowych.
https://www.sportingnews.com/us/soccer/news/pique-forced-out-by-madrid-media-and-fans-and-spain-will-miss-him-greatly/tcuf1mv09kxk1ju6w6y829oos

"A ty próbujesz tym obronić Pique, że po prostu wszyscy się na niego uwzięli i kompletnie ignorujesz wszystkie obiektywne argumenty."
Argumenty na co?
Moje pierwotne pytanie: "czemu nie ma tu burzy oburzenia na Ramosa za teksty o sędziach do Rubniego"
Ty: Bo Andora, bo SPH, Bo Ramos ma gorsze opinie na boisku i ma złą prasę (pudło), bo ja nie rozumiem.

Ok...

1

@Ojciec5tkidzieci "Przyklaskujmy cichaczem do działań (bo byly prowadzone w "imie nauki") ludzi pokroju Johna Moneya, który zmuszał małych chłopców do rozbierania się przed nim i odgrywania aktów seksualnych, co zresztą było przez niego fotografowane.

I tu i tu mamy przykłady odklejenia."
Poproszę dowód na to, że "przyklaskujemy cichaczem" Bez tego cała dyskusja to anegdotka o pedofilu, który próbował się wyłgać nauką. Gdyby był księdzem, powiedziałby że "bóg tak chciał".

8

@jordus100 prawica. Chronimy dzieci od poczęcia, dopóki nie okaże się że są trans płciowe. Wtedy je trzeba spalić na stosie.

8

@Gaucho "Nadejdzie jednak taki dzień, kiedy wszyscy staną przed tymi dziećmi, które będą oczekiwały wyjaśnień..."
Wtedy kościół w Kanadzie wykopie z beczek 200 dzieci Indiańskich, które zostały zamordowane w placówkach "edukacyjnych" przezeń prowadzonych?

2

@Wychowanek Powiem więcej. Gdyby zmierzyć nawet najprostszymi statystykami ostatnie 4 sezony Ansu i Vinciusa, to jestem pewien że w statystykach /90 minut Fati byłby mniej więcej podobnie sytuowany.
Vincius ostatnie 4 lata dostaje sporo szans. Stąd statystyki.

1

@Arkon "Były też inne mówiące o tym, że właśnie niewielki wpływ na transfery był powodem odejścia Pepa z Bayernu"
Czyli absolutnie dywagacje, podejrzenia i plotki. To wciąż ta sfera. Absolutnie mógł to być splot różnych rzeczy, wśród których brak wpływu na kształt drużyny, brak licowania polityki transferowej, ze stylem którego od niego oczekiwano. Mogło być, ale zakładanie że tak było, jako argument to strasznie dalekie punkty.

" w MC na pewno nie narzeka."
A gdzie narzekał. Tak szczerze?

"Ciekaw jestem np. czy uważasz, że Lenglet zrobi progres u Conte"
Sporą szansą dla niego, jest gra w 3 obrońców - ma asekurację dla błędów, a gracz który potrafi podciągnąć i tak dobrze wyprowadzić piłkę, jest u Conte nie do przecenienia. To może być udany mariaż i liczę na odbudowanie się i korzystną sprzedaż za rok.

1

@Szkeri95
" Ramos: nigdy nie cieszył się idealną opinią w temacie jego zachowań oraz nie jęczał co chwile w mediach o układy i faworyzowanie w futbolu"
a to dobre. On strofował graczy Barcy, by nie jęczeli, kiedy przez perfidne pomyłki, bezdyskusyjne Barca przegrywała sezon. Rok później sam najbardziej jęczał. Krótką pamięć trzeba mieć żeby takie rzeczy wymyślać.

" więc taśmy na, których się skompromitował żałosnymi prośbami i żalami nie wywołały takiej medialnej sraczki."
Nie. Nie wywołały sraczki bo to Ramos, a Pique czepiano się nawet o długość rękawków. Żałosne jest tego nie dostrzegać. Pique nie wypadł fortunnie narzekając, ale Ramos dokładnie tak samo.

"okazuje się, że sam wykorzystywał przyjaźń z prezesem związku by załatwić swojej drużynie licencję bez spełnienia wymogu, błagał o łatwiejszą sportowo grupę itd co pokazało rekordową skale hipokryzji. "
I nic nie wskórał.Co więcej, w trudniejszej grupie Andora była pierwsza. Tak, żałosne jest to, że próbował, ale " podobno przyszły prezes Barcy, obrońca sprawiedliwości w futbolu oraz najwięcej jęczący zawodnik o układy itd."
To już nie fakty, tylko twoja ocena, złośliwa, mało uzasadniona i przesadzona, bo twój bohater na białym koniu, dokładnie hipokryzją błysnął o załatwianie mu ZP.

"A na dokładkę żenująco kompromitujące prośby i żale bliźniacze do tych Ramosa."
No i o to mi chodzi, wtedy była istna inwazja z notatnika, teraz jakoś nikt z was nie porusza tak szumnie tematu. Osobna kwestia to owczy pęd do samobiczowania na tej stronie.

"Podobna zależność jest w sytuacji Pique."
No właśnie nie, bo twoja ocena że Pique jest takim ordo iuris, a Ramos nie jest mocna zaburzona łagodnie ująwszy.

1

Ach, no czekam na ten zalew kibiców Realu którzy walili w Pique jak bęben.

1

@Arkon
"Według niemieckich dziennikarzy jego otoczenie miało przekonać go jednak, że lepszym wyborem będzie Mario Goetze. Ostatecznie to właśnie Niemiec za 37 milionów trafił do Monachium."
Ale tu nie ma nic o tym, że "Guardiola podobno między innymi z tego powodu odszedł z Bayernu", że mu nie kupili Neymara. Tylko tyle, że ktoś Guardiolę przekonał, że wystarczy Goetze. No trochę daleko idące wnioski wyciągasz.

"Ja już odszedłem o tego nieszczęsnego plebiscytu."
Ok, to o czym dyskutujemy, bo ja się zgubiłem?

1

@Arkon "Twój tekst, a jednocześnie wybierasz Ancelottiego ponad Kloppe, bo wygrał więcej trofeów."
Ale zadałeś proste pytanie. Ranking trenerów w tym sezonie. Dokładnie w tym sezonie i w perspektywie 1 sezonu, to Ancelotti miał lepszy. Miał trofea i w przeciągu jednego sezonu zmienił kulawy Real, w funkcjonującą drużynę. Niewielu, lub zgoła nikt nie włączał po raz pierwszy od dawna Realu w grono faworytów LM, a jednak ją zdobył.
A teraz cytujesz wycinek dyskusji, który służył poruszeniu oceny pracy trenerów w długiej perspektywie, by udowodnić mi że to ja jestem niespójny. To tak jakbyś mi udowadniał że to, że powiedziałem, że orażada smakuje landrynkami, jest głosem w dyskusji o wyższości przechowywania jej w butelce.

"zegoś tu nie rozumiem, jedynie Vini tak naprawdę zrobił progres pod wodzą Carlo, już nie mówiąc o braku rotacji."
Vini to robiłby progres pod wodzą każdego trenera - mniejszy/większy ale ze względu na wiek by robił. Natomiast znów nie rozumiesz, że próbujesz dyskusjami o rozwoju zawodników, co realnie można oceniać w jakimś szerszym odstępie czasu, obalać moje zdanie w kontekście oceny JEDNEGO sezonu. Hej, to Ty powinieneś jako pomysłodawca wątku uporczywie do niego wracać, a nie ja. Tymczasem skaczesz od pieniędzy, przez szczęście, po rozwój zawodników i wszystko inne.

Oczywiście, że Pep czy Klopp mają dużo większy wpływ na transfery niż jak byli trenerami w Bundeslidze.
Na TAKIEJ zasadzie jak powiedziałem, to jest duży wpływ i to dobry model. To na tyle cenni trenerzy, że ich zespoły nie chcę się konfliktować i zapewnienie im warunków do pracy, włącznie z w miarę możliwości, doborem kadry, leży w dobrze pojętym interesie klubów, ale mitologia "Klopp kupił" to już czysta abstrakcja. Ani to nie jego kasa, ani negocjacje, ani w stu procentach dokładnie jego wybory. Być może w części, na kluczowych pozycjach, może upartość Liverpoolu w bitwie o Van Dijka wskazywała że tu była w grze stanowcza postawa Kloppa, bo klub holendra straszył Liverpool donosem o nielegalne kontakty z zawodnikiem do FIFA i FA, a klub zapłacił ogromne pieniądze. Fortunę jak na siebie. Co do reszty, aż takiej determinacji okazać nie było trzeba, lub po prostu na stole leżało wiele opcji. Nie rozstrzygniemy.

"bo choćby chciał Neya, a kupili mu Goetze. Głośno o tym było w mediach."
A to ja poproszę o jakiś link. Chętnie nadrobię, bo zupełnie tematu nie kojarzę.

1

A ja się cieszę, że wrzód wyrósł już w PSG. Gdyby miał kontrakt do 2025 roku, z 45 netto/rok w Barcelonie, to Barca właśnie ogłaszałaby bankructwo.
Może nie stoczylibyśmy się aż tak, gdyby sportowo miał ambicję i w Barcelonie by został, ale przy Bartkowym zarządzaniu, prędzej czy później czekała nas katastrofa.

1

@Arkon "Cały czas piszę, że nie tylko trofea wyznaczają klasę trenera, ale wpływ na rozwój drużyny, poszczególnych graczy czy szczególnie na rozwój piłki."
To akurat mój tekst.

" Stąd w wielu plebiscytach fachowcy dostrzegają wielkość Sacchiego, który ma dużo mniej trofeów choćby od Mou."
Przychylam się moim skromnym zdaniem.

"To tylko Twoje spekulacje, że inne kluby nie mają takich narzędzi jak Liverpool, przy współczesnej technice wydaje mi się to niemożliwe."
Oczywiście że mają. Tylko kwestia ich jakości, zaufania i tworzenia świetnego tandemu między systemem i tradycyjnym scoutingiem. System wyszukuje iluś graczy, w tym młodych, perspektywicznych, lub takich na już. Potem pewnie choć ewaluuje ich postępy, to scouci tradycyjni wkraczają do akcji. Ostatnie raporty czyta dyrekcja sportowa itd. Oczywiście że nie znam dokładnych procedur wszystkich klubów w tym względzie, ale jeśli akurat Liverpool jest tu wzorem, a posuwał się do kradzieży by ten system udoskonalić i by bezcenną przewagę zdobyć/powiększyć to znaczy, że chyba są podstawy by myśleć, że ten system przynosi owoce. Z resztą tak jest od lat - Suarez, też rozważany był przez Barcę, a w Holandii grywał tak różnie z pozycjami. Tymczasem w Liverpoolu zrobili z niego najlepszą 9 PL. To nie są historie za Kloppa, tylko przemyślana budowa tej drużyny, włącznie z rozdziałem odpowiedzialności, była wdrożona lata całe temu. Wręcz zatrudnienie trenera, któremu też dano długi czas na zgrywanie efektu finalnego, jest jej elementem.

"Do tej pory pamiętam jakim zaskoczeniem był transfer Mane."
Tu akurat się nie wypowiem, bo ani wcześniej Mane na mnie jakoś mega wrażenia nie robił, a w Liverpoolu usłyszałem o nim względnie późno, bo jednak Salah skupiał więcej uwagi.

"Poza tym doskonale powinieneś się orientować, że w Anglii trener ma dużo więcej do powiedzenie w kwestii transferów"
Kiedyś tak było - stąd nazwa fuchy - manager, ale na pewno dziś to kwestia tworzenia zespołu ludzi. Oczywiście że wiem do czego dążysz - by udowodnić, że to Klopp wszystkich wybrał, a zatem to, że kupili to jego zasługa, a i to, że tanio pośrednio też. Nie, w takie scenariusze nie wierzę. Klopp jest trenerem i tak jak w Borussi, tak w Liverpoolu dzięki temu że ma wsparcie świetnych wyszukujących mu graczy ludzi, z których może przejrzeć kilka typów na wzmocnienia, to coś co tak na prawdę wcale standardem nie jest nawet w największych ligach. Choćby w Barcelonie było to chaotyczne całymi laty, w Realu decyduje prezes, w Valencii właściciel ignorując potrzeby trenerów nawet, a Monchi jest artystą dyrekcji sportowej.
Ale w takim najbardziej zrównoważonym, dobrze podzielonym zadaniami zespole, to trener ma określić potrzeby, a potem ustalić priorytety wybranych celi. Tak działały Borrussia od lat, po bankructwie niemalże i jak widać ostatnio lata już bez Kloppa transfery robi doskonałe. Podobnie jak Liverpool robił doskonałe transfery przed Kloppem. Teraz Niemiec mając wpływ na priorytety może dobierać graczy do taktyki, a ta tez ewoluuje z graczami. Naczynia połączone.

"to pokazuje choćby ten Hag w MU"
Fatalny przykład, jak cała teza. Tu rzecz polega bardziej na tym - "błagamy, przyjdź do nas, zapłacimy Ci ile chcesz, dostaniesz kogo chcesz, tylko posprzątaj tę stajnię Augiasza". Nie wiem czy pamiętasz, jak ostatnio kibice MU przyszli pokrzyczeć o transferach i wyrazić zaniepokojenie. Kto do nich wyszedł. Nie Ten Hag. Wyszedł gość - nazwiska nie pamiętam - z dyrekcji sportowej. Składał odważne deklaracje. Mówił w imieniu klubu "kupimy kogo trzeba będzie, bez względu na kasę". Dość jednoznaczne.

1

@AxelF dzięki za ten komentarz, jesteś frustratem który nie umie szanować rozmówcy ani udowodnić swoich racji. Ignore.

1

@Arkon "Więc tu postępu nie widzę. "
To obiektywnie spójrz na liczby, rolę w zespole, grę.

"Myślisz, że inne kluby nie miały dobrego skautingu a propos Salaha?"
Tak, myślę że właśnie nie miały. Salah był objawieniem w Basel, wtedy z łatką super talentu trafił do Chelsea, która grała autobusiki, za pieniądze 2 razy większe niż wartość rynkowa. Wtedy jako obiecujący był postrzegany przez większość dużych klubów. Ale brak sensownego wykorzystania przez Mou, zepsuł mu ten etap kariery.
błakał się po wypożyczeniach, ale Roma go kupiła za część rynkowej wyceny , ale pieniądze dla Chelsea wystarczające by zamortyzować transfer.
I tu wchodzi magia algorytmów Liverpoolu - tak jak w artykule - gracz o profilu, który wskazuje, że da się go kupić poniżej wartości rynkowej potencjału, a jednocześnie że jego liczby raczej wystrzelą, bo sporą dozę miało w ich braku choćby brak szczęścia, a ilość generowanego ruchu, okazji wskazuje na więcej.
42 mln to też nie jest w 2017 roku, za gracza z Włoch czapka gruszek, ale zadziałało idealnie. Nie wiem która to była też opcja, ale jestem pewien że w razie niepowodzenia negocjacji, następny kandydat też byłby dobrym zakupem.
Oczywiście że Klopp przestał grać swoje 4-2-3-1 z Borussi, za zaczął grać 4-3-3 z Salahem na prawym skrzydle, co dało mu przestrzeń, ale to wszystko się zgrywa. Bez dobrego scoutingu, być może nawet Salah do Lioverpoolu by nie trafił.

1

@K4tsuuu
"dzięki za dyskusje. Fajnie wymienić kilka zdań z kimś kto ma większą wiedzę niż ta oparta na doniesieniom z dzienników jak marca."
to czy to ?
"Ty naprawdę masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Sam ci to napisałem mówiąc że masz klapki na oczach i że stawiasz sobie tezy. Bądź orginalny. xD"

cięzko mi nazwać to dyskusją, ale też z radością tu nie wrócę. Ach. "XD". Po ilościach stosowanych przez ciebie, to chyba jakaś nowa graficzna forma przecinka lub wykrzyknika. (ironia jak coś)

1

@Denver5005 Ależ mam takie. W swoim dowodzie obowiązującym identyfikacji wszystkich wierzących w wielkiego potwora spaghetti. Nawet z sosem.
No chyba że mówisz o dowodzie RP. Masz tam zdjęcie w szacie Jezusa, z koroną cierniową, jak niesiesz krzyż ?

1

@Arkon " Inny przykład Salah, którego odstrzelił Mou, a u Kloppa stał się absolutnie wyjątkowym graczem"
Bardzo zły przykład. Przeczytaj artykuł :
https://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/Ligi-zagraniczne-Anglia/1007542-czy-futbol-mona-obliczy-nowe-technologie-zmieniy-wszystko.htm
Dokładnie widać, że to wspomniany przeze mnie dokładny przykład użycia bazy Liverpoolu, który zidentyfikował gracza którego występy były statystycznie słabe, zdecydowanie poniżej potencjału i kupił go za niską cenę.
Oczywiście że takiego gracza trzeba wkomponować w zespół, ale to generalnie mając pewną koncepcję zrobiłaby większość trenerów w klubie z takim potencjałem. To jak bardzo specyficzny jest Mou świadczy że "odstrzelił" też De Bruyne, także ten, za to ultra ważnymi ogniwami w jego zespołach byli Pepe na DM i Khedira...

"Nie oszukujmy się nikt się nie spodziewał, że Salah będzie tak znakomity, podobnie Mane.
Prawda, a kto spodziewał się zę De Bruyne bez żalu pobyty się przez Mou, stanie się najlepszym asystentem PL od czasu przejścia do City? I to Pep z niego zrobił kluczowego gracza MC. Mnóstwo jest takich przykładów. A Cancelo obstawiałbyś ,ze będzie pretendował do zawodnika sezonu, kiedy odchodził z Juve z łatką ni to słaby wahadłowy, ni to przeciętny prawy obrońca?

"Do tego jak na realia Premier League kupieni za małe pieniądze."
Czyli znowu wracamy do zgranej piosenki?

1

@Rocky_Bilbao "Z wolnego z okazji świąt kościelnych powinni korzystać tylko Ci co płacą podatki. Zgadzacie się?"
W porządku, ja wierzę w kościół latającego potwora spaghetti, w związku z tym powinienem mieć wolne co czwartek, bo to jest mój dzień spaghetti. Dobra filozofia ?

1

Oczywiście. !!!!!

1

@Arkon "Przed przyjściem Kloppa miał w sezonie 5 goli i 5 asyst, po pracy z Niemcem 13 goli i 7 asyst. Nigdy wcześniej, ani później nie miał tak dobrego sezonu."
Nie przeczę, ale akurat tu znalazłbym kilka lepszych przykładów, bo Cou za Niemca też miewał mniej okazała statystyki, a nawet w Barcelonie, w pierwsze pół sezonu, miał niezłe, wziąwszy pod uwagę fakt, że nie miał pozycji.
Co więcej statystyki pojedynczego gracza, w jednym sezonie są też mało miarodajne, bo z różnych przyczyn wystrzeliwują ponad stan, w innych sezonach spadają. Bardziej miarodajna jest różnica między xG/xA a faktycznym G/A na przestrzeni co najmniej 3 lat. Można z niej w grze nisko-liczbowo statystycznej, wyciągnąć wniosek, czy np. dany gracz miał wybitnie dużo szczęścia, czy raczej stale przekracza xG/xA i jak jest szansa że dany trend utrzyma.
np. :


1

"Jednak ustawienie z trzema stoperami i pięcioma obrońcami nie jest defensywne. W tym ustawieniu przez trzy czy cztery miesiące rozgrywaliśmy najlepsze mecze w ostatnich latach. "
A potem zerkasz na ilość strzelonych bramek i jakoś Ci teoria nie pyka.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: