SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Jak dla mnie transfery to bezsens w tym momencie - dać się ogrywać Ferminowi, może Casado dostanie jakieś minuty no i w rezerwach jest jeszcze kilku gości którymi można rotować.
Ale to co mnie najbardziej rozwala to fakt, że kto by nie doznał kontuzji, to alternatywą jest Roberto... Cud, że nie rozpatrujemy go jako alternatywy dla MAtS'a
7
Kontuzji mógł doznać wszędzie, nawet idąc na trening. Reprezentacji nie obwiniam bo dziś po prostu kalendarze są przeładowane, dodatkowo jeszcze FIFA mundiale w Katarach w środku sezonu wymyśla. Też jestem wściekły że doznał kontuzji i bardzo się martwię jaki będzie tego efekt dla dalszej kariery. Ale taki Xavi mocno się dołożył do sytuacji - z Pedrim po pierwszym sezonie kiedy przeciążono dzieciaka ciągle mocujemy się z kontuzjami. Przy Gavim można było wyciągnąć wnioski ale nie - u nas nawet jak mamy solidną zaliczkę to Xavi trzyma część zawodników na boisku do końca. W tym sezonie Gavi już ma 15 meczów w Barcelonie za sobą, a przez poprzednie dwa sezony huknął ich prawie 100 zaliczając blisko 7000 minut co oznacza, że jako 17 latek rozgrywał blisko 50 spotkań w sezonie. Nie rotujemy składem odkąd Xavi jest trenerem i przez to ciągle ktoś jest na L4. Do tego preseason to jakiś cyrk obwoźny - może gdyby solidnie się do sezonu przygotować to byłoby lepiej ale oni większość przygotowań spędzili w samolocie latając po USA i grając jakieś mecze pokazowe. To wszystko się składa na taki efekt, że jak Xavi zobaczymy za rok jesienią to będzie dobrze
0
@626 jeśli mamy grać ofensywnym bocznym obrońcą (lub dwoma jak to robimy ostatnio) to tych 3 stoperów zabezpiecza tyły. A niezależnie od tego to z tych 5 stoperów ani Inigo, ani Araujo ani Christensen nie są okazami zdrowia i można zakładać, żę w każdym momencie sezonu przy najmniej jeden z nich jest niedostępny. A to powoduje że mowa co najwyżej o czterech stoperach i taka liczba do rotacji jest niezbędna
0
Dla mnie to żadna sprzedaż tylko ściągnięcie go znów do Barcy po sezonie. Jeśli zaczyna grać i zbierać doświadczenie to niech wraca po sezonie bo będzie z niego trochę pożytku. Wtedy do ŚO mamy Araujo, Kounde, Chadiego, Christensena i Martineza.
1
Poczekajmy jak będzie to wyglądało w okolicach przełomu marca/ kwietnia. Póki co to sobie wszyscy mogą mieć plany. Jak Fati będzie dalej grał z taką "regularnością" to u nas tych minut jeszcze mniej dostanie. Z drugiej strony póki co zamiana Felix - Fati w zasadzie niezauważalna, a z końcem sezonu oznaczałaby minus finansowy (transfer Felixa będzie droższy niż kasa uzyskana ze sprzedaży Fatiego, a sam kontrakt zapewne wyższy). Bramkowo póki co nie widzę kolosalnej różnicy za którą warto by było dopłacić. Ale na koniec sezonu możemy stracić Felixa, być może będzie odchodził Lewy, nawet zakładając przyjście Roque to kolejnego napastnika potrzebujemy. A czy to ma być Fati to już inna sprawa - moim zdaniem po kontuzjach mocno zgasł co nie znaczy, że nie wróci do grania na fajnym poziomie
1
Pisanie artykułów przez pismaków jest rzeczywiście słabe ale w ocenie Nico jest odrobina sensu. Choć jest to naprawdę fajny zawodnik to pasuje do naszego grania jak Dembele - gdzie w naszych meczach skrzydłowy ma przestrzeń do rozpędzania się?! Od dawna mówię, że transfery to trzeba przemyśleć a nie dokonywać, że "jakoś się gościa upchnie". Przyszedł Griezz, przyszedł Dembele, przyszedł Coutinho, wydaliśmy 500 mln i żadnego pożytku z nich nie było bo żaden nie miał miejsca na boisku wykorzystującego atuty tych gości (zostawiam z boku szpitalne przygody Dembusia). Suarez się sprawdził w Barcelonie nie tylko dlatego, że był świetnym napastnikiem ale dlatego, że cały system gry był taki, że mógł swoje atuty wykorzystać, potrafił zagrać kombinacyjnie itd. Nico jest świetnie wyszkolony technicznie, ma kiwkę, ma szybkość tylko ile my meczy zagramy w sezonie w których będziemy grali z kontry, żeby on się mógł rozpędzić? Przecież poza Realem to w zasadzie większość zespołów w lidze w meczach z nami się broni i to my prowadzimy grę. Nie oznacza to, że nie atakują ale my w ataku mamy naprzeciwko silnie zbudowany blok obronny. Gundu to był transfer przemyślany, gościa który w ten system grania może wejść i podnieść jego poziom. Ale Nico moim zdaniem takim transferem nie by nie był.
0
Młodych gości sporo robi dobre pierwsze wrażenie, ale później kolejne drobne sprawy składają się na ich dalsze losy. W przypadku Moriby myślę, że pozostanie w tym konkretnym momencie więcej by mu dało piłkarsko. Wybrał inaczej i rzeczywiście jest na poważnym zakręcie. Może jeszcze z niego wyjdzie - piłkarskie umiejętności miał na niezłym poziomie i mógł się rozwinąć ale myślę, że głowa hamuje to wszystko. Nie agenci, nie rodzina - głowa. Bo gość ma 21 lat i już jest zdolny do podjęcia decyzji nie pod wpływem agenta czy kogokolwiek innego
2
Sporo trafnych spostrzeżeń w artykule, lubię czytać te felietony. Moje zdanie od dawna się nie zmienia - po dwóch latach pada tytułowe pytanie dlatego, że Xavi to póki co przeciętny trener. Pisałem o tym niedawno - mecze wygrywamy nie dlatego, że wybitnie przygotował zespół, tylko dlatego że mamy indywidualnie lepszych zawodników niż większość naszych przeciwników. Ale nawet w takich warunkach nie udaje nam się w meczach dominować, są bardziej przepychane niż wygrywane. Po dwóch latach pracy Xaviego nie wiem jaki ma On pomysł na grę drużyny. Krytyka Romeu trafna choć jego mankamenty przykrył FdJ - pozwolił się skupić Oriolowi na obronie i szło to nieźle. Ale od początku było jasne, że to nie ma być transfer na wielkie mecze lecz uzupełnienie składu. A Xavi usprawiedliwienia przytaczał już w końcowym okresie kariery zawodniczej w Barcelonie, a teraz tylko to powiela. Niestety, dla mnie to oznacza, że on nie ma umiejętności na poprawę sytuacji. Bo jeśli nasza gra zależy od długości trawy i nastawienia prasy, to znaczy że jest bardzo słabo. Ale właśnie - są tacy jak Guardiola czy Klopp, którzy budują zawodników, podnoszą prezentowany przez nich poziom i są tacy jak Xavi, dla których jedynym rozwiązaniem jest transfer i metoda "na udo" - albo się udo albo się nie udo. No i niestety Barca to jest team zagadka - może się trafić taki mecz jak Superpuchar z początku roku albo dominacja RSSS czy pobicie przez Shachtar
5
Xavi już w końcowym etapie jako piłkarz pierdzielił głupoty po przegranych ale widać że z wiekiem idzie to w level hard - jak nie trawa to prasa. Ludzie, goście co dostają kilka milionów rocznie, żyją z hobby, w klubie zapewniają im samochody, kasę na mieszkania i jedzenie, a oni są zestresowani?! Ja rozumiem, że fala hejtu czasami jest porażająca ale można ograniczyć czytanie takiego gówna, a po drugie zacząć porządnie grać. Panowie - jesteście w Barcelonie, jest to najwspanialszy klub świata i świetne miejsce do życia, ale poziom trzeba prezentować najwyższy. Tu nie wystarczy wygrać - tu trzeba jeszcze odpowiedni styl zaprezentować. Ja wiem że to trudne bo nawet w Realu oczekują tylko wygranych ale nad tym trzeba myśleć zanim decydowaliście się tu przejść.
A pretensje do Yamala rozumiem - gość ma 16 lat a ma zadatki na nurka gorszego niż Neymar. Przecież to już kolejny raz kiedy się kładzie zanim przeciwnik podejdzie. Bardzo dobrze go tam któryś z Alaves zrugał, to samo powinien zrobić Xavi, a jeśli Lewy też mu kilka ciepłych słów dodał w tej sprawie to tym lepiej - właśnie na to liczyłem jak przychodził do Barcy. Zaczyna się młodemu sodówka i trzeba to w zarodku zdusić bo jest kompletnie nieefektywny od jakiegoś czasu - nie oczekuję od niego 15 bramek w sezonie ale kolejne próby wymuszania fauli są karygodne
3
Przyznaję, że byłem jednym z tych który zagłosował w przywołanej ankiecie za "stagnacją" choć długo wahałem się czy nie kliknąć "regresu" (stagnacja w perspektywie czasu to zawsze regres). Nie panikuję, nie oceniam pracy Xaviego z perspektywy ostatniego słabego okresu. Moja ocena to obserwacja całego jego okresu pracy. Początkowo widziałem odbudowywanie morale i to było świetne. Na fali entuzjazmu nawet słabsza kadra miała dłuższe fajne okresy gry w piłkę. Był Traore, był dziadek Alves ale pozytywna energia tych chłopaków niosła. Niestety na samym entuzjazmie nie da się lecieć wiecznie. Progres wyników widzę, w statystykach też niby się zgadza ale po prostu mamy bardziej jakościową kadrę. Bo dziś w środku nie gramy Nico, 100 letnim Busquetsem, a na skrzydle nie biega Akomach tylko mamy Pedriego i Gaviego, doszedł Gundo, ustabilizował się FdJ, obrona to Araujo, Kounde, Inigo i Christensen, Daniego zastąpił Concelo, a Jutgle - Lewandowski. Moim zdaniem progres musiał nadejść ale nie wynika on z wielkiej pracy Xaviego tylko ze zwiększenia kadry. Jak jedzie się "czasówkę" starym Golfem III, a później wsiada się w Ferrari i jedzie ten sam odcinek to czas pewnie będzie lepszy ale nie znaczy to, że kierujący podniósł umiejętności tylko wynika z faktu że ma mocniejsze auto. Dziś Xavi dysponuje znacznie lepszym zestawem zawodników a ciągle gramy jeden porządny mecz na dwa - trzy miesiące. Kontuzji jest przemysłowa ilość. Poprawiliśmy grę w obronie? No tak, nawet biorąc w nawias zeszły sezon, który był anomalią, to nawet w tym lepiej to wygląda niż 2-3 lata temu. Ale dlatego, że Xavi coś wypracował czy dlatego, że dojrzał Araujo (który 3 lata temu był wyciągany z rezerw), doszedł Kounde, Christensen i Inigo, a Roberto na PO zastąpiony został przez Concelo? W zasadzie po dwóch latach nie ma pozycji, która uległaby osłabieniu, a każda została solidnie wzmocniona. Xavi jedyne rozwiązanie każdego problemu jakie przedstawia to transfer - z tego punktu widzenia rozumiem powołanie argumentu o sytuacji finansowej klubu. Ale przecież sytuacja finansowa nie gra na boisku, a zawodnicy są naprawdę mocni do dyspozycji. Na początku kadencji Xavi mówił o szerokim graniu, a zamiast tego w sumie gramy niewiadomo co. Klepanka też za bardzo nie gramy bo w sumie to wymienianie podań w środku pola. Mamy dwóch bocznych obrońców ofensywnie zaangażowanych - super, tylko że wtedy albo trzeba ich namówić do szybkich powrotów albo zabezpieczyć dodatkowym zawodnikiem ze środka pola. A u nas ani jednego schematu w tym zakresie nie zauważyłem. Jak ktoś mi wskaże jeden (1!!!!) schemat rozegrania akcji w ofensywie to będę wdzięczny ale dla mnie to bramki są wynikiem jakości zawodników a nie wypracowanych schematów.
Sceptycznie podchodziłem do zatrudnienia Xaviego, uważałem, że fajnie będzie jeśli podniesie nastrój i morale ale na nic więcej nie liczyłem. Nie jestem zatem rozczarowany ale i nie widzę szans na kolejny skok. Że City przegrało we wrześniu?! No sorry ale nawet nie wiem jak skomentować - zagrajmy na wiosnę choć 50% jakości City z tych przegranych meczy to pewnie wszyscy będziemy zachwyceni....
0
Moim zdaniem przerwa świąteczna będzie od tego by dyrekcja sportowa i zarząd zastanowiły się gdzie zmierza drużyna i czy zaczęła cokolwiek grać. Bo od dwóch lat usprawiedliwiamy mizerną grę czym się da, w tym kontuzjami, a sama ilość kontuzji jest ponadprzeciętna. I nieważne co w marcu - jeśli nie będzie do końca roku widać zalążka progresu to należy zacząć dogadywać nowego trenera na początek nowego sezonu. Nie może być tak, że drużyna przez dwa lata w sumie gra piach (z pojedynczymi dobrymi meczami), a Xavi ciągle wszystko tłumaczy, że potrzebuje kupić tego czy innego zawodnika. Ma na dziś naprawdę mocną kadrę, która jakiś styl powinna prezentować. Bo nie o wyniki chodzi tylko o to czy coś grają
2
Ja widzę jeszcze jeden problem - w tekście dość często przewija się temat kontuzjowanych zawodników jako przyczyna/ usprawiedliwienie. A dla mnie jest problemem, że tyle kontuzji jest i niewiele się zmieniło w tym temacie przez dwa lata. Wymieniono część sztabu medycznego, a w zasadzie można śmiało zakładać, że Pedri z sezonu straci 2-3 miesiące, ze 2 miesiące (sumarycznie) nie będzie Araujo, do niedawna średnio 3-4 miesiące można było wykreślać z planów Dembele, zaczęły się sypać nawet takie maszyny zdrowotne jak Lewy czy FdJ. Rozumiem, że to wygodne alibi ale jakoś w innych zespołach z TOPu nie widzę takiego wysypu kontuzji jak u nas. Co gorsza, prognozy co do powrotu po kontuzji można w ciemno zakładać x2.
W kadencji Xavi'ego widzę więcej minusów niż pozytywów, a sama rola Xavi'ego w tych pozytywach uważam, że jest przeceniana. Gramy lepiej niż na początku kadencji bo po prostu mamy lepszych zawodników. Gavi dziś jest lepszy niż Gavi dwa lata temu, Balde rozwinął się mimo Xaviego który na siłę go z klubu wypychał, tylko młody nie dał mu wyboru. W obronie mamy do wyboru czterech naprawdę świetnych stoperów, a na PO w 1,5 miesiąca zajechaliśmy Concelo. Pedri jak był zajeżdżany tak ciągle jest. Rotacji jak nie było tak nie ma. Koncepcji gry ja ciągle nie widzę.
Jeśli niewiele się zmieni w 2-3 miesiące to naprawdę czas szykować nowy sezon z nowym trenerem. Dziś na rynku dostępni są Gallardo i Flick, wkrótce może jeszcze ten Haag - to jest czas żeby dogadywać takich gości. Xavi na dziś jak dla mnie nie rokuje na przeskoczenie dość przeciętnego trenerskiego poziomu. Zawodnikiem był magicznym, trenerem jest średnim.
2
A ja przeczytałem z ciekawością. "mniejsza klarowność umysłu"... no ciężko się nie zgodzić. Mówiłem już rok temu żeby nie trzymać go na siłę i teraz nie żałuję, że odszedł. Nawet nie chodzi o to jak mu idzie w PSG ale o to co dawał Barcelonie, a to nie było nic sensownego. Płaciliśmy mu sporo, pewnie musielibyśmy płacić jeszcze więcej, cały czas tłuklibyśmy temat odnowienia kontraktu, a na koniec jak byśmy spojrzeli na boisko to pewnie od grudnia do kwietnia byłby niedostępny, zanotowałby pierdyliard strat i strzelił 5 bramek. Ogólny bilans byłby dla klubu słaby. A tak mamy przychód z transferu, wolniejszą przestrzeń w kontraktach, a na boisku miejsce dla Yamala
4
A to duński Ronaldo nie wciągnął ligi nosem? Nie jest mi ich szkoda, nie miałbym nic przeciwko żeby spadli jeszcze z poziom niżej. Jest to klub którego nie lubię. Real to nasz rywal, który nakręca nas w rywalizacji i jako klub ma mój szacunek. O drugoligowcu tego powiedzieć nie mogę
0
@waletpl to niestety też prawda. Może jeszcze Langlet trochę spuści z tonu i zejdzie na ziemię z wyborem klubu. Nawet dzielenie się tą pensją jest lepsze niż płacenie jej w całości i niech idzie śladami BigSama do jakiegoś Lecce - tam coś popyka, my mu nie płacimy wszystkiego i może się ktoś zlituje i go zabierze. Ale generalnie też przewiduję, że na pasku wypłat będzie nam jeszcze widniał przez dwa sezony...
6
To się zrobiła dość solidna ekipa to gdzie ma się łapać do składu. Co swoje to tam zagra ale generalnie to nie ma co liczyć, że będzie podstawowym stoperem. On właśnie niech się oswaja z rzeczywistością - liga arabska czeka bo w Europie to na pewno nie drużyna z celami wyższymi niż utrzymanie
2
Jaka miła odmiana - to co podkreślała część w komentarzach. Po erze Busiego, Alby i Messiego czy nawet Xaviego jako kapitana ciągle musieliśmy słuchać, że drużynie trzeba zaufać, że wyciągną wnioski itd. A teraz wchodzi 18-latek i mówi, że on porażki nie akceptuje, że chce wygrywać, a rolą drużyny jest zasuwać. Wstaje Gundu, który trenował pod okiem dwóch najlepszych trenerów ostatniego 20-lecia i mówi, że on nie po to tu przyszedł, żeby przegrywać z Realem i zblazowanej szatni nie chce oglądać. Ja też jestem zdania, że jak prowadzisz w meczu u siebie, sensownie kontrolujesz grę to porażka w 92 minucie powinna wkurzać i w szatni to powinno wszystko latać, a nie rezygnacja na twarzy.
Zamykając dyskusję o meczu to dwa spostrzeżenia - w zeszłym sezonie my przepchnęliśmy w końcówce mecz wiosenny w lidze, teraz poszło odwrotnie. Zdarza się, po prostu to dwie wyrównane drużyny.
Po sezonie pisałem w komentarzach, że skoro mamy kiepsko z finansami i mowa o tym, że musimy sprzedać kogoś istotnego za sensowną kasę, żeby odblokować się na rynku, to skoro nie pykło z Fatim, to ja bym sprzedał MAtS'a. On już poprzedniego sezonu nie powtórzy, w którym łapał w zasadzie wszystko. Dziś jest poprawny, na pewno obrońcom daje pewność siebie ale w zasadzie żadnego meczu nam jeszcze w tym sezonie nie wybronił. Co leci w niego to broni, co leci obok to w sieci. O bramkę na 1:2 się nie czepiam, ale wyrównanie dla Realu w taki sposób w zeszłym sezonie by nie wpadło. I nie tylko dlatego, że obrońcy nie pozwoliliby na ostrzeliwanie bramki z dystansu...
2
Perez to nie wybiera się na mecz bo znał obsadę sędziowską i wszystko już jasne jak się mecz skończy. Niech nie wystawiają rekonwalescentów - nie żebym się bał odnowienia urazów ale przydadzą się w kolejnych meczach żeby zastąpić zawieszonych zawodników, którzy wylecą z boiska w najbliższym starciu
3
Wypowiedź przedstawiciela klubu to po prostu zwykła ŻENADA dla której nie ma żadnego usprawiedliwienia. Sorry ale to jest wypowiedź klubu i w złym świetle stawia klub.
A druga sprawa to sam Vini - ja generalnie za gościem nie przepadam ale krytykowanie go za popisy techniczne jest słabe. Jest młody, jest Brazylijczykiem z których większość uwielbia popisy (wyjątkiem w kadrze był Dunga), ma świetną technikę to strzela popisy. Naymar też je uskuteczniał (szczególnie w pierwszych latach) - prawo młodości i tych co mają technikę. A w Hiszpanii to jakaś paranoja z tym jest. Puszczenie piłki między nogami, sombrero czy cokolwiek innego postrzegane jest jako upokorzenie przeciwnika. Kurde - jest dobry to niech się popisuje. Jak w weekend któremuś z naszych graczy założy siatkę czy przerzuci nad którymś piłkę to też przeklasnę bo uwielbiam oglądać fajerwerki techniczne na boisku, nawet jeśli niewiele dają. A w pokazywanej akcji to obrońca był frajer - stoi i patrzy zamiast próbować odebrać piłkę. Vini dla drużyny uzyskał korzyść - najpierw kilka sekund, później jeszcze aut
10
Żenująca ta dyskusja w Madrycie - mają pretensje że nieprawidłowe bramki są anulowane po videoweryfikacji. Ja rozumiem gdyby sędziowie jakoś kulawo z tego VARu korzystali i zabierali im bramki prawidłowe. Ale tak to trochę jakby złodziej narzekał, że po udowodnieniu mu kradzieży ma oddać zrabowane rzeczy.
Zamiast narzekać to niech lepiej wytłumaczą zawodnikom, że koniec z uznawaniem bramek z metrowych spalonych - jak nie wiedzą co to spalony, to niech ich ktoś z tego przeszkoli...
0
@tbas było w artykule z wypowiedziami Estanis'a Pedrola
0
Jakby jeszcze Gallardo przyszedł w miejsce Xaviego to taki Alvarez byłby świetną opcją. Ale przy naszych finansach i możliwym mało pomyślnym finale caso Negreida to zejdźmy na ziemię bo finansowe FP to może być nasz najmniejszy problem
3
Jeśli dalej będzie się rozwijał tak jak teraz to opcja odkupu za 7 mln jest dla nas świetną wiadomość. Za tą cenę do rotacji na nowy sezon to świetna wiadomość - myślę że na tym etapie sezonu znacznie ciekawsza od powrotu Fatiego
0
@xavi890 dla naszej reprezentacji w głowach piłkarzy mecze mają różną długość - w czerwcu po 45 minutach głowami byli na wakacjach jak wskazał nasz tytan defensywy...;) Napisałem "podobno" bo nie oglądałem - bazuję na komentarzach od osób które oglądały. Ale to że piszesz o 10 minutach to mnie nie zaskakuje jeśli chodzi o naszą reprezentację
0
Wszystko fajnie tylko nie wiem dlaczego we wstępie artykułu już wskazane, że decyzja nieoczekiwana. Chyba, że niespodzianką jest to, że w ogóle zawieszenie utrzymali. Bo to że je skrócili to chyba niespodzianką nie jest dla nikogo w Hiszpanii, a tym bardziej na tym forum. Nasz zawodnik miałby z tego nadzwyczajne podwyższenie kary bo pewnie liczą się intencje itd. Szkoda gadać...
0
Mecz z Wyspami był ciężkostrawny - całe szczęście w międzyczasie miałem jakieś inne zajęcie bo jakbym miał w całości być skoncentrowany na meczu to albo by mi oczy zalały się krwią albo bym usnął. Nie wiem jak wczoraj to wyglądało, podobno w drugiej połowie Polacy cisnęli ale remis z Mołdawią jest niewytłumaczalny i nie ma na to żadnych usprawiedliwień. Dziś czytałem komentarz że może zmiana pokoleniowa nie wiązać się z utrzymaniem stałych awansów do dużych turniej i że wracamy do walki o te awanse. I może nie jest to tak dalekie od prawdy - póki co nie widzę skrzydłowych na poziomie Błaszczykowskiego czy chociaż Grosika, o bocznym obrońcy na poziomie Piszczka możemy pomarzyć, następcy Glika nie widzę gotowego "na już". W ataku Świderski coś wciska i lubię go oglądać, ale w sumie i środek pola też obniżył loty. Bo można śmiać się z Krychy i uważam, że od co najmniej dwóch lat w kadrze grać nie powinien ale pokażcie mi choć jednego zawodnika na poziomie jaki prezentował w czasie gdy grał w Sevilli. Niestety, ale poziom póki co nie daje gwarancji wyników i nie jest to zależne od tego kto jest selekcjonerem. Może ci goście wskoczą na wyższy poziom ale póki co go nie prezentują i stąd mamy problemy z Mołdawią
10
Hitem to jest uwolnienie się w ciągu dwóch lat od pensji Messiego, Busiego, Alby, Pique i Dembele, Griezzmana a my ciągle nie możemy rejestrować zawodników. Albo tam jest gorsze manko w kasie niż wszyscy zakładamy w najczarniejszych scenariuszach, albo te przepisy FFP w LaLiga to jest jakieś kompletnie niezrozumiała paranoja. Bo przypominam, że przychody całkiem niezłe odnotowaliśmy wyprzedając trochę udziałów w poszczególnych spółkach
0
@LatajacyHolender Wpisuję Goretzke bo to świetny zawodnik środka pola a ja nie uważam, że my potrzebujemy klona Busquetsa czy że powinniśmy grać typowym DM - potrzebujemy kogoś kto sporą część ciężkiej roboty w środku pola załatwi a będzie tam dzielił miejsce z FdJ. Wpisałem go jako alternatywę sugerując w pierwszej kolejności wgląd w ligę francuską, a dalej szukanie jakiejś perełki w ligach brazylijskiej/ argentyńskiej/ portugalskiej.
Ogólnie artykuł takie bajdurzenie - nazwiska przytoczone chyba pierwsze lepsze, bez analizy co my w zasadzie mamy grać
0
Ja bym patrzył w lidze francuskiej - tam mieli łatwość kreowania nieoczywistych zawodników którzy finalnie okazywali się ciekawymi postaciami. Przypominam, że to stamtąd kiedyś ściągaliśmy nijakiego Yaya Toure i wcale majątku na to nie przeznaczaliśmy.... Guido Rodrigueza traktuję jak ponury żart. Jeśli szukamy ukształtowanych nazwisk to Goretzka choć to pewnie opcja z kosmosu ze względu na nasze finanse. Trzeba zerkać w lidze brazylijskiej, argentyńskiej czy portugalskiej. Był do wzięcia młody Urugwajczyk, nie wiem czy finalnie w tej Arabii wylądował ale pieniędzy wielkich nie trzeba było kłaść. O Zubimendim też raczej zapomnijmy. Cenę za Altimira można obniżać posiadanymi udziałami w karcie Abde ale póki co nie będzie z tego wielkiej kwoty
1
@Brashearr Dokładnie tak jak mówisz. I nie jak w komentarzach poniżej - nie tylko "mięśniówki" mogą obciążać sztab. To jest kwestia przygotowania ciała do wysiłku, odpowiedniego wzmocnienia mięśni. Bo oczywiście - sztab nie ma wpływu na to, że Gavi wpada w kolano Kounde. Ale sztab ma wpływ na to, że zawodnicy są właściwie wytrenowani w okresie przygotowawczym. Sztab ma też wpływ na to, że zawodnicy podlegają rotacją i nie są na przełomie września i października po znacznych dawkach meczy. Bo wtedy oczywiście - pech może być że więzadło poleci. Ale jeśli noga nie jest przeciążona a mięsień odpowiednio zbudowany, to amortyzuje taką sytuację i wcale nie musi się kończyć kontuzją. A u nas kolejny sezon mamy dokładnie taki sam - przypominam, że do zeszłorocznego jesiennego Clasico przystępowaliśmy ze zdrowym Ericiem i wracającym po kontuzji Kounde. Reszta była na L4. Dziś wyleciał Kounde, Araujo ledwo wrócił więc jak teraz będzie grał każdy mecz to może różnie to znieść. Linii pomocy nie mamy bo został tam Oriol, Gavi i Gundo, fajnie że wchodzi Fermin ale generalnie starcie w środku pola na dziś słabo widzę. Powrót FdJ i Pedriego to będzie opcja ale ciężko po nich oczekiwać formy świeżo po kontuzjach, o ile w ogóle się wyrobią z powrotem. W ataku Ferran, Felix i 16 - latek. Aha, pozbyliśmy się Erica i spoko - lepiej niech nabierze ogrania w Gironie niż u nas miałby grać ogony raz w miesiącu. Ale już Riada szkoda bo mógł rotować. W pomocy i w ataku nie ma kogo wpuścić więc w zasadzie na dziś mamy 11-stkę i nic poza tym bo na zmiany możemy wpuścić takie tuzy jak Roberto, Alonso i chłopaków z rezerw, których Xavi nie wpuści bo on nie z tych co dają szansę na łapanie doświadczenia