0

@michelos gdzie indziej też są kontuzje bo rzeczywiście grafiki napięte. U nas problem to brak sensownych przyggotować - latami sobie krajoznawczo po USA grając mecze cyrkowe ale w sumie to nikt nie przeszedł jakiegoś okresu przygotowawczego do sezonu. No i kolejny rok efekt taki, że jesienią nie ma kim grać

1

@aarroo76 W sumie to się zgadzam ale Czesio to nie jest przeciętny trener - to trener słaby, a nawet bardzo słaby

2

Kontuzje i urazy to jakiś koszmar, ale mam wrażenie, że to kolejny sezon który zaczynamy takim wysypem. Może to kwestia fatalnych przygotowań do sezonu? Przecież latanie po świecie z cyrkiem obwoźnym to poza finansami kompletne zero plusów. Może czas najwyższy raz zostać, zaliczyć porządne zgrupowanie i się solidnie przygotować. Poprzednia jesień pogrzebała szanse na cokolwiek w pucharach.
Ja rozumiem, że Xaviego tłumaczymy urazami itd. ale to też nie może być tak, że Granada nas zabija pressingiem i determinacją. Ok - w drugiej połowie umiejętności indywidualne przeważyły ale finalnie starczyły do zdobycia ledwie punktu.
No i na koniec - nie kwestionuję wysokiego poziomu MAtS'a ale w tym sezonie broni to co leci w niego (i to nawet w nieprawdopodobnych sytuacjach ale tylko to co w niego), a cała reszta wpada do bramki. W zeszłym sezonie dawał sporo ekstra - w tym absolutnie póki co tego nie ma. Obrona mu nie ułatwia ale on sam też nie prezentuje wyższego poziomu. Wczorajsza pierwsza bramka to katastrofa zespołu ale MAtS mógł to wyciągnąć

1

Nie pochwalam całej tej "caso negreida" ale może przelewy były właśnie w tym celu, żeby dostawać w miarę obiektywnego sędziego. Korupcja powinna być karana ale jeśli miała miejsce i na czymś takim polegała to rozgrzeszam. Po popisie tego gościa z Getafe jak można go wyznaczać do kolejnego meczu Barcy?! I co on tu - na stałe do nas go przydzielili, że 2 na 5 meczy w których sędziuje są z naszym udziałem?!

18

Dobrze się to czyta, naprawdę sensowny chłopak. Na boisku lubię go oglądać, okazuje się, że ma też dość dojrzałe spostrzeżenia.

0

@Tomek54321 odpowiedź analogiczna jak do @Kilotopy

0

@Kilotopy Castro określiłem mianem przegrywa - gość kompromisowo dostał się na stołek w Sevilli, a teraz z tego co czytam to raczej końcówka jego rządów. Klub lubię i cenię, co nie znaczy, że polityka obecnego zarządcy wychodzi im ostatnio bokiem jak nam panowanie Barto. Nie ma tam ani kasy na transfery, ani porządnych zawodników, zeszłoroczna LE to bardziej przypadek niż rzeczywista siła klubu. A podobnie jak nasz Barto dostał klub, który - jak trafnie wskazałeś - LE wygrywał regularnie, a w LaLiga zamiast walki o miejsca w TOP4 mają środek tabeli. Więc podtrzymuję - Castro jest przegrywem, z zachowaniem poleciał po bandzie i w Barcelonie powinien za to dostać status persona non grata. Szkoda tylko klubu i w sumie dotychczas porządnych z nim relacji.

0

PAnie Castro - płakać nie będziemy, Barcelona to klub który mierzy wysoko i przegrywów na trybunach u nas nie potrzeba
A tak na poważnie to nie wiem jak się sprawa skończy, może być różnie. Dajmy na to sąd uniewinnia klub (nawiasem mówiąc to chyba co najwyżej były zarząd może być oskarżany - nie wiem, zobaczymy) i co wtedy Pan Castro robi? Wraca na trybuny jak gdyby nigdy nic?! Przecież samo stwierdzenie, że sprawa wyjaśniona nie wystarczy. Poważne to on oskarżenia wysunął i tak łatwo nie można nad nimi przejść. Swoją drogą, to ugrywanie punktów w walce o utrzymanie stołka prezesa w klubie takimi zachowaniami jest dość słabe. Mógł się gość wykazać rozwijając klub, a nie go zwinęli i z czołowej drużyny w Europie (oczywiście w skali Ligi Europy) jest zespół broniący się przed spadkiem, góra środek tabeli, a najbardziej znanym zawodnikiem jest Rakitic, którego bardzo lubię i doceniam no ale sami wiecie - to już nie ten zawodnik który z Barcą wygrywał LM

0

@Bajson Ja nie twierdzę, że nie jesteśmy sami sobie winni sytuacji finansowej i musimy się gimnastykować żeby się to spinało. To jest oczywiste i nad tym nie dyskutujmy. Tylko że inne kluby LaLiga takich ekstra "inwestycji" nie poczyniły a problem mają dokładnie identyczny. Sposób rozliczania prowadzony przez LaLigę i Tebasa działa tak, że kluby hiszpańskie przestały być konkurencyjne na rynku transferowym. Przepisy podatkowe we Francji czy Włoszech są znacznie gorsze dla piłkarzy i klubów a jednak wydatki są znacznie wyższe. To są zabiegi księgowe i sposoby zapisów poszczególnych danych, które w LaLiga nakładają klubom nie tyle kaganiec, co żelazną maskę. A w średniej perspektywie spowoduje to znaczne obniżenie dochodów ligi i klubów bo z całym szacunkiem, ale telewizje płacą za pokazywanie gwiazd a nie przeciętniaków a tylko na takich stać kluby hiszpańskie.

0

Szkoda że transfer w zasadzie niemożliwy obecnie bo jeśli miałby wskazać jednego zawodnika na kolejne okno którego chciałbym sprowadzić do Barcy to byłby to Wirtz. Gość pasuje tu jak mało który, notuje świetne liczby, sympatyzuje z Barcą, jest świetnie wyszkolony technicznie, wprost stworzony do gry u nas. SZkoda że w naszej sytuacji finansowej i z kibicem Realu u steru LaLiga transfer Floriana pozostanie w sferze marzeń. Ale wiecie - grunt że ligę mamy zdrową i jedynym błędem w okresie rządów Tebasa są działania antyrasistowskie. Poprawi ten element i mamy ligę do której wszyscy się pchają drzwiami i oknami

2

Świetne - póki na farcie przepychali mecze i Jude w doliczonym czasie przeciskał im trzy punkty to była świetna taktyka. Jeden mecz przegrali to już grzech Carlo, że gra bez typowej dziewiątki. Jakieś pomieszanie z poplątaniem - ludzie, trochę lodu na ochłodę głowy bo póki co to na tej dziewiątce jest tam Joselu więc nie dziwne że Carlo kombinuje. Problemem to było to co wyrabiali w defensywie bo te bramki padały w sposób taki, że myślałem że w tv powtórkę puszczają a oni pokazywali kolejne gole. Ludzie, przecież ten Rudiger to jakiś dramat zagrał, Morata go tam sobie ustawiał jak chciał, a przecież mówimy o takim snajperze jak Morata...

0

Gadania tego gościa to się strawić nie da. Jak czytam tą jego pozorowaną samokrytykę to myślę, że albo jest głupi albo arogancki. Liga hiszpańska na dziś to resztkami paliwa z okresu prosperity jeszcze trzyma się czołówki ale prawda jest taka, że na dziś przegrywa z innymi - póki co na rynku transferowym ale za chwilę się to przełoży na pozostałe aspekty piłkarskie. Poziom jest tam gdzie jest odpowiednia wiedza i know-how. A te dwa trafiają tam gdzie pieniądze są do dyspozycji. W Hiszpanii tego cashu nie ma - czy to dobrze że są tak restrykcyjne reguły to jeszcze nie wiem. Ale może się okazać, że w Anglii czy Włoszech nic się nie wykolei finansowo, a Hiszpania z taką polityką LaLiga nie będzie miała jak gonić. Bo dziś Barca ma problem z rejestrowaniem zawodników, a Inter - mimo równie słabych finansów podpisuje Marcusa Thurama. Juve nie gra w pucharach a skład też utrzymuje niczego sobie i jeszcze robi transfery. Za to Betis żeby kogokolwiek zarejestrować musi sprzedać Moreno, Canales odchodzi do ligi meksykańskiej, a Emery zostawia klub walczący o puchary i co roku w nich całkiem nieźle grający w środku sezonu i rejteruje do klubu, który bronił się przed spadkiem. To że dziś są w innym miejscu to w dużej mierze jego zasługa ale AV to naprawdę nie był klub którego pozycja w angielskiej piłce jest analogiczna do tej jaką w Hiszpanii ma Żółta Łódź.
No i tak swoją drogą - jestem ciekaw kto będzie tą ligę oglądał jak Tebas zrealizuje swój mokry sen o spuszczeniu ligę niżej Barcelony.... Jestem kibicem Barcy od 30 lat ale nie wyobrażam sobie dwa razy w sezonie nie obejrzeć meczu z Realem więc o ile im jakoś dobrze nie życzę to na pewno też nie chciałbym aby kiedykolwiek spadli bo ta liga straciłaby dla mnie jakikolwiek sens istnienia. Ciekawe czy wtedy nie skończyłoby się podpięciem Barcy do np. ligi francuskiej na zasadach jak Monaco

0

@koraldinho49 Mamy obecnie trzech zdrowych pomocników, jako dublerów w obronie Marcosa i Roberto, a i Balde formę ma umiarkowanie dobrą więc z rotacjami to szalu nie robimy i nie ma się co śmiać w tym względzie z Realu. Choć fakt, że drużynę mają umiarkowanie mocną - przy kilku kontuzjach w zasadzie nie ma kogo wstawiać. Najgorzej u nich wygląda to w ataku

8

Atletico to sobie może chcieć 80 a ile dostanie to się okaże. Poczekajmy też jak Felix będzie wyglądał w przekroju całego sezonu - póki co to on dwa mecze rozegrał i to zdecydowanie najlepsze odkąd odszedł z Benfici. Jak ustabilizuje formę na tym poziomie, pociągnie drużynę do sukcesów to będzie temat do rozważania i szukania formuły. Dodatkowo powie, że tu odnalazł swoje miejsce na ziemi to nawet te 80 mln by mnie nie przerażało choć myślę że okazałoby się dla Atletico mokrym snem a nie rzeczywistością na koncie bankowym. Zakup Concelo moim zdaniem ma sens wyłącznie w sytuacji gdy przy nim ogrywa się jakiś młody zawodnik, żeby nie było powtórki z rozrywki czyli jego odejścia i wyrwy na PO na kilka lat. Wtedy cena 25 mln przy zawodniku tej klasy wcale nie brzmi absurdalnie. Choć oczywiście warto coś zbić z tej kwoty

3

Zgadzam się z opiniami - walić co będzie na koniec sezonu, ważny jest przebieg sezonu. I mam nadzieję, że dalej będzie wymiatał dzięki czemu nasz klub będzie szedł w górę. Chcę sukcesów i widzę w nim ważne ogniwo. A po sezonie to się zobaczy - jak gość sie postawi i powie że nie idzie nigdzie indziej to Atletico żadnej licytacji nie uświadczy. Poza tym jest jeszcze coś takiego jak wycena przez organy UEFA czy coś takiego. Tanio nie będzie w żadnej wersji ale to znaczy, że rozegrał znakomity sezon. A wolę taki niż tak bezpłciowy jak wyglądało to w ofensywie w poprzednim

0

Ogólnie to nie wierzę w jakieś wybitne osiągnięcia naszej reprezentacji niezależnie od tego kto jest trenerem. Sam wybór mnie jakoś mocno nie zaskoczył. Prezes ma zaufanego człowieka, którego zna i wie czego się po trenerze spodziewać. Z drugiej strony my naprawdę nie mamy jakiegoś wyboru. Trener zagraniczny nie jest w stanie skruszyć muru polskiego i obrywa się mu zanim podpisze kontrakt bo przecież mamy wybitnych POLSKICH trenerów. Wiadomo, że o fachowości świadczy narodowość w naszym kraju... Był do wzięcia Papszun - spoko tylko czy to już ten etap? Niedawno czytałem ciekawy tekst o tym, że na wdrażanie systemów Papszuna potrzeba codziennej pracy na treningach a w reprezentacji tego nie ma. Tam są 2-3 treningi na zgrupowanie, kilka pogadanek i mecz po czym wszyscy się rozjeżdżają do domów lub na wakacje (czasem robią to jeszcze w trakcie meczu). To ja się pytam kiedy Papszun miałby wypracować swoje schematy? Przecież żaden z jego zawodników nie wszedł do drużyny z drzwiami i futryną - każdy musiał się nauczyć grania. Mistrz Polski spoko osiągnięcie ale jakoś w pucharach nie rzucili nikogo na kolana. Ja osobiście Probierza cenię - jasne, nie wygrał mistrzostwa, a okres w Cracovii to było krwawienie oczu przy oglądaniu ale pamiętam go jeszcze w ŁKS kiedy szybciutko przestawił przeciętną drużynę na sensownie grającą. Potrafi zadbać o dyscyplinę i reżim pracy. Ma na tyle silną osobowość i na tyle jest bystrym facetem, że powinien sobie poradzić z "osobowościami" kadry i nie dać nikomu wejść na głowę. Moim zdaniem może mu się udać być taką przeciwwagą dla gwiazdorzenia jak przez lata był Glik. No i tak systemowo to rzeczywiście z tej młodzieżówki powinni trenerzy konsekwentnie przejmować pierwszą drużynę - to jest jakieś systemowe działanie. Poczekamy i zobaczymy jak to będzie wyglądało. Wyboru jednak w naszych warunkach nie oceniam źle. No a tak na marginesie to Probierz jest jedynym trenerem z Polski, który w ostatnim dwudziestoleciu pracował w normalnym klubie zagranicznym (Saloniki) a nie żadnej Arabii itp. Jeśli miałbym dla niego na dziś szukać kontrkandydata to raczej patrzyłbym na Skorżę niż na Papszuna, który niech najpierw sprawdzi się w innym środowisku. Bo w Rakowie to on miał komfortowy statek, który finansowo ogarnięto, a wyników nikt od niego w zasadzie nie oczekiwał - ot, taka gierka bez presji

4

Fajnie to wyglądało. Wiem, że przeciwnik nie najmocniejszy ale mimo wszystko cieszy widoczna na twarzach radość grania. Felix powoli staje się tym kim chcieliśmy żeby był Fati tzn. zawodnikiem pełnym entuzjazmu, magii i realnym wsparciem dla naszych ataków. Portugalczyk wygląda jakby rzeczywiście od dawna marzył żeby tu grać bo mam wrażenie, że po prostu wie co robić bez żadnych farmazonów o okresie adaptacyjnym. Wyjście na pozycje, ustawienie się, kontrola piłki, technika - dawno tego nie było. Z Gundo gra na małej przestrzeni to musi być przyjemność - przecież ten gość sprawia wrażenie że widzi wszystko i zagrywa idealnie w tempo i dokładnie w to miejsce gdzie to daje najwięcej pożytku. Brawo drużyna

2

@sokot pozostało w domyśle - do ćwierćfinału dojdą bez względu na VAR, później to już zależy czy sędziowie będą z niego korzystać (wtedy przygoda się kończy) czy odpuszczą i wtedy myślą nawet o finale

2

@cyron1 Nie pytał bo chłopcy już mają zajęcie i nie mają czasu za zawracanie sobie głowy graniem

0

Analiza nic dodać nic ująć. Nie popadam jeszcze w zachwyt ale rzeczywiście wczoraj wyglądało to fajnie, szczególnie w pierwszej połowie kiedy Betis też grał solidnie. Swoją drogą to wolę oglądać taki Betis, który od czasu do czasu wtopi tak jak wczoraj niż Getafe i inne temu podobne. Wczorajszy mecz stanowił fajną zachętę do oglądania ligi. Pierwsza połowa miała bardzo żwawe tempo, a Betis wcale nie był daleko od złapania kontaktu z nami. Później się posypało. Ale nasi też konsekwentnie chcieli zdobywać bramki, grali do przodu, sporo ruchu z przodu.

4

@Pustelnik dodatkowa rada dla autora komentarza: trochę poczytać - fajna aktywność, nie dość że relaksuje to pozwala poszerzyć horyzonty. Twoje komentarze w sprawach piłkarskich zawsze z miłą chęcią czytam - ciekawe, dotykające zagadnienia które komentujesz, bez lukrowania i merytoryczne. Temat którego od kilku dni nie przepuszczasz bez komentarza wymaga trochę zagłębienia się w problem który istnieje w Hiszpanii - u nas z tego pocałunku nie byłoby tematu prasowego i pewnie w większości państw europejskich nie byłoby tematu. Hiszpania ma jednak dość głęboki problem społeczny związany z relacjami między kobietami i mężczyznami, silnie związany z przemocą wobec kobiet. Wydarzyło się mnóstwo tragicznych w skutkach historii na tym tle dlatego nie bagatelizują nawet czegoś tak - w naszej ocenie - błahego.

1

Jak Rubieles tak całuje swoje córki to na jednej sprawie może się nie skończyć. @Pustelnik i inni użytkownicy z tego typu komentarzami: proponuję trochę się w temat zagłębić, choćby spróbować zrozumieć z czego akurat w Hiszpanii bierze się popularność tematu i oburzenie społeczne. I tak po ludzku, oczywiście możecie mieć swój światopogląd ale ciężko podzielać stanowisko, że gość sobie całuje dziewczynę kiedy chce. Rozumiem, że my też żyjemy w dość patriarchalnym społeczeństwie ale choć minimalny postęp poglądowy byłby wskazany.

Z kwestii bardziej piłkarskich - tego Yamal to zajadą. W klubie trener który rotacji nie uznaje i pewnie Lamine cyknie z 2500-3000 minut, do tego reprezentacja, może jeszcze młodzieżówka... A gość ma raptem 16 lat i za chwilę sypną się kontuzje bo to już nie jest granie z rówieśnikami tylko seniorska piłka.

16

Ta reprezentacja to dramat. Włączyłem ok. 60 minuty i żadnej akcji nie zobaczyłem. Był Sousa to przy najmniej jakoś się to oglądało. Było widać jakiś pomysł na granie (na bokach wahadłowi, często dwóch napastników w składzie, aktywnie i szeroko) a przede wszystkim widać było, że przekonał gości do walki z każdym. Nie wychodziliśmy z obsraną zbroją ani na Anglię ani na Hiszpanię. Brzęczek z założenia stwierdzał, że z takimi to szans nie mamy i patrzeć na grę się nie dało, choć wyniki jeszcze jako tako. O Czesiu nie wspominam bo do dziś jestem na terapii po obejrzeniu naszego meczu z Argentyną - myślę, że jakby Macchiaveli miał szansę to obejrzeć to zrewidowałby swoje "cel uświęca środki" bo nawet w tym haśle są granice. U Santosa póki co nie widzę niczego - gdyby był w tym jakiś koncept to powiedziałby rozgonić obiboków i dać grać młodym. Ale ja kompletnie nie wiem co on chce grać i ci goście tak wyglądają - jakby nie wiedzieli co mają grać to czegoś tam popróbują. Tylko że reprezentacja to nie jest gierka z kumplami pod blokiem i później Grzesio rzuci, że "Wyspy Owcze to wymagający rywal"... Rozgonić i dać młodym? Serio?! Np. Skórasiowi co przeciwko Wyspom Owczym nie był w stanie dośrodkować piłki? Szymańskiemu, który w reprezentacji ma dobry tylko PR bo meczu porządnego w jego wykonaniu to jeszcze nie widziałem. Karbownikowi, który w wieku 22 lat wciąż chyba nie wie na jakiej pozycji by chciał grać?! No serio - mamy chłopaków, którzy w perspektywie 2-4 lat mogą się fajnie rozwinąć (nawet ten Skóraś czy Szymański) ale ani dziś nie są gotowi do poważnych wyzwań ani samymi młodymi grać nie można. W drużynie musi być kilku weteranów, kilku w wieku już nie "talentu" tylko dojrzałego zawodnika i uzupełnienie młodymi. Nie żebym uważam trzymanie Krychy za sensowne bo takie nie jest już ze 2 lata ale wywalania Zielińskiego, Casha czy Szczęsnego na dziś nie kupuję. Lewego też bym nie wywalał ale jego rolę ograniczył. Świderski niech się zimą zbiera do Europy bo już czas najwyższy. Powoli dawałbym szansę młodemu Włodarczykowi - to naprawdę mądrze prowadzony chłopak, który może się fajnie rozwinąć. Kadry młodzieżowe pracują sensownie i w sposób skoordynowany co daje nieco optymizmu. Cieszyłem się z Santosa ale może zamiast Mielcarskiego to niech PZPN zatrudni tłumacza, który w szatni przekaże co mówi trener. Bo mam wrażenie, że to co on tam nawija po portugalsku to chyba źle jest tłumaczone - inaczej braku koncepcji od początku kadencji wyjaśnić nie mogę

2

@kakusus Ciężko się nie zgodzić. Ta zbieranina co mieni się reprezentacją to naprawdę dramat. Co do Krychowiaka - dla niego na dziś to i San Marino będzie wymagające, na codzień kopie się po czole w Arabii i później sam sobie nastrzeliwuje rękę przy próbie strzału.... Po co on w kadrze to nie wiem. W tej polskiej piłce to wszystko jakieś takie pomieszane - niby mamy gości co kopnąć piłkę potrafią, niby infrastruktura pozwala na wyszkolenie zawodników, a później wychodzą z wysoko zadartymi nosami a problem sprawiają im półamatorzy. No ale dla Krychy to "wymagający rywal"...

1

LaLiga pod rządami Tebasa to żart. Gościowi się wydaje, że jak się napędziło na początku XXI wieku to będzie tak zawsze. A niestety, jest coraz gorzej. Na rynku transferowym to w zasadzie się kluby hiszpańskie nie liczą - w tym roku do wyjęcia na podpisy byli tacy goście jak Marcus Thuram, Ndicka czy Daichi Kamado i żaden nie skończył w Hiszpanii. Przecież to nie są słaby zawodnicy ale nawet Roma co nic wygrać nie może stała się dla nich atrakcyjniejszym kierunkiem. Panie Tebas, Pan zaciskaj klubom pas, bajki o zdrowej kondycji opowiadaj, a inni w tym czasie działają. Nie byłem zwolennikiem powrotu Leo i też uważam, że gdyby chciał trafić do Barcelony to by trafił. Ale na całą sprawę patrzę z zupełnie innej perspektywy - ile Inter i samo MLS zrobiło, żeby on tam wylądował. Wiedzą, że w stosunku do innych wystartowali z ligą późno, że na rynku mają NBA, NFL i jeszcze ten niezrozumiały Baseball. No to kombinują bo taki Messi to jak lokomotywa marketingowa. Wcześniej to samo zrobili z Backhamem - gość dostał prawo wykupienia licencji na klub i dla niego zmienili przepisy, żeby każdy zespół mógł mieć Designed Player (później zwiększono ich ilość do trzech na klub). No i się rozwijają, rynki zdobywają, mecze poziom niczego sobie. Dla zawodników też całkiem atrakcyjny kierunek - sporo zawodników z Ameryki Pd. przechodzi tam, żeby się ograć przed wyjazdem do Europy. A w Hiszpanii - mecze w większości ciężkostrawne, efektywnego grania jak na lekarstwo, kluby nie mają jak rejestrować kontraktów i - jak w niedawnym artykule na tej stronie wskazano - czegoś takiego jak inwestycje w zawodników w zasadzie nie ma. Przecież jeśli taki Ndicka nie pcha się jeszcze do PL, to powinien grać w Hiszpanii w jakiejś Sevilli, Villareal czy nawet u nas (bo gość ma odpowiedni poziom) i zyskiwać na wartości. Sprzedaż gościa za 2-3 sezony do PL powinna się wtedy kręcić wokół 100 mln ale ponieważ kluby są na ciągłym musiku ze względu na FFP Tebasa, to i Anglicy niechętnie rzucają większymi sumami bo wiedzą, że ile nie zapłacą to hiszpański klub rzuci się na kasę bo nie ma wyboru

0

@beny23 jeszcze raz - chodziło mi o błędy wypaczające wynik

0

Tegoroczne "Złote Usta" rozdane, wygrał jednogłośnie i nokautując konkurencję Luis. Wiele rzeczy mi się w piłce nie podoba, wiele decyzji sędziowskich jest z kosmosu do tego stopnia że zastanawiam się nad ich przypadkowością ale akurat złoto Argentyny chyba pierwsze od dawna bez kontrowersji. Bo szczerze mówiąc nie przypominam sobie jakiejś decyzji która wypaczałaby wynik na ich korzyść - czy to bramka nieprawidłowo uznana, czy też jakaś przeciwko nim anulowana czy to jakieś pobłażliwe traktowanie jej zawodników. Naprawdę, nic takiego nie kojarzę - jeśli ktoś mi coś przypomni to oczywiście chętnie usłyszę ale sam póki co nie przypominam sobie niczego takiego

0

taaa, a CIty z Chelsea się licytowały o Abde bo to taki przekozak.... Ludzie, ani on do naszego grania nie pasował ani na dziś taki wybitny. Dostaliśmy za niego 7,5 mln i 50% kolejnej kwoty transferu. Póki co to jako tako popykał w Osasunie bo młodzieżowe turnieje w reprezentacji to sorry ale wymierne nie są - ich bohaterowie naprawdę sporadycznie rzucają na kolana świat seniorskiej piłki

0

A mnie Ramos nie tyle zaimponował co cieszę się, że są goście co taką decyzję są w stanie podjąć. Wrócił do klubu z którego wyszedł, kasa nie była problemem a przecież Sevilla na pewno nie jest mu w stanie płacić ogromnej kasy. Do tego fajnie, że zawodnik z takim nazwiskiem wraca do Hiszpanii bo tu nawet liga meksykańska wyciąga Canalesa. Z sędziowaniem to nie wiem kiedy coś zrobią - nawet nie chodzi o to że nie widzą wszystkiego ale że pozwalają na antyfutbol - przedłużanie gry, ciągłe faule itd. Przecież gdyby takie Getafe w 4-5 meczach kolejno wykkartkowali to albo Bordelas bye bye albo zmiana sposobu spędzania czasu na boisku (celowo nie używam słowa "grania"). Jak ktoś gra na czas w 30 minucie i wyłapałby żółtą w nagrodę, to w 70 minucie zastanowi się dwa razy czy dalsze opóźnianie gry ma sens. Niestety, hiszpańska piłka zmierza ku ciemnym wiekom z lat 70-80 a to nie był złoty okres hiszpańskiej piłki i miałem nadzieję do tego nie wracać. Nie dość że Tebas dba o zmniejszenie konkurencyjności ligi to jeszcze sędziowie robią co się da, żeby obrzydzić granie w tej lidze i jej oglądanie

2

Przeciętna sytuacja klubu to i przeciętne okienko. Odejścia takich tuzów jak Dembuś, Trincao czy inny Umtiti nie postrzegam jako straty. Finansowo duży plus a sportowo nie uważam żebyśmy stracili.
Eric - dobry ruch, bo zyska minuty i wtedy może i pewność siebie. Jak rzeczywiście tak będzie to po wypożyczeniu wróci nam mocny gość do rotacji. Problem jest taki, że Araujo zwykle na 1/3 meczy jest niedostępny, z Christensenem może być różnie a i Inigo okazem zdrowia nie jest. Jeśli do rotacji odpalą Faye z tym młodym z Galaxy to ok ale inaczej może nie być kim szyć ŚO.
Odszedł Alba to ok tylko że do rotacji dla młodego Balde mamy Alonso....
Zyskaliśmy na rok na przeczekanie Concelo - pewnie sportowo się to obroni, tylko co dalej. Bo odpuściliśmy Fresnedę, nie podjęliśmy nawet próby z Arnau Martinezem więc za rok zapewne lądujemy w punkcie wyjścia w którym jesteśmy od pierwszego odejścia Daniego Alvesa czyli braku PO.
Wymiany Busquetsa na Oriola nie postrzegam negatywnie - jasne, to nie ten kaliber zawodnika co Sergio w najlepszych latach, ale Sergio w najlepszych latach nie jest już co najmniej pięć sezonów. Nie miał tej szybkości, fizycznie nie nadążał w poważnych meczach, od czasu do czasu zaliczył asystę. Od czasu do czasu Oriol pewnie też jakąś asystę odhaczy, może i jakąś bramkę ukuje bo z dystansu lubi kropnąć, a fizycznie środek pola jednak może czyścić. Finansowo nie ma co porównywać, sportowo na tym etapie karier obydwu nie sądzę byśmy mieli odczuć na minus. Problem, że to też opcja na przeczekanie ale jak się nie ma kasy, a przez ostatnie 5 lat się nie szykowało gościa który przy Sergio mógł się ogrywać to efekt jest taki jak jest. Odejścia Nico niby szkoda, ale Xavi nie chciał mu dać szansy, a jak odpali na poziom WOW, to i kwota odkupu dramatyczna nie jest. Bo zawodnika WOW za 30 mln odzyskać to i tak okazja rynkowa. Póki co niech coś w seniorach pokaże, bo na razie to płakać nie ma co.
Poza tym w środku pola nie ma nikogo do rotacji - wypadł Pedri na 6 tygodni (pewnie finalnie z 8-10 znając dokładność prognoz naszego sztabu) i w zasadzie nie ma kogo wstawiać do rotacji bo mamy sumarycznie 3 pomocników: Gavi, Gundo, FdJ. Nawet nie o kontuzje chodzi ale goście nie zagrają 60 meczy w pełnym wymiarze na odpowiednim poziomie. A w zasadzie jedyny pomocnik do zmiany to Fermin...
Reasumując, kadra odchudzona, brakujące pozycje uzupełnione, choć niewiele zaplanowane długofalowo - raczej szycie doraźne i klejenie na gumę do żucia. Na sezon może starczyć ale latem znów mini rewolucja

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?