SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ja też uważam, że w porównaniu z Xavim może być tylko progres. Nawet wyłącznie na dokończenie tego sezonu to nie byłby zły pomysł
0
@waletpl bazuję na opiniach gości zajmujących się tamtejszą ligą. Dodać mogę, że od lat Brazylia nie miała ŚN z którym wiązano takie nadzieje. A clue mojej wypowiedzi było nieco inne i nawet jeśli zacytowany przez Ciebie fragment mojej wypowiedzi jest dyskusyjny, to idea jest taka, że transfery robimy bez pomyślunku i planu na zawodników
0
Pomysłu na niego to nie ma w tym klubie nikt. Mam wrażenie, że ostatnią osobą z pomysłem na zawodników transferowanych był Robert Planes. Co do Roque to Xavi wystawił go wszędzie tylko nie tam gdzie gość grać powinien. Ale to akurat Xaviemu nie przeszkadza. I tak ma Roque lepiej niż taki Cassado, którego rola ogranicza się do bycia w dynamice pierwszego zespołu, czyli robienia za akcesoria treningowe dla zawodników którzy bez względu na formę u Xaviego mają pewny plac
6
Nie pytam jakim typem pomocnika jest bo dla Xaviego to w sumie bez znaczenia - skoro młody to wystarczy mu "dynamika pierwszego zespołu", a jak już wszyscy się wysypią , nie będzie akurat okienka transferowego i z musu go Xavi będzie musiał wystawić, to pozycja młodego nie będzie miała dla naszego fachowca znaczenia - może bramka, może środek obrony albo okaże się, że w oczach treneiro to urodzony skrzydłowy... Skoro najbardziej utalentowany od lat brazylijski ŚN to u nas zapchajdziura wszędzie tylko nie na środku ataku to co tam będzie jakiś pomocnik ze Szwecji fikał - do środka pola to mamy S. Roberto
2
@mightyanaldevastator Duża część meczu pokazywana była z kamery z poziomu boiska i choć nie jest łatwo wtedy oglądać to świetnie było widać jedną rzecz - kompletny brak ruchu z przodu co skutkowało klepaniem wszerz boiska, ewentualnie podaniem do tyłu. Chyba ani jednego podania pomiędzy liniami, bramka Kounde to właśnie taki wyraz rozpaczy - klepali wszerz, nie miał pomysłu co zrobić to się zamachnął i kopnął, a że wyszedł mu dobry strzał to bramkarz nie sięgnął piłki. Generalnie nie znam takiej planszówki której nie stawiałbym wyżej nad padaką a'la Xavi zaserwowaną wczoraj i konsekwentnie serwowaną od kilku miesięcy (i to nie tylko dlatego, że namiętnie w nie gramy rodzinnie, ostatnio odkryta rodzinna zabawa to "Super Mega Fajna Gra" - polecam)
2
Moim zdaniem właśnie awans jest tym, co w tym meczu najgorsze. Bo Xavi już wali kocopoły o "dobrych momentach" czy dobrych odczuciach po meczu.... Za najlepsze uznaję to, ze Deco i Lapcio oglądali to na żywo i ich miny wskazywały, że Xavi jest jeden mecz końca tej przygody na ławce trenerskiej
4
No i ta wypowiedź potwierdza to co pisałem dziś wcześniej - lepiej było odpaść, bo jak gość w tej grze widział jakieś momenty czy wyjeżdża z dobrymi odczuciami, to chyba nawet własnych reakcji z meczu nie pamięta....
0
Jeśli ktoś z tego meczu wyciągnął coś pozytywnego to cieszę się szczęściem tej osoby bo ja do końca liczyłem na trzecioligowca. Ja pierdziele, wychodzi praktycznie podstawowym składem i gonimy wynik przypadkową akcją wyrównując na koniec pierwszej połowy. Do 70 minuty wpuszczamy już wszystko co mamy z pierwszego składu i strzał rozpaczy (bo przecież pomysłu na rozegranie akcji nie było żadnego, sam strzał świetny) wyprowadza nas na prowadzenie. Trzecia bramka to już tylko konsekwencja wcześniejszej. Ludzie, Xavi ma tak obsraną zbroję wynikiem, że pomyślunku w naszej grze za grosz. Forsowanie Roberto i Romeu - dramat, największe zagrożenie stwarzali pod naszym polem karnym, oni by mogli się nie załapać do składu naszych przeciwników. Ściągamy środkowego napastnika za 30 mln + 30 mln dalszych zmiennych i Xavi robi z niego skrzydłowego, a Lewy zamiast go puścić w jednej z akcji jak wpadał w pole karne to holuje piłkę.... Sam Roque ma chyba wrażenie, że ktoś sobie z niego jaja robi, a latem będą artykułu, że są pierwsze wątpliwości i w sumie jakby się ktoś zgłosił, to klub chętnie młodego sprzeda. I nikt nawet się nie zastanowi, że nasz specjalista na ławce zmarnował mu pół roku. Przecież tej nieuporządkowanej i bezmyślnej kopaniny się oglądać nie dało. Podkreślę raz jeszcze - nie wycierał nami podłogi Real, nie była to LM i jakieś City czy inne PSG, my graliśmy z trzecioligowcem, który zajmuje póki co 13 miejsce w tym sezonie....
10
Fakt, że przewidywane składy na tym etapie i z takim przeciwnikiem cały czas oscylują wokół podstawowej jedenastki to jest tragedia i potwierdza, że tam nie ma żadnego projektu. Szczerze mówiąc to mam gdzieś czy awansują bo awans o niczym nie będzie świadczył i niczego nam nie da. Przez dwa lata gramy wyłącznie na wynik i ciągle jest padaka, w dodatku taka bez perspektyw na cokolwiek więcej.
2
Co ma szacunek do kibiców do robienia szpaleru?! Ja wiem, że Real się w stosunku do nas nie potrafił zachować jakiś czas temu ale szpalery były świetnym zwyczajem uczącym szacunku do osiągnięć rywali. Jeśli szacunek do kibiców polega na braku okazywania szacunku rywalowi to coś nie tak z tymi kibicami. Każdy może sobie oceniać temat po swojemu ale mnie zwyczaj szpalerów się podobał i żałuję, że przez jakieś dziwne pojmowany ambicje od jakiegoś czasu od tego odchodzą. Co ciekawe, kluby spoza wielkiej trójki hiszpańskiej nie mają z tymi szpalerami problemu...
3
Odnoszę wrażenie, że niektórym się wydaje, że Barcelona to ciągle TOP drużyna z okresu kiedy Messi wsadzał po 50 bramek w sezonie i jedyne pytanie jakie mieliśmy to czy będziemy pierwszymi, którzy obronią LM. Tylko czasy się zmieniły i mamy do zaoferowania trenerom przebrzmiałą sławę i resztki prestiżu marki. Bo realnie to kto by nie przyszedł: a) nie może liczyć na przesadnie wysokie wynagrodzenie, 2) nie ma co liczyć na gotówkowe transfery, c) dostanie drużynę mentalnie rozbitą, d) zamiast okresu przygotowawczego to klub go wyśle na turnee po USA, żeby trochę zielonych do kasy wpadło, e) po poprzedniku w zasadzie spaloną ziemię f) najpewniej zabiorą mu jakiegoś ważnego zawodnika żeby spiąć budżet g) presję wyniku h) presję wprowadzania wychowanków do składu. Rzeczywiście, brzmi jak robota marzenie.... Jak ktoś nie żyje w wirtualnej rzeczywistości z FC2024 to wie, że Klopp czy inny Guardiola nie zostawią swoich dotychczasowych klubów. A ja uważam, że trzeba szukać takich nieoczywistych kandydatów, którzy coś zaproponują zawodnikom, zbudują ich, przekonają ich warsztatem a nie przebrzmiałą sławą - w dłuższej perspektywie da to nam więcej radości. Nicea wzięła trenera, którego zwolniono z przeciętnego tureckiego klubu i dziś nie płakałbym gdyby przyszedł do Barcy. de Zerbi to też nie było nazwisko o które zabijała się angielska czołówka, a dziś ciężko mi sobie wyobrazić, żebyśmy mieli go czym kusić. Motta robi dobrą robotę, rozwinął drużynę, bez wielkich transferów stworzył zespół który wie co ma grać. Nie jest to opcja którą bym przekreślał, do tego nie ma bariery językowej z większością zawodników i pracownikami klubu. Fajna, nieoczywista opcja.
3
Podaję skład na mecz z potężnym trzecioligowce: Pena-Balde, Kounde, Christensen, Roberto - FdJ, Gundo, Pedri - Lewy, Ferran, Raphinha. Wiadomo, że taki mecz to fajna okazja by się młodzież trochę ogrywała ze słabszym przeciwnikiem - ponoć dlatego Salamanca przewiduje występ kilku uzdolnionych juniorów:)))) A tak na poważnie, to znając życie Xavi naszej młodzież nawet nie da się podnieść z ławki i skupi się na tej podstawowej 14 - ce pierwszego składu
0
@BORO_12 Messi był jeden jedyny choć nie wiem, że po słynnym faksie był go nie sprzedał. Ale uważam, że skoro sprzedaliśmy Ronaldinho (który był moim ulubieńcem i uważam, że nikt nie grał tak pięknie jak on), Deco, Eto, to mogliśmy rok wcześniej sprzedać Rakitica do PSG za 60 mln, uważam, że można było pokusić się o wcześniejsze wypchnięcie Sergio Busquetsa. A na dziś nie widzę zawodników, których można uznać za niesprzedawalnych, choć oczywiście są tacy, co do których wolałbym żeby zostali. Możesz mieć oczywiście inne zdanie - ja po prostu nie widzę dziś takich zawodników bez których nie mogę sobie wyobrazić istnienia tej drużyny. Do tego nasze finanse są dziś znacznie poniżej tego co ma np. BVB i stąd nie podejmujmy decyzji w oparciu o historyczne uwarunkowania lecz o obecne. A obecne są takie, że musimy brać pod uwagę sprzedaże zawodników
0
@BORO_12 Może być tak jak mówisz z odzyskiwaniem formy. Jesteśmy rzeczywiście klubem niesprzedającym i możemy tak trwać. Ja uważam, że powinno to się zmienić bo przy dość restrykcyjnych przepisach w Hiszpanii musimy generować przychody, żeby móc czynić wydatki. Dodatkowo uważam, że wymiana co roku jednego zawodnika uznanego, ważnego, a ciągle jednak w mocnej formie działa mobilizująco na grupę. Swego czasu czynił tak Guardiola i dobrze na tym wychodziliśmy. Pamiętam jak odchodził to jednym z powodów było to, że nie dali mu dokonać istotnych zmian w kadrze a wprost mówił że to konieczne.
0
@BORO_12 co do Xaviego to od dawna to powtarzam - gość jest absolutnie do pogonienia. Jak pisałem - Araujo uwielbiam ale moim zdaniem czas skończyć z podejściem że ten czy inny piłkarz jest nie na sprzedaż. W ten sposób straciliśmy sporo w ostatnich latach. Bo może wypchnięcie Rakitica za 60 mln, czy Xaviego - piłkarza sezon wcześniej dałoby nam środki na zmianę pokoleniową. Araujo rozumiem, że wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza powoli ale chyba nie zamykałbym się na sprzedaż kogokolwiek. Tym bardziej w sytuacji gdy jeden taki transfer mógłby nas przywrócić do rywalizacji na rynku transferowym na normalnych zasadach
0
przygotowanie fizyczne do sezonu jest dramatyczne to i nie ma co rozprawiać o pressingu. Jak nie ma pressingu to niczego sensownego nie wykreują. Xavi nie ma taktyki, to i zawodnicy biegają (część nawet tego nie robi) po boisku bez ładu i składu. Szczera rozmowa?! Ludzie, oni ciągle gadają. W ramach mobilizacji wypuści na trzecioligowców pierwszy garnitur, może nawet wygramy i będzie się Xavi jarał, że gadka-szmatka zadziałała, drużyna się odbiła i trzeba mieć nadzieję, że teraz to już będzie i ciągle jesteśmy w grze o trzy trofea.... A za miesiąc dalej nikt nie będzie w stanie dostrzec oznak planu w działaniu Xaviego, takich Cassado czy innych ostatecznie zniechęcimy, może uda nam się stłamsić mentalnie nawet Roque zanim rozpakuje walizki
0
@kubix05 i Fernando Santos... O Jurku Brzęczku nie zapominajmy - to gość, którego chętnie Lewy by do szatni wprowadził ;)))
0
Wpis o rywalizacji o zawodnika za 115 mln to żart, który obok plotki transferowej nawet nie stał - w plotkach bywa ziarnko prawdy... Z Araujo mam poważny dylemat - nie potrafię nie doceniać jego waleczności, charakteru i niewątpliwej piłkarskiej jakości. Z drugiej strony co sezon regularnie traci sporo spotkań przez kontuzje, od dłuższego czasu nie rozwija się, a ten sezon to wręcz cofnięcie się w rozwoju. Mam wrażenie, że trochę go frustracja dopadła i myślę, że perspektywy jej zmniejszenia są umiarkowane - Barca nie wskoczy teraz do poziomu rywalizacji o LM a on w to mierzy. Za chwilę zatem może sam chcieć odejść. Przy tej formie to może nie jest złe rozwiązanie rozpisać na niego licytację - między 80 a 100 jak weźmiemy za to co obecnie pokazuje to nie jest zła opcja. Sporo kasy wpada, znacząco nas to odblokowuje na rynku, środek obrony uzupełniamy Riadem, a sam Araujo też zadowolony. Uznajemy gości za niesprzedawalnych i się wpędziliśmy w kłopoty a my musimy się uczyć handlować. Można było swego czasu sprzedać Rakitica za 60 mln a oddaliśmy go za 3 mln, w międzyczasie niczego wielkiego u nas nie zagrał, spokojnie można było mieć i zawodnika na podobnym poziomie i zarobić co nieco. Wyciągajmy wnioski a nie tylko o tym mówmy jak Sergi Roberto czy Xavi
17
Błagam - niech nikogo już nie kupują. Nie ma w tym kupowaniu żadnej myśli przewodniej, żadnego planu na zawodnika, kolejne wyrzucone pieniądze by były
0
Ciężko z czymkolwiek z tekstu polemizować. Ja już od dawna nie widzę sensu ciągnięcia pseudoprojektu Xaviego. Potwierdziły się w zasadzie wszystkie moje obawy jakie towarzyszyły mi jak go zatrudniano. Najpierw poleciał na fali entuzjazmu, zeszły sezon to całkiem fajnie grająca defensywa + mnóstwo farta i dowieźliśmy mistrzostwo a'la Atletico. Niestety, u Xaviego cały czas żar pod tyłkiem i ślepe gonienie wyniku w perspektywie jednego meczu nie pozwala mu budowanie czegokolwiek trwałego. Sergi Roberto nie był na boisku o 15 minut za długo - on się na nim nie powinien pojawić. Bo lepiej przegrać ale dać pograć takiemu Ferminowi, żeby w perspektywie kolejnego sezonu zaczął ciągnąć grę Barcy niż marnować teraz minuty na gościa, którego już tu od co najmniej dwóch sezonów nie powinno być.
Pomijając FFP i przyjmując założenie, że Xaviego trzeba zmienić to kiedy i na kogo. Moim zdaniem ciągnie do końca sezonu bo dziś nie ma tu kogo wrzucić. Jedynie Hansi Flick by wchodził w grę ale na niego nie ma kasy. Jeśli jest, to jest to rozwiązanie.
Inni trenerzy jakich widzę jako alternatywy to Pimenta, trener Nicei, de Zerbi i Gallardo. Pierwszy może by się skusił, pozostali nie wiem czy zarzuciliby swoje bezpieczne i w sumie komfortowe miejsca pracy. Jedynie Gallardo nie mierzy w jakieś osiągnięcia ze swoim obecnym zespołem więc może on by się skusił. Conte dla mnie odpada - potrzebowałby wymienić pół kadry a na to nas nie stać. Nasi zawodnicy są wychowani w zupełnie innym systemie gry i jakoś nie widzę, żeby tak nagle mieli zmienić swoje nawyki
0
@LatajacyHolender przecież Roberto i tak zagrał. Nie pytałbym bo o ile widziałem sens wprowadzania go w drugiej połowie (ok. 60 minuty), to nie widzę sensu zajeżdżania gościa który co chwila jest połamany i świeżo wrócił po drugiej czy trzeciej kontuzji w tym sezonie. Ogólnie jednak to po prostu jest problem taki, że Xavi kompletnie nie ma pomysłu na granie, więc i zawodnicy nie mają pojęcia co na boisku robić, każdy zatem robimy to co potrafi a to że nie stanowi to spójnej całości to i efekt jest jaki jest. I personalia są tu całkiem wtórną sprawą. Bo w sprawnie działającym systemie taki Cassado może wyglądać lepiej niż Gundo w drużynie bez systemu...
17
A czy ktoś naprawdę jest zaskoczony?! Przecież dzisiejszy mecz to zwykły ciąg tego co trwa od miesięcy. Pomijał, że wszyscy zawodnicy notują regres formy, to do tego wszystkiego Xavi robi wszystko żeby grali jeszcze gorzej. GRamy konsekwentnie z Araujo na ŚO i Kounde na PO. Ale na mecze z Realem to zmieniamy. Najpierw było zaskoczenie to jeszcze działało. Ale od kilku spotkań zaskoczenia nie ma więc i nie działa. Dodatkowo Kounde u nas na ŚO nie grywa od samego początku więc brakuje mu automatyzmów w zachowaniach. Niech ktoś mi powie na jakich pozycjach grają FdJ i Gundo bo oni chyba też nie wiedzą i nie wiedzą co mają robić więc marnujemy możliwości jakie stwarza obecność takich dwóch. Gramy bez skrzydeł, wychodzi od początku Pedri który nie grał od miesiąca.
1
Jedynym sposobem żeby przydał się Barcelonie to odejście z klubu
12
nie, tylko nie znów to wypaczone rozumienie DNA...
0
Barca Araujo to może nie chcieć sprzedawać ale z takim pomysłem na tą drużynę jaki obecnie jest forsowany to Araujo może po sezonie chcieć odejść. Pedriego uwielbiam ale z tymi kontuzjami musi się skończyć historia - inaczej to bezsens go trzymać. Dla mnie takim wskazaniem "nie do sprzedaży" byłby na dziś FdJ i Gavi. Jasnym jest, że transfer z jakiejkolwiek pozycji musi wiązać się z: 1) pozostawieniem pozostałych zawodników na tej pozycji (czyli np. nie więcej niż jeden ŚO odchodzi), uzupełnieniem kadry bo nie mamy dziś ani jednej pozycji "przeładowanej nadmiarem opcji, a np. w pomocy czy na LO mamy wyraźne braki
Łatwiej mimo wszystko wskazać gości którzy mogą (a niektórzy nawet powinni) odejść: S. Roberto, Marcos Alonso, jeśli dalej będzie tak chimeryczny to Raphinha, po sprzedaży MAtS'a też bym nie płakał - sensowne pieniądze, spora oszczędność w pensji, sportowo - nie licząc poprzedniego sezonu - też do przeżycia
1
Z Pedrim to bardzo odpowiedzialnie - gość który się łamie częściej niż Dembele chce "wymusić szybszy powrót"... Ale po przeglądzie prasy jestem spokojny o przyszłość mojej ukochanej drużyny - na jej czele stoi przecież człowiek, który wie co robi i działa kompetentnie: "prosi swoich podopiecznych o to, aby coś "kliknęło".... Może Lapcio albo Deco też by kliknęli coś w swoich telefonach i znaleźli nam trenera a nie zaklinacza koni. Może Pimienta zgodziłby się przyjść po sezonie? Może Gallardo odszedłby od Arabów (może go wymienią na Xaviego?)? W Niemczech jest kilku fajnych trenerów z którymi można gadać, trener z Nicei może być zainteresowany, de Zerbi, Michel z Girony. Kurde, wiem że mają fajne roboty, nie muszą się gimnastykować z finansami i presją jaka jest w Barcelonie ale kto broni marzyć, a jak nie spróbujemy rozmowy to nie zasiejemy w nich choćby ziarenka myśli, że może by spróbowali. A jak już nic z tego nie pyknie, to Kaziu Moskal jest do wzięcia - lubi grać piłką (choć zwykle jego podopieczni tego nie potrafią), stawia na ofensywe (defensywą ewidentnie sobie głowy nie zawraca) i pewnie finansowo też byśmy to jakoś upchnęli
2
Jak to mawia Xavi - są w dynamice pierwszego zespołu. I coś co za każdym przemilczy - "(...) i nie mają szans na grę choćby niewiadomo co pokazali na treningach"
1
@DJ6 możesz mieć sporo racji. Wracając jednak do początku - skoro niepewna jest sytuacja Araujo to nie ma po co wysyłać sygnałów że chcemy się pozbyć innego podstawowego stopera bo finał będzie taki, że jeden pójdzie z ambicji sportowych, a drugi odejdzie ambicjonalnie. A na koniec Xavi powie, że na stoperze postawi Oriola...
0
Przy Xavim na ławce to młodzi muszą z klubu uciekać (niestety, ci lepsi goście jak Araujo czy FdJ również bo grozi brakiem tytułów i zahamowaniem w rozwoju). Jeśli treneiro upiera się przy przedłużaniu kontraktu S. Roberto, przedłużył kontrakt Marcosa Alonso i jeszcze przez rok daje Cassado pograć 23 minuty w sytuacji gdy w zasadzie nie mamy DP to o czym mówimy. Nie mówię, że to gość który nas zbawi ale warto chociaż sprawdzić czy jako alternatywa się nadaje. A tak podstawowych pomocników mamy zajechanych (a na pewno będziemy mieli w okolicach marca), na DP nie mamy nikogo (bo Oriola to nawet czwartoligowcy ośmieszają odkąd do nas trafił), a alternatywnych pomysłów brak
1
@DJ6 Właśnie dlatego napisałem, żeby nie puszczać Christensena. Dopuszczam bowiem, że Araujo latem odejdzie (bardzo chciałbym żeby został ale właśnie z powodów które wymieniłeś uważam, że coraz mniej mamy argumentów żeby go przekonać do pozostania a to będzie ostatnie lato na zarobienie na nim). Wielokrotnie się jednak przewijało, że sprzedaż jednego kluczowego zawodnika za sensowne pieniądze pozwala nam skończyć te całe wygłupy z FFP bo przychody to my mamy tylko chodziło o bilanse i część budżetu przeznaczoną na pensję. Oznacza to że sprzedaż kogoś z zestawu Araujo/ FdJ/ Ferran/ Fati/ Pedri/ Kounde pozwala nam normalnie funkcjonować. Ale utrata dwóch takich ŚO jak Araujo i Christensen w jednym oknie to byłby poważny problem, nawet zakładając transfer Riada i powrót Erica, przy pozostaniu Kounde i Martineza