DJ6

1

Cóż, takie dołki zdarzają się od lat, więc nie ma co się dziwić. Brak kreatywności na pewno nie wynika z braku umiejętności, wszyscy widzieliśmy jak grał Rakitic na MŚ, był on zawsze pierwszym wyborem dla Modrica do rozegrania. Ivan ma mój dożywotni szacunek za ogromną pracę, zaangażowanie i fair play, ale nie raz widzieliśmy już że z tej pracy nic nie wynikało, to się teraz powtarza i myślę że Rakitic powinien na tą chwilę być wpuszczany tylko do zadań defensywnych, bo Vidal wydaje się mieć dużo więcej pomysłów na grę. Tyle Ze Arturo musi też zastępować Busquetsa, bo inaczej to będzie kolejny sezon gdzie zajedziemy Sergio. Innymi słowy musi odpalić Arthur, aby stać się tym łącznikiem między obroną i atakiem.
Linia obrony to już sobie robi jaja, Pique biega z głową w chmurach, Roberto chyba ma już dość bycia obrońcą, a pozostali środkowi jeszcze nie zaczęli sezonu.
Co do ataku, to Suarezowi wróciły chęci, ale jeszcze nie forma, natomiast Dembele musi wreszcie wziąć się w garść, bo czas na aklimatyzację i tak już wydłużony przez kontuzję, kończy się. Messi nie będzie nas wiecznie wyciągał z bagna, a Coutinho chyba jeszcze nie jest na to gotowy. To początek sezonu, jest jeszcze mnóstwo czasu na zmianę, ale musi być reakcja, impuls.

DJ6

0

Ech do kitu, nie dość że wygląda jak tania podróbka z bazaru, to jakiś taki bez charakteru. Ale ta zmiana ma logiczne podstawy, więc pewnie przejdzie...szkoda, bo aktualny herb jest zdecydowanie najlepszy.

DJ6

0

Nie będę się powtarzał.

DJ6

0

Przy czterech już nie, to chyba oczywiste, ale przy jednym tak, to gdybanie takie trochę z dupy. Ja nie wymagam miazgi 5:0, nawet wymęczone zwycięstwo by mnie zadowoliło, ale wymęczony remis u siebie to raczej słaby wynik. Girona zagrała dobrze i mądrze, ale chyba nikt nie powie, że nie była do ogrania.

DJ6

25

Podoba mi się jak ludzie zwalają winę za remis na sędziego. Tak, czerwona kartka należała się Lengletowi jak cholera i tak, należał nam się karny. Jednak jeśli Barcelona musi żebrać o karnego bo nie potrafi wygrać z Gironą na własnym stadionie, to chyba jest to trochę śmieszne. Tak, grali w osłabieniu, ale tylko i wyłącznie na własne życzenie i mieli mnóstwo czasu na wygranie tego spotkania. Na boisku byli Messi, Coutinho, Suarez, Alba, Dembele, Arthur, Rakitic i Vidal - ja się pytam ilu jeszcze trzeba żeby strzelać bramki? Nie, to nie była wina sędziego, to niemoc Barcelony.

DJ6

0

Myślę że jakieś zawieszenie na pewno mu grozi

DJ6

0

Myślę że to było jednak zamierzone, bo ręka była nienaturalnie podniesiona na wysokości twarzy, co wydaje się tym bardziej głupie biorąc pod uwagę że miał już tą piłkę i w najgorszym przypadku sam byłby faulowany, co z resztą było pierwszą decyzją sędziego.

DJ6

57

Nie wiem jak można bronić Lengleta, ewidentny łokieć w twarz z premedytacją. Bardzo głupie zagranie i w pełni zasłużona czerwona kartka, no sorry, ale Ramosa w Barcy to chyba nikt sobie nie życzy. Tępić jak najwcześniej się da, var dalej działa.

DJ6

0

Masz rację co do indywidualnych przyczyn, ale to i tak nie tłumaczy takiego regresu w kwestii całej drużyny, tak jak napisałeś, nie tak nagle i tak znacząco.
W temacie skrzydeł, uważam że to by nadal działało, gdyby ci wyżej wymienieni mieli lepiej nakreślony plan na te mecze, w meczu z Senegalem było kiepsko niemal wszędzie, ale ta charakterystyczna współpraca na linii Błaszczykowski - Piszczek nadal była obecna i w lepszych okolicznościach mogła wypalić całkiem konkretnie.
Zgadzam się do Jędrzejczyka, ale Rybus to moim zdaniem jeszcze lepsza opcja, bo jest to nadal silny zawodnik, dużo szybszy i lepszy technicznie, tylko czy tak samo skuteczny w obronie...tutaj trudno powiedzieć, bo Jędrzejczyk miał jednak tą agresję i zdecydowanie.
Milik to już wkurzał na Euro swoją okrutną nieskutecznością, ale jakby nie patrzeć to właściwie była jego jedyna poważna wada, więc mimo tragicznej postawy teraz nadal bym go nie skreślał, zobaczymy czy się wreszcie ogarnie po kontuzji, która jednak była bardzo poważna i długa.
Po turnieju nastąpi konkretne wietrzenie kadry, bo większość filarów jest już po 30 i ci, którzy pozostaną będą tylko po to żeby wprowadzić tych nowych...w każdym razie mam nadzieję że tak się stanie, bo inaczej już kwalifikacje na następne turnieje zawalimy.

DJ6

0

Na tych słabszych rywalach aż tak bym się nie skupiał, oczywiście, to ma fundamentalny wpływ na nasze wyniki, ale zwróć uwagę jak wtedy wyglądała nasza gra, a jak wygląda teraz, staram się nie gloryfikować drużyny sprzed dwóch lat, jednak uważam że sposób gry, zrozumienie zawodników, dynamika, ruch bez piłki, koncepcja...no moim zdaniem różnica jest bardzo znacząca - niezależnie od rywali. Twoje ostatnie zdanie podsumowuje wszystko w sam raz, lepiej bym tego nie ujął.

DJ6

2

Zgadam się niemal całkowicie, może prócz naszej gry na Euro, gdzie ja osobiście widziałem spory postęp, bo i było widać zgranie i grę na jeden kontakt i dośrodkowania były lepsze, a i obrona jakaś taka solidna. To nie był jakiś tam europejski super top, ale wreszcie coś się ruszyło i zaczęliśmy przypominać zachód.
To wszystko jednak zniknęło zupełnie i nie mogę się bardziej zgodzić z opiniami zagranicznymi, prezentowaliśmy paskudny, miałki i nudny futbol i według mnie sztab dał ciała tak samo, albo nawet i bardziej niż sami zawodnicy, nie było żadnego pomysłu na zwycięstwo, żadnych alternatyw w razie czego, dużo zagrań na aferę, panika w razie pressingu i minimalny pressing z naszej strony.
To tak jakby przed oboma meczami odprawa wyglądała w ten sposób: "Pamiętacie jak było dwa lata temu? No, to zagrajcie mniej więcej tak samo i będzie git"

DJ6

0

Niestety w grze Argentyny nic się nie zmieniło, a wręcz jest gorzej. Barcelona od lat próbuje wyzbyć się uzależnienia boiskowego od Messiego i idzie jej to ze średnim skutkiem, bo brak Leo lub jego słabsza forma zazwyczaj sprawia że się męczymy, lub wręcz gramy totalny piach. Jest w tym jednak pewien postęp, widać pewne alternatywy w rozegraniu, choć nadal tego za mało.
Argentyna natomiast pogłębiła to uzależnienie, pozostałych 9 zawodników z pola jest kompletnie bezradnych, bramka Aguero wynikła z przypadkowego odbicia piłki i jego instynktu strzeleckiego. Messi potrafi świetnie rozgrywać piłkę, to fakt który potwierdza już od paru lat, ale nic z tych umiejętności nie wyniknie, jeśli reszta tak fatalnie się porusza, bądź nie porusza się w ogóle.
Jedyny inny zawodnik który na serio próbował coś indywidualnie to Di Maria, ale jego próby był bardzo miernej jakości, pozostali w ogóle się z Leo nie rozumieją. Widać to było w tym meczu wielokrotnie, kiedy Messi posyłał podanie i natychmiast ruszał do przodu licząc na piłkę zwrotną, co w ogóle nie przeszło przez myśl adresata. Często dało się też zauważyć jak Leo oczekiwał ruchu do przodu skrzydłowych, aby posłać prostopadłą, ale nie mógł tego wykonać bo stali w miejscu, albo biegli nie tam gdzie była choćby namiastka przestrzeni. To straszne że po tylu latach ci piłkarze nadal ni cholery nie rozumieją Messiego na boisku, a on musi patrzeć jak miotają się po boisku w swojej bezmyślności.
Sampaoli śmie twierdzić że ta drużyna jest stworzona dla Messiego i pod Messiego, raz że to megapodpowiedź dla rywali, choć i bez tego łatwo się tego domyśleć, a dwa - ja się pytam gdzie?! Kiedy ta drużyna gra dla i pod Messiego? Bo z tego co widzę, to zamiast mu pomagać, to oddają mu piłkę i liczą że reszta zrobi się sama. Durna strategia pod wieloma względami. Po raz kolejny wystawili go przed pluton egzekucyjny krytyki, nie mając pojęcia jak wykorzystać jego nieziemski potencjał.
Dybala jest tu cholernie potrzebny, ale nie wiem czy teraz to coś da, bo wypowiedzi selekcjonera mówią nam, że tu także nie ma pojęcia co robić. Śmieszne to i smutne, obyśmy się wszyscy mylili.

DJ6

5

Redakcjo, może mała wzmianka o Marquez'ie i jego rekordzie? W Końcu to nasz ziomek :)

DJ6

0

W sumie racja, nie przemyślałem tego Eriksena, ale 200 to też przesada w drugą stronę, sądzę, że ze 150 może za niego wyjść.

DJ6

0

Myślę że lepszymi opcjami są Eriksen i Thiago. Na tą chwilę uważam Pjanica za najlepszego z całej trójki, ale za to tamci są młodsi i prawdopodobnie będą tańsi. Thiago zna już Barcę wzdłuż i wszerz, więc problemów z adaptacją raczej nie będzie, a Eriksen też raczej do nas pasuje. Ciekawa opcja, ale raczej jedna z wielu plotek które nas czekają.

DJ6

0

Moim zdaniem najważniejsze jest że już wiemy jak będzie, nie ten to inny. Griezmann jest świetny, ale bez przesady, nie jest jakimś wielkim geniuszem żeby za nim płakać, teraz przynajmniej możemy szukać dalej.
Inna sprawa że Barca nadal jakoś tak koślawo przekonuje piłkarzy do przeprowadzki na Camp Nou, średniaki i młodziki raczej przychodzą chętnie, ale kogoś z topu już trochę zbyt ciężko ściągnąć i to już od dłuższego czasu.
Swoją drogą śmieszy mnie cała drama wokół tego transferu, nagrano osobny filmik, telewizja puszczała jego fragmenty "przedpremierowe", afera jakby zależały od tego losy świata - żenujące.

DJ6

0

Z Barceloną tamtych czasów jak najbardziej się zgadzam, ale co do Realu już nie, to drużyna która ma patent na wygrywanie, nawet kiedy grają beznadziejnie, tak już było za Raula. Nieobawianie się Realu to czysta głupota i wątpię, żeby ktoś ich ignorował, bo ta cecha wygrywania mimo wszystko to cholernie mocny argument,no i trzeba jeszcze doliczyć to ich cholerne szczęście, które w ostatnich miesiącach jest równie absurdalne co istnienie płaskoziemców i genderowców.

DJ6

0

Też zadaję sobie to pytanie, jak to możliwe że rywale Realu w LM rządzą i dzielą w lidze, a gdy dochodzi do starcia to albo kopią się po czołach, albo jest wysyp kontuzji, albo pojawiają się kuriozalne błędy indywidualne u piłkarzy, którzy takich błędów nie popełniają...

DJ6

1

Takiego farta w finale ligi mistrzów to chyba nigdy nie widziałem, najpierw cwane wyłączenie z gry Salaha bez konsekwencji, a potem Bonano v2.0 w bramce. Real w żadnym meczu turnieju nie zagrał źle, ale ogrom szczęścia jakie im sprzyja, jest po prostu absurdalny, brak słów...

DJ6

4

Czytanie ze zrozumieniem się kłania, a może w ogóle nie czytałeś?

DJ6

0

Moim zdaniem Suareza bronią przede wszystkim statystki i wpływ na drużynę, ten boiskowy i pozaboiskowy. Nie mam żadnych wątpliwości że nasz gryzaczek jest niezbędny, ale nie da się też ukryć że znacznie obniżył loty. Mnóstwo strat, słaby drybling, potykanie się o piłkę i własne nogi i seryjne marnowanie kolejnych sytuacji, to rzuca się w oczy coraz bardziej i nie da się ukryć, że ktoś tu jest potrzebny do odciążenia Suareza w ataku. Luis nadal daje bardzo dużo drużynie, walka fizyczna i skupianie na sobie uwagi udaje mu się wzorowo, ale to trochę za mało i tu nie ma co go potępiać, bo swoje lata już ma, tylko go wesprzeć.
Ryzyko z Dembele średnio się udało, choć trzeba przyznać że zarówno Barcelona jak i sam zawodnik mieli tu trochę pecha. Widać jednak że Francuz nie jest jeszcze gotowy by grać pierwsze skrzypce i trzeba kogoś bardziej doświadczonego, czy akurat Griezmanna? To się okaże, ale Luisito raczej na pewno sam już nie da rady.

DJ6

5

No i został już tylko jeden z tej niesamowitej generacji, teoretycznie możemy jeszcze zaliczyć Pique i Busquetsa, ale przy całym ich talencie i mojej wielkiej do nich sympatii, nie są oni tak spektakularni jak Xavi, Messi, Iniesta, czy Puyol.
Iniesta jest zdecydowanie największym dżentelmenem z całej drużyny. Jego niebywały spokój i kultura są prawdziwym ewenementem na skalę całego świata piłki nożnej, a przecież jest jeszcze niesamowita technika, wizja gry, nieustępliwość i nieziemski instynkt, którego nie da się wyuczyć.
Myślę, że Barcelonę czekają wielkie zmiany, prócz Messiego tylko Coutinho zdaje się brać ciężar gry na siebie z powodzeniem. Suarez wypala się coraz szybciej i w tej chwili, w mojej ocenie bronią go już tylko liczby. Nadal nie ma też żadnej alternatywy dla Busquetsa, jedynie pół i ćwierć środki. Zapowiadają się ciekawe czasy, ale dla mnie pełne smutku, bo ta Wielka Barca, która miażdżyła dosłownie wszystko na swej drodze, robiąc przy tym prawdziwy spektakl, coraz szybciej się wykrusza, a następców tak średnio widać.

DJ6

0

To niesamowite, że ta drużyna potrafi grać tak nieporadnie, środek pola zawiódł po całości, nie poradzili sobie kompletnie z agresywnym i szybkim Levante, a było to dziś bardzo potrzebne, bo to co wyczyniała linia obrony było wprost niebywałe, braki w zgraniu było widać aż nadto, błędów było co niemiara. Gdyby nie Coutinho, to może udałoby się nam uciułać z jedną bramkę, niemoc ataku przy braku Messiego jest przerażająca, Suarez tragicznie podawał i przyjmował, a Dembele mimo że zagrał lepiej niż Urugwajczyk, to i tak to o wiele za mało, żeby go pochwalić.

To co mnie najbardziej rozczarowuje we wszystkich sztabach szkoleniowych Barcy w ostatnich latach, to kompletny brak pomysłu na grę bez Atomowej Pchły, dziś próbował Coutinho i prawie mu się to udało, ale nasza tragiczna postawa w obronie i środku pola zniweczyła cały jego wysiłek.

Można było przewidzieć, że Levante rzuci nam się do gardeł, bo są w gazie i grali u siebie, ale 5 straconych bramek to już blamaż, niezależnie od tego że już praktycznie po sezonie.

DJ6

5

Mecz dla rozrywki, tak bym to ujął. Pierwsza połowa wyglądała niczym trening Barcy, spokój precyzja, skuteczność. Messi i Iniesta świetnie czuwali nad drużyną, regulując tempo i rozdając piłkę. Cillessen ma pecha że mamy Ter Stegena, bo w niemal w każdej innej drużynie byłby numero uno. Brawa dla Ivana, jego mały rajdzik na skrzydle to był majstersztyk. No i ten, o którym mówi się ostatnio często - Dembele. Chyba nie trzeba dodawać jaki potencjał ma ten chłopak? Czas, pokora i praca, tego mu potrzeba i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to takie występy jak dziś będą normą. Pięknie sobie kroczymy ku końcowi :)

DJ6

14

Bzdura, sądzę że Dembele miał wejść, ale plan pokrzyżowała czerwona kartka i to na newralgicznej pozycji. Ludzie szukają dziury w całym, bo Barca sypnęła za niego ogromną kasę, a Ousmane był wielką gwiazdą w BVB. Ale Bundesliga to nie La liga, Dortmund to nie Barcelona. Tutaj więksi kozacy potrafili polec sromotnie, pamięta ktoś ile adaptował się np. Henry? Pamiętajmy też, że Dembele ma zaledwie 20 lat, nie zaliczył presezonu i miał bardzo poważną kontuzję. Te wszystkie zmienne mówią nam wyraźnie że potrzebuje więcej czasu, tak zdolny zawodnik w tym wieku to inwestycja w przyszłość, a nie gwiazda na już. Jeszcze będą z niego ludzie, jeśli kolejny sezon przebiegnie mu dokładnie tak samo wtedy można zacząć się martwić, a póki co, cierpliwości i rozsądku.

DJ6

1

To zależy ile jeszcze zamierzamy trzymać Rakitica, no i oczywiście Andre Gomes i Denis Suarez out, w przeciwnym razie kadra będzie trochę za szeroka. Trudne pytanie, gdyby nie Arthur, to byłbym jak najbardziej na tak i nawet dałoby się wtedy oszczędzić D. Suareza, a tak... Z drugiej strony Thiago ma duże problemy z kontuzjami, więc pozostali i tak pewnie by często występowali. Najlepiej jakby nigdy nie odszedł, a Cesc nigdy nie przyszedł :P

DJ6

0

Moim zdaniem Semedo to naprawdę wielki talent i jeśli Barca tego nie spartoli to będzie jednym z najlepszych na swojej pozycji, ale aktywność o której mówisz wynikała z jego braku zmęczenia, Portugalczyk gra na tyle rzadko że jeśli by tak nie walczył to byłby to znak że powinien wylądować na trybunach za brak zaangażowania, ponieważ na pewno był znacznie bardziej wypoczęty niż reszta.
Inną sprawą były jego decyzje i kiepskie krycie. Semedo źle podawał i dawał się zdecydowanie zbyt łatwo ogrywać, z jego walki nic nie wynikało i tragiczna postawa reszty drużyny i walka na całego go nie usprawiedliwia bo popełniał tyle samo błędów co pozostali, a że potrafi grać znacznie lepiej to widzieliśmy na początku sezonu kiedy imponował techniką szybkością, siłą i agresją. Gdzieś to jednak zniknęło, ana dodatek pojawiły się proste błędy. Semedo to zdecydowanie jeden z najbardziej obiecujących transferów, ale na Boga, niech go wreszcie odblokują, to przyćmi Albę i przypomni jak to było mieć Alvesa na prawej.

DJ6

23

Nie próbujcie nawet porównywać ćwierćfinału Realu do naszego. Juve starało się docisnąć Real w takim samym stopniu jak Roma Barcę, ale różnica polegała na postawie białych, grali do końca, mieli sporo sytuacji i z czasem zyskiwali coraz większą przewagę. To nie było jednostronne przedstawienie tylko pojedynek dwóch równych sobie. Brawa dla Juventusu za walkę, widać że Roma ich zainspirowała. Ech a już myślałem, że po wczorajszej goryczy, dostaniemy trochę cukru, a tu masz, karny w 93 minucie...ech...
ps. Karny się należał...szlag...

DJ6

0

Hmmm, może dlatego, że powstaje po każdym meczu?

DJ6

0

Ciężko znaleźć tu jakiekolwiek pozytywy, Barcelonie udało się stworzyć znakomitą zaliczkę w pierwszym meczu i mogli nawet przegrać ten mecz 2:0 by awansować, nigdy bym się nie spodziewał że AS Roma będzie aż tyle lepsza w ofensywie od FC Barcelony. Byli lepsi we wszystkim, szybkość, siła, pomysł, tempo, dokładność, agresja, skuteczność podań, pomysł. Gdyby nie Ter Stegen to ten mecz byłby wyjaśniony dużo wcześniej.
Nie dziwiła mnie nasza indolencja w ataku, ostatnio idzie nam z tym różnie, mieliśmy topowego, włoskiego przeciwnika, oni są specjalistami gry w obronie, poza tym przypuszczałem też że to ostrożność z naszej strony, co by się rywale nie rozstrzelali z kontry, tym bardziej że przegrywaliśmy już w 6 minucie.
Ale nie da się ukryć że nasza ofensywa kulała strasznie i nie było żadnej koncepcji na ataki, ba, nie było nawet na utrzymanie piłki.
Dużo gorszym zjawiskiem była linia obrony, bo tutaj szwankowało wszystko, Rakitic i Busquets nie nadążali kompletnie za akcjami, a obrońcy grali wręcz katastrofalnie, tragicznie się ustawiali, przegrywali prawie każdy pojedynek indywidualny i nie wnosili też nic do rozegrania. Ter Stegen łapał się za głowę z niedowierzania, zastanawiając się jakim cudem to ci sami zawodnicy, którzy jeszcze niedawno byli nie do przejścia.
Zasłużenie odpadliśmy z Ligi Mistrzów, nie było taktyki, nie było koncentracji. nie było ambicji, nie było pomysłu. AS Roma dała czadu, czapki z głów, ale to FC Barcelona dała sobie ten awans wyrwać i zdziałała bardzo niewiele by zapobiec porażce.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?