SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Wybitna myśl treneiro Xaviego: wszystko przez sędziów, kupiłbym sobie jeszcze z 3-5 zawodników - jakoś ich upchnę, nie tracę czasu na przygotowanie fizyczne - jakoś to będzie, nie rotujemy - zgrywamy, młodzi są w dynamice pierwszego zespołu co nie znaczy, że mają grać, ma też stały zestaw zmian - rywale rozszyfrowali we wrześniu ale i tak liczy, że kogoś zaskoczy, gramy 4-3-3 bo wiadomo - DNA Barcy, no i przedłużmy kontrakt Sergi Roberto... Na transfery wybitny pomysł to potwierdza tak ważny da Xaviego transfer nijakiego Marcosa Alonso... - szczęście że wtedy brakło nam kasy na Azpilicueta bo jeszcze jednego emeryta mielibyśmy do pogonienia
1
Fajnie się czyta takie felietony. Niestety, ciężko się nie zgodzić. Dorzucając do dyskusji kilka rzeczy nie sposób o Xavim nie napisać, że na ławce na pewno nie pomaga nam gość, który rzadko który mecz kończy bez czerwonej kartki. Do tego ta niepewność - zostanie czy nie? Może zostać jak transfery dostanie... Ludzie, gość wydał na transfery ponad 200 mln, do tego dorzucono mu Joao's i Gundu, trafił z LaMassi świetnych: Yamala, Cubarsiego, Forta i Balde. Tylko wyniki nie dojechały i progresu w grze jak nie było tak nie ma. Sezon męczący to mało powiedziane - za Koemana oczy krwawiły jak się patrzyło na grę, ale porównajmy materiał jakim dysponował w porównaniu z Xavim i powiedzmy sobie szczerze - ile meczy w trakcie tych 2,5 roku obejrzeliśmy z przyjemnością? 3? 5?
Fenomen naszego ukochanego klubu jest dla mnie nieodgadniony - najlepsze wyniki robimy stawiając na lokalnych gości, wychowanków którzy grają z sercem i byli wspomagani przez pojedyncze gwiazdy, a teraz narzekamy na kasę i gadamy o transferach. To ja wolę oddać Joao's bo ani Fati nie będzie bardziej chimeryczny od Felixa ani Fort z Balde słabsi od Cancelo w obronie. Przecież wystarczy, że zawalą jedną bramkę mniej i już zyskujemy. Gadamy o Kimmichu, Zubimendim czy innym Onanie z Evertonu ale dlaczego nie dać szansy Cassado - jest na miejscu, za darmo, zarobki bez porównania, w przeciwności do tej trójki zostawi serce na boisku. Wczoraj najlepiej się patrzyło na Fermina, który chyba po wepchnięciu piłki do bramki Realu był najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Może czasem mu braknie umiejętności, doświadczenia ale jak myślę, że na boisku byłoby z 7-8 takich fighterów jak Fermin, Gavi czy Araujo to i błędy pojedyncze puszczę w niepamięć bo 7-8 takich gości jak oni odbiorze chęć do gry każdemu przeciwnikowi. Ale nie - my kombinujemy gdzie tu przelać kolejne 100 mln bo transfer.... Dogadać sensownego trenera, który będzie miał specjalistę od przygotowania fizycznego i wtedy taki Cassado starczy zamiast Zubimendiego
2
Obwinianie sędziego za wczorajszą porażkę to zrzucanie z siebie odpowiedzialności. Ligę mieliśmy przegraną, a wczoraj (podobnie jak z PSG) wyszły nasze wszystkie problemy tego sezonu. Mnie sam mecz się dobrze oglądało - taka piłka podwórkowa (bez specjalnej taktyki) tylko z wykonawcami na fajnym poziomie. Sędzia, szczególnie jak na swoją renomę, naprawdę uważam, że wczoraj nie podkręcał atmosfery. Czy gdyby karny taki jak dla Realu był w drugą stronę (np. pada Yamal) to ktoś by tu napisał, że niesłuszny?! Nie sądzę, gość drybluje, obrońca wystawia nogę no i atakujący leży. Koszmar tego meczu (jak i tego z PSG) to była gra Cancelo - jeśli ktoś jeszcze rozważa wykładanie kasy po sezonie żeby go zatrzymać to działa na szkodę klubu. Wczoraj każda bramka Realu po jego "kryciu" i z jego strony. Nawet przed karnym Lucas go obiegł jak dziecko. Do Laporty jedna prośba - zorganizuj proszę nam trenera a nie kolejnego zaklinacza rzeczywistości. Bo jak trener wmawia, że jest świetnie tylko świat się przeciwko nam zwrócił to poprawy nie będzie....
Kadro widzę to tak: mamy MAtS'a ale nie ma zmiennika, z obrońców mamy Kounde, Araujo, Cubarsi, Balde (może), Christensen, wraca Garcia, Valle i Araujo - to oznacza, że brakuje nam co najmniej jednego LO (choćby jako dublera). W pomocy jest zajechany Gundo, wraca Gavi, jest Fermin. Nie wiem jak patrzeć na Pedriego i FdJ. Pedri musi być zdrowy i kreować a nie wstępować w rolę Gaviego. FdJ nie daje tyle ile oczekiwaliśmy, ale z drugiej strony żal go oddawać za +/- 50 mln, a po ostatnich występach jakoś ciężko mi uwierzyć, że ktoś za niego położy 70+.
W ataku jest Yamal i Raphinha i wokół nich powinniśmy budować. Może coś będzie z Guiu, Lewy do rotacji jest ok, Roque przy Xavim albo jemu podobnym eksperymencie bez szans na rozwój, wartościowym zawodnikiem w rotacji jest Ferran. Jeśli mamy się siłować finansowo na Felixa to równie chimerycznego mamy Ansu - pożytku z grubsza tyle samo ale nie trzeba wykładać kasy, tym bardziej że przy ewentualnym transferze Felixa kontrakt pewnie wysokością byłby zbliżony. Nie ma zatem ani argumentów sportowych ani finansowych za przedłużaniem związku z Felixem.
Problemów sporo ale jest na czym budować, tylko trzeba kompetentnego kierownika budowy
0
@hugz W pierwszej chwili wpisałem Christensena ale w sumie to chyba jedyna niewiadoma. OStatecznie wskazałem na Roberto bo przecież to wierny żołnierz Xaviego ale nie to że chcę go na boisku oglądać
0
No i wszystko jasne: MAtS - Kounde, Araujo, Cubarsi, Cancelo - Sergi, FdJ, Gundu - Raphinha, Yamal, Lewy. A od 60 minuty Oscar (bo Xavi już pewnie będzie na trybunach) zacznie wprowadzać kolejno: Pedri, Christensen, Ferran, Felix, Fermin. Tylko cicho, żeby się Carlo nie zorientował....
3
Żałuję minuty poświęconej na przeczytanie tych głupot w artykule. No tak - obrońca popełnił błąd to do sprzedaży. Wiadomo, że błąd obrońcę dyskwalifikuje. My musimy mieć takich co błędów nie popełniają.... Naprawdę jest tam kogo sprzedać dla FFP ale Araujo nie jest jednym z tych których należy rozważać
0
@Graczdari91 nie żaden mistyczny plan. Ale ten gość co ma gwizdać to chyba jeszcze w życiu nam sprawiedliwie meczu nie poprowadził i można spodziewać się wszystkiego najgłupszego. Nie chodziło mi o dorabianie teorii spiskowej dziejów - po prostu nie mogę ciągle wyjść z podziwu jak takie miernoty mogą w Hiszpanii sędziować i jeszcze dostać mecz tak trudny i pełen emocji jak Klasyk...
0
Może Barca takie ma zdanie o Cassado ale Xavi zdanie ma inne więc trzyma go w "dynamice pierwszego zespołu" dzięki czemu młody ma sezon w plecy, a my zajechaną linię pomocy która bez przygotowania fizycznego przed sezonem została zajechana w jego trakcie. Ale spoko - wmawiajmy chłopakowi, że jest dla nas ważny.... Osobiście mam nadzieję, że kontrakt przedłuży i trener który przyjdzie da mu szansę na pokazanie umiejętności. I mam nadzieję, że okaże się wartościowym zawodnikiem, co najmniej dobrym uzupełnieniem składu
1
Może Xavi myśli że czerwona kartka eliminuje go też z trenowania. A może przeczytał kto nam sędziuje w niedzielę i stwierdził, że ile by nie trenowali to brak szans na korzystny wynik.... Specjalnie nam tego Soto Grado dali żeby ostatecznie zamknąć ligę - ktoś chce żeby Real ze spokojną głową szykował się na półfinały LM
9
Wczoraj oglądałem Real i kolejny raz utwierdziłem się w przekonaniu, że nasz rywal naprawdę ma pomysł na budowanie zespołu. Wymiana trybików następuje w sposób przemyślany, kontrolowany i bez szkody dla poziomu sportowego. Ściągali Alabę ale awaryjnie wchodzi Rudiger i gość podchodzi do decydującego karnego. Mają w ataku dwóch Brazylijczyków, za chwilę dojdzie Mbappe, cofnięty gra Jude, w obwodzie Joselu (wyciągnięty za frytki), latem dojeżdża Endrick, jest jeszcze Brahim. I w zasadzie na 5-6 lat nawet mogliby nikogo więcej nie kupować. Ale jak już kupią, to patrząc na minione lata będzie to gość który coś im da, zagra na swojej pozycji i wszyscy będą happy. A u nas kupowaliśmy Griezza i Cou dla których nikt nie miał pozycji w systemie gry a jednocześnie nikt nie chciał pod nich zmieniać całego systemu, ściągnęliśmy Roque (ŚN)żeby na siłę robić z niego skrzydłowego, mamy mokre sny o Olmo który musiałby wywalić ze składu Pedriego/ Gaviego/ Gundo. A dalej nie mamy DM-a, dalej nie mamy PO, dalej nie mamy rezerwowego bramkarza, dalej nie mamy lewego skrzydłowego, a co gorsza dalej nie mamy trenera
2
Ja też się cieszę, że Gundo tu trafił. Niesamowity lider, do tego taka miła odmiana od sytuacji kształtowanej jeszcze przez Xaviego-zawodnika, w której winni wszyscy wkoło tylko nie zawodnicy. Jak prawidłowo diagnozujemy problem, to można go skutecznie eliminować. Jak zakłamujemy rzeczywistość to zwalczamy nie problem lecz wyimaginowanego wroga.
Sam Gundo na wtorkowy mecz też nie dotarł chyba ale w moim odczuciu on już w tym sezonie oddycha rękawami bo wcześniej był przez naszego treneiro eksploatowany ponad miarę
0
To przy najmniej już ostudzone emocje - wiemy, że nie ma co liczyć wygraną bo o ile trudno byłoby z samym Realem to jak jeszcze gwizdanie przeciwko nam się dołoży to po prostu mamy meczyk do zaliczenia i tyle - o wygraną nie walczymy. Dobra okazja do rotacji, można np. za Gundo wpuścić Cassado żeby się ogrywał na DM, i np. Roque za Lewego, żeby sprawdzić jak wypadnie w towarzystwie Lamine i Raphinhi. Do tego Fort na LO żebyśmy już ogrywali sobie zawodnika na nowy sezon. Na tle Realu zdobędą bezcenne doświadczenia, które mogą sporo korzyści w nowym sezonie przynieść
0
@Granto A czyja to wina że nie mieliśmy DMa? Gundo zajechany, FdJ i Pedri po kontuzjach (w większości przeciążeniowych i nie pierwszych w tym sezonie), Gavi wyeliminowany na cały sezon (nieważne że w meczu kadry - u nas też go nikt nie oszczędzał), Oriol grał z kontuzją wcześniej i tak go spaliliśmy, że nawet zwykłym przecinakiem teraz nie może być, Cassado od "bycia w dynamice pierwszej drużyny" odciski na tyłku od ławki rezerwowych ma już pewnie. To nasz treneiro nie rotował, nie budował zawodników i w efekcie nie miał DMa w być może najważniejszym meczu sezonu. Do tego nie umiał zareagować z ławki na wydarzenia boiskowe
0
@MarFan W pierwszym meczu graliśmy w pełnym składzie i też słabo się prezentował, druga bramka jego stroną poszła, stamtąd też szło największe zagrożenie
0
W zasadzie ciekaw jestem Waszych opinii w co najmniej dwóch kwestiach związanych z wczorajszym meczem i jednej odnośnie niedzielnego Klasyku:
1) czy jednak nie wróci temat sprzedaży FdJ? Broniłem go, uważałem za równo grającego i trzymającego poziom ale jak przyszedł poważny sprawdzian to jednak nie dał niczego drużynie - może on jednak nie przeskoczy pewnego pułapu?
2) czy jest sens walczyć o Cancelo? Swoje chce zarabiać, jakiś wysiłek finansowy na sam transfer a w poważnym meczu wyjaśnił nam dlaczego Guardiola się go pozbywa, a Tuchel rok temu trzymał go na ławce? Wczoraj co najmniej dwie bramki na jego konto, a i pierwszy mecz bardzo słaby
3) Czy w Klasyku najbardziej reprezentacyjna pomoc czy jednak Christensen do zabezpieczenia środka? Jak dla mnie wczoraj brak pomocnika odpowiedzialnego za destrukcję aż nadto widoczny
8
nie wiem co komentarze w prasie ale jak dla mnie Cancelo wczorajszym występem (pierwszym meczem z PSG podobnie) udowodnił dlaczego Guardiola nie widział z nim możliwości grania o uszatkę i Tuchel w poprzednim sezonie w poważnych meczach również trzymał go na ławce. On może poczarować w lidze hiszpańskiej ale w poważnych meczach nie dojeżdża. Niczego nie dawał w ofensywie, mnóstwo strat, a i w obronie Dembuś sobie z nim radził i do tego wiecznie spóźniony. Przecież zarówno gol na 1:1 jak i karny idą ewidentnie na jego konto
1
A swoją drogą - Wojtek Kowalczyk to niech dwa palce złączy solidnie we własne czoło je wyceluje. Facet zrobił karierę że WOW i teraz pitoli kocopoły wypromowany jako "wyrazisty komentator" przez red. Stanowskiego. Tak, sprzedajmy gościa, który generalnie trzyma obronę w ryzach, jest szybki, atletyczny, a fizycznie zjada w zasadzie napastników bo popełnił błąd w meczu. Tym sposobem to co sezon byłaby obrona do wymiany
10
Moim zdaniem wczorajszy mecz jak w soczewce pokazał wszystkie problemy Barcy a'la Xavi. Czy potępiam Araujo? Oczywiście, że nie - podjął decyzję, po prostu złą ale ten się nie myli kto nic nie robi. Nawet oglądając powtórki twierdziłem że dobrze zrobił próbując zatrzymać skrzydłowego PSG. Dopiero po meczu stwierdziłem, że lepiej było stracić bramkę i grać pełnym składem. Ale to też gdybanie.
Problem widzę systemowy - utrata zawodnika rozwaliła całe granie. Ja wiem, że zaraz opluty zostanę głosami że 10 na 11, że to silny rywal itd. ale nie może być tak, że utrata zawodnika powoduje brak zdolności grania czegokolwiek, a w zasadzie do 3:1 nie graliśmy nic bo nawet ze stojącej piłki FdJ kopał do przeciwnika a między feralną 30 minutą a karnym nie wymieniliśmy chyba trzech podań. Nie przekonuje mnie tłumaczenie że się nie da obronić wyniku (dwubramkowa przewaga w chwili czerwonej kartki) - przypomnę rewanż w półfinale LM lata temu kiedy takiej samej przewagi bronił Inter na Camp Nou i okoliczności identyczne - tam wyleciał z boiska chyba Motta i to nawet szybciej (po przyaktorzeniu Busquetsa). I co zrobił Mou? Nie robił zmiany, nie ściągał napastnika tylko cofnął Eto na LO i to był mecz Kameruńczyka który pierwszy przychodzi mi na myśl jak wspominam Kameruńczyka. Jak wychodzili do ataku to mieli kim, a sam Eto w obronie gryzł trawę. I Inter dotrwał, a później wygrał w finale z Bayernem. Po prostu Xavi jest przeciętnym trenerem, który przez ponad 2 lata nie wypracował żadnego systemu grania i nie jest w stanie zaimprowizować gdy okoliczności tego wymagają. Nie wyeliminował nas sędzia, nie zjadł nas Mbappe (wyjątkowo nędznie wyglądający w tym dwumeczu), Enrique też nie rozwalił taktycznie Xaviego - po prostu my po dwóch latach pracy trenera dalej nie wiemy co mamy grać, nie mamy automatyzmów i nie jesteśmy w stanie zareagować na boiskowe wydarzenia jak się piętrzą trudności. A do tego sam Xavi drużynie nie potrafi pomóc w sferze mentalnej - przecież on ma więcej czerwonych kartek niż cała drużyna razem wzięta - kompletnie facet nie trzyma ciśnienia
2
To tak dla przypomnienia (jakby Deco dawno przeglądu kadry nie robił) - DMa niskobudżetowego już mamy, nawet Xavi boi się go wystawiać do gry.
Szkoda, że więcej nie daje przy tej okazji pograć Cassado bo naprawdę fajnie wyglądał w dwóch ostatnich wejściach na boisko
3
Szkoda nawet czytać te wypociny pismaków z Hiszpanii o planach transferowych. Raz kupujemy Kimmicha i Zubimendiego (pomijam celowość takich zakupów), a raz spokojne okienko. Wczoraj artykuł, że spora szansa wejść w FFP w normalne opcje pt. 1:1, a dziś że transfery niskokosztowe. Sensu i logiki w tym za grosz. I do tego Lapcio, któremu się wydaje, że modus operandi z pierwszej kadencji chwyci również dziś - jak trener to wiadomo, że z rezerw bo przecież będzie to Guardiola bis. Nawet nie wiem czy chcę tej zmiany bo jak Xaviego zamieniamy na Rafę to w sumie jedyny argument jaki jest to finanse. Nawet nastawiałem się, że okienko bez transferów ale z kasą zainwestowaną w porządnego trenera.
Deco - mistrz na stołku dyrektorskim. Zawodnicy nie chcą odejść - mocny argument. Langlet - przecież przez cały sezon się z trybun nie podniesie. Dest - raczej wrócić nie chce, a jak zostanie Xavi to powiedział już w wywiadzie, że z tym trenerem to nie pogra. Fati może nie chcieć ale póki co za słaby na Brighton jest więc po co miałby tu zostać?!
0
Naprawdę fajny mecz wczoraj nasi ulubieńcy nam zafundowali. Oczywiście można narzekać, na jakieś drobiazgi ale z wypiekami na twarzy wczoraj oglądałem mecz ze znakomitym zakończeniem. Nawet jak wczoraj słabszy dzień Lamine to kapitalne zawody Lewy z Raphinhą. Niesamowicie było też patrzeć jak Cubarsi wielkiemu Mbappe wygarnia czyściutko piłki ( przy żadnym z naszych obrońców Kylian nie poszalał).
A swoją drogą - te ćwierćfinały to chyba najlepsza reklama LM jaką można było wymyślić. Niesamowita dramaturgia, mnóstwo goli, świetna gra i tempo rozgrywania akcji - naprawdę piłka na najwyższym poziomie
0
Szanse na dołączenie tego do Barcy niezależnie od losów Felixa są równe zeru w najbliższym okienku. Jedyne transfery realne w naszym wykonaniu to bezgotówkowce i jakieś +/- 5 mln przy dobrych wiatrach. Chyba, że jakiś szejk sypnie za Fatiego i Langleta sumarycznie ze 100 mln...
0
Barca listę życzeń to może pisać do Św. Mikołaja - latem szans na transfery gotówkowe za dużych nie ma. Jeśli jakieś są to Mikel nie jest tym kogo potrzebujemy. Mamy natłok na ŚO i stamtąd można transferować choć w FFP niewiele takie transfery wniosą. Transfery które gotówkowo mogłyby nam coś dać w FFP to Lewy, FdJ i Fati. Z tej trójki tylko transfer Fatiego nas nie osłabi i sportowo ma sens. Jeśli zyskamy jakąś kasę to ja bym wrzucił wszystko na K. Thurama - raz że kwota wykupu nie powinna być wysoka z uwagi na ostatni rok kontraktu, dwa, że można ją obniżyć rezygnując z bonusów ze sprzedaży Todibo - ten bonus w FFP da nam mniej niż oszacowanie go w transferze Thurama i obniżenie kwoty transferu w ten sposób. A jedyne czym się latem w kontekście drużyny powinniśmy martwić to dogranie sensownego trenera i zarejestrowanie kontraktów Gaviego, Balde i ewentualnie nowych Araujo, Cubarsiego i Yamala. Sprzedajmy byle gdzie Oriola i grajmy więcej Cassado
0
@senri Zero zaskoczeń - dokładnie tak samo wyglądały jego pierwsze rządy. Lapcio tak ma i wszyscy powinni o tym wiedzieć jak go wybierano. To że kolejne osoby będą odchodziły nie było kwestią "czy" lecz "kiedy?"
0
Ani jeden ani drugi nie powinien być rozważany do sprzedania. Fort to melodia przyszłości na obu bokach obrony - jako alternatywa dla Balde i z drugiej strony właśnie dla Kounde. Jules to w naszym układzie albo PO albo jeden z trzech ŚO przy zmianie systemu. Powrotu na stałe do ŚO moim zdaniem już nie ma - podstawowa para to Cubarsi/ Araujo na przyszły sezon (i oczywiście już w obecnym), jako zmiennicy wracający Eric, Faye i ewentualnie ściągnięty powrotnie Riad. Nie jest jasna przyszłość MArtineza i Christensena ale żadnego nie opłaca nam się sprzedawać - ekonomicznie ruchy w kontekście FFP pozbawione sensu. Jest na tyle bogato w obronie, że w końcu możemy zająć się innymi formacjami. Bo nawet jeśli Cancelo odejdzie po sezonie to mamy na PO Jules'a i Forta, na LO Balde i wracającego z wypożyyczenia Valle, a ŚO to już całkiem mocno obstawiony
1
@ViscaelBarca2007 nic dodać nic ująć - od jakiegoś czasu pisałem, że zarówno on jak i Arne Slot to byłyby ciekawe kandydatury na następców Xaviego. Ale według części kibiców powinniśmy krążyć wyłącznie wśród topowych nazwisk. Ciekawe, że im nazwisko trenera od czasu odejścia Johanna było mniej medialne w zakresie marki trenerskiej tym wyniki lepsze. Był Robson w sezonie Ronaldo - PZP i poza tym kilka meczy do zapamiętania, był van Gaal i w zasadzie niczego szczególnego nie ugraliśmy, z każdym sezonem gorzej się to oglądało, dociągnął do mety Radomir Antic ale szału nie było. Weszli trenerscy rookies jak Rijkaard, Guardiola czy Luis Enrique to i charyzmy im starczało, i pomysłów taktycznych i w efekcie wyniki niesamowite. I oczywiście - trafili na świetnych piłkarzy ale część sami odkrywali, część budowali i umiejętnie ich prowadzili wyciągając co było w gościach najlepszego. Przecież Barcelona z Kluivertem, Figo i Rivaldo to nie była pierwsza lepsza zbieranina a mimo tego nie zbliżyła się nawet do wyników porównywalnych z erą choćby Rijkaarda. Taki Amorim udowodnił, że bez wielkich transferów jest w stanie stworzyć zespół który wie co ma grać i konsekwentnie pomysł realizuje. Motta - identyczna sytuacja. Nawet porównajmy budżety jakimi ci goście dysponowali w ostatnich dwóch latach w porównaniu z Xavim i jego transferami a jakoś nie widzę aby taka Bologna grała piach i liczyła na indywidualne zrywy jak to ma miejsce u nas
0
@Kamil689 Przed sezonem sporo dobrego na jego temat czytałem, w tym sezonie kilka razy miałem okazję obejrzeć, więcej czytałem dobrego z różnych źródeł na jego temat w bieżącym sezonie. Konkluzje były takie, że rzeczywistość sprostała oczekiwaniom i rozwija się tak jak obiecywano sobie, że będzie się rozwijał. Przy wartości 35 mln myślę, że ciężko stracić - szczególnie, że rok do końca kontraktu więc realnie za 20 mln pewnie da radę go wyciągnąć. Wolę jego niż gościa z Evertonu czy Zubimendiego co gra w drużynie strzelającej 1 bramkę na mecz i w zasadzie ograniczającego się do defensywy, a kosztującego z 60 mln
0
A dwa dni temu pisano, że trzeba mądrze zarządzać jego czasem gry, również w kontekście reprezentacji. Ale spoko - rzućmy siły na niewiele znaczący turniej olimpijski i 16 latka zajedziemy
11
I to uważam że jest dla nas opcja na defensywnego pomocnika. Jeśli miałbym zainwestować latem w jeden transfer gotówkowy to mocno rozważyłbym Khephrena. Mielibyśmy w środku pola siłę, technikę i przegląd pola oraz umiejętność podania i rozegrania piłki. Wtedy FdJ rzeczywiście odciążony z pracy defensywnej a jednocześnie nie byłby jedynym który potrafi wyprowadzić piłkę z głębi pola
0
Dla mnie nawet wygrana w LM niewiele zmieni w ocenie Xaviego jako trenera. Uważam, że wygrana będzie bardziej efektem ogłoszenia odejścia niż jego zmyślnej taktyki. Rozumiem, że komfortowych warunków do pracy nie ma, że zamiast przygotowywać zespół do sezonu to przez dwa kolejne okresy latał cyrkiem obwoźnym po USA, a sezon zamykał w Japonii, w międzyczasie odhaczając bożonarodzeniową wycieczkę z zespołem do szejków. Ale jak dla mnie te elementy na które wpływ ma też kuleją. I trudno - dwa czy trzy porządne mecze nie zmienią blisko 3 sezonów ogólnie słabej gry (najlepszy okres to wiosna w pierwszym sezonie, poprzedni sezon to świetny mecz w Superpucharze z Realem, reszta to mniejsze lub mocniejsze krwawienie oczu). Na liście powyżej mnie brakuje Arne Slota i Thiago Motty - to są dla mnie dwa nazwiska między którymi powinniśmy wybierać. Flick wygrał wszystko z Bayernem ale jak wpadli w zakręt to nie umiał wyprowadzić, poza tym tu naprawdę nie ma komfortowych warunków do pracy w porównaniu z takim Bayernem..