DJ6

0

Tak, Gomes nie spełnia kibicowskich oczekiwań i chyba już ich nie spełni, ponieważ minęło zbyt wiele czasu od jego jego zakupu. Jednak gwizdanie na własnego zawodnika jest po prostu żałosne i wyjątkowo nieodpowiednie w takiej świątyni jak Camp Nou. Gomes nie wykonał jakiś rasistowskich gestów, nie opierniczał się na boisku, ani niczego więcej, co mogłoby obrazić kibiców, czy też barwy klubowe. Zadania defensywne wykonywał wzorowo, jego ruch bez piłki również był imponujący.
Niestety bywało znacznie gorzej gdy prowadził piłkę, panika, koślawe ruchy, brak pomysłu i kolejne zmarnowane okazje do przeprowadzenia skutecznej kontry. Hiszpanie zwracają na to bardziej uwagę niż na względy taktyczne, ale i tak jestem bardzo zdziwiony tym gwizdom, Pamiętam jak nie tak dawno temu tacy zawodnicy jak Hleb, Ezquerro, Chygrynskiy czy Caceres zaliczali naprawdę tragiczne występy i nikt nie ważył się na nich gwizdać, jedyne gwizdy jakie pamiętam, to te skierowane w stronę misterów, jak np. Rijkaarda, ale własny zawodnik? Cóż, czasy się zmieniają

DJ6

1

No tak, znów przerost formy nad treścią, Barcelona poleciała sobie w tym meczu w kulki, fakt, sędziowanie stało na wybitnie słabym poziomie, ale to La Liga - nic nowego w tym temacie. To na pewno nie jest wymówka dla tragicznie wysokiego poziomu niedokładności, braku pomysłu i ogólnego oszczędzania się, mimo iż czas upływał nieubłaganie. Las Palmas postawiło twarde warunki, ale nie ma wątpliwości - bezsensowna strata punktów.

DJ6

1

No cóż, zdecydowanie zasłużona porażka, rezerwowi wyraźnie w tyle za pierwszą jedenastką i obecność Messiego i Paulinho niewiele dała. Zdecydowanie najlepiej zaprezentowali się Vermaelen i Busquets, pierwszy czyścił wszystko, choć bramka padła po jego stracie, drugi jako jedyny próbował rozegrać i grać zaskakująco. Wejście Luisito nic nam nie dało, Urugwajczyk był zupełnie wyłączony z gry.
Digne bardzo ładnie w pierwsze połowie bronił, ale nic w ataku, w drugiej połowie było niestety coraz gorzej, aż w końcu akcja bramkowa poszła jego stroną.
Ogólnie bardzo brzydki mecz, pełno fauli, pełno kartek, bardzo rwana gra bez pomysłu, trzeba przyznać że kibice Espanyolu zgotowali naszym niemałe piekiełko no i chyba siedziała w nas jeszcze Anoeta.

DJ6

33

Moim, skromnym zdaniem najbardziej kompletna supergwiazda w historii całej dyscypliny. Uwielbiam Messiego, każdy jego występ traktuję jak dar, ale Ronnie był kimś więcej, to prawdziwy wirtuoz, Da Vinci piłki nożnej, esencja Brazylijskiej Samby. Nie umniejszam Messiaszowi absolutnie nic, jego zasługi dla piłki nożnej i moich przeżyć są nie do opisania, nie ma też dla Niego rekordu nie do pobicia, lecz jego gra , choć piękna, jest jednak bardziej nastawiona na wynik, skuteczność.

Ronnie osiągał wynik i skuteczność jednocześnie pokazując całe piękno piłki nożnej, sztuczki o jakich wielu mogło pomarzyć i nie wątpię w to, że Messi byłby w stanie je odtworzyć, ale Leo w takie rzeczy się nie bawi, jego drybling opiera się głównie na nieziemskim refleksie i znakomitej percepcji, R10 posiadał te cechy na podobnym poziomie, ale podnosił to do rangi sztuki, wykonując z piłką prawdziwe cuda. Ronaldinho posiadał wszystko, był bardzo szybki, niezrównanie świetny technicznie, miał znakomity przegląd pola, chirurgiczną precyzję podań, atomowe i bardzo precyzyjne uderzenie, był świetny w powietrzu, posiadał siłę fizyczną dzięki której tacy obrońcy jak Terry, Nesta,czy Stam odbijali się od niego jak od ściany, rzuty wolne w praktyce były dla Niego jak karne, no i grał każdą dozwoloną częścią ciała ;)

Śmieszą mnie porównywania Neymara do Ronaldinho, czy też innych gwiazd Brazylii tego okresu, Ney z pewnością jest jednym z 5 najlepszych piłkarzy świata ale do R10 nie ma kompletnie podejścia.

W ogóle uważam że dzisiejsza piłka jest "zbyt profesjonalna", brakuje jej szaleństwa, tej ręki Boga. Drybling traktuje się raczej jako ostateczność, dużo większą uwagę poświęca się taktyce i fizyczności, Ronaldinho ma w sobie wszystko co w piłce najpiękniejsze i jest bezdyskusyjnie jednym z największych symboli pięknych czasów, które powoli odchodzą do lamusa, bo to się już przestaje opłacać.



Dziękuję Ronaldinho za podzielenie się z nami Twoim geniuszem.

DJ6

0

Czyli jak ktoś kogoś zabije i wyjedzie na drugi koniec świata, to już jest niewinny? Jeśli roszczenia DIS są na prawie, to Barcelona im te pieniądze wisi, więc kogo mają się czepiać, jak nie Barcy? 195mln to chyba wystarczająca kwota żeby drążyć temat, nie uważasz? Poza tym jeśli DIS odpuści to straci wiarygodność i da poniekąd przyzwolenie innym na takie wałki. Sandro, Bartek i Neymar Senior ostro namieszali, w zamian za zmniejszenie kosztów, większość kasy miała trafić do agenta i rodzinki, a Santos i reszta miały być wydymane po całości. To jednak zbyt głośny transfer, żeby od tak sobie to przeszło. Z tymi Brazylijczykami to zawsze jakieś jaja, a Neymargate nie odpuszcza, ale swoją drogą, jak inni tu zaznaczyli, to ciekawe, że kontynuacja pojawia się właśnie teraz, kiedy Barca dominuje, a Real raczej nie... ;)

DJ6

0

żucić...o bobrze...

DJ6

2

Tak, mnie też, ale ta brama Eto'o jest najlepsza, chociaż Villa strzelił taką pod presją. Tak czy inaczej takie nigdy się nie nudzą :D ps. Taki mały szczegół, przy wszystkich trzech asystował Messi ;)

DJ6

1

Niesamowite jak trzy nazwiska i dwa znaczki mogą wywołać burzę :P Moim zdaniem Valverde to nadal nie Guardiola, chociaż już teraz jest w paru aspektach lepszy. Guardiola stworzył drużynę, która nie wygrywała, ona niszczyła każdego na swej drodze, to był sezony w którym nie pytało się czy wygramy, ale ile, a wygrane po 2:0 wydawały się nudne i w ogóle zwalniamy :P Nie zamierzam nic ujmować taktyce Guardioli i Vilanovy, była ona perfekcyjna na ten okres w piłce nożnej, nikt się jej nie spodziewał, a KAŻDY piłkarz w ówczesnej kadrze pasował do niej idealnie. Tyle że ta taktyka była rozgryziona dużo wcześniej niż sądziliśmy, zapewne jeszcze w pierwszym sezonie, problem rywali polegał na tym, że ta wiedza im guzik dawała, bo Barca była wówczas niesamowicie rozpędzona, nieokrzesana i improwizująca na zawołanie. Większość kadry była w życiowej formie, a każdy piłkarz, prócz bramkarzy był w stanie strzelić bramkę - istny koszmar dla reszty świata. Problemy pojawiły się, gdy Guardioli zabrakło elastyczności, a kadra nie była zmieniana w odpowiedni sposób, na dodatek sam Pep ewidentnie wypalał się psychicznie, przeżywając niesamowicie każdy mecz i próbując korygować najdrobniejsze błędy, nawet kiedy Barca prowadziła trzema, czterema bramkami. Wszystko ma swój koniec, także miała i ta era, ale nikt mi nie wmówi że to nie był najlepszy rok w historii klubu, dla mnie to była istna nirvana.

Valverde póki co nie niszczy rywali tak doszczętnie i tak spektakularnie jak Barca sześciu pucharów, ale taktycznie to majstersztyk, alternatywa na niemal każdą okoliczność, niezwykła skuteczność w obronie i to wrażenie nieuniknionego zdobywania coraz większej przewagi i spokojne zyskiwanie pola do gry i tworzenia kolejnych okazji. Barca Valverde nie jest takim piłkarskim walcem, cudem piłki, jak Barca Guardioli i Tito, ale myślę że jest sporo mądrzejsza i
bardziej długoterminowa

DJ6

0

Jak na razie nie wiedzę Gomesa wyżej niż w rezerwie, szczególnie po przybyciu Coutinho i aktualnej formie Rakitica i Paulinho, jednak trzeba pamiętać że Henry odpalił dopiero w drugim sezonie, a Cesc, choć był ważny, to nigdy nie pokazał tego co w Arsenalu.

DJ6

0

Przecież nie powiedziałem, że Rafinha ma bezdyskusyjnie zostać. ktoś z tej dwójki odejść musi, Denis jest bezproduktywny, ale rezerwa jakaś musi być, dlatego tylko jeden. Jaki by Gomes nie był, na pewno prezentuje się lepiej od tej dwójki i daje więcej drużynie.

DJ6

0

Ktoś z dwójki Denis - Rafinha powinien odejść. Brazylijczyk to w tym momencie niewiadoma, natomiast Denis, gra z meczu na mecz coraz gorzej. Gomes nadal gra koślawo, ale widać progres.

DJ6

1

Nie wierzę, w to co przeczytałem. po pierwsze, naprawdę sądzisz że można pociągnąć sezon na trzech środkowych obrońcach? Z czego Pique ma chwiejną formę, a Vermaelen może się połamać w każdej chwili. Po drugie, Ozil na pół sezonu? To nie jest jakiś leszcz z ekstraklasy żeby się na to zgodził, za dużo Football Menagera.

DJ6

8

Szkoda że teraz, a nie po sezonie, akurat Vidal jest dość wartościowym zmiennikiem i choć jego forma bywa chwiejna to częściej zostawia po sobie pozytywne wrażenie. Valverde wydaje się jednak nie podejmować pochopnych decyzji, więc wypada mu uwierzyć.

DJ6

6

Świetna opcja dla wszystkich stron, niech tylko uzgodnią finanse jak należy, bo zbyt długo traktuje się Barcelonę, jako organizację charytatywną względem transferów. Deulofeu już się sprawdził w lidze włoskiej, Inter to wielka marka, a my pozbędziemy się zbędnego piłkarza.

DJ6

0

No niestety, miałem nadzieję, że będzie solidnym rezerwowym z aspiracjami do pierwszego składu, ale nawet jego najlepsze mecze jakoś specjalnie nie porwały. Jedyne co mi się podobało, to że ciężko jest mu odebrać piłkę, ale kiedy ją ma pod polem karnym, to wpada w panikę jak jakiś junior i biega bez sensu wzdłuż i wszerz boiska, niech idzie do Włoch, bo talent ma, ale to nie typ zawodnika, który się w Barcelonie sprawdzi.

DJ6

0

Jak zwykle taktownie, elegancko, pokornie i szczerze, co raz mniej takich ludzi w futbolu, więc cieszmy się chwilą, bo długo się nie powtórzy. Na dowód daję cytat Don Andresa z tego wywiadu: "Wiele się zmieniło, wcześniej młodzi zawodnicy przychodzili do klubu w inny sposób, wtedy znaczyło to znacznie więcej." To delikatne wskazanie przez Iniestę, że dziś właśnie brak jest tych cech, które wymieniłem na początku, dziś liczy się tylko kasa i sława, pokora i szacunek są przereklamowane, teraz wszyscy chcą być władcami świata i wszystko im się należy. Dlatego rok sześciu pucharów prawdopodobnie już nigdy się nie powtórzy, nie w takim stylu, nie tak wytwornie i wybitnie...szkoda...

DJ6

4

Nieuznanie bramki Messiego to niezła porażka, ale hiszpańscy sędziowie są niekompetentni od wielu lat, więc mnie to wkurzyło, ale nie zdziwiło.
Nie wiem co stało się z Barcą w drugiej połowie, bo choć Valencia rzeczywiście zaczęła grać dużo lepiej, tak degradacja w grze Barcy aż biła po oczach, Rakitic i Paulinho niemal zupełnie zniknęli z radarów, nic w obronie, nic w ataku. Największym zaskoczeniem był Semedo, w pierwszej połowie grał jako tako, ale w drugiej było przerażająco źle, błąd za błędem, był ogrywany jak dziecko i nie wracał się za akcjami, kompletnie inny zawodnik, Valencia szybko to zauważyła i prawie wszystkie akcje szły tym skrzydłem.
Bardzo źle wypadła też w drugiej połowie precyzja podań, strat z tego powodu było od groma i zdarzały się nawet bez presji przeciwnika, seryjnie mylili się nawet Iniesta i Messi. Cieszy za to Umtiti i Alba, zrobili swoje, Big Sam robił co mógł żeby załatać dziury po Semedo, ale niestety strata bramki też i jego obciąża. Alba za to niemal zupełnie zamknął swoją stronę boiska i na dodatek regularnie atakował, co w końcu dało nam uznaną bramkę. Zaskakująco dobrze wypadł Vermaelen, popełnił kilka błędów, to fakt, ale początkowo Valencia wywierała na nim dużą presję i w końcu zrezygnowała, bo Verma wytrzymał i nie dał się sprowokować.
Suarez nadal ewidentnie pod formą, ciągle na spalonym i masa niecelnych podań, jak zwykle dużo walki, ale nic z tego nie wynika.
Ciekaw jestem jak sprawdziłby się Alcacer, Deulofeu raczej nie porwał...
Ogólnie mecz był super, szkoda tego nieuznanego gola, uważam że bardzo wpłynął na naszych mentalnie, bo Barca wyszła na drugą połowę duuużo słabsza, bez względu na lepszą grę Valencii.

DJ6

0

No i super, Vermaelen i tak grać nie będzie, bo zagra z dwa mecze i znów kontuzja na pół sezonu, albo dalej, teraz, kiedy nie ma Marlona, to Belg jest złem koniecznym.

Gomes dalej będzie prezentował swoją drewnianą grę, oby nie był wpuszczany od pierwszej minuty, bo to zawsze kończyło się katastrofą.

Mam nadzieję, że Valverde nie będzie stawiał Turana ponad Deulofeu, bo tu już chodzi tylko o pieniądze.

Rafinha Będzie miał bardzo ciężko, Roberto jest już pewnym punktem, a na skrzydła jest jeszcze Denis i Deulofeu, jednak uważam, że jeśli znów nie nabawi się kontuzji, to może z nimi powalczyć.

Munir w obliczu słabej póki co formy Paco może coś zdziałać, ja byłem za jego pozostaniem i niesprowadzaniem wychowanka Valencii, jednak Jeśli Alcacer znajdzie formę, to El Haddadi raczej sobie nie pogra.

Tak, czy siak, mamy ogromny bałagan i ta niewiedza musi być dla tych zawodników bardzo frustrująca, co na pewno nie wpłynie zbyt dobrze na ich formę, a może i też na atmosferę w szatni. Uważam, że Vermealen, Turan, Gomes i El Haddadi powinni odejść, choć tego ostatniego trochę szkoda, z Gomesa i Turana już nic nie będzie, a Munir nie ma już żadnego zaufania w Barcelonie.

DJ6

0

Nie mam pojęcia jak zarząd chce sobie poradzić z aktualną sytuacją w te kilka dni, bez przerwy dostajemy mocno sprzeczne informacje, ani nie kupujemy, ani nie sprzedajemy, tego właśnie się bałem po transferze Neymara, że ta kasa nam guano da. Barcelona już nie wzbudza szacunku, tylko niechęć, a czasem nawet pogardę. Nie dość, że mamy za dużą kadrę, to jeszcze nie wiadomo kogo zostawić na ławce, a kogo się pozbyć. Nawet jeśli teraz kogoś sprowadzimy, to najprawdopodobniej miną długie miesiące, zanim zacznie mu się u nas układać. Mam tylko nadzieję, że ewentualne transfery nie zablokują rozwój Roberto, bo wkrótce może stać się dla nas bardzo ważnym zawodnikiem.

DJ6

1

Druga połowa wyglądała już trochę lepiej, ale pewnie dlatego że Real się oszczędzał, bo miał już ten mecz w kieszeni. Sergi Roberto i Semedo szarpnęli mocno i chyba jako jedyni chcieli coś ugrać, ale skoro reszta drużyny ledwie zareagowała, to i oni przygasnęli. Gomes out, koniec zabawy, nie ma sensu tego ciągnąć, Rakitic jest teraz pierwszym wyborem, tylko dlatego że nie mamy nikogo lepszego do tej roli, piłkarz na jego aktualnym poziomie powinien być w Barcelonie rezerwowym. Busquets musi się ogarnąć, bo jego dzisiejszy występ był okrutnym żartem. Jeśli Roberto nie zacznie grać za Iniestę, w czasie jego kontuzji, a Semedo będzie siedział na ławce, to chyba się potnę.
Komplet złych decyzji z przeszłości zbiera teraz swoje żniwo, mamy teraz po kilku piłkarzy na kilka pozycji i nikt w Barcelonie nie wie na którego z nich postawić. Miotają się w swojej niekompetencji i braku decyzji, marnując tylko czas i talent tych, którzy powinni zacząć już zastępować tych zasłużonych, którzy wypalają się prze frustrację, w którą wpędza ich cała ta sytuacja.

DJ6

0

To przerażające, jak bardzo bezradna staje się ta drużyna, kupowanie średniaków i ignorowanie wychowanków robi swoje. Czemu gramy 5cioma obrońcami? Co Roberto robi z boku obrony, przy braku Iniesty i Semedo czekającego w na występy? Czemu Denis Suarez siedzi na ławce, mimo że był jednym z nielicznych dobry punktów w pierwszym meczu?
Linia pomocy wygląda tragicznie, Gomes o zwrotności tankowca, kompletnie niewidoczny Rakitic i Busquets popełniający błędy na poziomie Ekstraklasy.
Obrona to już prawdziwa rzeź niewiniątek, Umtiti i Pique - kompletny brak zwrotności i wyczucia, Mascherano zagubiony, a to beznadziejne ustawienie powoduje autostrady dla Realu na skrzydłach.

DJ6

0

Właśnie, transfer Cesca był wówczas zupełnie niepotrzebny, , zablokował wprowadzanie Alcanatary do składu. Thago odszedł za namową Guardioli i ze względu na brak perspektyw w Barcy.

DJ6

0

Nikt tego nie wie, Deulofeu musi udowodnić, że się nadaje, poza tym napisałem *być może*.

DJ6

0

Czy Laporta jest w stanie poprawić sytuację Barcelony, to ciężko stwierdzić. Jeszcze ciężej jest się z nim nie zgodzić, być może istnieje teraz zbyt duża presja wyników, ale fakt jest taki, że niemal zupełnie olano wychowanków. Sprowadzamy drogo zawodników, którzy średnio się sprawdzają. Mamy teraz aż 6 wychowanków nowej generacji w składzie i wydaje się, że większość z nas wierzy tylko w Sergi Roberto, który nadal jest jednak niewiadomą. Samper, Rafinha, Munir i być może Denis i Deulofeu są na wylocie. Sandro i Tello zostali zupełnie olani, nie wspominając już o Thiago... Barcelona straciła umiejętność wyzwalania talentu ze swoich młodzików, a oni nie czują, że mają szansę na walkę w pierwszej drużynie. Oczywiście, że nie wszyscy się nadają, ale chyba każdy z nas widział, że ci, których wymieniłem mają/mieli nie lada potencjał i myślę że przynajmniej połowa z nich mogła by dziś stanowić o sile którejś z formacji.

DJ6

1

Czy jest za wcześnie żeby wydawać wyrok? Z pewnością, ale kipią we mnie emocje, bo widzę, tą samą bezradność, schematyczność i "brak wiatru" na boisku. Skąd pomysł, żeby wystawiać Vidala na Real? Czy tylko ja widziałem jakie dziury były po tej stronie boiska? Dwóch tak ofensywnych, bocznych obrońców to bardzo zły pomysł, szczególnie kiedy przeciwnikiem jest Real, a Vidal w ofensywie jest więcej niż dobry, tak obrońcą jest bardzo średnim.
Pique rządził w obronie do momentu samobója, później wszystko się posypało, Busquets chyba sobie jaja robi, trzeba mu znaleźć poważnego konkurenta, bo taka pasywność i brak dokładności woła o pomstę do nieba. Rakitic znów prawie niewidoczny, jego przydatność w ataku jest bliska zeru, mimo doświadczenia nie potrafi nic wnieść do ofensywy, co przy średniej postawie w obronie martwi. Umtiti gra dobrze, kiedy Pique gra dobrze, jeśli Gerard gra źle, Umtiti gra od niego dwa razy gorzej.
Alba zagrał dziś jak na El Classico przystało, mnóstwo poświęcenia, bez pajacowania, czy tylko mnie się wydawało, że Alba wypadał lepiej w pojedynkach siłowych niż nasze "Drągale"?
Iniesta niestety chyba nie jest w stanie podołać zadaniu, które mu "grozi", jeśli Coutinho do nas nie trafi. Gdy ma piłkę przy nodze, to jestem spokojny, bo wiem że nie straci jej jakimś beznadziejnym podaniem, czy nieprzemyślaną szarżą, ale nie jest już w stanie zmienić obrazu gry. Inna sprawa, że nie ma z kim, bo nawet Messi jakoś nie bardzo miał coś do powiedzenia, niby jak zwykle piłeczka się go słuchała, niby znów wkręcił parę razy rywali w ziemię, ale co z tego skoro sytuacji z tego niewiele, a te które się pojawiły nie zostały wykorzystane.
Suarez walczył, ale kiedy powinien strzelić, to zawodził, bez bramek nic nie zdziałamy.
Deulofeu nie jest na to wszystko gotowy, złe decyzje przez cały mecz, nie było żadnego błysku, bo jego akcje nie były jego zasługą, tylko kolegów, lub przypadku.
Ponieśliśmy całkowicie zasłużoną porażkę i to jeszcze przy pomocy sędziego i najgorsze jest to że chyba nikt w Barcelonie nie ma pomysłu na tą drużynę.

DJ6

0

No i fajnie, no i super, nikt się nie liczy w negocjacjach z Barceloną, dzieci we mgle, a podejście piłkarzy też się już zmieniło, to już nie jest marzenie wszystkich by grać w Bacrelonie, teraz liczą się tylko kontrakty.

DJ6

9

Nieudolność, pasywność, brak kwalifikacji, tego się bałem po odejściu Neymara. Nie potrafią kupić, nie potrafią sprzedać. No ale przecież mamy Messiego! On nam wszystko wygra! Ręce opadają...

DJ6

0

Obydwie sprawy można manipulować tylko z poziomu Hiszpanii. Gdyby Real nie został wyrzucony z pucharu króla byłoby to uznane za niesprawiedliwość względem innych klubów ukaranych za te same wykroczenia, no i sprawa była powszechnie znana. W sprawie Neymara trudno byłoby udowodnić wkład Pereza.

DJ6

0

To że ma wpływy, nie znaczy że może załatwić wszystko, a nikt w Madrycie za tym trofeum nie płacze.

DJ6

0

Perez ma swoje wpływy i nie waha się ich używać, jeśli tylko istnieje możliwość zaszkodzenia rywalom, taka reakcja La Liga nie bierze się znikąd. Możemy być pewni, że jeśli dojdzie do transferu Mbappe do Realu (Przy sumie jak na dzisiejsze standardy niewiele niższej), ta sama La Liga nawet nie piśnie słowem.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?