0

@wasylinho1 czyli tu się zgadzamy - rozróżniając sprzedaż od przychodu z lożami mamy casus taki jak opisaliśmy tzn. nastąpiła sprzedaż i natychmiastowa zapłata. Dlatego nie rozumiem dlaczego audytor stwierdza, że przychód to my możemy mieć dopiero wtedy jak loża powstanie i będzie użytkowana. Przychód już powstał i wiąże się z wpłatą pieniędzy. Dlatego nie rozumiem opinii audytora. Chyba że są jakieś odmienne przepisy w Hiszpanii (LaLidze) w tym zakresie i wtedy ok

3

Katalońskie media co jakiś czas próbują budować pozycję i rolę Deco. Po takim artykule jak ten czekać tylko jak stwierdzą, że w sumie to sam Deco nam wystarczy a Flick tylko odtwarza co mu nasz dyrektor mówi... Doceniam dokonania Deco piłkarza ale w roli dyrektora jak tych wybitnych osiągnięć póki co nie widzę. Transfer Olmo? Sportowo nie wygląda to źle ale raz że chcieliśmy go od dawna, a dwa że kupienie go za 60 mln to nie jest jakiś majstersztyk biznesowy. Przedłużenie kontraktu z Araujo na takim poziomie jak to uczyniono jest ogólnie słabe. Transfer Roque? Pal licho czy za 30 mln czy za 60 mln - niewypał do kwadratu bo ani szans nie dostał, ani czasu na adaptację ani pomysłu na niego tak naprawdę nie mieliśmy. Zanim wylądował to już szukaliśmy gdzie go spylić. A tu co chwila wrzutka jaką to on rolę w budowaniu drużyny ma

2

Ta liga to jest stan umysłu - reguły i rozliczenia zmieniane w trakcie sezonu, zawodnicy raz są raz ich nie ma w rejestrach, nie jest jasne kto i jakie decyzje ma wydawać, a już kompletnie na podstawie jakich przepisów, taka Barca ma płynność finansową, żeby po dwóch miesiącach usłyszeć (ustami tego samego organu), że w sumie to jej nie ma, loże sprzedane, kasa wpłynęła i została wydana ale w sumie to przychodu nie było, telewizja klubowa decyduje kto jest godny sędziowania, szef sędziów dyskutuje z prezesem jednego z klubów jak sędziowanie ma wyglądać, pozostałe kluby spotykają się z komitetem sędziowskim żeby szukać rozwiązania systemowego, VAR działa ale w sumie nikt jego zasad nie rozumie i jest zły bo uznaje nawet minimalne spalone, goal line nie ma bo kosztuje całe 2 mln / sezon, zawodnicy między meczami mają mieć 72 godziny przerwy ale nikt LaLidze nie będzie takich kocopołów narzucał więc w sumie to tylko taki żart z tymi 72 godzinami, jeden zawodnik myli bramkarza bo próbuje skoczyć do piłki zawieszonej 5m nad ziemią więc jest spalony ale inny co ewidentnie bierze udział w akcji będąc na spalonym to już bramkarza nie myli... uffff. A najlepsze jest to, że piłkarze mimo tego i mimo braku możliwości transferów (wiadomo, dbamy o finanse) rozstawiają innych w pucharach

0

@wasylinho1 Wydaje mi się (specjalistą od podatków nie jestem więc w razie czego wyprowadź mnie proszę z błędu) ale przychód jako sprzedawca będę miał wtedy kiedy klient mi zapłaci - w Twoim przykładzie jeśli umowę na sprzedaż i montaż drzwi (celowo rozbijam to na dwie umowy co w praktyce raczej się nie zdarza ale żeby to zbliżyć do kwestii sprzedaży lóż) zawarłem w grudniu, klient zapłacił w grudniu to raczej nie ma znaczenia kiedy drzwi zamontuję - pieniądze trafiły do mnie w grudniu. Jest to inne od sytuacji gdy sprzedaję coś w grudniu, towar wydaję w lutym i klient płaci po wydaniu towaru. Z lożami chyba właśnie tak jest - miejsca sprzedaliśmy w grudniu, klient zapłacił w grudniu to nie ma dla mnie znaczenia (i księgowo chyba również?) kiedy mu kluczyki do loży damy. Bo hipotetycznie - jeśli nigdy z tych miejsc nie skorzysta to przychodu nie będziemy mieli mimo że kasa już dawno zapłacona (i Lapcio już nawet uwinął się z jej wydaniem)?

0

Jeśli nie można zaliczyć bo loży jeszcze nie ma to jakaś głupota - pytanie jak to widnieje w prawie hiszpańskim bo w Polsce sprzedać coś czego jeszcze nie ma można.
Gdyby Tebas nie zmieniał reguł gry w środku meczu (w trakcie rozgrywek) to pewnie bajzel byłby też mniejszy. Klub dokłada swoje bo ciągle kombinujemy ale punkt wyjścia też był niekomfortowy.
No i do tego wszystkiego mamy zespół i piłkę - nieco tradycyjnie w naszym wykonaniu jest tym lepiej sportowo im gorzej organizacyjnie

15

Jest Jonathan David do wzięcia z kartą na ręku to po co szukać? Dusan niech wróci do Fiorentiny i tam będzie ok ale do Barcy to nie wiem gdzie miałby grać. Victor to proszenie się o problemy, fajnie że szukają ale negocjacje z Napoli ... Można lepiej spożytkować czas w okienku

1

Araujo, niestety widać, że im drużyna staje się bardziej uporządkowana, tym ciężej znaleźć dla Ciebie w niej miejsce

6

"rzuca się do obrony strzałów trenera bramkarzy" - to jakaś nowość w wykonaniu MAtS'a, przy najmniej od kilku sezonów tego nie robił...

1

Dajcie już spokój z tym "głupio powiedział". Jezu, piłkarze teraz muszą dukać pierdoły jak z czata GPT?! Kurde, grają z Argentyną, emocje największe z możliwych, wywiad o charakterze rozrywkowym - gość leci na emocjach z tematem. Przecież nie uraził nikogo (albo nikt tak czuć się nie powinien) a tu tylko "głupio gada". Piłkarz nie musi być amebą która nie ma nic do powiedzenia. Jak w Polsce co mecz z Niemcami robimy "powtórkę Grunwaldu", a gadki motywacyjne odwołują się do mrocznego okresu wojny czy zaborów to jest ok?! Dajcie spokój - dla mnie i spoko jego wypowiedź i fajne adekwatne reakcje Scaloniego i di Marii.

2

Borek - swego czasu naprawdę dobry komentator - teraz co występ to nie wiadomo gdzie wbić wzrok. Wczoraj ciekawe zestawienie czytałem - o kapitanach takich piłkarskich potęg jak Polska - Vidic, Berbatow, Giggs i jeszcze kilku innych. Jak to szybciutko poświęcali się grze w klubach. A Lewy prawie 37 lat, opluwany przy okazji każdego występu w kadrze, przyjeżdża mimo, że pewnie jak patrzy to nie wie czy śmiać się czy płakać. Na co dzień Guardiola, Klopp, Ancelotti, Flick - a tu jak nie Brzeczek to Czesio, jak nie Czesio to teraz paździerz a'la Probierz. To jeszcze dostaje po głowie za to, że trener w meczach z teoretycznymi ogórkami sprawdza wariant gry bez Lewego. Nie Panie Borek - poważne reprezentacje właśnie takie niepoważne mecze wykorzystują na sprawdzanie wariantów gry, przegląd kadr itd. A jak my musimy na Maltę wychodzić najmocniejszym garniturem i ciągle drżymy o wynik to nie wciskajcie z kumplami na antenie bajek jak jest super, że dziś już nie ma słabeuszy, a Probierz gra ofensywnie. Nie jest super, reprezentacja nie gra ofensywnie bo na połowie przeciwnika gości z przypadku a ofensywny podań (w ostatniej tercji) jest jak na lekarstwo, a słabeusze są - np. nasza reprezentacja. I czepta się od Lewego bo ja to naprawdę jestem w szoku że jemu się jeszcze chce tu przyjeżdżać i tych mądrości ludowych zwanych polską "myślą" szkoleniową wysłuchiwać

0

Szkoda, że Hiszpania musi grać dalej w turnieju o złote galoty - wygrana Holandii skutkowałaby dodatkowym meczem wyłącznie FdJ, a tak to pół naszej drużyny będzie się pociła w gierce o nic

0

Naprawdę w Hiszpanii nie ma dwóch stoperów że musimy ryzykować zdrowiem 18 - latka?! Trener stwierdza, że trzeba się przyglądać ale w sumie to może jechać do Valencii i będzie dostępny do gry. Czy temu gościowi olej z głowy wyparował po ścięciu włosów?!

0

A Osasuna gra dzień później kolejny mecz... I to jest dopiero hit - zamiast zmieścić mecz w terminie który nie ingeruje w inne spotkania i dodatkowo w sumie jest nieszkodliwy dla nikogo to LaLiga udowodni że nikt im nie będzie narzucał obowiązku korzystania z rozumu i wciśnie w bezsensowny termin w efekcie czego będzie musiała zmienić kolejny mecz i zaingerować w terminarz kolejnego zespołu. Co ciekawe, w ramach dbania o interesy klubów LaLiga zaingerują w terminarz Bilbao, które dalej gra w europejskich pucharach i wcale nie musi być łatwo kolejny mecz im zmieścić w kolejnych tygodniach bo wcale nie są bez szans z kolejnymi awansami, nawet do finału

0

MAtS to może chcieć ale dlaczego mielibyśmy marnować wysiłek zespołu tylko dlatego że on chce?! W finałowej części sezonu to my potrzebujemy eliminować słabsze punkty a nie je dorzucać do składu. MAtS to jak dla mnie mógłby mieć poważne problemy w przyszłym sezonie gdyby Wojtek został. On dlatego potrzebował takiego Inakiego w roli dublera bo z poważnym bramkarzem to rywalizacja byłaby ciężka

1

W tym zwycięstwie równie ważny jest jeszcze jeden drobiazg - bramka Ferrana na 2:4. Otóż dzięki tej bramce bilans bezpośrednich meczów mamy korzystniejszy co może mieć znaczenie przy tak ciasnej tabeli.
To co a'propos terminarza napisane w sprawie Realu - 7 dni wolnych w 2,5 miesiąca. Nie wiem jak to wyliczyli ale terminarz rzeczywiście ciasny i przeładowany. Infantino zęby szczerzy, Caferin mu wtóruje bo kasa musi się im zgadzać. Ale skutki za chwilę opłakane będą

3

MOżna dotknąć raz - to raz. Za chwilę zaczniemy dyskutować że przypadkowo czy nieprzypadkowo albo jak dużo czasu może max. upłynąć między jednym a drugim dotknięciem. Jak następnym razem zawodnik sobie podejdzie, nieco wysunie piłkę w bok (nawet nie do przodu) i kopnie to będziemy analizowali czy mógł?! No nie bo przepis jest czytelny - może dotknąć raz.
I jeszcze głupia dyskusja z ewentualną propozycją UEFA o "niezamierzonym podwójnym dotknięciu". Może jeszcze do spalonego takie kuriozum wprowadźmy - jak zawodnik był wychylony wyłącznie górną częścią ciała a nie zamierzał być na spalonym to spalonego nie ma... Naprawdę, po co staramy się komplikować proste sytuacje? jeszcze raz - mogli strzelić drugą bramkę w trakcie meczu i nie byłoby problemu. Ale Simeone wygranych większych niż 1:0 nie uznaje

0

Atletico mogło chcieć wygrać a nie kunktatorstwo przez 90 minut uprawiać. Gdyby grali tak żeby wygrać zdecydowanie to nie byłoby karnych. Jakoś nie lamentowali jak nam w meczu o mistrzostwo z nimi niesłusznie anulowano bramkę - wtedy jakoś o oszustwie nie dyskutowali. "Zabrali nadzieję milionom kibiców" - już niech się tak nie rozpędzają z tymi liczbami. Mnie osobiście nie jest żal Atletico - raz że po prostu przepis zastosowany, można piłki dotknąć raz przy karnym to nie ma o czym dyskutować. Dwa, że Simeone jak zwykle grał na 1:0 to później sam się problemów doczekał. Nie przepadam za Atletico i mam nadzieję, że teraz ich jeszcze w weekend stukniemy

1

Dajmy spokój z wylewem pomyj na Real i ich farta. Dlatego kibicujemy Barcelonie - może nie zawsze wygrywamy ale niezmiennie mamy swój styl który nas uwodzi. A co do wczorajszego to znalazłem dobry komentarz Courtuis (czy jak to się pisze) - Jak się strzela bramkę w pierwszej minucie i przez resztę meczu nie chce się zamknąć meczu za wszelką cenę to nie ma co lamentować, że odpadło się po karnym. A z Alvarezem sytuacja jest jasna - przepisy pozwalają na jeden kontakt z piłką - skoro są dwa to bramki uznać nie można. Pamiętam jak parę lat temu poślizgnął się John Terry, w finale LM. I co? Miał powtarzać? Nie, miał pecha i tyle. Atletico pokarało za zwyczajowy minimalizm wpojony i utrwalony przez Simeone

0

Choć w sumie wynik to jest mi obojętny to jednak Atletico nie lubię chyba bardziej, szczególnie z Simeone na ławce...
Mnie najbardziej dziś ciekawi jak będzie wyglądała relacja jedynej ofiary rasizmu z Panem Sędzią Marciniakiem. Bo to jednak nie hiszpański aktor przebrany w strój sędziego tylko zdecydowanie mocny rozjemca. I czy sędzia będzie równie otwarty na angielskie pozdrowienia jak hiszpańscy parodyści czy jednak podobnie interpretuje jak ostatnio to miało miejsce. Bo że ewentualnej nagonki Marci czy innej propagandowej tv się nie zlęknie to jestem spokojny

0

@Terroriser jeśli tak jest to szkoda i trudno. Jest jednak jakieś pole do wyboru bramkarzy, choćby liga francuska i Chevallier. Po kontuzji MAtS'a rozpatrywany był bramkarz chyba z Las Palmas co fajnie w zeszłym sezonie wyglądał. Generalnie jesteśmy chyba w stanie znaleźć bramkarza

0

@Terroriser w plotkach krążyła kwota 25 mln, taka też przewinęła mi się w jakimś news gdzie podobno City chce pogonić Edersona i w jego miejsce wziąć Costę. Jeśli kwota ta odpowiada (w przybliżeniu) prawdzie to myślę, że jest to pomysł na zmianę w naszej bramce

3

Ze zmiennych to na ten milion mamy szansę, reszta to żart

0

@Pustelnik Toril widać odjechał - 0:4 do przerwy a on miał większą kontrolę nad piłką?! Chyba że dolicza momenty jak dziewczyny zanosiły ją na środkowe kółko po kolejnych bramkach... Na dziś Barca Femeni to inna rzeczywistość niż żeński zespół Realu (czy jakikolwiek inny w Hiszpanii), cieszmy się chwilą bo wiecznie nie będzie trwała. Ponoć TVP Sport ma pokazywać mecze dziewczyn od tego weekendu

0

A ja wczoraj znalazłem info (choć to chyba bardziej klasyczna "kaczka" dziennikarska), że PSG chce zakończyć pobyt Donnarumy i jako następcę rozważa naszego Inakiego. Brzmi to tak absurdalnie, że uwierzyć w to nie mogę. Niezależnie jednak od wszystkiego ja bym Inakiego pożegnał latem, gdyby do kompletu dało się pożegnać MAtS'a to już byłoby okienko marzenie. Nawet gdyby Szczęsny nie przedłużył kontraktu to jest na to kilka opcji, w tym Costa z Porto

2

Te 19 mln to chyba za wszystkie trzy lata.... Obserwuję go w meczach i ja nie widzę sensu zatrzymywania go na siłę. Niby widzę, że coś zaczął nawet w obronie dawać, bywają mecze, że uspokoi grę i przetrzyma piłkę (np. z Realem w lidze) ale ogólnie jest dziś piłkarzem bardzo przeciętnym z którego pożytek jest umiarkowany. Dla mnie to takie uzupełnienie składu, które może złapać formę i jako tako wyglądać przy jednoczesnym zjeździe formy bezpośredniego konkurenta ale w takiej roli to nie za te pieniądze. To bardziej opcja do gry, a taki zawodnik to nie TOP5 zarobków. Dużo miałem do gościa cierpliwości ale na dziś ja nie widzę sensu trzymania go, szczególnie z taką pensją. Wolałbym gracza bardziej siłowego jako tą opcję dla trenera

5

No jeśli Olmo miałby taką "jakość" piłkarską jak Lahoz sędziowską, to nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że szansa na bramkę byłaby nawet mniejsza niż ten 1%. Ale że Olmo trochę lepiej jednak się prezentuje na boisku niż zwykł to robić Lahoz to i szanse oceniam wyżej. A najlepsze, że co to ma za znaczenie - wychodził na czystą pozycję i nie ma co dyskutować czy by strzelił czy nie. I do tego absurdalna ta Hiszpania jak Lahoz feruje tam opinie "eksperckie"

1

Mnie w sumie obojętne gdzie pójdzie, byleby zszedł z listy płac. Girona czy Sevilla? Proszę bardzo, nawet bez odstępnego byleby na stałe, ewentualnie % z przyszłej sprzedaży. Arabia czy inne Katary też ok - tu nawet można trochę sianka wyciągnąć ale tak jak napisałem - najważniejsze to uwolnić się od jego kontraktu. Klauzula odkupu mi zbędna - nie wierzę, że zacznie grać na poziomie który w przyszłości sięgającej jego aktywnej kariery uprawniałby go do powrotu. Totalny upadek, degradacja od dwie klasy to wtedy spoko, może by się na coś przydał ale póki Barca występuje w LaLiga to raczej u nas nawet na wartościowe uzupełnienie składu się nie nadaje

1

@Terapuls odchodzą choć pewnie całkiem nie znikną jeszcze długo. Ale już dziś w wielu państwach osoby wierzące stanowią mniejszość - żeby daleko nie sięgać przywołam przykład Czechów

0

@Mrzny Z DP właśnie dlatego przywołałem przykład Keity - on nie przychodził, żeby mieć miejsce w składzie tylko zadaniowo wejść na boisko. Zawodnik o tym profilu wniósłby coś czego dziś nie ma czyli siłę mięśni i ostrą jazdę. Ze skrzydłowym i napastnikiem pełna zgoda

0

Dajmy spokój - temat zamknięty jak dla mnie, sportowo niczego tu już nie dorzuci a na siłę szukanoby dla niego minut

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?